Witam wszystkich. Mam taki problem w sumie nawet nie problem tylko jestem ciekawy waszego zdania. Postaram się to szybko streścić. 
Poznałem 2tyg. temu dziewczynę. Szybka akcja i spotkanie w piątek. Wielkie IOI no to trzeba działać. KC wbite, potem resztę spotkania się całowaliśmy. Od tego spotkania pisała jak bardzo tęskni, że chce zmienić plany wakacyjne dla mnie, że mam pojechać z nią pod namioty bla bla bla głupie gadanie. 
Tydzień temu mieliśmy spotkać się w niedziele niestety w dniu spotkania sms ' nie dam rady poniósł mnie melanż '. Myślę spoko. Też nie miałem ochoty. Potem kolejna akcja po maturze mieliśmy się na chwile spotkać 'Zaspałam nie wyrobie się w pół h' No spoko nie umaluje się w tak krótkim czasie.
Potem widzieliśmy się jeszcze 2 razy w tym raz na koncercie. Ponowne gadanie jaki jestem cudowny, fantastyczny, że mam w sobie to coś i chce być ze mną itd. Pierdolenie wiem.
No i umówiliśmy się w sobote na koncercie by wpadła do mnie bo ja nie mam kasy/miesięcznego by jechać do niej. Po za tym mi się nie chce niech sama się wykaże. Powiedziała, że będzie. W niedziele wieczorem 'nie dam rady, nie mam kasy' Już nie było 3x spoko. Olałem to już kompletnie bo nie mam siły się denerwować zwłaszcza, że byłem po meczu.
Wczoraj chwile pogadaliśmy (ona zainicjowała rozmowę) Aktualnie cisza. Nie mam zamiaru pisać i się sam umawiać na spotkania. Ogólnie mam wywalone na to co ma być to będzie. Lubię ją i tyle.
No i chce wiedzieć czy na moim miejscu olalibyście czy może dali jej jeszcze szansę? ;>
Z góry dziękuje za odpowiedzi i przepraszam za dziecinny temat.
Pozdrawiam Headhunterz.
"Lubię ją i tyle. No i chce wiedzieć czy na moim miejscu olalibyście czy może dali jej jeszcze szansę? "
Yhmmmmm... tak więc, czego od nas oczekujesz?
Time is a flat circle...
Odpowiedzi co zrobilibyście na moim miejscu.
Tak to ty jesteś zajebisty !
ja bym ją olał na twoim miejscu i poczekał aż sama zaproponuje spotkanie, jeśli nie to wyjebka:)
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Dokładnie zdystansuj się jak zobaczy że może sobie tak odwoływać spotkania to będzie robić tak ciągle bo ty poczekasz i zrozumiesz jak nie ma czasu lub pieniędzy to niech k**wa nie proponuje spotkań. Następnym razem powiedz wprost: "nie spotkam się z Tobą bo tyle razy odwoływałaś że straciłem wyrozumiałość" jak zacznie przepraszać to daj szanse ale na Twoich zasadach niech będzie miała okazje Ci wynagrodzić wszystko na kolankach:P pozdro
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Nie zadawaj głupich pytań. Oczywiście ze poczekać. Nakręca cie gadaniem i pulluje.
J.w nie proponuj jej już nic do czasu az sama sie nie wykaże.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Popieram Arturosa, jak Ci się coś nie podoba to o tym mów(tylko bez wkurwu), a nie baw się w jakieś nieodzywanie się, które nie wiadomo do czego doprowadzi.
Z jakiej racji ma jej powiedzieć, że mu sie nie podoba, że sie nie odzywa skoro oni razem nie są. Ona nie ma obowiazku sie odzywać, finito.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Właśnie. Nie jesteśmy razem to nie mogę jej nic zabronić, powiedzieć co ma a czego ma nie robić. Ostatnio chwile pogadaliśmy. Ma jakieś gorsze dni... ;d
Tak to ty jesteś zajebisty !