Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

określony typ kobiety: zołza?

28 posts / 0 new
Ostatni
witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274
określony typ kobiety: zołza?

Najbardziej kręcą mnie kobiety:
-pewne siebie (może udawać, może gwiazdorzyc - zwykle jak mówię na początku, że lubię pewne siebie to one takie się starają być)
-niezależne, mające swoje cele, pasje, hobby
-zdrowe egoistki, które nie będą patrzeć na mnie jak w obrazek
-niedostępne pt. nie mam dziś ochoty na seks, zostaw mnie; nie całuj mnie właśnie się umalowałam
-potrafiące zaskakiwać kusicielki -od czasu do czasu pomyśli nad taką bielizną, że głowa mała i pokaże mi ją ukradkiem w windzie
-czasem matkujące "znowu ja muszę o wszystkim myśleć", "idziemy jutro na zakupy"
- niezazdrosne (bądź ukrywające zazdrość - kręci mnie,że są takie twarde, sztuki)
-idealnie ubrane i umalowane

Po pierwsze mam takie pytanko - myślicie, że to trochę zboczone? Ktoś tu wstawił ostatnio tę scenę: chciałem powiedzieć żeby podała sól,ale powiedziałem kurwo zmarnowałaś mi 20 lat mojego życia. Kręci mnie bycie z taką zołzą, suką czy jak to nazwać. Lubię się czasem podporządkować, być pod pantoflem (zgrywam często twardego i karce laski za jakieś jej fochy, a tak serio lubię jak się zachowuje jak księżniczka. Chyba najfajniejsze jest to że suma sumarum mogę taką laskę okiełznać i zerznąć w domowym zaciszu:) Podziela ktoś moje upodobania? Toksyczne myślenie czy tylko fetysz?

Zakładam ten temat,bo wiem, że zawsze te czarne charaktery w obiegowej opinii są bardziej sexy, a tutaj dużo panów biega za swoimi suczkami... tzn. Paniami chciałem powiedzieć.
Mój cel jest taki: być w oczach takiej kobiety prawdziwym facetem, na pewno nie typowym pua, ale jednak wartościowym, a nie pantoflem. Da się coś takiego utrzymać?Ktoś tak ma?

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Mój cel jest taki: być w oczach takiej kobiety prawdziwym facetem, na pewno nie typowym pua, ale jednak wartościowym, a nie pantoflem. Da się coś takiego utrzymać?Ktoś tak ma?

w moim mniemaniu powinieneś takim facetem stać sie dla siebie, a nie dla kogoś, bo ludzie przychodzą i odchodzą a własne zasady i charakter zostaje z tobą, teraz sam sobie odpowiedz czy warto u takiej osoby zabiegać o uwagę i poklask Wink

they hate us cause they ain't us

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

O, mądrze napisałeś:) To na pewno, do tego dążę, ale jednak bycie z takim typem kobiety wiąże się z pewnym podporządkowaniem, bo inaczej to nie będzie to. To tak jakbyś był brutalem w seksie, ale zgrywał co i raz poddanego pieska żeby zobaczyć swoją kobietę w odsłonie sadystycznej:) Gdzieś ucieka ta własna osobowość.

Beg
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2014-04-02
Punkty pomocy: 5

myślę że to nie jest jakoś zbytnio zboczone - sam lubię jak dziewczyna potrafi mnie zdominować ( w sensie strikte kiedy to ona potrafi mnie przycisnąć do muru i pocałować ) :> zadziorne kobitki są ok - zależy od twojego charakteru ale nie na zasadzie że ona jest silniejsza tylko że oboje macie silne osobowości Wink

Kisex
Portret użytkownika Kisex
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Pomorze Zachodnie

Dołączył: 2010-07-16
Punkty pomocy: 196

Ja również wolę się pomęczyć zdobywając kobietę. Miałem parę razy, że to kobieta chciała ze mną być, poznać mnie. Nigdy nie skorzystałem! Zawsze wolę samemu się postarać, otworzyć ją na siebie i patrzeć jak coraz bardziej do mnie lgnie. Nie ma lepszego uczucia gdy z pełnej rezerwy dziewczyny zrobisz taką co się przed tobą otworzy.

Oczywiście nie można popadać w skrajność. Dziewczyna co będzie egoistką, absolutnie niezależna to nie jest dobry materiał na dziewczynę. Po co takiej facet? Chyba tylko żeby komin przepchać. Ja lubię czuć się potrzebnym a nie grać rolę żywego wibratora. Znam takie dziewczyny, które są bardzo zaradne, samodzielne i są same. Żaden facet ich nie chce mimo, że one chcą faceta. Kto z taką długo wytrzyma? Ja na pewno bym się w takie coś nie pakował.

Sic Luceat Lux

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Wiem właśnie, ja też muszę być w jakimś stopniu wyzwaniem i trochę dominować. Ogólnie to teraz jestem z dziewczyną, która ten ideał po części spełnia. Najgorszy problem jest taki jak ze mnie (faceta ze swoimi zainteresowaniami, otwartego) zmieniam się w chłopca na posyłki - na początku ją to kręci, że tak ulegam, że ją odwożę do domu "z pocałowaniem w rękę", że tak ją przytulam ciągle i klepię po tyłku, ale po 2 dniach bycia uległym pantoflem, pojawia się u niej lekkie zniesmaczenie/nuda/wkurzenie/chęć całkowitej dominacji. No i wówczas muszę powrócić do bycia "sobą": zajmuję się swoim hobby, trzymam większy dystans, luz itd. No i ona znów jest zainteresowana, tęskni, pisze miłe smski itd.

Czy taki tryb działania jest wg was ok? Da się jakoś przedłużyć dni pieskowania tak żeby ona nie traciła zainteresowania? Czy to typowe robienie jej zamieszania w głowie, które prowadzi w dobrą stronę?

cooli, tekst ten jest najbardziej seksi jeśli idzie w parze z lekką zlewką, czyli bez "kochanie", a wraz z krzątaniem się po domu. Można wtedy taką kobietę złapać gdzieś między kuchnią a salonem i ostro klepnąć w tyłek:) Po tym konieczne jest oburzenie i tekst: "wychodzimy":)

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"-pewne siebie (może udawać, może gwiazdorzyc - zwykle jak mówię na początku, że lubię pewne siebie to one takie się starają być)
-niezależne, mające swoje cele, pasje, hobby
-zdrowe egoistki, które nie będą patrzeć na mnie jak w obrazek
-niedostępne pt. nie mam dziś ochoty na seks, zostaw mnie; nie całuj mnie właśnie się umalowałam
-potrafiące zaskakiwać kusicielki -od czasu do czasu pomyśli nad taką bielizną, że głowa mała i pokaże mi ją ukradkiem w windzie
-czasem matkujące "znowu ja muszę o wszystkim myśleć", "idziemy jutro na zakupy"
- niezazdrosne (bądź ukrywające zazdrość - kręci mnie,że są takie twarde, sztuki)
-idealnie ubrane i umalowane"

Obawiam się, że takiego modelu nie znajdziesz. Przedstawiony zestaw jest niespójny. Załóżmy, że na jego podstawie zbuduję model siebie.

-pewne siebie - OK, ale nie staram się, jestem pewna siebie
-niezależne, mające swoje cele, pasje, hobby - OK
-zdrowe egoistki, które nie będą patrzeć na mnie jak w obrazek - OK
-niedostępne pt. nie mam dziś ochoty na seks, zostaw mnie; nie całuj mnie właśnie się umalowałam - OK
-potrafiące zaskakiwać kusicielki -od czasu do czasu pomyśli nad taką bielizną, że głowa mała i pokaże mi ją ukradkiem w windzie - OK
-czasem matkujące "znowu ja muszę o wszystkim myśleć", "idziemy jutro na zakupy" - rzadko, w zasadzie jedyne co robię, mogę pomóc w doborze ciuchów (w sklepie)
- niezazdrosne - OK (pewność siebie się kłania)
-idealnie ubrane i umalowane - NIE - nie zawsze mi się chce wyglądać jak spod igły i na wystawę psów rasowych (nie myl z zaniedbaniem, ale sorry - czasami mam ochotę pochodzić swobodnie ubrana i bez makijażu) - zdrowy egoizm.

Pytanie

Możesz znaleźć taką kobietę, to nie jakiś siódmy cud świata (bynajmniej) - ale czy Ty będziesz na tyle spójny i konsekwentny w swoim postępowaniu, żeby nie wydało się, że udajesz kogoś, kim nie jesteś?

Nie da się żyć wg zasady: dzisiaj pieskuję i w środę też, w czwartek zamieniam się w Alfę, w piątek znów merdam ogonkiem, w sobotę na imprezie dam jej klapsa przy kolegach (niech zobaczą, kto tu rządzi), w niedzielę zrobię obiad i posprzątam w kuchni, w poniedziałek ona obciągnie mi w trakcie śniadania, we wtorek coś tam, coś tam...

Trzeba się zdecydować.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Właśnie chodzi o to, że ja jestem nieprzewidywalny i zmienny. Nie chciałabyś mieć takiego faceta, który ma swoje cele, dążenia, bywa mocny, a czasami się do ciebie tuli jak mały piesek i słucha twoich poleceń? Chodzi o to, że ja w sumie nie udaję - raz jestem taki a raz taki, tylko że mam odczucie, że muszę się przy kobietach hamować z pewnymi zachowaniami żeby nie przegiąć z byciem uległym, bo mogę zbyt głęboko wejść pod pantofel.

Twój profil mi się podoba:) W sumie z tą pewnością siebie i brakiem zazdrości to rzadkie okazy - przynajmniej ja rzadko na takie trafiam, a ty dużo takich kobiet znasz?
Co do stroju i makijażu to wiadomo, że każdy czasem jest w dresie czy w mało seksownej piżamie, ale chodzi o to żeby na ulicę się ładnie ubierała żebym miał się czym chwalić;)

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Właśnie chodzi o to, że ja jestem nieprzewidywalny i zmienny."

No i to jest jedna z najgorszych cech nie tylko w związku, ale w ogóle w życiu. Po co babie iść przez życie z facetem, któremu nigdy nie wiadomo co do łba strzeli ? Im solidniejszym funduszem na przyszłość jesteś tym lepiej.

"Nie chciałabyś mieć takiego faceta, który czasami się do ciebie tuli jak mały piesek i słucha twoich poleceń?"

Naczytałeś się jakiś artykułów feministycznych czy jak ? Ja Ci odpowiem - owszem kobiety kochają takich przedstawicieli płci męskiej, ale pod jednym warunkiem: że ona takiego sobie urodzi. Będzie później taki patrzył w matkę jak w obraz, kochał miłością nieograniczoną i wszelkie płacze wyciszał, gdy tylko dobierze się do piersi. No jak takiego słodkiego bobasa nie kochać ? Ona zwariuje na jego punkcie. Ja to bardzo często obserwuję. Nigdy nie widziałeś takiego widoku ? To się nazywa instynktem macierzyńskim.

Oczywiście zdarzają się i takie sytuacje, że kobiecie coś odbije i znajdzie sobie takie "dorosłe" dziecko by mu pomatkować trochę, ale to się wkrótce jej znudzi bo już jedno dziecko ma.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Nie naczytałem się, po prostu sprawia mi przyjemność takie zachowanie i to, że widzę wtedy w kobiecie taką czułość, matkę jakby, która wysłucha, pogłaszcze po główce, ponarzeka na mnie. Nie wiem czemu, ale mnie to kręci i podnieca i na taką kobietę mam ochotę. Może jakieś złe relacje z matką w dzieciństwie czy inne pierdoły wchodzą w grę, ale pytanie czy ma sens się zmieniać, bo kobiety kochają tylko facetów stabilnych?
Mam taką bliską koleżankę lesbijkę i ona jest w związku z kobietą, gdzie raz jedna jest stroną stabilną a raz druga. Może powinienem zostać lesbijką:)

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Nie chciałabyś mieć takiego faceta, który ma swoje cele, dążenia, bywa mocny, a czasami się do ciebie tuli jak mały piesek i słucha twoich poleceń?"

Nie.

Owszem, każdy nawet największy twardziel ma swoją piętę Achillesa, w którą można go celnie ugodzić, ale po co?
Wiesz, mówi się, że prawdziwy facet płacze tylko wtedy, gdy umiera Mufasa - i ja mogę się pod tym podpisać (oczywiście, wiadomym jest, że ten Mufasa to tylko alegoria). Są chwile w życiu każdego faceta, kiedy jego łzy są świadectwem jego siły: gdy rodzi się jego dziecko, gdy umierają mu rodzice, gdy osiągnął coś naprawdę wielkiego - i to jest naprawdę potężne, taki widok zwala z nóg.

Ale gdy facet co parę dni odsłania podbrzusze bez powodu? Sorry, dla mnie to pipka nie facet.

Tuli się jak piesek i słucha poleceń? - NIE NIE NIE...
W żadnym wypadku.

Laska ma się ładnie ubierać - żebyś mógł się nią chwalić na ulicy?
Boszsz...

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

A kto nie chce pokazać się światu z piękną, zadbaną kobietą?Smile
Ubraną wg tego co mi się podoba i co mnie najbardziej kręci.

A co do twojego opisu faceta to strasznie rażą mnie kobiety, które tak myślą (być może widzę w nich swoje wady). Wymagania pt. płakać facet może tylko wtedy, wtedy i wtedy:) Jeszcze przykład z dzieckiem jako wyraz siły..eh
Do wymagań mojej wymarzonej dodałbym jeszcze: myśląca niekonwencjonalnie. Podam ci przykład, bo razi mnie twoje podejście. Kiedyś kochałem się w Salvadorze Dalim - malarz ze śmiesznym wąsikiem, może kojarzysz. Krąży taka słynna legenda, że zakochał się od 1 wejrzenia w pięknej, pewnej siebie kobiecie, żonie innego artysty (albo jakiegoś dyplomaty, nie pamiętam). Nie miał pojęcia jak ją odbić, ale wiedział, że musi ją zdobyć. Wysmarował ciało kozim gównem i poszedł na spotkanie z nią. Byli ze sobą do śmierci, a zdradzali się tylko pod koniec życia. Dobra, był pipką, ale co z tego? Miał zajebistą kobietę, która go wspierała przez 50 lat.
Ile jest kobiet myślących jak ty a ile Gal Dali tego nie wiem, ale liczę, że da się połączyć cechy z 1 postu z myśleniem Gali.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Ubraną wg tego co mi się podoba i co mnie najbardziej kręci."

Paradne Laughing out loud
Muzułmanie tak mają. Ich laski ubierają się w to co im się podoba Tongue - ale żyjemy w Polsce. Szukasz mocnej kobiety, która będzie chodzić ubrana w ciuchy wedle Twojego widzimisię? Litości.

W Dalim również kochał się Federico García Lorca (kojarzysz? poeta) i to z wzajemnością, i to taką "dogłębną" Tongue
Dali był artystą, ekscentrykiem, dziwakiem - raczej to niezbyt dobry przykład w odniesieniu do większości populacyjnej. Gala była jego muzą, ale też pseudo-mamusią - ogólnie ten malarz miał skłonności w kierunku androgenicznych kobiet (Amanda Lear chociażby, wieloletnia przyjaciółka). Dużo by pisać (historię sztuki mam opanowaną dosyć dobrze).

Obawiam się, że ciężko Ci będzie znaleźć mocną kobietę (z silną osobowością), która jednocześnie będzie znosiła płacze na piersi i klepanie po tyłku. Albo - albo. Albo się jest Dom-em albo Sub-em Laughing out loud
Ale życzę powodzenia.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

No, taka Gala to by mi właśnie pasowała. Ale muszę chyba lepiej zacząć malować, bo póki co żadna się wokół mnie nie kręci.
Lorcę kojarzę - głównie z filmu "Popiołki" - swoją drogą uwielbiam ten film. Wątku z Amandą nie znałem, ale zaraz poczytam.

Z tym ubieraniem to najlepiej jak trafi prosto w mój gust, bo słabo zmieniać jakiejś kobiece styl, ewentualnie bardzo delikatnie. Ale kobiecie ubierającej się w stylu sportowym nie narzucę sukienek bo to komiczne by było rzeczywiście.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Dlaczego Ci się podobał?
Mówię o filmie.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Po pierwsze dlatego, że Lorca, Dali, Gala to były szalone, ciekawe osobowości i fajnie było ich obserwować. Po drugie lubię filmy o pożądaniu, jak ludzie się zmieniają pod tym wpływem, jakie akcje robią, jak mówią coś czego nie myślą, jak kreują rzeczywistość. Po trzecie cała oprawa - świat sztuki, tu jakiś wiersz, tutaj impreza bohemy, fajna sprawa. I uwielbiam scenę końcową jak Dali maluje, ta jego kreacja i drżące J'arrive są dla mnie pobudzające do działania, że takie rzeczy jak np. malowanie są czymś pozwalającym jakoś funkcjonować, mieć poczucie, że się coś w życiu robi/tworzy.
A tobie się podobał czy nie?

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Świetna muzyka, tematyka którą lubię (malarstwo, sztuka, biografia), jeden z ulubionych aktorów.
Ogólnie spoko, ale nie żebym umarła z zachwytu.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

No to się zgadzamy:)

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

Witkacy, pobądź/pośmigaj a najlepiej pomieszkaj z jedną laską/kobietą/babą te kilka lat, z początku masz to:
-pewne siebie (może udawać, może gwiazdorzyc - zwykle jak mówię na początku, że lubię pewne siebie to one takie się starają być)
-niezależne, mające swoje cele, pasje, hobby
-potrafiące zaskakiwać kusicielki -od czasu do czasu pomyśli nad taką bielizną, że głowa mała i pokaże mi ją ukradkiem w windzie
-idealnie ubrane i umalowane

a po jakimś okresie będzie tak:
-zdrowe egoistki, które nie będą patrzeć na mnie jak w obrazek
- niezazdrosne (bądź ukrywające zazdrość - kręci mnie,że są takie twarde, sztuki)
-niedostępne pt. nie mam dziś ochoty na seks, zostaw mnie; nie całuj mnie właśnie się umalowałam
-czasem matkujące "znowu ja muszę o wszystkim myśleć", "idziemy jutro na zakupy"

czyli masz komplet, tyle że rozciągnięty w czasie...

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Oj tam gen, dlaczego tak brutalnie?
Poza tym, chyba każdy ma prawo czasami nie mieć ochoty na seks? Jak się raz na kwartał grzecznie odmówi, to już jakaś zbrodnia?

Jak mój partner wstaje o 6 rano, jedzie na basen, cały dzień gdzieś goni (bo akurat ma taki pracowity dzionek) i wieczorem jedyne o czym marzy to iść spać, a ja będę oczekiwać godzinnego maratonu - bo mi się chce - to jest fajne?

A co do zazdrości - raczej jeśli ktoś ma takie zapędy, to z biegiem czasu to eskaluje niż się zmniejsza.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Haha, dobre:)

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

Materiał na kochankę, a materiał na żonę to dwie różne sprawy Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Tia.... bo każda żona to tylko kłoding zamiast seksu uprawia, a jej ulubiona pozycja to na zdechłą żabę.

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

A kto tak powiedział?

Materiał na kochankę to kobieta nazbyt ostra, od której nie oczekujemy wierności, której pozwalamy na dominację, która pociąga głownie seksapilem.

Rozjaśniło się nieco? Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

A jak się trafi ostra, wierna, dominująca i seksowna kochanka to co?
A jeśli narzeczona jest wierna, ale przy tym ostra, dominująca i seksowna? Żona nie może pociągać seksapilem?

BTW - co rozumiesz pod pojęciem dominująca?
Pejcze, skórzane ciuchy i deptanie klejnotów, czy jak?

Jak dla mnie kandydatka na żonę (wierna), która przy okazji lubi seks etc... to nie jakieś dziwo niestworzone, znane tylko z podań i legend opowiadanych zimowymi wieczorami.

i jeszcze pod rozwagę:
(za wiki).
Zespół Madonny i ladacznicy – zaburzenie seksualne opisane przez psychoanalityka Renshava, polegające na ambiwalentnej postawie mężczyzny wobec natury kobiecej. W mentalności mężczyzny współistnieją dwa modele kobiety: Madonna – porządna, cnotliwa, idealna żona i matka oraz ladacznica – zmysłowa, rozpustna, dostępna, zabawowo traktująca seks.

Postawa ta według Renshava jest bardzo rozpowszechniona w kręgu kultury Zachodu i wynika z wychowania, lęku kastracyjnego, nieufności wobec kobiet i podwójnej moralności.

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

Mój lęk kastracyjny sugeruje mi nie rozbierać dla Ciebie na składowe istoty tej kwestii, przynajmniej w moim skromnym rozumowaniu Smile

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Tak, ale mnie się marzy ostra żonka, kochanka i mama w jednym:)
Jak by tego było mało dziś moja kobieta idealnie się wstrzeliła w to o co mi chodzi - przyszła, ja wróciłem z pracy. Zrobiliśmy sobie obiad, a potem zapytałem czy mi poczyta - czasem ją o to pytam i czasem czyta. Ułożyłem głowę na jej obfitym ramieniu (uwielbiam to że nie jest chuda, daje mi to takie poczucie właśnie bycia u mamy, jeszcze ubrała się a la kobieta w wieku 40 lat, ale kobieta seksowna). Po lekturze zachciało jej się seksu, więc wszystko było, także jestem bardzo zadowolony.
Teraz przymusowo dystans do jutrzejszego spotkania, bo już widziałem, że trochę jej moja podległa postawa nie pasi tzn. wciela się w rolę pani która ma pieska.