Z moich obserwacji wynika, że w grze dziennej odnoszą sukcesy wyłącznie inteligentni gracze. Istotą gry dziennej jest dobra zabawa i nie przejmowanie się rezultatami. Ważne też jest, wyciąganie wniosków z każdego kolejnego podejścia. W końcu właśnie to buduje nasze doświadczenie i kształtuje nasz charakter. Charakter gracza poznaje się po tym jak reaguje, w momencie gdy nie ma sukcesów. Wtedy właśnie wychwytujesz w swoim otoczeniu frustratów i excuserów. Takich którzy wysysają z Ciebie całą energię i przy których się tylko uwsteczniasz. Będą wytykać Ci, że mało ruchasz i pytać o efekty.
Żeby mieć prawdziwe sukcesy w tej dziedzinie po prostu trzeba wyrzucić ich ze swojego otoczenia. Czasami po prostu olać, urwać z nimi kontakt.
Uwodzisz dla siebie i dla własnego rozwoju więc zadbaj o to.
Mike
Tak, zgodzę się z Tobą. Zabawa w PU jest kluczowym fundamentem. Ktoś mądry kiedyś powiedział że facet w podrywaniu jest sam i miał przy tym dużo racji
Dlatego pewnie najlepiej jest wychodzić samemu.
Na swoim blogu opisałem pewnego razu różnice pomiędzy wychodzeniem samemu a z kimś i dość różne są opinie na ten temat.
PODCHODZIMY !!! :
Nie spinaj się tak przy podejściach, troszkę sztucznie to wychodzi. Miej wyjebane, będzie ci dane, żadna laska z filmiku nie wydawała się zainteresowana.
Obejrzałam filmik. IMHO nie bardzo
to widzę.
W tej galerii wyglądasz jak akwizytor cyfrowego polsatu, który łapie ofiary i próbuje im wciskać umowy.
Za dużo gestykulacji lewą ręką, machasz nią jakbyś termometr strzepywał. Taka nadmierna gestykulacja to jasny przekaz = czujesz się niepewnie i dlatego w ten sposób próbujesz przekonać rozmówcę do swoich racji (do tego, co mówisz).
Całowanie w rękę - tragedia w III aktach. To ma być naturalne i wynikać z kontekstu sytuacyjnego, poza tym NIGDY nie całuje się w rękę kobiety, gdy ta jest NA ZEWNĄTRZ - a w tym przypadku, można uznać, że jest na zewnątrz, bo ma na sobie WIERZCHNIE odzienie.
Koszula fatalna (rozchełstana pod szyją i jakaś taka rozmemłana).
Panny sprawiają wrażenie osaczonych. Nie wiem co mówią, ale na 100% jestem pewna, że tylko patrzą, żeby zwiać. Większość przyjmuje postawę bardzo defensywną: są usztywnione, trzymają założone na piersiach ręce (panna, którą dotykasz w plecy w czasie jazdy na ruchomych schodach), stoją nieruchomo i słuchają Cię uważnie, podczas gdy przez ich głowy przelatuje milion myśli (to taka obronna postawa typu: WTF? wariat? dewiant?).
Ogólnie, zachowujesz się nieco sztucznie, niestety nie wiadomo co mówisz, więc wnioskuję z mowy ciała.
Mnie nie uwiodło
"Wtedy właśnie wychwytujesz w swoim otoczeniu frustratów i excuserów. Takich którzy wysysają z Ciebie całą energię i przy których się tylko uwsteczniasz. Będą wytykać Ci, że mało ruchasz i pytać o efekty."
To chyba należy przestać wchodzić również na forum
Skupianie się na krytyce dla krytyki zamiast konstruktywnej jej wersji z wartością dodaną, jest tutaj stosunkowo często obserwowane.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
W sumie masz sporo racji, krytyka zawsze jest krytyką
za to z moich obserwacji wynika ze to cale pua niektorym mocno w dekiel uderzylo. Ja wszystko rozumiem, kazdy ma inne priorytety ale kurwa "charakter gracza"? Za duzo angielszczyzny panowie... W tym wszystkim ma byc przyjemnosc, fun, ta iskierka i radosc a nie rozkminianie jak przy szachach
no to co, autorze? Juz nie będziesz wstawiał do kazdego komentarza tego filmu? Bo to się nużące robiło!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"