Witam Panowie !
Odrazu mówię, że temat pewnie znany i rozpracowany, ale troche mętlik w głowie był, mniejszy jest, na szczęście juz go trochę ogarnąłem, ale po prostu chce znać wasze zdanie i wyciągnąć jak najlepsza lekcje
Mianowicie poznaje kobietę z która mam niesamowity ogień, na prawdę dawno tak nie miałem... Tempo znajomosci na prawde konkretne. Jest wszystko, super rozmowa, kino, dotyk, namiętność, zbliżenie. Od dziewczyny słyszę rzeczy typu ze jestem jej ideałem, ze takiego męża zawsze chciała miec haha
Widze jej mega duze zaangażowanie, mowi o zasadach w zwiazku mowi ze nie chce byc skrzywdzona, ogolnie widze ze bardzo jej zależny i ze bardzo dobrze to poprowadziłem. Znamy sie co prawda dwa tygodnie ale parę spotkań za nami i czuc ze jest bardzo dobrze... NAGLEEE, bo z godziny na godzinę ( dwie godizny wcześniej planuje ona 2 spotkania ze mna i mowi ze teskni ) przestaje odpisywać jak wcześniej no to zlewka. Na drugi dzien odwołuje spotkanie i mowi ze : "jak dla niej to wszystko za szybko".
Nieukrywam byłem w szoku bo bez powodu z godziny na godzinę zmiana. Ale odpisuje " Ok rozumiem Cie nie ma sprawy " podziałało bo odrazu przeprasza i od tego czasu minęły 3 dni wiadomości dostaje na przemian ze tęskni i chce buzi oraz ze sie boi ze mna porozmawiać i powiedzieć to co chce i nie jest to tak jak mysle , ze jej mega ze mna dobrze było ale za szybko poznaliśmy swoje cialo...sama tez do tego dążyła - wtf
Nie zachowuje sie jak obrażony, odpisuje ale duzo rzadziej i duzo chłodniej, powiedziałem ze jak juz to chce porozmawiać na żywo bo szacunek i rozmowa ponoć dla niej najważniejsza i tyle czekam, aż zaproponuje, ale zastanawiam sie co moze byc powodem i jak to rozegrać na swoja korzyść jeszcze.
PS: ona 24 lata po 6 letnim związku ( dosc kijowym zdrada, kłamstwo ) wolna od pól roku ale szczęśliwa ponoc z tego wzgledu.
Nie sadze zeby to było powodem bo bardzo cisnela w to aby ta relacja stala sie związkiem to sugerujac... Sam juz nie wiem...
Z gory dzieki za opinie i ewentualne rady jak powinno sie dalej postapic bo nie ukrywam troche mi zalezy...
Pozdrawiam
Uważaj na plaster.
To jej ST, że za szybko dzieje się wszystko. Sprawdza jak się zachowasz jak tak zagra.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Jak najlepiej sie zachowac i to odbić, tak jak Ja czyli dając jej do myslenia ze moze mnie stracic i ze to zrozumialem i ochlodzilem relacje?
Ciezko tez to chłodzić jak ogien byl ale dwa tygodnie...
Tak, ja bym odpuścił lekko. Zajął się sobą. Nie pokazuj że jest tylko ona i nic więcej poza nią.
Jak będzie spowrotem duże zainteresowanie to wtedy działaj zdecydowanie i w kierunku seksu.
Rób tak żeby ona sama chciała związku a nie pierdoliła, że za szybko.
Za szybko to Kubica zapierdalał i się rozjebał na zakręcie...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Chyba będziesz robił za plastra ...
6 lat ...tego się od tak nie zapomina,i nie zdziw się jak za jakiś czas dowiesz się ze wróciła do byłego.
Wciśnij z tej znajomości jak najwięcej dla Siebie przy czym nie angażuj się zbytnio a najlepiej wogóle.
POZDRO
Widzę, że w sumie robisz wszystko dobrze. Teraz trzeba tylko czasu.
Zawsze ten ST od każdej panny słyszę.
Zlewam to i mówię że niczego od niej nie oczekuję i działam dalej. Jak się miota i ma obiekcje to chłodzę, ograniczam kontakt i robię w tym czasie swoje praca/znajomi/hobby i inne panny oczywiście. One często miękną jak zobaczą z inną.
Jedna mi wypaliła kiedyś, że za szybko i inne duperele żeby zwolnić i na razie być znajomymi, a dalej się zobaczy w jakim kierunku to pójdzie. Byliśmy wtedy u niej, usmiechnąłem się mówiac, że polubiłem ją i znajomymi na pewno nie zostaniemy, bo mam ich wystarczająco. Powiedziałem, że musze zawijać normalnie buziaka dałem, przytuliłem - bez spiny. Parę dni bez kontaktu i się odezwała sama bo na mieście mnie zobaczyła na kawie z przyjaciółką. Skonczylo się, że byliśmy razem ponad 4 lata, w sumie najlepszy związek jaki miałem i nadal mamy zajebisty kontakt.
Z tego co piszesz, to jakbym się ustawił na twoim miejscu, to raczej bym spierdalał. Nie potrafię tego uzasadnić (takie przeczucie) i nie wiem jak ty to wszystko odczytujesz, ale ja bym spierdalał i to w podskokach.
Ktos moze mi wytlumaczyc na jakiej zasadzie dziala plaster? Jako ze bylem z niejedna laska zaraz po zwiazkach i faktycznie sa inne emocjonalnie i wala w hooy ST, ale u mnie zawsze sie to konczylo dlugimi zwiazkami. Jesli dajesz kobiecie duzo emocji i jestes wartosciowym gosciem to nie ma opcji ze zostaniesz plastrem. Jak dla mnie plastrem moze zostac ktos kto nie ma duzo do zaoferowania kobiecie albo jesli robi sie miekka pipa bo sie zaangazowal a laska nie (bo dopiero co wyszla z poprzedniego zwiazku).
Była w związku przez praktycznie całe swoje "dorosłe" życie. Od pół roku jest sama, ma 24 lata, to jeszcze za mało, żeby uświadomić sobie, że teraz przed dnia dopiero najlepszy czas w życiu. Z jednej strony dajesz jej to czego oczekiwałaby w związku i to ja do Ciebie ciągnie i fakt, że z przyzwyczajenia jest zawsze z kimś, z drugiej strony powoli też sobie uświadamia, że znowu wklei się w związek z kimś i nic z tego życia nie skorzysta tak jak by to btlo będąc singielka. St wali Ci, i to gołym okiem widać, żeby sprawdzić, czy może Cię zwodzic dopóki sama się nie ogarnie czy chcę wchodzić w związek czy być sama, jak widzi, że coś ogarniasz to robi się potulna bo nie chce stracić dobrej furtki. Rób dalej swoje, póki co jeśli jest tak jak piszesz to dobrze to rozgrywasz. Póki trzymasz emocje na wodzy to wszystko w Twoich rękach
Co do plastra, to większości zależy od rozstania, czy to gość okazał się łajzą i panna go rzuciła, czy gorzej to gość zostawił ją albo zamienił na inna, to wtedy ryzyko, że będzie chciała wracać do byłego jest większe i szansa na bycie plastrem również. Co nie zmienia faktu że ogarnięty gość nie będzie w tym uczestniczył.
i teraz ma moralniaka, w takim sensie że chce Cię do związku a nie przygody a wtedy nie można za szybko dać dupy, bo wyjdzie na łatwą.
Jak Dla mnie panna trochę nie dojrzała, może faktycznie za szybko się wkręciła, dała więcej niż chciała
Stary Wąż
Znasz ja I jej etap zyciowy lepiej niz ona sama. Zupelnie jakbys wszedl w jej umysl
pocieszaja mnie takie komentarze kiedy lubicie az nadto rozkminiac
Mysle ze tutaj to nie ma znaczenia