Nie będę pisał wszystkich szczegółów ale dziewczyna z którą się kiedyś spotykałem uznała mnie za frajera i kontakt się urwał. Ostatnio spotkałem ją przypadkowo, wziąłem ponownie numer telefonu. Dziewczynka podczas tego przypadkowego spotkania jakoś nie była wyraźnie mną zainteresowana ale prawie się popłakała jak zaczęła ze mną gadać ,więc postanowiłem że zadzwonię do niej. Wczoraj wybrałem jej numer i szma...... nie odebrała. I teraz pytanie czy próbować zadzwonić jeszcze raz (jutro czy pojutrze), czy większe prawdopodobieństwo na "cokolwiek" będzie jak ją zje.b.e jakimś sms'em, że po co mi du..ko zawraca (bo ja ją ignorowałem a to ona do mnie zagadała kiedy się spotkaliśmy). Wiem, że popełniłem kilka błędów dla których ma mnie za tego kogo ma, ale wydaje mi się że ciężko będzie spotkać dziewczynę do która mi tak pasowała, dlatego wolę się w jakiś sposób wysilić.
Spanikowałem jak mi zrobiła p&p, przepraszam za użycie słowa szmata ale doszedłem do wniosku, że ta dziewczyna tak na prawdę jest okropna i teraz na chłodno nie chce jej więcej widzieć.
Chłopie, Ty jesteś nieźle rozchwiany emocjonalnie... Odpuść, bo nic dobrego nie ugrasz w tej sytuacji, jak Ci tak emocje buzują.
"Don't trust the smile, trust the actions"
bardzo łatwo wyprowadzić Ciebie z równowagi. Wystarczy telefonu nie odebrać... a Ty już panikujesz. Popracuj najpierw nad sobą i swoimi emocjami.
"Wczoraj wybrałem jej numer i szma...... nie odebrała." - nie obnażaj się bardziej.
Nie odebrała to nie odebrała, zadzwoni to fajnie, nie zadzwoni, drugie fajnie.
Skoro związek się rozpadł, znaczy ona Cię zostawiła to znaczy, że sobie na to zasłużyłeś swoim zachowaniem.
Nie ta to inna.
Wiesz co kolego tak z ciekawości...możesz mi powiedzieć jaką masz pasję albo hobby?
Pytam bo jedna rzecz mnie uderza w pysk od jakiegoś czasu,a raczej pytanie Dlaczego część facetów traktuje kobiety i randkowanie/związki jako swój główny cel w życiu??? Przecież to prowadzi do destrukcji. Nie mówię, że Ty tak robisz bo Cię nie znam, ale duża cześć z Nas tak robi.
Przecież to jest gra.
Tylko trzeba się nauczyć zasad i czerpania radości z samego faktu grania.
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
nie wiem; czytam dużo o samodoskonaleniu, fotografuje, lubie odwiedzać kluby, siłownia, lubię spacerować, strzelanie z wiatrówki, gra w tenisa i nogę, zwiedzanie samochodem lub rowerem różnych miejsc.
"Wczoraj wybrałem jej numer i szma...... nie odebrała."
"po co mi du..ko zawraca "
po 1 nie powinieneś wyzywać panne od szmat i dziwek tylko dlatego że nie odebrała twojego telefonu
po 2 nie zawraca tobie dupy tylko poprostu dała ci swój numer telefonu
po 3 jeśli chcesz coś ugrać to zadzwoń za jakiś czas, jeśli nie odbierze to napisz jej sms " daj znać kiedy będziesz mogła rozmawiać". Jak odpisze to zadzwoń jeśli nie odpisze to odpuść.
"Wczoraj wybrałem jej numer i szma...... nie odebrała"
Jesteś niezły hahahaha. Idź i Jej łomot spuść bo Cię lekceważy;DDDD
Ps. Żal. Daj se chłopie siana, bo nic z tego nie będzie. Nie wiem gdzie Twój honor, ale nie dość że się sfrajerzyłeś i o tym wiesz, to jeszcze chcesz się frajerzyć dalej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Chciałem jej po prostu napisać sms'a, żeby dała se siana jak następnym razem mnie spotka gdzieś na mieście, żeby oszczędziła sobie i mi głupiej sytuacji.
A tak na serio czy powinno mnie obchodzić co pomyśli sobie dziewczyna, która ma mnie za frajera?
Nie odebrała ta szma... bo jesteś frajerem. Dlatego!!!! Wali od ciebie frajerstwem na kilometr i panna to wyczuła
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
jestem frajerem, jeśli dziewczyna próbuje mi ze łzami w oczach wmówić że to ja się przestałem odzywać i jeszcze ja do niej dzwonie to faktycznie masz racje
Znałem taka jedną. W sumie zawsze sie z tego smiałem, niezły ubaw miałem.
Rozmowa jak zawsze sie klei, smiechy chichy, jak to ona flirt i gierki, ja sie smieje, ona fochy i zawsze jej mowiłem zeby sie popłakała może wtedy zmiekne. I co... chwila moment, świeczki w oczach, pozniej łzy, i jeszcze smutna mina. Na szczeście nie wytrzymywała długo i pozniej zaczynała sie smiać.
Sie chłopcze na babskie łzy nie nabieraj bo to dobra bron, z reszta jak każda inna z ich arsenału
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
"Wiem, że popełniłem kilka błędów dla których ma mnie za tego kogo ma, ale wydaje mi się że ciężko będzie spotkać dziewczynę do która mi tak pasowała"
Co za egoizm....
Nie brnij w to nosz kurwa!!! Prosta zasada ona zakończyła to niech teraz ona za Tobą goni.
Najgorsze jest jednak to, że nie wyciągnąłeś odpowiednich wniosków i jak byłeś frajerem tak nim pozostałeś teraz tylko wpierdoliłeś gwóźdź do trumny jeśli idzie o tą relację.
nie zdenerwowało mnie to że się nie odezwała, tylko że podejrzewałem że tak będzie a i tak się odezwałem
Czyli reasumując jesteś wkurwiony na siebie teraz albo będzie to dla ciebie impuls do zmiany na lepsze albo zostaniesz w tym miejscu w którym jesteś tyle.
Jedyna szansa to zainteresować ją na nowo, a do tego trzeba dostać szanse. Ostatnio ją zmarnowałem, już nie będzie kolejnej.
"nie zdenerwowało mnie to że się nie odezwała, tylko że podejrzewałem że tak będzie a i tak się odezwałem"
Przeczytaj to sobie jeszcze raz, a jak nie zrozumiesz to do skutku.
Mam nadzieję, że nie dziwą Cię "zjeby" od chłopów, bo takim zachowaniem się pogrążasz.
Poczytaj sobie tą stronę porządnie i się ogarnij, bo jest źle...
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
z innymi dziewczynkami które popierniczyłem albo one mnie, nie miałem problemu. Odchodziły w zapomnienie i nie kosztowały mnie tyle energii co ta. Pewnie dlatego jak się zaczęło psuć reagowałem tak że ją do siebie zraziłem.