Cześć,
Do naszego pierwszego spotkania nie doszło ponieważ zaproponowany termin targetowi nie pasował. Kilka dni chłodnik, po czym proponuje kolejne spotkanie tym razem z dwoma różnymi terminami. Na jeden z nich się zgadza. Ten na który się zgodziła jest pod koniec tygodnia więc mamy jeszcze kilka dni. Następnego dnia po umówieniu się dostaje wiadomość, że nie może się spotkać ponieważ wyjeżdża i nie wie czy wróci nawet w przyszłym tyg. Dopisuje, że spotkamy się kiedy indziej. Moje pytanie czy to miało być zlanie mnie czy faktycznie coś jej wypadło, a może testuje mnie ?
Jak dla mnie zlewka. Bała się powiedzieć wprost przez telefon, więc odczekała i wysłała wiadomość by nie doszło do bezpośredniej konfrontacji. A ten tekst że 'nie wie czy wróci nawet w przyszłym tygodniu' to kolejny wyraźny sygnał, że nie masz jej męczyć propozycjami. Nie pierwszy raz na tym portalu napiszę, że jeśli panna chce się spotkać to pokona wszelkie przeciwności losu, a ciśnięcie o spotkanie w takiej sytuacji jak Twoja, tylko przedłuży agonię przed formalnym 'spierdalaj'.
Ja próbuję 3 razy.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Al może mieć rację, a ja dodam jeszcze od siebie. Po ch... Ci laska która nie jest Tobą zainteresowana. Ja gdy widzę że dziewczyna coś kręci, to daję sobie spokój, bo wiem że są dziewczyny, które będą chciały się ze mną umówić i ja z nimi też.
Spróbuj jeszcze raz i kończ tą zabawę.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Wiesz, bywa z tym różnie. Nigdy nie można powiedzieć że na pewno Cie zlewa, jednak wygląda to troszke podejrzanie. Mimo tego w życiu zdarzają się sytuacje w których trzeba coś przełożyć, jednak uważam że jeśli komuś zależy na spotkaniu, to znajdzie te 2 godzinki w ciągu ktoregoś dnia. Według mnie powinieneś na razie urwać kontakt i poczekać na jej ruch, jeśli się nie odezwie sama to ja bym zlał, chyba że mocno Ci zależy to wtedy po tych kilku dniach ciszy możesz zadzwonić i spróbować coś ustalić konkretnego.
Jeśli mówi, że nie może i nie podaje innego terminu to ja nie tracę czasu na taką osobę. Jak ktoś chce się spotkać to dużo zrobi, żeby to się stało rzeczywiste np: zakochana kobieta przejedzie do Ciebie na drugi koniec Polski, aby się spotkać. Jak facet chce się spotkać to tez zrobi wiele, aby się spotkać poprzestawia sobie plany itd. Jeśli ktoś rzeczywiście nie może to jak mu zalezy na spotkaniu to proponuje inny termin,albo ciągnie temat w tym kierunku.
zlewki wyglądają przeważnie tak ''Nie mogę się dziś z Tobą spotkać'' lub '' Dziś nie dam rady, bo....( wstaw sobie jakieś bzdurne wytłumaczenie typu mam mokrą głowę...''. Jak 2 razy tak mi ktoś napisze to kasuje numer.
Dam Ci do myślenia
"zakochana kobieta przejedzie do Ciebie na drugi koniec Polski, aby się spotkać. Jak facet chce się spotkać to tez zrobi wiele, aby się spotkać poprzestawia sobie plany itd"
TYAB ale Tobie się coś pomyliło. To będzie ich pierwsze spotkanie tak naprawdę, to jej nie zależy jeszcze, bo niby dlaczego? Jak nawet nie wie jaką on jest osobą?
Ona nie jest zakochana. Jeżeli to byłoby 2-3 umówienie się, to już prędzej.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Dokładnie tak jak pisze TYAB, popatrz ile Ty terminów podałeś, a ile ona, więc lepiej dać spokój i nie zaprzątać głowy
Powinieneś już ją zlać.Co innego gdyby podała jakiś konkretny termin a nie "spotkamy się kiedy indziej"
Zlej ją i poznawaj inne a Ona może sama się jeszcze do Ciebie odezwie.
Miałem taką sytuację,że w grudniu poznałem dziewczynę,zaproponowałem jej spotkanie-zgodziła się.Parę godzin przed spotkaniem napisała,że coś jej wypadło.Napisałem "ok" i nic się nie odzywałem do niej.Szczerze to już zapomniałem o niej a ona po 2 miesiącach sama do mnie napisała i już bez żadnego problemu się spotkaliśmy.Może u Ciebie będzie tak samo.
Podrywaj teraz inne a jeśli zainteresowałeś ją sobą to może jeszcze sama się do Ciebie odezwie,potrzeba tylko cierpliwości.
Pozdro
Dodam jedną rzecz o której zapomniałem... ja ją będę widział wcześniej czy później, przynajmniej raz w tygodniu będziemy się widzieć na zajęciach.
P.S dzięki wszystkim za tak szybkie odp
widzę ze targetowi trzeba napisać ok i zająć się sobą
W sumie masz rację niczego to nie zmienia. Ja dałem jej dwa sygnały od siebie, nie ma co naciskać i robić z siebie błazna.