Witam,
Chciałem poradzić się was w jednej kwestii. Chodzi o to, że kilka miesięcy temu miałem taką sytuację, że na imprezie poznałem dziewczynę. Przegadaliśmy i przetańczyliśmy jakieś 1,5 - 2h. Wziąłem jej numer telefonu bez oporu. Kilka dni później napisałem od razu aby się spotkać w wyznaczonym miejscu o określonej godzinie. Zgodziła się od razu. Jednak w dniu spotkania kilka godzin przed nim je odwołała z powodu tego, że coś tam coś tam i nie może akurat się spotkać, dopisała tylko, że może będzie jeszcze okazja się spotkać. Odpisałem, że rozumiem i tyle. Nic więcej do niej nie pisałem. Minęło od tego zdarzenia kilka miesięcy i ani ja ani ona nic nie napisaliśmy. Chciałbym się dowiedzieć czemu tak się stało ? Czy nagle straciła jakoś zainteresowanie ? Czy w takich sytuacjach warto po pewnym czasie do takiej dziewczyny się odezwać i zaproponować kolejne spotkanie ?
Olej to. Przecież to było kilka miesięcy temu. Nie szkoda czasu na rozmyślanie ? Inne też mają.
Po prostu jestem ciekaw co w takich sytuacjach robić ? Czy odzywać się do takiej dziewczyny np. po tygodniu dwóch i kolejny raz proponować spotkanie ?
3 próby... i tyle. Ale nie w odstępach półrocznych!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie poczyniłeś żadnego kroku by spróbować ugadać się na kolejne spotkanie. Baby jak to baby, mają adoratorów na każdym kroku więc po co mają się wysilać?
Chyba, że jesteś mega przystojny i charyzmatyczny wtedy to Ty rozdajesz karty i zbytnio nie musisz się wysilać.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Ja tylko powiem, że ostatnio miałem podobną sytuację, poznana na imprezie dziewczyna odwołała spotkanie godzinę przed- coś jej wypadło, nie wnikałem co. Oczywiście mógłbym powiedzieć-jak Ty-że teraz ona powinna się postarać i jestem nagrodą, no ale to ma mały sens. To pierwsze spotkanie, wiadomo iż inicjatywa zazwyczaj wychodzi z naszej strony, a dla wartościowej kobiety wasza propozycja zapewne nie jest jedyną jaką dostała w tamtym tygodniu, więc nie ma co się unosić tylko umówić się jeszcze raz(oczywiście jeśli dziewczyna zachowuje się normalnie, bo możliwe iż po prostu to był sposób na urwanie kontaktu). Tym bardziej jeśli przypadła Ci do gustu jak Tobie autorze to powinieneś próbować. Wracając do tematu, w moim przypadku umówiłem się z nią kilka dni później i z pewnością nie było to nasze jedyne spotkanie.
Chciałbym jeszcze zauważyć, że zakładanie tematu o dziewczynie sprzed kilku miesięcy, z którą w dodatku się nie spotkałeś świadczy raczej negatywnie o Tobie i ilości kobiet w Twoim życiu- może to należy zmienić?
To przy następnej takiej sytuacji np odczekać 2 tygodnie i wtedy się odezwać? Tylko czy 2 tygodnie to nie za długo? Bo w sumie poznałem teraz kolejną dziewczynę i od 2 tygodni się nie odzywaliśmy do siebie. Czy nie będzie to dziwne jak po takim okresie coś napisze? Tłumaczyć się czemu tak długo nie pisałem?
? Wybaczcie, że daje posta pod postem, ale ten wcześniejszy nie wiem czemu nie podbił tematu.
Jeśli kobieta bezwstydnie odwołuje spotkanie godzinę przed i nie daje Ci alternatywy to wiedz, że nic jej nie wypadło.
Bo jeśli z jej winy spotkanie ma się nie odbyć to gdyby jej faktycznie zależało, zrobiło by się jej głupio i sama by podała jakiś termin w zamian.
Nie czekaj 2 tygodni... Możesz nawet od razu sam zapodać alternatywę. Jeśli za drugim razem będzie ta sama akcja to daruj sobie bo panna się tym świetnie bawi. Jak będziesz mieć taką sytuację drugi raz z tą samą panną to napisz "świetnie bo tak się składa, że miałem się dziś wcześniej zmyć bo XYZ" (coś fajnego wymyśl. Pokaż, że bez niej będziesz bawił się świetnie. To ci pozwoli nie palić mostów za sobą na przyszłość i da jej mentalnego klapsa.
Nie tłumacz się bo co to, Twoja żona jest żebyś się tłumaczył, że zniknąłęś z wypłatą na 2 tygodnie? Zagadaj neutralnie, zapodaj jakąś ciekawostkę nawiązując do niej, albo standardowe "co słychać" od biedy. I dalej ciągnij do spotkania.
To zamiast odwoływać spotkanie skoro nie jest zainteresowana nie lepiej było jej wcale się nie umawiać albo nr telefonu nie dawać?
Kolega tu nowy? Pierwszy raz zgarnął numer o dziewczyny?
Może wtedy jak dawała numer chciała się spotkać, ale potem jej przeszło. Może w międzyczasie pojawił się ktoś inny. Może coś palnąłeś, co ją zniechęciło. Może dała Ci numer na odczepnego, żebyś przestał z nią rozmawiać. Może miała okres. Może faktycznie jej coś wypadło, a może po prostu lubi jak się faceci za nią uganiają. A może...
Po co się zastanawiać nad przyczyną? I tak jej nigdy nie odgadniesz.