Witam, nie miałem długi czas problemu z tematami do rozmowy - stworzyłem kilka związków ale... ten pie******y problem nie mam pojęcia czemu jak by znów wrócił.
Dzisiaj dostaliśmy zaproszenie (ja i kumpel) od dwóch lasek które ostatnio wyrwaliśmy (ja wyrwałem i potem zawołałem jeszcze kumpla aby zajął się dziewczyną nr2). Dobra, jako że to impreza w mieście - wpadliśmy. To było nasze już... hmm trzecie spotkanie, heh a już na drugim był problem z tematami - na pierwszym spotkaniu, a właściwie podejściu było idealnie. Okej a wracając to... nie było o czym rozmawiać. Chodziliśmy (Ja, Kumpel i 2 Dziewczyny) po okolicach, na imprezę, okolice, impreza i to prawie cały czas w towarzystwie ciszy, owszem - czasami znalazły się tematy, tematy które trwały kilka minut i nadal cisza. Mnie ta sytuacja już irytowała, nie tylko mnie. Ale jakoś nigdy takiego problemu nie miałem bo zawsze znalazłem jakiś fajny temat - rozleniwiłem się... nie mam pojęcia. Dziewczyny często mówiły coś w stylu "róbmy coś bo nam się nudzi", "rozmawiajmy o czymś wreszcie" a ja... jak bym nie mógł nic zrobić chociaż że wcześniej takiego problemu nie miałem. Wyszliśmy z kumplem na nudnych gości. Aha i eskalację trochę stosowałem ale te tematy do rozmów - szkoda już słów.
Powinienem się podszkolić w kwestii zaczynania tematów może. Przeczytałem kilka blogów, kupiłem kod atrakcyjności od Mancera i generator randek od Adepta i co z tego... może powinienem przeczytać to kolejny raz. Doradźcie coś.
Kobiety kochają być wypytywane, kochają opowiadać.. Może to kwestia że akurat z tymi pannami nie było feelingu, a może same nie wiele miały do zaprezentowania. Jeśli gadka już teraz się nie klei i Ty aż na forum musisz szukać tematów /porad to może też zastanów się nad kwestią spędzania z nimi.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Właśnie trzeba unikać stylu wywiadu, dobrze piszesz. Coś takiego:
1. Pytasz
2. Ona coś tam odpowiada
3. Nawiązujesz do tego jakąś ciekawą historyjkę, opowiadasz o tym
Ja celuję w tematy dotyczące ich samych, jeżeli podłapią temat to buzia się nie zamyka. Czasami tylko nakręcam temat jakimś drobnym pytaniem.
Niewiem czy tylko ja tak mam, ale wolę rozmawiać w cztery oczy niż grupami dwu lub więcej dziewczyn. Łatwiej mi jest się skupić i nie ma problemu braku tematu.
Nie tylko ty tak masz, ja mam tak samo. Ale przecież wiemy jak to jest z dziewczynami i ich przyjaciółkami które często im towarzyszą...
Moim zdaniem powinieneś rozmawiać na lekkie i przyjemne tematy powiedzmy wakacje, jej hobby, relacje damsko- męskie ( jeden z lepszych tematów każdy ma coś do powiedzenia w tej kwestii więc mogłaby się z tego wywiązać ciekawa dyskusja ) ogólnie rozmawiaj na tematy związane z jej osobą z drugiej strony to nie jest tak że to ty powinieneś cały czas nawijać... niech ona też się wykaże inicjatywą
,,Powinienem się podszkolić w kwestii zaczynania tematów może. Przeczytałem kilka blogów, kupiłem kod atrakcyjności od Mancera i generator randek od Adepta i co z tego... może powinienem przeczytać to kolejny raz''. Jak się będziesz uczył tylko i wyłącznie na podstawie blogów czy ebooków na pamięć to też nic z tego musisz również sam wykazać trochę inicjatywy... taki fitness mózgu:)
Tak wiem, praktyka jest podstawą - i też tak robię. To co przeczytam, stosuję w rzeczywistości aby "to" sprawdzić
Wiecie co? Właśnie dostałem sms'a od mojego targetu. Zgadnijcie jakiego... SMS'a z przeprosinami za pewnych "debili" (za swoich znajomych która i ona nie lubi.. tzn. za to że coś tam się przyczepili), napisała też że gdyby wiedziała że tak wyjdzie to by nawet tam nie szła, że wszystko się zwaliło i że szkoda jej, że tak się wszystko zjebało. Co powinienem jej odpisać w tej sytuacji? (zwykle nie pytam o czym pisać ale jak już jestem tutaj to ciekaw jestem co mi zaproponujecie)
Napisz że jak się spotkacie to będzie miała okazje to Tobie wynagrodzić
Nie próbuj na siłę zainteresować i zadowolić każdej kobiety, którą spotykasz.
Wybieraj te kobiety, które rzeczywiście Ciebie interesują a relacja między Wami rozwinie się naturalnie bez potrzeby korzystania z technik pua, stwarzania złudnego wrażenia komfortu czy manipulacji. Pomyśl czym kobieta będzie mogła zatrzymać Ciebie przy sobie na dłużej, jak może zaspokoić Ciebie emocjonalnie czy intelektualnie i klasyfikuj je tymi kategoriami. Może i poznając kobietę tworzysz ją na nowo ale pewna zgodność charakterów musi zaistnieć żeby cokolwiek więcej z tego wynikło. A no i najważniejsze, to że nie możesz się z kimś porozumieć to nie jest ani Twoja wina ani wina tej drugiej strony, najzwyczajniej w świecie możecie do siebie nie pasować i tyle. Naturalne że każdy każdego nie zadowoli i dobrze bo byłoby nudno.
BTW nie wiesz o czym rozmawiać to zacznij mówić o seksie. One to uwielbiają
Takiej odpowiedzi potrzebowałem, dzięki.
Nie pisz tylko dzwoń jak już
dziś w nocy daj już sobie z tym spokój zadzwoń w poniedziałek wieczorem umów spotkanie. Nie musisz odpisywać lub odpowiadać na wszystko co Ci kobieta powie napisze a jeśli już coś chcesz powiedzieć w tym temacie to mógłbyś powiedzieć coś w stylu żeby się tym nie przejmowała i zaraz zmienić temat na przyjemniejszy i umówić spotkanie
Zmotywowaliście mnie do dalszych działań. Dzięki!
...i już jestem umówiony
W tym przypadku mimo wszystko bym napisał że będzie mogła to wynagrodzić. Pewnie podchwyci temat i będzie kontynuować, wtedy już bym nie odpisywał. W poniedziałek telefon i umówienie spotkania. W ten sposób od razu przeramowujesz emocje na pozytywne i zostawiasz otwartą pętlą. Jej myśli będą krążyć wokół tego jak może się odwdzięczyć
Zamiast zostawiać ją z poczuciem winy o wiele lepiej jest uwarunkować ją pozytywnie względem swojej osoby i trzymać w niepewności w oczekiwaniu na Twój ruch.
--edit--
Heh spóźniłem się. Najważniejsze jest pozytywne myślenie. Tak trzymaj i powodzenia
za dużo myślałeś. A jak sie za dużo myśli to się potem nic nie wymyśla. WYLUZUJ
Cenna rada : Nie naciskaj !
no właśnie, rozwinę myśl Dickinsona, jak idziesz do koleżanki jakiejś to nie ściska Cię w dupie, że nie będziesz wiedział o czym gadasz, tylko przychodzisz, witasz się i gadasz:D a tu randka 2 laski, wyrwane, jak je poderwać, jestem pua do kur*y, co tam było w tym "kodzie atrakcyjności", żeby nie wyjść na nudziarzy, musi się udać, ale ona ma fajny tyłeczek.....
no i tym sposobem się spinasz i takie rzeczy wychodzą.
Czasem taka cisza nastanie, więc można zacząć rozmawiać o tej ciszy, jakie mają zdanie o ciszy na randkach, ble ble itp.
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
A może miałeś blokady i bałeś się mówić?
Z tym żadnego problemu nie mam. Jestem pewny siebie - i często dziewczyny mi to też mówią.