No Hej 
Sprawa wygląda tak- target po 13 dniach totalnego chłodnika, odpowiada zaproszeniem na urodziny.
Może najpierw naświetle sytuację
Chłodnik totalny, odpowiedziała tym samym... udajemy że się nie znamy
Fajna zabawa- no ale nic, trzeba być twardym. No i po 13 dniach zatrzymuje mnie na korytarzu i no skromnie- że organizuje urodziny, czy bym nie wpadł... No wstępnie tak, że sie jeszcze dogadamy itp. No i z bananem na Jej twarzy sie rozchodzimy.. Od tego momentu totalna zmiana, nie ma że udaje że mnie nie ma. Dąży do kontaktu wzrokowego, cieszy miche... no sami wiecie o co chodzi
Można to interpretować że mam teraz "pałke" po swojej stronie. Myślę że najwyższy czas powoli "rozmrażać"... no tylko tu do Was sprawa, jakbyście to Wy zrobili... Nie nachalnie, delikatnie żeby po prostu stopniowo wracało na dobry tor.
A może coś źle zakładam? 
Jeśli się za szybko roztopisz to ona cię spali ,więc spokojnie idz na te jej urodziny. Jeśli będzie dążyć do kontaktu bądz opanowany i nie daj się sprowokować
No to nie wiem czego ty tu nie wiesz. Droga wolna, zamierzany rezultat osiągnałeś a na urodzinach wiesz co robić, izolacja -> kino -> finish.
nie chce mi sie powtarzac tego co koledzy wyzej napisali (idz na te urodziny).
wiec powiem Ci, ze jak dobrze polecisz na tej imprezce to nastepnego dnia nie bedziesz sie zastanawial czy wlaczyc palink i roztopic ten lod czy wpierdolic go do zamrazarki tylko obudzi Cie telfon od niej
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Taa, albo jej chrapanie
Play it like a cowboy! Wpadnij, zakręć i nie myśl, czy ma być stopniowo, czy z grubej rury. Przyszła koza do woza i taki jest cel chłodników
Swoją drogą, traktowanie siebie nawzajem jak powietrze nie jest najlepszym wyjściem.
Stań przed lustrem, przyciśnij jaja do umywalki i spytaj siebie czego chcesz. Nikt nie wie lepiej od Ciebie.
"Swoją drogą, traktowanie siebie nawzajem jak powietrze nie jest najlepszym wyjściem."... Tak po prostu jakoś wyszło- Efekt końcowy się liczy...
Taak, tylko do urodzin zostały 3 tygodnie ... nie będę przez ten czas siedział z założonymi rękoma... c'nie?
Twoje działania powinny być uwarunkowane od tego, czego od niej chcesz. Całkiem niedawno sam musiałem siebie zapytać o co mi chodzi, bo wcześniej traktowałem ją jako taki lapidarny "target"
W każdym razie, optymalnie chodzi o to, by ją zaciągnąć do łóżka?
Tak więc, efekt końcowy jest, to już przyznałem
Stań przed lustrem, przyciśnij jaja do umywalki i spytaj siebie czego chcesz. Nikt nie wie lepiej od Ciebie.
Miałem bardzo podobną sytuację.
Totalny chłodnik z obu stron, a potem zaproszenie.(Po tygodniu)
Poszedłem na te urodziny.
I co?
Nic ciekawego się nie wydarzyło.
Z powodu ,że jest to dopiero za 3 tygodnie. Spotkałbym się z nią parę razy sam na sam i jakbym rozkminił to bym poszedł, a jak nie to nie.
Nie bądź pieskiem i nie leć na każde jej skinienie.
Pozdro.
Miej wyjeb*ne a będzie ci dane
Klaaas
Nic się ciekawego nie wydarzyło na tych urodzinach bo zjebałeś sprawę. Sad but true.
Koleś ewidentnie dostął od dziewczyny piłeczkę na swoją stronę, jego kwestia co z tym zrobi.
Czy będzie miał jaja aby dalej rozegrać tą sytuację jak facet z jajami? A może zachowa się tak jak Ty i będzie pisał jakieś brednie o pieskowaniu?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”