Generalnie temat moze wydawac sie błachy, lecz niezbyt wiem jak mam sie zachować.A wiec cala historia zaczela sie juz dosyc dawno i ja opisałem na blogu.
http://www.podrywaj.org/blog/lat...
Dla tych ktorym nie chce sie czytac w skrocie powiem, ze laska mnie wystawiła i urwałem z nią kontakt.No i teraz do mnie napisala tydzien temu. Standardowe pytanie "Czesc co tam u ciebie slychac". Pogadalismy troche o pierdolach, generalnie nie bylem rozentuzjazmowany i poszedlem spac.
W sumie to bym sie z nia spotkal, ale nie wiem czy zaproponowac jakies niezobowiazujace spotkanko czy czekac na jej dalsze ruchy. Generalnie to jest moj glowny problem hehs
Zdaje sobie sprawe, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki, ale teraz kieruje sie innymi zamiarami ; p
zaproponuj to się dowiesz, przeciez my w jej glowie nie siedzimy
...
widać ze Cie korci skoro zakladasz tutaj temat o niej ... jak Ci powiemy zebys olał ją to i tak nas nie posluchasz ( twierdze tak po tym poscie )
Jeżeli masz pytania - pisz PW
nakręciła mnie mimo wszystko, ale akurat jej tego nie pokazałem
Męskości nie mierzy się w centymetrach.
Sukces przed wysiłkiem tylko w słowniku.
to jej pokaz to ze Cie jara, chwyc za reke, pocaluj, przytul, kup miska - one lubią adoracje, nie wszystkie sa zimnymi sukami..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
nakręciła mnie mimo wszystko, ale akurat jej tego nie pokazałem
Męskości nie mierzy się w centymetrach.
Sukces przed wysiłkiem tylko w słowniku.
Laska Cię olała---czytaj brak szacunku
teraz Cię zaczepia----czytaj prawdopodobnie z nudów
niskie zainteresowanie.. Zadaj sobie pytanie czy kiedykolwiek byś tak potraktował dziewczynę jak byś był całkiem nieźle zainteresowany?
Skoro Cię olała, to może spróbować coś takiego: powiedz jej, że musi się zrehabilitować za to, że Cię wystawiła. Jak jej zależy ( być może naprawdę nie mogła się spotkać, chociaż to mało prawdopodobne) to zgodzi się na to, a jak nie to cóż... Nie warto tracić cennego czasu.
Na moje oko, zaczepia cie bo pojawiło się jakiś poczucie winy etc. u niej, i ma Cię za kumpla do którego czasem zagada. Niestety z kobietami jest tak, że jak jesteś zimny i twardy, ale dodasz do tego odrobinę emocji, więzi to je to kręci, że masz ociupinke ludzkich cech, bo wtedy mają usprawiedliwione swoje ego, że nie lecą na totalnego "bad boya", natomiast czuły, emocjonalny facet, gdy próbuje być hard alpha, to jest to żałosne, to działa tylko w jedną stronę.
Dostałeś już odpowiedź od Ananasicy, z którą się w 100% zgadzam, po co tutaj deliberować:
'Nie jesteś odpowiedzialny za głupotę innych. Jakby chciała to naprawdę nie ma znaczenia co się stało na klatce, ani to czy pisaliście na fb. Nie przyszła na spotkanie? A Ty czujesz się winny? OMG! Nie była warta ani godziny Twojego czasu.'
A teraz na własne życzenie tracisz jaja i pakujesz się w to guano ponownie. To jest niesamowite, że duża liczba mężczyzn (w tym ja), bezpośrednio po takim fuck-upie ma racjonalne i prawidłowe reakcje - olać, nie była warta etc. A potem nagle znowu zaczyna tlić się delikatnie niewielki żar nadziei i są oni wówczas w stanie zapomnieć o takim pluciu w twarz, jakim jest nie przyjście na spotkanie. Z drugiej strony trzeba przyznać, że kobiety mają niesłychany tupet, jeśli chodzi o 'zapominanie' o własnym chamstwie i przyjmowanie postawy 'nic się nie stało, kolego nic się nie stało'. Trzymaj się tego, że wówczas miała Cię kompletnie i absolutnie w dupie. Olała jak największego frajera, bo widocznie za takowego Cię miała. Jedyną odpowiedzią na jaką zasługuje jest olanie jej.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Skoro dostałeś już mase odpowiedzi ja bym ją pozostawił.Mam wprost identyczną sytuacjie.I co??
Raz się spotkałem z laską poznaną w klubie.Był dancing,zgarnołem numer.Był kontkat telefoniczny jak i fb.Potem czas nastał na spotkanie.Spotkanie komfortowe ale już się nie odzywa.Poprostu weś się za inną.Szkoda twoich nerwów.Tu nie ma logiki.