Witam. Sięgam do was po poradę.
Opisze tutaj całość:
Poznałem na sylwestrze kobite nadają a się na LTR.
W sylwestra zwykła gadka szmatka. Po 2 dniach napisałem do niej 2 dni później no i rozmowa się kleiła.
Zaprosiłem ją (Anie) na wyprawę w góry z moim najlepszym kumplem i kumpela przyjaciolka Ani. No i tutaj mocno zjebałem bez kina było. Tylko gadka mimo to wesoło bylo.
W górach ostro w dupe dostaliśmy bo szlak 4 godziny się przedłużył i ledwo do domów doszliśmy.
Po wyprawie chyba straciła zainteresowanie.
2 dni później (środa ten tydzień) była propozycja na wieczor filmowy ta sama ekipą ale nie mogla (urodziny mamy. Od tego czasu z nią nie pisałem i dzisiaj rano do niej zadzwoniłem i -tak wyglądał dialog:
-Czesc Ania
-Czesc
masz na jutro jakieś plany ?
-a co jutro piątek?
-sobota
-to kurcze nie wiem rodzice gdzieś idą i chyba bede musiała domu pilnować
-chciałabyś się przejść do nalesnikarni ?
-oo uwielbiam nalesnikarnie ale nie wiem to napisze ci czy bede mogla okej?
-okej to papa
-papa
po kilku godzinach mi na fejsie napisała;
-dawid sory, nie moge
no i chuj bombki strzelił bo w gadce wydawała się ucieszona i szybko mówiła.
To moje pytanie co mam teraz zrobić? Nic jej nie odpisałem.
Ma jakis większy sens próbować jeszcze czy czekać aż ona teraz z jakas inicjatywa wyjdzie. czy juz całkiem zapomnieć ?
A dziewczyna do LTR idealna według mnie (nie wiem czy coś rozjaśni sytuacje ale chłopaka nigdy nie miała)
Bo na gorąco to ciężko mi jasno ocenić sytuacje.
i jeszcze jedno bo zapomniałem dodać ja 19 ona 18 rocznikowo
góry dzięki za pomoc
Ej, weź się tak nie sraj xD nic się nie stało, laska nie może i tyle, nie snuj tysięcy teorii jak baba, tylko zaproponuj kolejne spotkanie jak będziesz miał czas i działaj bardziej zdecydowanie. Bo wspólny wypad w góry bez żadnego kina zdecydowaniem nazwać nie można.
Własnie wiem ze zjebałem z brakiem kina. Myślę ze gdybyśmy sie w 4 oczy spotkali to wtedy by cos ruszylo.
Jak dla mnie to mnie olała ciepłym moczem."sory nie moge" nic wiecej.
ale sprobuje do 3 razy sztuka jak sie mawia
w nastepny weekend coś zdziałać sie postaram.
Jak dla mnie to i tak progres 1 raz sie umowilem z kobietka na spotaknie w 4 oczy, male przelamanie bylo
Moze naprawde nie mogła, zdaza sie. Spróbuj za jakis czas, tylko nie na 2 dzien i powiedz to bardziej zdecydowanie "Idziemy tu i tu mam nadzieje, ze masz czas" albo "Zabieram cie tu i tu"
Ja jak 1 raz spotkalem sie z kobietka w 4 oczy to popelnilem wszystkie mozliwe bledy jakie mozna bylo, ale wtedy sie przelamalem i teraz wiem czego nie robic ;p
Dzieki za rady

postaram sie nie dac dupy
Mysle ze po "sory, nie moge" troche lzej na sercu(mniej zalezy). sama chyba nie wie czego chce, ale nadal uwazam ze warto probowac
Wielkie dzieki stary
tak zrobie, pewnie dam jeszcze znac co i jak 

Pozdro