Jak chcę zaprosić koleżankę na sex, oczywiście domyśla się o co chodzi bo zaszło już coś między nami (minetka, palcówka po alkoholu) to co mam odpisać najlepiej na:
JA: (wraca z fitnesu) Jak nie będziesz bardzo zmęczona to wpadnij do mnie
Ona: W jakim celu?
W celu miłego spędzenia czasu w Twoim towarzystwie
Oto tajemnica sukcesu - zadowalać się adoracją wszystkich , a nie szukać tego jednego.
Zawsze skutkowało jak mówiłem " pokaże Ci moje akwarium i nowe rybki"
Nie chodzi o jakiś super tekst. Tylko o pretekst. Jak będzie chciała to się skusi na cokolwiek
Niemożliwe to jest cipkę do sucha wylizać...
Mam butelke dobrego wina , po którym się rozluznisz ..
Zawsze tak mówie i działa : )
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Nie wiem czy to dobry pomysł zapraszać Ją do siebie,gdy będzie po aerobiku.Nawet jakby chciała to może zwyczajnie odmówić.Po aerobiku żadna z nas nie jest świeża - przynajmniej u mnie w klubie nie ma pryszniców,więc mija się to z celem,bo jednak nie jest się pierwszej świeżości...
Już lepiej napisz " może zamiast na aerobik wpadnij do mnie" czy coś w ten deseń.No chyba że proponujesz po aerobiku prysznic u siebie to inna kolej rzeczy.
Choć po aerobiku ostatnią rzeczą o jakiej marzę jest sex,bo w końcu po coś tam się chodzi - my tam nie leżymy:)
"mam znaczki... i klaser... I będę powoli, delikatnie wkładał znaczki do kalsera.. delikatnie i głęboko, powoli, z wyczuciem, wkładał i wyciągał, jezeliby nie pasowały. I będziemy te znaczki oglądać, dotykać i wkłądać coraz głębiej i głębiej..."
chyba się zorientuje:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"