Z pewna dziewczyna znam sie od kilku lat. Na samym poczatku naszej znajomosci dosc szybko wpadlismy sobie w oko i spotykalismy sie jakis czas. Potem ona znalazla sobie jakiegos innego typa i w sumei bylo pozamiatane. W tamtym okresie jakos specjalnie mi na niej nie zalezalo totez olalem sprawe. Utrzymywalismy tam jakis kontakt. Od tamtego czasu minelo juz z 3 lata. Zaczelismy w ost polroczu jakos czesciej sie do siebie odzywac. W pewnym momencie zaproponowala sama z siebie spotkanie. Kiedy o nim zapomniałem. . to się ejszcze przypominała. Poszlismy na piwko, potem jakies jedzenie. Przez cały ten czas badzo szybko zauważyłem że podświadomie dążyła do kontaktu. Bardzo często dochodziło do dotyku, a jej uda rozchylały się w moim kierunku (mam na myśli sygnaly wysylane przez cialo, nie łóżlo;p) Sam też kontynuowałem ten dotyk.
W pewnym momencie siedząc w knajpie, doszło do takije długiej chwili keidy patrzylismy sobie w oczy w nie dużej odległości. Dało sie wyczuc napięcie. Jakkolwiek w tamtym momencie nie rozwinąłem tej sytuacji. Po 2,5h godzinei spotkania musilismy oboje wrocic do swoich wcesniej zaplanowanych spraw. Odprowadzilem ją. Przytuliłem ją mocno z wzajemnością, z jednoczesnym pocałnukiem od niej 'gdzies w okolice ust'Po tej nieco dłuższej chwili nadal stała przede mną i patrzyła na mnie tymi swoimi wilkimi oczami a minę miała z wyrazem szczeniaczka. Wykonałem ruch w jej stronę żeby ja pocałować ale odchyliła głowę. W tym momencie nie 'atakowalem dalej' chociaż jak teraz sobie mysle mogłem to zrobic bardziej stanowczo. Przyciagnac ja do siebie itd. Zreszta ze wiem ze to lubi. . W sumie jakos nie umialem ogarnac co powiedziec. Postalismy tak z kilka sekund, po czym pocalowala mnie raz jeszcze 'gdzies tam w okolice ust' i powiedziała z lekkim uśmiechem na twarzy żebym już sobie szedł, odwróciła sie na piecie i poszla w swoja stronę.
*INFOPACK: panna jest z gosciem od 3 lat, podczas spotkania raczej nie pałała radoscia kiedy o nim wspominała, kiedyś z nią łaczyły mnie bliższe relacje łacznie z seksem, to jedna z tych inteligentnych kobietek
Mam kilka pytan.
1.Co sądzicie o tym jak rozegrałem tą sytuację? Czy dobrze zrobiłem ze wtedy ją chciałem pocałować?
2. Co mogę zrobić dalej? Czy się do niej odewać czy czekac na jej odzew?
3. Czy sobie czegos nie ubzdurałem i błędnie odczytuję znaki?Czy wziąć to za dobrą kartę i uznać że chciaął mi pokazać 'hej, nei jestem taka łatwa. mam swoej zasady'?
"Z pewna dziewczyna znam sie od kilku lat. Na samym poczatku naszej znajomosci dosc szybko wpadlismy sobie w oko i spotykalismy sie jakis czas. Potem ona znalazla sobie jakiegos innego typa i w sumei bylo pozamiatane."
+
"kiedyś z nią łaczyły mnie bliższe relacje łacznie z seksem, to jedna z tych inteligentnych kobietek"
=
jesteś opcją zapasową, niedługo znajdzie sobie innego gościa i znowu będzie pozamiatane.
no chyba, że interesuje Cię "związek bez zobowiązań" to działaj dalej na luzaku
ona tym zachowaniem na spotkaniu Cię sprawdzała! ZARZUCIŁA WĘDKĘ I DAŁEŚ SIĘ ZŁAPAĆ, i niech nie udaje takiej niewinnej skoro już się z nią kochałeś i fazę "poznawania się i podchodów" macie za sobą, to raczej jej zachowanie nie wróży nic stałego.
starryy przejrzałem Twoje poprzednie wpisy na forum i powiem jedno:
ZERWIJ Z NIĄ JAKIKOLWIEK KONTAKT
poważnie, ta dziewczyna to toksyk (sam przez to przechodziłem) zabiera Ci pokaźną dawkę energii tym samym uzależniając Cię od siebie samej (dlaczego? nie wiem, Snoofie by Ci to pewnie wytłumaczył), od razu Ci powiem:
NIE LICZ NA NIC POWAŻNEGO Z NIEPOWAŻNĄ DZIEWCZYNĄ
i tyle w temacie, a zrobisz sam jak będziesz chciał, ale jeśli nie podejmiesz radykalnych kroków to będzie się to ciągnąć przez miesiące a nawet lata, uwierz mi.
(u mnie trwało to 3 lata! 3 LATA CIĄGŁEJ NADZIEI, GŁUPI BYŁEM JAK BUT)
Nie generalizuj. Spotykam sie z wieloma dziewczynami i moje poprzednie wpisy dotyczyly innych kobiet. Ta akurat moze byc cwana i w sumie nie ogarnalem ze mogła mnei testować. Ani mnie to ziębi nie parzy. Zadałem po protu pytania w ktora strone by to wszystko moglo jeszcze pojść. Co myślicie?
ps
Też kiedys za jedna biegałem z 2 lata i jzu sie wylczylem z byciem takim naiwnym ;>
Szczerze, to nie czytałem tych tematów poprzednich, po prostu przeczytałem tytuły i założyłem, że chodzi o tę samą, mój błąd.
Małpa nie puści jednej gałęzi dopóki nie złapie się drugiej
Aleja bym radził uważać .
AD1 - dobrze to rozegrałeś
AD2- czekaj na jej odzew
AD3- Ubzdurałeś sobie love
Możliwe że pannica ma jeszcze takich jak ty kilku , bo przecież po jak można być z jednym gościem 3 lata?? to jest przecież kazirodztwo
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
I właśnie od takich małpek trzeba trzymać się z daleka , bo prędzej czy później przejdą z naszej gałęzi do innej . łooohhaaahhhahhhaahhaaa czy jakoś tak robi małpa ;DD
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
no niestety z tego co obserwuje większość ludzi to w tym względzie takie małpki...