Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odnowienie 2 miesięcznej znajomości

29 posts / 0 new
Ostatni
MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1
Odnowienie 2 miesięcznej znajomości

Witam
Jestem początkujący i chciałbym się was poradzić, ale trochę się rozpiszę. I całkiem możliwe że zjedziecie mnie trochę po tym co opowiem.
Przez ponad 2 miesiące "przyjaźniłem" się z pewną dziewczyną, próbowaliśmy czegoś więcej ale nie wyszło. Poznaliśmy się na fb pod koniec listopada, w anonimowym ogłoszeniu szukała partnera na studniówkę, później przyznała że to była ściema żeby tak naprawdę poznać jakiegoś chłopaka. Zaczęliśmy pisać, umówiliśmy się na spotkanie - pojechaliśmy do kina (co było jej pomysłem), na drugim spotkaniu restauracja z bilardem, na której płaciłem za nią i za siebie. Ogólnie dobrze nam się pisało, spodobaliśmy się sobie, przy trzecim spotkaniu gdzie na jej prośbę odwoziłem ją i jej koleżanki do domu było widać między nami chemię. Przed sylwestrem pojechałem w góry, wtedy dużo ze sobą pisaliśmy i flirtowaliśmy. W czasie sylwestra oznajmiła mi że chciałaby spróbować ze mną być, że nie spotkała takiego chłopaka, że nie przeszkadzają jej moje wady o których kiedyś wspomniałem (małomówność), że ona też jest i mimo to dajemy rade rozmawiać, że jestem przystojny i szarmancki i że szkoda że razem go nie spędzamy itd. Zgodnie z obietnicą zadzwoniła do mnie po 24. Przez następny tydzień zapowiadało się też dobrze spotkaliśmy się po 3 tygodniach bo z różnych powodów nie mogliśmy (raz odniosłem wrażenie że się wykręciła, bo chyba dzień jej nie za bardzo odpowiadał) ale generalnie pisaliśmy ze sobą już tak zwyczajnie. I nie byłem jakiś nachalny raz ona pisała pierwsza, a raz ja. Czasem kiedy długo nie pisałem to pytała się czemu tak mało piszę. Spotkaliśmy się raz tydzień przed studniówką na 2 godzinnym spacerze, na powitanie i pożegnanie pocałunek w usta, rozmawialiśmy i śmialiśmy się ale rozmowa czasem nie za bardzo się kleiła. W dniu studniówki zauważyłem, że była jakaś oschła, dziwnie mi się z nią tańczyło, wyglądał jakby nie miała humoru, nie uśmiechała się tak często jak zawsze. Na tej studniówce zaczęliśmy chodzić za rękę, co dało mi do zrozumienia że to coś oznacza. Na koniec imprezy kiedy zmęczeni siedzieliśmy razem przy stoliku, zrobiłem coś do czego przymierzałem się od dawna, powiedziałem jej że dobrze mi się z nią rozmawia i spędza czas że chciałbym z nią spróbować i zapytałem czy ona też chciałaby spróbować, ona uśmiechnęła się po czym pocałowała mnie (nasz pierwszy głębszy pocałunek). Na koniec pojechaliśmy do domu nie rozmawiając za bardzo, byliśmy w samochodzie mojej siostry, przed domem przy pożegnaniu znowu się pocałowaliśmy. Na drugi dzień kiedy napisałem do niej to odpisała mi: "Hej Wink dziękuje Ci za zabawę nie zrozum mnie źle ja nie szukam chłopaka do związku, nie chce Cię krzywdzić ani sama zostać skrzywdzona lepiej będzie jak to skończymy teraz. Kiedy próbowałem się dowiedzieć o co chodzi czy pogrywała ze mną czy coś się zmieniło, to odparła że nie pogrywała że naprawdę chciała ze mną być ale coś się zmieniło i prosiła żebym już do niej nie pisał, bo najlepiej jej teraz samej. Na pytanie czy chodzi o moje wady czy może ma kogoś odparła że poznała kogoś ucinając temat. Zapytałem w czym jest lepszy ode mnie to odpisała że nie będzie ze mną o tym pisać. Napisałem ostatniego sms ( i to był mój błąd bardzo żałuję tego), że to co zrobiła nie było z klasą że zerwała przez sms, że przeszkadza jej moja małomówność wbrew temu co mówiła wcześniej i uważam to za hipokryzję i że robiła wszystko na pokaz i że życzę jej powodzenia. Byłem wkurzony strasznie. Nic nie odpisała już.
I teraz ciekawe. Przed świętami, po ponad 8 tygodniach braku kontaktu napisała do mnie sms: "Hej..spróbujemy jeszcze raz?" przez ponad godzinę nic jej nie odpisałem po czym napisała kolejnego sms: "O Jezu.. bardzo Cię przepraszam..koleżanka wysłała tego sms". Dziwne jest to że na snapchacie usunęła mnie ze znajomych, a mój nr telefonu nadal miała. Na święta wysłałem jej życzenia ale tylko po to by sprawdzić czy odpisze i będzie chciała zagadać, bo nie bardzo rozumiałem czemu miały służyć te 2 sms wysłane przez nią, ale ona nie odpisała. Wiem że na 99 % z nikim nie kręciła przez ten czas. A wy co o tym myślicie? I czy uważacie że powinienem odezwać się do niej?

3ajnik
Nieobecny
Wiek: Szkoła Średnia
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2015-03-14
Punkty pomocy: 37

Pierwsze zdanie i dwa błędy Shock...
Przez ponad 2 miesiące "przyjaźniłem" - nie możesz wejść w ramę przyjaciela, po 3 spotkaniu trzeba było sobie już dać dość, lub chłodnik i od nowa Smile.

pojechaliśmy do kina (co było jej pomysłem), na drugim spotkaniu restauracja z bilardem, na której płaciłem za nią i za siebie - kino jej pomysłem, a to przecież Ty masz być samcem alfa i decydować co będziecie robić, ona może ci podpowiedzieć, na 1 spotkanie, nie dawałbym jej tak wolnej ręki, tylko sam coś wykombinował, a kino nie jest zbyt dobre na 1 spotkanie, zero rozmowy, bo to przecież kino. Następny błąd, to to, że zabrałeś ją do restauracji, tam jest sztywno, dużo lepszym rozwiązaniem byłby spacer po parku i pogadanie na ławce, twój portfel też by na tym skorzystał Smile.

przy trzecim spotkaniu gdzie na jej prośbę odwoziłem ją i jej koleżanki do domu - kolejny błąd, dość, że zrobiłeś jak piesek to co ona chce, to jeszcze przyjaciółki wzięła na spotkanie? Zero jakiegokolwiek szacunku do Twojego czasu, na tym spotkaniu trzeba było ją opieprzyć, że wzięła przyjaciółki i iść, pewnie zadzwoniłaby zanim byś wrócił do domu, wtedy byś ustalił kolejne spotkanie sam na sam i zaznaczył to, że jak tym razem przyjdzie z kimś, to kolejnego spotkania nie będzie.

nie przeszkadzają jej moje wady o których kiedyś wspomniałem (małomówność) - czemu w ogóle o tym wspominałeś, sam psułeś swoją osobę w jej oczach.

Dziewczyna widocznie szukała kogoś serio na studniówkę, wpadłeś w ramę przyjaciela, ale chciała to pociągnąć choć do końca studniówki i dzień po Cię zlała, nie ma się co dziwić Smile. Masz do przeczytania wszystkie podstawy i dużooo blogów z tej strony, miłego samorozwoju Smile.

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Nie, chodzi o to że ona z koleżankami spotkała się w pubie i poprosiła mnie żebym przyjechał po nią i ja wtedy pojechałem i podwiozłem je do domu, ale ogólnie to było nasze 3 spotkanie, ja się wtedy w tym dniu z nią nie umawiałem.

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 120

Stary..chcesz z nią próbować ' cos więcej ' a nawet nie ma KC ? Cholera, to tak jakbyś chciał wystartować w Tour de Frace ale wsiadłbyś pierwszy raz na rower..No i fakt,że usunęła Cie z snapa czy tak innego ciulstwa Smile Next, bo wy chyba za bardzo nie gracie z sobą

YOLO.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

poczytaj o akapitach, bo tekst jest nieczytelny, o błędach również

co do tematu, to bądź bardziej stanowczy, albo ją chcesz i bierzesz albo szukaj innej
rozkminy dwumiesięczne se zostaw na emeryturę Wink

they hate us cause they ain't us

3ajnik
Nieobecny
Wiek: Szkoła Średnia
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2015-03-14
Punkty pomocy: 37

To, że w ten dzień się z nią nie umowiles i tak nic nie zmienia, bo pojechałes po nią i jej koleżanki jak piesek, trzeba było to jakoś rozegrać i walnąć coś w stylu "a co z tego będę miał?" i toczyć rozmowę tak, żeby dostać to co się chce, a jeśli się tego nie dostanie to przykro, za przysłowiowe "frajer" jeździł nie będziesz. Oddzwonila by Wink, ewentualnie wtedy lekki chłodnik i po niedługim czasie znów akcja Tongue.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

No zesrałeś się tym smsem na koniec co najmniej jakby wysłała Ci pozew rozwodowy mailem. Imho jej ostatnia zagrywka z tym wrócimy do siebie i że to niby koleżanka totalnie bez klasy. Nie wiem jak Ty, ale po czymś takim odechciało by mi się jakiegokolwiek kontaktu z tą panną.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Przed wczoraj wieczorem napisała do mnie późnym wieczorem "co tam u ciebie". Jako ze nie było mnie w domu i padł mi telefon to odpisalem jej w nocy jak wróciłem i była to wiadomość zdawkowa ze u mnie wszystko w porzadku i zapytałem co u niej, ale później ani wczoraj ani dziś nie odpisala. Panowie chciałbym do niej napisać, żeby odnowić kontakt, tylko nie bardzo wiem jak to rozegrać, może umówić się na spotkanie? Zaznaczam że nie zależy mi na związku, ale bardziej na takich luźnych spotkaniach. Dodam że od czasu kiedy zerwaliśmy kontakt to ja nic do niej nie pisałem pierwszy tylko ona już po raz drugi próbowała reaktywować znajomość.

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Panowie odświeżam temat. Jakiś czas temu (połowa czerwca) odezwałem się do niej, bo nie miałem osoby towarzyszącej na wesele, ona próbowała mnie spławić że ma chłopaka itd., wyjaśniłem jej o co mi chodzi, ona na to że zgodziła by się ale nie chce rozwalić swojego nowego związku, na koniec napisała sms:
ONA Czy Ty coś do mnie czujesz? Bo zdaje się że liczysz że będziemy razem
JA Pozytywne koleżeńskie uczucie, nic więcej i nie liczę na to, po prostu zwróciłem się do Ciebie z małą przysługą, kiedyś próbowaliśmy i nie wyszło więc idziemy dalej i nie oglądamy się wstecz
ONA I niech tak zostanie. Pa
Dokładnie tydzień później jakiś piątkowy wieczór około 22 napisała sms że przemyślała sprawę, że mnie okłamała i nie jest z nikim, potem dzwoniła chyba ze 2 razy, odebrałem, (po głosie wyczułem że jest lekko wstawiona), przepraszała za to że mnie okłamała i jako że byłem z nią na studniówce to w ramach przysługi za przysługę mogłaby ze mną iść. Ja powiedziałem że ok i że będziemy w kontakcie i urwałem rozmowę. Potem napisała sms i zapytała czy przyjechałbym do niej porozmawiać. Jako że było późno i miałem do zrobienia zadanie na studia, odmówiłem i odpisałem że możemy się spotkać w inny dzień. Na drugi dzień rano napisała mi sms z przeprosinami za wczoraj, że za dużo wypiła i że mam zapomnieć o naszej rozmowie i że jednak nie pójdzie ze mną na wesele.
Minęły kolejne 3 tygodnie, dokładnie w zeszły wtorek wieczorem coś koło 22.30 napisała mi sms
ONA Hej. Chciałabym się spotkać
JA Hej. O co chodzi?
ONA Chciałbyś się spotkać?
JA Masz do mnie jakąś sprawę?
ONA Przyjechałbyś teraz porozmawiać?
JA Jesteś teraz w (podałem nazwę miasta do którego najczęściej jeździła na spotkania ze znajomymi i do szkoły, jakieś 7 km od mojego domu i w którym my się spotykaliśmy)
ONA Jestem w domu (miałem do niej tak spontanicznie przyjechać pogadać o 23 i to jeszcze 25 km WTF???)
Po 10 minutach ciszy napisała
ONA Dobra, nie to nie, nara
Zadzwoniłem, odebrała (tym razem po głosie nie była wstawiona i było cicho więc rzeczywiście była w domu) mówię do niej "mów o co chodzi" po czym rozłączyła się, napisałem sms
JA Jestem prawie codziennie w (nazwa tego miasta), więc jak chcesz to możemy się spotkać w jakiś inny dzień i porozmawiać
ONA Ok

I teraz kolejna akcja
Teraz w piątek byłem ze znajomymi w tym mieście w którym się zazwyczaj z nią spotykałem, napisałem do niej sms czy jest też tam, odpisała że nie, to napisałem że jak będzie w któryś dzień to ma mi dać znać. Coś po północy wróciłem do domu, zasnąłem aż tu nagle o godzinie 2 budzi mnie telefon (ona), nie pamiętam nawet przebiegu rozmowy, pamiętam natomiast że nie słyszała co mówię, ja za to słyszałem jakieś krzyki i muzę, powiedziała żebym napisał sms bo ona nic nie słyszy. Rozłączyłem się, spojrzałem w telefon, a tam 3 smsy od niej:
1. A co? Chcesz porozmawiać?
2. Jak chcesz to możemy zacząć wszystko od nowa...
3. Wiem, że zawaliłam...
Czyli pisała mi te sms, nie odpisywałem na nie bo spałem to potem zadzwoniła lekko wstawiona. Potem kiedy się rozłączyłem, napisałem jej że w przyszłym tygodniu się spotkamy i jaki dzień jej pasuje, a ona że mam do niej napisać we wtorek albo środę, bo wtedy tam może być.

Wiem że ona ma mnie w nosie, ale postanowiłem się zabawić. Interesuje mnie bardziej intymna relacja nic więcej, dziewczyna ewidentnie nie nadaje się na poważny związek, tylko do "koleżeńskiego" seksu, tak więc czy wg was jest szansa na to aby pokierować tę relację w opisaną przeze mnie stronę??

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

chyba jednak nie ma Cię w nosie

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Teraz na fb napisała mi
ONA Jak tam?
JA Spoko, kiedy się widzimy?
ONA Bardzo mi głupio. .. nie wiem czy dam radę z Tobą porozmawiać
JA no miałaś podobno jakąś sprawę
ONA Jeszcze nie jestem gotowa jednak na spotkanie
Przepraszam Cię
JA Aha

Może mi ktoś powiedzieć co to ma być? Jakieś testy?

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Młoda jeszcze mało ogarnięta dziewczyna, a do tego ciągle nawalona. Nie wiem czym się tak przejmujesz i czym podniecasz. Przecież widać, że dużo jej brakuje do dojrzałości i bycia wartościową dziewczyną ale nie, Tobie zachciało sie bawić w "intymną" relacje: po co? jaki to ma sens? Będzie Cie tylko ciąglę wodziła za nos, a za jakiś czas znów pójdziesz w odstawkę. Powinnieneś sie szanować i powiedzieć jej że nie masz czasu na takie gierki i zabawy. Ona sobie przecież jaja robi, raz Ci pisze że załuje, a za chwile spadaj. A Ty jak naiwniak wierzysz, że coś z tego będzie. Mało prawdopodobne, lepiej jak zajmiesz się bardziej ogarniętą dziewczyną.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Przeczytałem wszystkie twoje wiadomości w tym temacie i mam pytanie, ile masz lat? To tak na początek.

Nie muszę być mega-super-hiper PUA, żeby odczytać jej zachowanie, jako takie, które sprowadza się do jednego. Ona MA NA CIEBIE WYJEBANE. Jedyne, co taka "relacja" może Ciebie nauczyć, to jak nie postępować z kobietami. Piszesz testy. Chłopie jakie testy? Dla niej jest to zwykła zabawa. Mam nieodparte wrażenie, iż w tych wszystkich postach, które tutaj napisałeś, nie zawarłeś całej esencji z waszej "relacji", w sensie najważniejszych kwestii. Napisałeś, co było dla ciebie wygodne, bo zakładam jedno, po prostu tak byłeś na nią napalony, na związek z nią (z tego co przeczytałem przed chwilą, dalej jesteś), że pominąłeś tysiące błędów, głównie jak wychodziłeś w jej oczach na potrzebującego poważnej relacji z nią, tu i teraz, a to tak nie działa i działać nigdy nie będzie.

1) Spotkania były pomiędzy wami, ale z tego, co przeczytałem i wyciągnąłem wnioski, to więcej czasu spędzaliście rozmawiając w Internecie. Co z tego, że dużo rozmawialiście i flirtowaliście, jak wiadomo, że kontakty w sieci, trzeba ograniczyć do minimum. Przez te rozmowy, cała esencja, która winna odbywać się na żywo, odbywała się na komunikatorze. A chyba nie tędy droga, prawda?

2) SMS z małomównością, kiedy ona po studniówce napisała ci, że nie szuka związku, to był majstersztyk spierdolenia z twojej strony. Jeśli ona ci takie rzeczy napisała, to znaczy, że wcześniej musiałeś, no nie ma innej opcji, robić tak, że ona wyczuła z twojej strony za poważne zaangażowanie w tę znajomość, która powinna być na tak wczesnym etapie bez spiny z twojej strony, a wygląda na to, że spinałeś się na nią, jak dziecko na tabliczkę czekolady.

3) Te jej wszystkie "pójdę na wesele, nie pójdę na wesele" ma na celu wkręcenie ciebie jeszcze bardziej w nią. Dowartościowuję się dziewczyna takimi zagrywkami. Ty latasz i rozkminiasz, a ona cała happy, bo osiąga swój cel.

Z tego już nic nie będzie, daj sobie spokój, powinieneś zrobić to duuuuużo wcześniej. Piszesz, co ona ci wypisuje na Facebooku, odświeżasz temat, choć pierwszy post napisałeś w kwietniu. Zamiast rozmyślać nad nią i się zadręczać pytaniami "czy to test? czy to sen, czy to jawa?", poczytaj o rozmnażaniu dżdżownic, będziesz miał większy pożytek, bowiem przynajmniej zwiększysz swoją wiedzę przyrodniczą.

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Rozumiem powód zadania mi tego pytania odnośnie wieku - popełniłem błędy cholernie głupie typowe dla gnojka z gimbazy, a tymczasem w mojej metryce od kilku lat 2 z przodu. Wiem że zjebałem masakrycznie, to moja pierwsza bliższa znajomość dlatego tyle błędów. Twierdzisz że byłem napalony na związek itd. masz rację tak było i po części dlatego że sam pierwsza mi powiedziała że chciałaby ze mną być (było to w sylwestra, napisała mi to w sms) wiem głupi byłem, możliwe że nadal jestem, no ale wiecie dobrze że nie którzy mają chujowe początki, no mój to dramat, skoro tak mi wtedy powiedziała, to myślałem że jestem na dobrej drodze i min dlatego odkryłem się z uczuciami.

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

Ładnie dajesz się manipulować chłopie Wink idę na wesele, nie idę , chce się spotkać , nie chcę, pies pies spier**laj - chodź ;D .
Olej ją , stań się obojętny a zobaczysz jak odwrócisz sytuację .

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Wtedy co po studniówce dała mi kosza bo kręciła z jakimś typem to po 2 miesiącach jak jej nie wyszło się odezwała czy spróbujemy jeszcze raz, to wtedy ją olałem bo nic nie odpisałem to później przez kolejne miesiące była obrażona ;D
Wydaje mi się że jak ją będę olewać to ona da sobie spokój albo na dłuższy czas albo już zawsze, a chce to tak rozegrać żeby się trochę zabawić, więc na razie odpowiadam na jej zaczepki. Ja się wcale przecież nie zachowuje jak jej piesek, no bo jak ona każe mi po nocy przyjeżdżać do niej do domu żeby porozmawiać i to jeszcze 25 km, to ja ją zlewam i mówię jej że inny dzień o normalnej porze się spotkamy, no i sami wiecie co ona wtedy odpierdala, że raz chce a potem pisze że nie jest gotowa. W takim razie co innego mam robić? Z góry mówię że nie wycofam się z tej gry i nie interesuje mnie nic innego poza ewentualnym seksem. No bo przecież z taką dziewczyną nikt normalny nie chciał by się wiązać.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Powinieneś przy jej następnej próbie, zagrać bardziej twardo.
Pytanie z jej strony, czy chcesz się spotkać, czy może pójdziemy gdzieś i gdy padnie jej propozycja. To walisz kontrę, "nie pasuje mi w ten dzień, jestem już umówiony, możemy się spotkać tu, o tej godzinie i tego dnia, daj mi odpowiedź do np. godziny 20 następnego dnia", gdy Ci odmówi spotkania, to nie ma sensu się dalej odzywać, będzie z tobą tak pogrywała cały czas, piszesz "dość zmarnowałem na Ciebie swojego czasu" i uprzejmie kończysz znajomość definitywnie.

Po za tym, myślisz że jak się spotkasz, to pójdzie już tak z górki? Na spotkaniu spodziewaj się, że dalej będzie z tobą pogrywać.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Tak sobie myślę, że te wszystkie jej zagrywki w ostatnim czasie to po to żeby sprawdzić czy mi na niej zależy, bo wtedy co pisałem do niej o te wesele, że chciałbym się spotkać pogadać wyłącznie na stopie koleżeńskiej to ona myślała że dalej coś czuje do niej i ściemniała że ma chłopaka, że nie mam na co liczyć itd. a tu nagle chce się spotykać potem nie chce, chce zacząć wszystko od nowa. I nie zgodzę się ze stwierdzeniem że jestem na zawołanie, bo przecież na jej spontaniczne propozycje spotkań zawsze odmawiam i proponuje inne dni. Ale do rzeczy.

Panowie, to jest logiczne że z tego żadnego związku nie będzie, kiedyś chciałem bo byłem większym durniem niż teraz (zasłużyłem na te określenie za te moje tragiczne błędy), dzisiaj nawet bym już nie chciał. Powtórzę jeszcze raz, ja tylko chciałbym zamienić ten układ w "fuckfriends" tak dla przyjemności i bez zobowiązań, a wydaje mi się że przy dobrym rozegraniu może będzie jakaś szansa na to.

Lucky Luke
Portret użytkownika Lucky Luke
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 26

1. Zasada podrywaj.org to zawsze zachować dystans i nie dać się za bardzo wkręcić w relacje.
2. Zasada podrywaj.org to zawsze zachować dystans i nie dać się za bardzo wkręcić w relacje.
3. Zasada podrywaj.org kontroluj ale nie bądź kontrolujący.
4. Zasada podrywaj.org nie otwieraj się zbyt szybko.
5. Zasada podrywać.org mniej szacunek do samego siebie.
Bracie zlamales pierwsza, druga, trzecia i czwarta zasadę podziemnego portalu i jesteś o krok bliżej od złamania piątej zasady, to zależy od tego jak potraktujesz jej powrotne zainteresowanie.
Moim zdaniem na 1% nikogo nie miała a na 99% miała nie masz prawa wykluczać takiej możliwości. Uważam, że dziewczyna chce się jeszcze pobawić i niepotrzebnie się tak wkreciles to jest najbardziej zgubny ruch, który mógłbyś zrobić na początku relacji. Wierz mi kiedyś odniosłem rany po takich czynach, które się zabliznily i przypominają teraz o błędach. Niepotrzebnie tez wnikales w,przyczynę jak Ci napisała, że jednak Cie nie chce. Powinieneś sobie wtedy pomyśleć "nie to nie spierdalaj jestem na tyle wartościowym facetem, że znajdę sobie inn. - Twoja strata" i odpisać "ok cześć". Pytając ja gdzie leży przyczyna jej decyzji pokazałeś jej ze się obawiasz jej stracić i udowodniles w ten sposób ze może Cię mieć na pstrykniecie palcami, jesz jej z ręki, już? Tak szybko? Po 4 spotkaniach? Eee to nie dla mnie... Za łatwy... (dopowiedz sobie resztę). Ogólnie wyszedlbys na totalnego frajera w jej oczach jakbyś teraz chciał z nią być i wybaczyl jej wszystko. "Zabawilam się nim a on nadal za mną lata haha co za frajer mogę go mieć kiedy zechce". (Mam nadzieje ze rozumiesz).
Możliwe ze teraz Cie sprawdza czy Cie nadal ma. Czy nadal nosisz jej obroże z GPSem czy ja zrzuciles.
Jeśli chcesz wiedzieć co ja bym zrobił na Twoim miejscu, zgodzilbym się na spotkanie jedno drugie. Pocałował, wzbudził emocje może i nawet przeleciał. A potem napisał ze nie zrozum mnie źle ale nie szukam kobiety do związku, w razie konieczności dodałbym ze kogoś poznałem (ale to wymaga zachowania zimnej krwi). Ona z Tobą w chuja poleciała wiec czego ma oczekiwać. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Pozdrawiam

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Wiem jakie błędy popełniłem, problem w tym że byłem kompletnie niedoświadczony i nie miałem pojęcia jak postępować z kobietami. Jak sobie przypominam o swoich potknięciach to mam ochotę zajebać sobie liścia, bo czoło mnie już boli od facepalmów Wink
Oczywiście że miała kogoś, zapomniałem w swoim pierwszym poście napisać o ważnej rzeczy - na studniówce rozładował mi się telefon i kiedy chciałem gdzieś zadzwonić to dała mi swój, potem na nr który dzwoniłem chciałem wysłać sms i kiedy miałem otwartą skrzynkę odbiorczą widziałem nazwy ostatnich kontaktów z którymi smsowała. Byłem tam ja zapisany po imieniu i jakiś kontakt o takiej czułej nazwie (tak jakby jakiś fagas na boku) nie pamiętam już, ale wiedząc że może mnie nakryć i czując się trochę głupio, nie otwierałem tych sms tylko jak wysłałem to co miałem to oddałem jej telefon, więc po tym stwierdziłem że kogoś ma, do czego sama mi na drugi dzień się przyznała, z resztą po 2 miesiącach się odezwała potulnie, ale na szczęście olałem ją wtedy, dlatego nie pozwoliłem się już bardziej ośmieszyć (z resztą gorzej już chyba nie dało by się zbłaźnić jak wtedy dzień po studniówce). Tak więc z tym gościem na boku to na 100% prawda.

Wyszedłem na łatwego, wiem, ale jeśli dziewczyna pisze nieobytemu z kobietami cymbałowi że chce z nim spróbować być, że nie spotkała takiego chłopaka jak on, to wiadomo że taki cymbał się nakręci jeszcze bardziej Wink

Niemniej jednak bardzo podoba mi się Twój ostatni akapit, gdzie piszesz o tym jak byś teraz postąpił, mniej więcej o takie coś mi chodzi, problem w tym czy ona będzie się chciała spotkać, czy tylko będzie wodziła za nos tak jak teraz, jeśli jednak dojdzie do spotkania, to wtedy zadziałam ostro, boje się tylko żeby nie spierdolić tego bo ze mną jest wszystko możliwe.

Czyli ogółem mówiąc nawet jeśli się sfrajerzyłem w jej oczach to mimo to jeżeli dobrze zagram jest szansa na seks??

Lucky Luke
Portret użytkownika Lucky Luke
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 26

No więc sam już sobie odpowiedziałeś co do kogoś na boku. Wszystko jasne dlaczego siedziała zwieszona na studniówce, było jej głupio. Mądre wyciągasz wnioski, bardzo dobrze, że ją olałeś. Tak jak napisałem musisz zachować zimną krew, dystans i mieć deczko wyjebane. Nie możesz się znowu wkręcić w to. Pamiętasz jak Cię potraktowała.
Czy jest szansa na seks? Moim zdaniem jeśli się sfrajerzyłeś w jej oczach to nikła. Jednak jeśli w jej oczach nie srajerzyłeś się do końca, jakaś szansa jest. Ale pracuj nad sobą. Z pewnością drobna przemiana na lepsza może Ci tylko pomóc.

GuardiaN
Portret użytkownika GuardiaN
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2015-07-23
Punkty pomocy: 124

Kurwa gościu czy Ty widzisz jak to w ogóle wygląda? Ciągle jest na imprezie baluje z innymi facetami zapewne, a jak tylko ona potrzebuje coś , porozmawiać to wydzwania do Ciebie o cholernej 3 w nocy z rzeczami po których masz koszmary po czym i tak na następny dzień wszystko odwołuje bo się napiła za dużo. To są takie jaja ze głowa mała. Totalny brak szacunku, zero odpowiedzialności, wyjebane i robi sobie gierki i bawi się Tobą. Bawi się totalnie, napewno by Cię wykorzystała przy najbliższej szansy. Momentalnie bym coś takiego wykurwił, zgniótł, napluł i spalił. i więcej się nie odzywał.

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Ogólnie jak napisze następny raz to powiem że jak chce się spotkać to dnia tego i o godzinie tej, a jak będzie kręcić to napisze, że jak nie to nie i nara, a jak znowu będzie jakiś telefon w nocy to ją opierdole, oczywiście zrobię to z klasą bez żadnych wulgaryzmów.
A wracając do seksu, no to wiesz co odjebałem dzień po studniówce, co jej napisałem w smsach w akcie desperacji i wzburzenia, nie mówiąc już o tym jak na studniówce zapytałem ją dobitnie o to czy spróbujemy, sam oceń do jakiego stopnia po czymś takim się sfrajerzyłem i jaka może być szansa do seksu.

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Panowie, sytuacja się nieco rozwinęła
Wczoraj wieczorem do mnie napisała czy jestem w tym mieście gdzie się spotykaliśmy
Ja odpisałem że chwilowo jestem gdzie indziej ale będę tam przejejeżdżać, pisała do mnie co chwile a za ile a skąd będę jechał, w końcu się umówiliśmy kazałem jej czekać w wyznaczonym miejscu, coś koło 23 wjechałem tam, wsiadła do mojego samochodu, rozmawialiśmy jakieś 20 minut, bo ona się spieszyła, że znajomi na nią czekają i że musi szybko lecieć. Ogólnie była trzeźwa. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Ona Czy chciałbyś się dalej spotykać,
Ja Nie widzę problemu, ale chciałbym żebyś się ustosunkowała do tych nocnych smsów gdzie pisałaś o zaczynaniu wszystkiego od nowa
Ona Tak chciałabym wszystko od nowa od czasu studniówki
Ja Posłuchaj, jak chcesz możemy się spotykać niezobowiązującego ale żadnego próbowania nie będzie
Później kazałem jej wyjaśnić te akcje z tym weselem, i co się stało że po studniówce mnie spławiła
Ona coś tam że w noc studniówkową były chłopak się do niej odezwał (gówno prawda, z pewnych źródeł wiem że jej były chłopak ma narzeczoną i wyjechał, to był chyba inny gościu), potem że wszystko do niej wróciło, ale okazało się że siedział z inna i ona się wkurwiła i potem przez kilka miesięcy chciała być sama
Ja I postanowiłaś potem, że będziesz się do mnie odzywać co?
Ona nie to nie tak (motała się)
Potem z tym weselem że ona nie mogła bo ciocia kazała jej do pracy przyjść (dorabia jako kelnerka weekendami u cioci w restauracji), a po pijaku zawsze dzwoni gdzieś a potem głupio się czuje, bo po pijaku się nie kontroluje i nie wie co robi, ale jak będę mieć jakąś imprezę to na pewno następnym razem pójdzie, że musi to odrobić (czyli studniówkę)
Potem chwile co tam u mnie, co u niej (o maturze, o moich studiach bla bla bla)
Potem mówiliśmy o tym dniu co zerwaliśmy, ona coś że fajnie wspomina naszą znajomość, nie było spiny itd
I odnśnie tego smsa z tą koleżanką, że to rzeczywiście jej koleżanka wysłała po pijaku, że ona jak są na imprezie ekipą, to jak się najebią, to mają taki zwyczaj że do swoich byłych piszą
Już musiała lecieć, na pożegnanie całusa w policzek, ja objąłem ją i pocałowałem ją w szyję (żeby wzbudzić emocje)
Jak otwierała drzwi żeby wyjść to spojrzała do mnie uśmiechnięta maślanymi oczkami (zajebista aktorka) i czy jednak będę chciał spróbować
Ja Nie przesadzaj, możemy się tylko luźno spotykać
Ona A może później jak się rozwinie?
JA nie rób jaj,
Ona Ok ale tak wiesz na jakąś pizze czy coś to możemy się spotykać?
Ja Nie widzę przeciwwskazań
Ona Odezwę się do ciebie, wyszła i powiedziała Fajnie że przyjechałeś

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

W nocy pisze mi sms
Ona I jak po spotkaniu?
Ja Dobre wrażenia
Ona Czyli?
Ja No co czyli, rozmawialiśmy i wyjaśniliśmy co trzeba
Ona Ale między nami nie będzie czegoś więcej?
Ja Teraz chciałabyś?
Ona Tak
Ja Uzasadnij dlaczego
Ona Bardzo dobrze spędza mi się z Tobą czas, rozmawia, jesteś fajny, przystojny
Ja Sama niedawno kiedy pisałem do Ciebie w sprawie wesela, napisałaś że nie mam na co liczyć, było to ponad miesiąc temu, a teraz taka zmiana
Ona Nie to nie. Chciałam spróbować wszystko od początku, ale jak nie to nie..Pa
Ja Spotykajmy się na razie, nie widzę przeszkód, pewne sytuacje muszą się rozwinąć
Ona Nie chcesz to nie. Ja Cię nie będę zmuszać. W aucie dałeś mi to jasno do zrozumienia
Ja Czy kiedykolwiek czułaś coś do mnie?
Ona Tak, popiszemy jutro, teraz ide spać

Panowie, czy ogólnie dobrze to rozegrałem, te spotkanie i tą wymianę smsową? Czy dobrze zrobię jak zgodzę się na jej propozycję, oczywiście pokażę dystans i nie będę się angażować, potem mógłbym ją przelecieć i powiedzieć na koniec sory ale nie szukam nikogo do związku?? Czy wyjdę na frajera i zaprzepaszczę na to sznasę jeśli się zgodzę?? Co o tym myślicie?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no cóż, dopóki kogoś nowego nie pozna, będziesz miał dziewczynę/koleżankę. No a potem to sam sobie dopowiedz.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

Ja wiem, spierdoli ode mnie gdzie pieprz rośnie, ale nie chodzi mi o to, bo szczerze wisi mi to. Bardziej zastanawia mnie to, czy jeśli zgodzę się na "spróbowanie" to wyjdę w jej oczach na frajera i zaprzepaszczę szansę na seks??
Ale oczywiście nie będę się angażować, z mojej strony będzie duży dystans, będę tak działał żeby to ona się starała, a ja tylko w określonym kierunku. Dobrze myślę?

MenGlaz
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wieruszów

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 1

A więc tak, w sobote wieczorem napisałem do niej żeby dokończyć rozmowę, ale ona nie chciała, bo stwierdziła że nie będziemy kontynuować znajomości skoro ja tak powiedziałem w aucie, ja odpisałem że ok i na razie. Dzisiaj pierwsza napisała i zapytała co o tym myślę, ja że można zacząć od nowa, jutro wieczorem mamy się spotkać i teraz mam pytanie czy próbować z seksem jutro czy na inne spotkanie?