Siema
Do rzeczy..
Studiuje we Wrocławiu i zjeżdżając teraz na święta do domu zahaczyłem o pewne miasto w celu spotkania się na wczesniej umówioną kawę z dziewczyną, którą poznałem dwa lata temu w wakacje. Pracowaliśmy razem, miała wtedy chlopaka, którego na szczescie nie było z nią te dwa miesiące, co ja oczywiscie wykorzystałem, bo panna ta wpadła mi od początku w oko. Chyba nie musze opisywać co sie działo.. po wakacjach natomiast wróciliśmy do swojego życia.
Pare miesiecy temu zauważyłem na facebooku dziwne posty wstawiane przez tą dziewczyne dawające do zrozumienia że rozstała sie z typem, wiecie ...te emocje, jakby to mialo coś dać.
Jestem singlem dlatego pomyslałem że można by sprobować coś ponownie zdziałać tym bardziej że jest zielone światełko,wiosna a kolejne wakacje już niebawem.
Troche stresowałem sie tym spotkaniem przez co w pociągu, zblizając sie do celu, na rozluźnienie wypilem setke whisky.
POMAGA - POLECAM.
Rozmowa jak i całe spotkanie mimo krotkiego czasu przebiegła bardzo pozytywnie. Byłem stanowczy, pewny siebie, moja mowa ciała była na wysokim poziomie. Ku mojemu zdziwieniu dziewczyna nawoływała wiele wspomnień z wakacji ( może nie tych intymnych, choc kilka razy wyczuwałem aluzje ).
Szczerze mówiąc, liczylem na to, ze tak zagram w jej głowie, że na drugi dzień odezwie sie z chociazby jakimś pytaniem typu czy dotarłem bezpiecznie do domu etc. Niestety cisza..Tym bardziej, ze rzuciła propozycje ponownego spotkania jak bede wracał do Wrocka, lecz niestety nie zgrało sie to w czasie bo planuje wracać wtedy gdy ona ma zajety dzien. Moje odpowiedz na to "zawsze możemy sie policytować ( bo oczywiscie moge przełozyc dzien wyjazdu )
Ja oczywiscie też milcze, bo przecież mam swoje zycie i ciesze sie ze spotkania z rodziną - bo tak jest.
Przechodząc do sedna potrzebuje porady...
Domyslam sie, ze mimo mojego rozczarowania brakiem telefonu/wiadomości od niej mam sie nie przejmować i jesli mi zalezy - a zalezy, działać dalej ?
W takim wypadku jak to rozegrać?
Powiedzmy ze przeloże date wyjazdu po to zeby sie z nią spotkać, z tym że warunkiem bedzie dłuzsze spotkanie a nawet nocleg ( na co licze - chyba nie musze tłumaczyc dlaczego).
czy moj tok myslenia jest dobry?
jeśli tak to czy po swietach ją o tym poinformować zeby tez niczego przypadkiem nie planowala czy liczyc na to ze w koncu wymieknie/ znajdzie czas i sie odezwie ..
co o tym myślicie panowie?
Pozdrawiam.
Ty się nie chcesz odezwać boś niby taki hardy i zajęty... I liczysz ze ona to zrobi. Żebyś się nie przeliczył.
Jak masz ochotę to się z nią skontaktuj, nie zaszkodzi Ci chyba? Stracisz coś? Możesz tylko zyskać. Tylko nie przegnij w drugą stronę
Dokładnie już nie ma co udawać nie wiadomo jakich twardzieli że zawsze my twardsi że my potężniejsi one mają łatwiej przez piesków dlatego ja bym się nie pierdolił strzelił setke whisky:D i zadzwonił rozluźniony Siemka i do sedna chcesz przyjechać bo to bo tamto czy nocleg jest w stanie załatwić, możesz i teraz informować, niech to będzie naturalne i daj jej przyjemność że w końcu ktoś konkretne kroki podejmuję :)a jak będzie marudzić / narzekać czy coś to tak samo dobra słuchaj czas mam do tego i do tego zastanów się do jutra bo mam wiele opcji a wiecznie nie będę przekładał przecież ;p konkretnie tak lub tak, ja to tak widzę ^^
za bardzo się wczuwasz i analizujesz to raz. a dwa to chcesz u niej nocować czy gdzie?
napisz jakąś klasyczną bzdurę, że widziałeś jej sobowtórkę w klubie ale ona ma lepsze dupsko czy coś w tym stylu. jak będziesz z nią swobodnie smsował to ułatwi sprawę, może nawet jakieś soft porno da radę. lacha nie brzmi na super cnotliwą więc nie myśl nad tym zbyt wiele i przypadkiem nie pisz dwa razy pod rząd czy coś. jak nie odpisze to trudno.
nie dzwoń i nie rób jakiś dziwnych deklaracji, nie dawaj jej zbyt dużo czasu na myślenie, nic nie licytuj, napisz ze dwa dni wcześniej że będziesz w np pod koniec tygodnia ale jeszcze nie wiesz dokładnie i dasz znać. ogólnie nie może wiedzieć, że układasz sobie plany pod nią i będzie dobrze. swoją drogą to nie powinieneś układać sobie planów pod nią bo to za duża wczuta ale to już inna historia
Tak własnie, chce u niej nocować bo mieszka sama.

Dlatego chiałbym wpaść nawet na dwa dni
Jeśli chodzi o to ustawianie pod nią to nie do końca jest takie proste, ponieważ koleżanka pracuje i musze miec tą pewnosc że dostanie wolne, ja z kolei, mam do przejechania całą Polske zasranym PKP wiec też musze zarezerwowac wczesniej bilety itd. żeby miec jakiś komfort jazdy
################
- Nie czyń tego co Tobie niemiłe. -
Kiedy poznałeś pannę na wakacjach a ona była z innym to był sex? Takie akcje lubią się powtarzać z nieco inną obsadą aktorską
widzę robisz dzisiaj za nocnego strażnika moralności
że był sex to mało powiedziane
te dwa miesiące tak namieszałem jej w głowie, że cale wakacje miała dylemat czy jej życie z aktualnym wtedy chłopakiem ma sens. Jak widać..... nie.
################
Kierując sie radami, napisałem zatem :
1. że miło było znów się z nią zobaczyć,
2.czy wszystko w porządku w domu zapytałem
3. i czy jest możliwe aby w tygodniu po świętach dostała wolne
na co odpisała:
Że jest to możliwe.
na tym skonczyła sie krótka konwersacja.
zatem co dalej mistrzowie podrywu?
Zwróćcie uwage na to co odpisałem Bahamenowi, to dosyć istotne..
nie chce tego spierdolić.
################
Chłodnik na całe święta, bawić się w najlepsze ze znajomymi, poznawać nowe laski w klubach teraz akurat się imprezy dodatkowo w niedziele i poniedziałek szykują to dopiero po świętach bym zadzwonił i konkretnie dobra słuchaj no to ja wpadam nie wiem załóżmy na weekend, Ogarnij tam elegancko dla mnie pokoik czy ogarnij więc czas dla mnie i lecisz ^^
Nno moich rad zbytnio nie posłuchałeś bo miałeś nie robić żadnych deklaracji ale może to i dobrze. Trzymasz się swojego stylu przynajmniej a przecież już raz ją obróciłeś.
Widzę, że laska cię lubi więc dasz radę. Tak dużo nad tym nie myśl bo przekombinujesz.
Lubi nie lubi... jednak nie wiem co jej teraz siedzi w głowie tym bardziej, że rozstanie z jej byłym jest stosunkowo świeże, być może mają jeszcze jakiś kontakt bądź widują się gdzieś przypadkowo - tego na tą chwilę nie wiem.
Po dwóch dniach ciszy, czyli po świętach napisalem ponownie czy ogarnełaby jakąś dobe czasu dla mnie, oraz zapewniła nocleg a zahaczymy tez wtedy o jakąs impreze razem - co zmierzac ma ku jednemu rzecz jasna.
Czekam teraz na odpowiedz od wczoraj, nie wiem czy zwleka przez to, że ja też na dwa dni ją olałem czy być może przestraszyłem panne w.w. propozycją.
Staram się tego tak nie analizować przesadnie i jestem nastawiony na różne sytuacje, natomiast laska siedzi mi w głowie, bo naprawde byłaby dla mnie fajnym dodatkiem, bo nadajemy na podobnych falach odkąd sie poznalismy i w tym wieku, przyznam szczerze że mam już taką potrzebe po kilku nieudanych przygodach coraz częsciej, przestać być singlem i robić w końcu coś wspólnie i mieć to wsparcie w rozpoczęciu powaznego życia. A laska ta, ma "łeb na karku" i jest odpowiednią osobą, która pomogłaby mi się rozkręcić i wyjść ze szczeniackiego życia po studiach.
Pozdrawiam.
################
natomiast laska siedzi mi w głowie, bo naprawde byłaby dla mnie fajnym dodatkiem,
jakim dodatkiem jak srasz w majty, bo nie napisała smska ? nie zgrywaj puła bo ci to nie wychodzi bro
they hate us cause they ain't us
Wieem.... straszna cipa ze mnie gdy mam za dużo wolnego czasu i myśle.
A za PUA wcale się nie uważam, bo jestem świadomy tego, że moje umiejętności nie są jeszcze na poziomie zaawansowanym, dlatego też, pisze czasem tutaj i licze na rady od właśnie takich jak TY
################