Dobra znowu uderzam tutaj po jakąś radę. Poznałem miesiąc temu dziewczynę w klubie był Kino i to całkiem dobre. Spotkaliśmy się było ok, na drugim spotkaniu Kino i KC, trzecim razem to samo, sama pisała cały czas. Ale ona cały czas miała mnie za kolesia który lata po klubach i podrywa panienki w wiadomym celu, ja się trochę przed tym broniłem. I stało się ona zapytała gdzie byłem i mi się wypsnęło w żartach że co się tak interesuję. SMS zwrotny to nie ma sensu itp. że lepiej żebyśmy zostali kolegami:),Trochę tego kolegę od razu sprostowałem, zaczęła pytać czego od niej właściwie chcę. No i pękłem bo mi się spodobała, nie napisałem wprost że kocham itp. ale że o niej myślę, że mi się podoba. No i teraz chłodnik z jej strony...
A ja mam taką samą,sytuację,że dziewczyna ms mnie za podrywacza i wiesz co wcale się nie bronię przed tym,to jeszcze bardziej je nakręca.Ale błędu rażącego nie widzę,może pojawił się ktoś inny lepszy i dlatego walnęła takim tekstem,teraz nie wchodź jej w dupe ani nic,poprostu poczekaj jak nie odezwie się to papa
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Hmm no właśnie jeszcze po całej sytuacji wymieniliśmy kilka smsów, mówiła że nudzi się na działce czy coś takiego. Ja powiedziałem że razem coś byśmy wymyślili, jakiś film a ona nie bo będziesz chciał mnie zaciągnąć do łóżka i minka z językiem. I po tym nastąpił chłodnik.
"zaczęła pytać czego od niej właściwie chcę"- bardzo mi sie podobasz chcialem CIe blizej poznac, chyba nie masz nic przeciwko?
"będziesz chciał mnie zaciągnąć do łóżka"- pewnie tak nic nie poradze ze tak na mnie dzialasz, rzadko kiedy moge sie przy Tobie opanowac"
Drugi tekst użyty był wzorcowo no i na pierwszy poszło coś podobnego, napisałem jej też że nie chcę jednonocnej przygody. Hmm a może to po prostu nie chłodnik ale nie chcę mi się wierzyć. Bo 2 dzień trzymamy wartę.
"No i pękłem bo mi się spodobała, nie napisałem wprost że kocham itp. ale że o niej myślę, że mi się podoba. No i teraz chłodnik z jej strony..."
Po mistrzowsku rozegrana partia szachów, gratuluję. Wystarczyło, że panna lekko pograła, a ty spłonąłeś niczym czarownica na stosie.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
No właśnie nie tak lekko bo od początku to ja ją trochę trzymałem na dystans, może to i dobrze bo wszystko szło w dobrym kierunku ale przeholowałem i chyba za bardzo poszedłem w drugą stronę. Dobrze jej idzie bo nigdy więcej jak dzień nie wytrzymała by nie napisać.
Czyli nic tylko czekać?
Ona odpływała u mnie w ramionach, możliwe żeby tak szybko jej przeszło?
Widzę, że masz 26 lat, ale ciągle zachowujesz się jak nastolatek i interesują Cię panny które zatrzymały się intelektualnie na tym poziomie. Powodzenia!