Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

odkochanie

21 posts / 0 new
Ostatni
xxxx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-10-22
Punkty pomocy: 0
odkochanie

Witam
Jestem z Panną 3 lata i okolo 2 tygodnie temu ona powiedziala ze musi sie zastanowić nad naszym zwiazkiem gdyż nie pozwalalem jej samej chodzic do klubu (wiem glupota), duzo sie klocilismy itp.Po takich slowach unioslem sie honorem i powiedzialem ze jak nie jest pewna to koniec z nami bo w związku trzeba miec pewnosc. W miedzyczasie napisala mi ze przeprasza, ze żaluje ze chce ze mna byc itp. Odpowiedzialem ze nie ma opcji po takiej akcji ze jestemsmy spaleni. Dostalem jeszcze kilka sms ze mnie kocha i na poltorej tygodnia wyjechala do domu na swieta. Wiem ze caly czas placze przezywa, nie wiem moze ma depresje ale koniec koncow powiedziala ze juz nic nie wie czy powinnismy byc bo taka sytuacja i przez to ten zwiazek juz nie bedzie taki jak dawniej. Przegialem w hu.... jak teraz to cofnac ? Wiem ze jak pojade i powiem Kochanie pieprzyc to co bylo to sie zejedziemy, ale nie widze w niej checi do tego zwiazku. Czy to mozliwe ze sie odkochala i juz spalilem sprawe? Ona mowi ze mnie kocha ale ze powiedzialem w ciul zlych rzeczy i ona nic juz nie wie, potrzebuje samotnosci , chce byc sama zeby nikt nic nie mowil. Poradzcie co mam robic bo zalezy mi na tej dziewczynie .

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 604

zycie.. zrobiles glupoty, to wyciagnij wnioski i nie rob ich kolejnym razem..
tutaj widac,ze zdecydowanie brakuje Ci pewnosci siebie,skoro jej nie pozwalales chodzic do klubow.. mam wrazenie,ze rowniez pojawila sie zazdrosc..
Chlopie, dzialaj z innymi.. malo kobiet jest na swiecie? Laughing out loud

Invincible
Portret użytkownika Invincible
Nieobecny
...
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-04-21
Punkty pomocy: 107

1. Daj jej spokój na parę dni.
2. Zadzwoń.
3. To nie jest forum o powrotach do byłych.

xxxx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-10-22
Punkty pomocy: 0

Wiem ze spieprzylem. Chodzi o to ze chce wlasnie ta laske :/ Naprawde myslicie ze juz po wszystkim i sie nie da juz nic zrobic? Dajcie mi jakies rady jak to jeszcze uratowac bo zalezy mi :/

GuardiaN
Portret użytkownika GuardiaN
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2015-07-23
Punkty pomocy: 124

Zwyczajnie, zadzwon, spotkaj sie, powiedz ze nie wiesz co Ci odszczeliło do głowy ( lepiej nie przepraszaj chyba ze masz za co faktycznie ) , jezeli jesteście w związku i nie masz podstaw do tego aby myśleć że Cię zdradza lub coś na boku kręci to jej zaufaj, bo to podstawa w zwiazku. Jeśli chcesz to ratować to miedzy innymi w taki sposób, no nie ma co filozofować, dajesz lasce miejsce , wolności więcej i patrzysz jakie rezultaty. Jak się sypnie to trudno, jak bedzie ok to ugrales i gitara.

Co tu duzo gadac...

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie

xxxx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-10-22
Punkty pomocy: 0

Jeszcze jedno pytanie, co zrobić żeby kobieta pokochała Cie jak na poczatku zwiazku ? Zeby wzdychala za kazdym razem jak Cie widzi, żeby była zazdrosna o Ciebie itp.?

GuardiaN
Portret użytkownika GuardiaN
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2015-07-23
Punkty pomocy: 124

Hmm... jak walne tróje jak kobe bryant i pokręce piłą na palcu to zazwyczaj ma mokre majtki

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie

NieBylobyTematu
Portret użytkownika NieBylobyTematu
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: PODKARPACIE

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 193

Chciałeś zachować się jak kozak a tu zonk nie jesteś taki mocny i kopara Ci opadła , trzeba szukać wyjścia z sytuacji, bo niunia nie kaja się i nie błaga o powrot.

Jak już mam Ci coś radzić to zwolnij na chwilę nie ryj jej czaszki niech pobedzie sama , zateskni i tak dalej, spotkacie się na chłodno i przemyslicie czy to ma dalej sens.

Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...

C4rmak
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 3

Kurwa, no nie...
"[...]Po takich slowach unioslem sie honorem i powiedzialem ze jak nie jest pewna to koniec z nami bo w związku trzeba miec pewnosc. W miedzyczasie napisala mi ze przeprasza, ze żaluje ze chce ze mna byc itp. Odpowiedzialem ze nie ma opcji po takiej akcji ze jestemsmy spaleni." Później pyta jak to uratować... Ręce opadają.
A to niby baby najpierw coś mówią, a potem myślą... Człowieku, powiedziałeś koniec, to koniec. Nie rób teraz z mordy szamba, a na następny raz zanim coś powiesz policz do 5, zastanów się czy na pewno tego chcesz i dopiero wtedy mów. Dotyczy to wszystkich sytuacji w życiu, nie tylko relacji z pannami.

SebastianŁdz
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łdz

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 55

Daj jej teraz czas, nie pisz już nic do Niej, daj czas również Sobie zastanów się czy dobrze postąpiłeś, zastanów się nad tymi klubami czy to na pewno jest to czego od Niej oczekujesz. A następnie na spokojnie spotkaj się z Nią, powiedz jej co czujesz, chyba że Ci się odwidzi, ale zakładam że faktycznie coś do Niej czujesz i to jest mimo wszystko uczucie stałe. Więc powiedz jej wtedy co do Niej czujesz, jak wygląda sytuacja z Twojej strony, że te kluby to był problem jak będzie nadal to trzymaj się tej wersji, że dalej uważasz że wyjścia do klubów są złą drogą. I teraz tutaj zależy wszystko od Niej, ona już Sobie przemyśli waszą relację, podejmie jakąś decyzję, zakładam że na 90 procent "kopnie Cię w dupe" chyba że na prawdę jest cudowną kobietą i Cię zrozumie. I Tobie zostanie tylko uszanować jej decyzję, chyba że wróci do Ciebie to już więcej nie spierdol sprawy Wink

Tak to wygląda według Mnie Wink

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"powiedzialem w ciul zlych rzeczy"

czyli?
rozwiń.

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

Popatrz na swoje zachowanie,to może będzie chciała chodzić z tobą do klubu.

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

xxxx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-10-22
Punkty pomocy: 0

Złe rzeczy dotyczyły tego co mówiłem o naszym związku. Chodzi jej o to, że ona płakała prosiłą przepraszala a ja to zlalem, bo myslalem ze jestem kozak. A tu klops i w momencie jak jej się powoli odechciewa związku ze mną to mi coraz bardziej się chce :/ Wiem, że postąpiłem jak frajer macie rację, ale chce się dowiedzieć od Was jak to można uratować. Pozdro wszystkim i dzięki za rady !

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Im więcej będziesz gadał i wyjaśniał, tym gorzej i szybciej skończysz. Sam to sobie zafundowałeś... Ewentualny kontakt oparł bym na fizyczności, a nie rozmowach i te negatywne uczucia związane z rozstaniem i brakiem spotkań przekłuł w emocje i napięcie seksualne, a o tym co było w ogóle nie gadał. Im wiecej się będziesz kajał i przepraszał, tym szybciej jej się odechce. Innymi słowy, skup się żeby ją uwieść, a nie logicznie prostować. Imho taki plan nie jest doskonały - możesz wpaść w spirale rozstań i powrotów z godzeniem się w łóżku, albo ona po fakcie i tak nie zmieni zdania, ale nie wiele Ci pozostało.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Cafe
Portret użytkownika Cafe
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2015-10-21
Punkty pomocy: 65

Jesli powiedziales ze to koniec Waszego związku to powinieneś być konsekwenty w tym co mówisz.Prawdziwy facet nie rzuca slow na wiatr.
No ale dobra,mówiłeś ze chcesz do niej wrócić.Musisz ochlonac i odczekać,niech zatęskni a później podjąć męska decyzję jak to ma dalej sie potoczyć.Nawiekszy blad jaki mezczyzna może zrobić to ograniczać swoja kobietę.To nie Twoja niewolnica i tylko szkodzisz sobie takimi decyzjami.Ludzie po ślubie dają sobie wolna rękę w kwestii spędzania wolnego czasu.Przykładem może być spędzanie wolnego weekendu przy piwie z kolegami a kobieta bawiąc sie przykładowo na imprezie.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

a ja myślę, że po prostu boisz się z nią rozstać bo innej możesz nie znaleźć dlatego nagle ci coraz bardziej zależy
może warto pomyśleć i zastanowić się czy nie szukać szczęścia z inną tym bardziej że w przednim temacie pisałeś, że ty pracujesz, masz obowiązki a ona woli kluby i zabawę Wink

they hate us cause they ain't us

xxxx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-10-22
Punkty pomocy: 0

Nie to nie tak. Oboje pracujemy ona studiuje i pracuje. W poprzednim wątku nie sprecyzowalem ale Jej nie chodzi o zabawy i kluby tylko o pojscie raz na miesiac raz na dwa miesiace do klubu. I tyle. Tu nie chodzi o melanzowanie 4 razy w tygodniu. Tylko o pojscie raz na jakis czas. I ostatnia kwestia nie boję sie tego, że nie znajde dziewczyny bo nigdy z tym nie mialem wielkiego problemu. Problem mój jest taki, że ja chcę JĄ.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 495

Próbujesz udawać cwaniaka kończąc związek a potem sam za nią ganiając z klasycznym "wiem no zjebałem". Jak można być tak.. Ech, mniejsza. Czy ludzie to dla Was zabawki, no do cholery ?!

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

SimpleMan
Portret użytkownika SimpleMan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2011-11-08
Punkty pomocy: 38

ciężka sprawa.

proponuję to samo co koledzy "powyżej":

1. sam zakończ DEFINITYWNIE sprawę
2. odpuść ją na dość długi czas
3. wzbudź zazdrość
4. wzbudź ją ponownie
5. i jeszcze raz
6. odezwij się do niej jeśli nadal Ci będzie zależało (działaj, pokaż że się zmieniłeś)

"you must burn before you can shine"

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Ja tam sadze, że urlich ma rację i boisz się być sam + nie zniesiesz tego jak ona sobie kogoś znajdzie. Często jest tak że ludzie tkwią w chujowych związkach bo uważają, że taka miłość już się nie przytrafi bla bla bla. Szkoda ci tego co z nią zbudowales i myślisz że dużo czasu zajmie ci wejście na taki level z inną. Nie uwierzysz mi pewnie jeśli ci powiem, że to tylko iluzja, bo w niej tkwisz. No zobacz, sam powiedziałeś że już nie jesteś jej pewny a w związku trzeba mieć pewność i dlatego zrywasz. I skąd taka nagła zmiana poglądów? Nie mi to oceniać czy warto wracać czy nie, chodzi mi oto zżebyś sam się zastanowił po co chcesz wracać? Czy kierują tobą iluzje, strach, przywiązanie czy może coś innego? I nie pierdol, że to ta jedyna i już. Podobna relację możesz nawiązać z setkami dziewczyn które mijasz na ulicy, ot tak. Więc "ja chcę akurat ją" do mnie kompletnie nie przemawia i kojarzy mi się z "mamusiu ja chcę cukierka".