Siemanko,
spotykam się z dziewczyną 2 miesiące. Dzisiaj oznajmila mi ze jakis czas temu na domówce calowala sie z jakims gosciem i chu** wie co jeszcze. Niby nie gadaliśmy nic o wylacznosci, no ale kur*a! Zjebalem bo powiedzialem jej na poczatku znajomosci ze calowalem sie z inna laska, ale to bylo prawie 2 miechy temu i jest róznica miedzy tymi sytuacjami. Jestem wkur**ony na nia i na siebie, bo jebnałbym to wszystko, ale trudno sie znia nie zgodzic. Dostałem po głowie własną bronią... Jeszcze pisze mi jak to cały czas o mnie myśli. Ehh ide na meczyk. Co o tym myślicie? Tzn. wiem że meczyk to dobry wybór, ale co z całą resztą 
Zdrada to zdrada, dając jej kolejną szansę to jak dać jej kolejny nabój bo pierwszym nie trafiła.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
ale nie jestesmy w zwiazku
A Ty przypadkiem przy niej nie przechwalales sie jakie to masz branie i powodzenie? bo dopoki nie bylo u was zadnej deklaracji czy chociazby wzmiance o wylacznosci to czego Ty w tej sytuacji wymagasz? stosujesz sie pewnie do zasad PUA, zgrywasz niedostepnego, rozchwytywanego i kozakujesz to dostales z wlasnej broni w glowe i juz nie wiesz co sie dzieje.
To jak nie jesteście w związku to o co chodzi? Też możesz się spotykać z innymi, a zazdrość wywal przez okno. Ona nie jest twoją własnością i niczego sobie nie obiecywaliście. A jak ci to przeszkadza to urwij kontakt.
A ja jeszcze dodam, ze gdyby laska miala Cie w dupie to nic by Ci nie powiedziala, a tak byc moze chce Toba zmanipulowac i stosuje tanie sztuczki z zazdroscia, jak widac skutecznie.
Nie masz prawa na nią się złościć,możesz się spotykać i 2 lata,jeśli jest to luźny związek i nie było obietnic czy rozmów o związku to miała takie prawo,zresztą Ty też możesz.Tak to już jest,jest idealne,niby nic sobie nie obiecujecie,myślisz,że masz kontrolę nad wszystkim i jesteś górą,a to nagle ZONK
Rozumiem Cię,sam się czasem wkurwiam na takie akcję,mimo,że z nic sobie nie obiecujemy to jakoś tam przy dłuższych spotkaniach,trochę się przywiązujemy do dupeczki.Moja rada niczym się nie różni od wyżej napisanych,jak ma Cię to wkurwiać to urwij kontakt i tyle 
Nic się nie chwaliłem itp. byłem szczery powiedzialem to bo sie zle z tym czułem
To ona się czuła źle, więc sobie zremisowała,
Pogadaj z nią, określcie na jakiej relacji się spotykacie, bo widzę, że ty byś chciał ją na wyłączność dla siebie, i żeby ona Tb była wierna, a ty dawaaaaaj na impry i rwać damy.
Coś kosztem czegoś.
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
masz nauczke. Jak chcesz czegos wiecej to jej powiedz o tym i tak juz nic nie tracisz, ale ustal zasady z góry co moze robic,a co nie.
Panowie, rozumiem widzicie zajebistą SHB 10 , to przerzucacie się na drugi , mniejszy mózg, bo się ten główny system przegrzewa , ale myślcie nad tym co mówicie.
Po co , po co mówić pannie, że się z kimś tam całowałeś. Po co jej mówić ile w ogóle miałeś już partnerek i ile FF.
Krótka piłka. Niepytany się nie odzywaj. Każdy wie, że panny chcą księcia na białym koniu, że będziecie dla siebie stworzeni, będziecie tylko na wyłączność, ale każda z tych kobiet dobrze wie, że nie ma takich mężczyzn. Dajcie więc jej cień tej tajemniczości, to na nie magicznie działa.
Przykładowo:
- Jesteś świetny w łóżku. - Znaczy to ,że miałeś praktyki, ale jak nikt Cie nie pyta to nie mówisz pannie po seksie, ze była Twoją 100 partnerką.
- Ugotowałeś coś pysznego. - Logiczne, że to nie jest Twój pierwszy przygotowany posiłek, ale nie zanudzaj ludzi opowieściami ile to się uczyłeś jak nikt o to nie pyta.
- Zagrałeś wyborną balladę na gitarze dla swojej lubej. - Pozwól jej cieszyć się chwilą, a nie mów, że uczyłeś się tego przez rok.
Sam mam cięty język, ale trzeba panować nad niewyparzoną jadaczką, bo właśnie potem panna jakieś akcje odwala, albo się wpada w kłopoty bo powiedziałeś np. że przez 5 lat ćwiczyłeś kickboxing, a nagle byle pijaczyna powoduje u Ciebie drgawki i kloc w gaciach.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Sluszna uwaga, sam nie raz nie ugryzlem sie w pore w jezyk i opowiadalem rzeczy, ktorych nie powinienem. Niektore fakty lepiej przemilczec, bo kobiety maja bujna wyobraznie i dopasowuja je do waszej obecnej relacji i mozna sobie tym niezle smrodu narobic, ktorego pozniej nie da odwrocic, bo ona ma juz taki obraz Twojej osoby w sowjej "logice".