Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odezwało się sumienie i rozum.

15 posts / 0 new
Ostatni
ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820
Odezwało się sumienie i rozum.

Witam

Sytuacja wygląda następująca. Poznałem dziewczynę były 2-3 umawiane spotkania i kilka spontanicznych przypadkowych.
Świetna, mój typ przez całe swoje życie dopiero poczułem coś takiego 3 raz.

W 2 poprzednich byłem innym człowiekiem dlatego może bym brnął w to dalej teraz jednak mój mózg mówi co innego.

Dlatego chcę się was zapytać czy słusznie postąpiłem.

Dziewczyna była po długim związku z chłopakiem. Kilka razy na spotkaniu próbowała poruszyć temat, ja oczywiście "dodged". Zaprosiłem ją na spacer ostatnio i okazało się że to miejsce przypomniało jej o byłym ( nie miałem o tym miejscu pojęcia, że tak zadziała ).

Nie wiem czy ona zerwała z nim czy on z nią - w tym momencie chyba to nie ma znaczenia, bo ja jestem pokrzywdzony i tak.

Był dotyk, kino z mojej strony bez oporów. Pocałunek-oczywiście jak zwykle usłyszałem " za szybko " Myślę sobie spoko.

I tutaj moje działania. Postanowiłem zerwać kontakt, w sumie już to zrobiłem. Nie mam zamiaru być bolcem w dupie na trudne dni. Sumienie mnie gryzie trochę dlatego pytam was.

Postanowiłem wyjechać za granicę do pracy za 2 tyg na miesiąc może dłużej i po przyjeździe coś zadziałać.

Myślicie że to ma sens? Kiedyś bym tak nie postąpił, ba latałbym za nią i lizał dupsko. Teraz to tylko szkoda mi trochę tego że po przyjeździe może być problem jeśli kogoś sobie znajdzie. No i sobie trochę smaka narobiłem ;/

Wiem że większość z was postąpiłaby tak samo pytanie czy mogłem coś zrobić lepiej?

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

soyerski
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 3

Na Twoim miejscu jeszcze przez 2 tygodnie starałbym się wywoływać u niej pozytywne emocje, spotykać się.

Gdy wyjedziesz, ona po prostu by za Tobą i tymi emocjami zatęskniła.

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Pytanie czy ona faktycznie będzie tęskniła za tymi emocjami i czy ona na siłę nie próbuje spotykać się z kimś innym. Wyczułem takie coś, i dlatego postanowiłem zerwać kontakt, bo mam wrażenie że gdybym się w to teraz wciągnął głębiej to by mnie później to bardziej zabolało.

Widać to po niej że przeżywa i wyczuwam że gdyby on chciał do niej wrócić to na starcie by się zgodziła.
Pomijając to że za granicą też będę się mocno bawił, i podniosę swoje umiejętności ;]
A nie mam zamiaru siedzieć tam pod telefonem gdybym teraz ostro działał z tym targetem. Czekać aż wrócę i myśleć czy ona czasem już w dupala przez niego nie jest walona.

Patrząc tak na to z boku to myślę szczerze że działanie w tej kwestii przed wyjazdem mi się nie kalkuluje/opłaca. Dziewczyna super ale ma ze sobą problem, lamentowania za uszami nie zniosę bo gryzie się to z moim charakterem.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Odpowiedziałeś sobie sam na wszystkie pytania. Nie ma tutaj nic więcej do dodania.

Pozdro

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

A nie możesz po prostu odciąć plany, marzenia, wizualizacje z tą dziewczyną związane odrzucić na bok - i trochę żyć chwilą? Po prostu żyć chwilą, czerpać z tego co TERAZ a nie z tego co może kiedyć będzie. Twoje obawy pojawiają się właśnie dlatego że snujesz nadzieje co do tej dziewczyny - zamiast żyć chwilą i cieszyć się z tego. Wiem że to nie łatwe, bo człowiek nie robot - zaraża się zauroczeniem, zakochaniem - ale jednak gdybyś bardziej ulotnie to potraktował to:
A. W razie mimo wszystko kopnięcia w dupkę nie doznał byś bólu.
B. Nie angażujesz się na starcie aż tak i może by się z tego zrodziło coś fajnego z czasem, kto wie?

Myślę że podstawowym błędem większości z nas jest to że jak już poznajemy jakąś lasencję - snujemy plany, marzenia, oczekiwania, nadzieje z nią związane - nie chcemy jej na chwilę tylko na dłużej, stąd obawy, lęk przed odrzuceniem i niepewność "jutra". A może by potraktować to bardziej tak: O, poznałem fajną dziewczynę, mądrze mówi, całkiem ładna - chcę ją lepiej poznać, zobaczymy co z niej za ziółko. Nie wiem jeszcze czy mi będzie odpowiadać jej charakter, więc nie zakładam niczego więcej, po prostu zobaczymy co czas pokaże.

Sam próbuję do tego dojść Wink żeby nie traktować zbyt serio tych znajomości w tym wieku. Tak naprawdę w moim, Twoim wieku - dziewczyna jest, a jutro może jej nie być, zgadza się? Trzeba korzystać z życia i zbyt mocno nie analizować, planować, na to przyjdzie czas Smile !

Także rób to na co masz ochotę - jeżeli chcesz jej dostarczyć emocji, fajnie spędzać czas, poznać ją to to zrób Smile nie blokuj się - wcale nie jest powiedziane że zostaniesz zaraz plastrem, że ona musi odczekać minimum pół roku żeby móc wejść w nowy związek Wink.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"Myślę że podstawowym błędem większości z nas jest to że jak już poznajemy jakąś lasencję - snujemy plany, marzenia, oczekiwania, nadzieje z nią związane - nie chcemy jej na chwilę tylko na dłużej"

Szczerze mówiąc to ja jeszcze nigdy tak nie miałem. Zawsze patrzę na kobietę jak na jednorazówkę do kc czy fc

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Problem w tym że zbyt rzadko spotykam takie kobiety jak ona.

Chuj z tym zrobiłem już tak jak uważałem. Odezwę się za 1.5 miesiąca jeśli będzie miała ochotę chociaż przez to 1.5 miesiąca moje życie pewnie zmieni się diametralnie.

Pomijając to że żyło mi się znacznie wygodniej kiedy jej nie znałem ;]

Numer usunięty z telefonu tak jak cały asortyment katalogowy i inne z nią związane rzeczy. Zostawiam go sobie w zaszyfrowanym sejfie jeśli nic się we mnie nie zmieni będę próbował.
Jeśli powie żebym się odwalił - straci w moich oczach a przede wszystkim straci kontakt z takim fajnym facetem jak ja.

Może trochę głupie to czekanie bo będę musiał teraz o tym zapomnieć - ale myślę max 3-4 dni i będzie spoko. Zwłaszcza że jutro związku z tym planuję wypad do klubu z kolegą. Bo w nightgame jestem słaby jak polsilwer.

Jeśli dziewczyna sama nie wie czego chce to najlepiej nie dać jej nic. Niech poczeka i się zastanowi.

Dzięki za uwagi.

Edit: Mam ogromny problem z łapaniem targetu. Jestem strasznie wybredny i traktuję to jako swoją wadę. Nawet kumple mówią mi że coś jest ze mną nie tak czasami. Nie wiem dlaczego tak mi to weszło w krew i skąd do cholery się to wzięło. Nie mam nie wiadomo jakiego mniemania o sobie - ale czuję swoją wartość chociaż nie jest ona najwyższa.

Pierdolona wada. A jak to mówią kto wybrzydza ten nie rucha. Jest w tym sporo prawdy.

Muszę chyba popracować na złamaniu tej wizualnej granicy.
Gust mam dość dziwny. Nie szukam super laski z dużym biustem i zajebistym ciałem w każdym detalu a mimo to coś jest nie tak.

Mam dziwne wrażenie że pomimo ostatnio dobrej passy i prostej drogi do sukcesu, dziewczyna o której piszę po prostu mi namieszała we łbie i wszystkie czego się dotychczas nauczyłem poszło na marne.

Strasznie chujowe uczucie - pustka wymieszana z zażenowaniem i spadek samooceny przez to że nie stałem się od razu lepszy od jej ex.

Może po prostu nie potrafię przegrywać? Heh pytanie tylko czy to ja - czy ona przegrała..

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Ale jak możesz być od raZu lepszy od ex? Z ex łączyły ją uczucia, emocje i choćby przyzwyczajenie... To dlatego większość tu pisze żeby nie wpierdalac sie świeżo po rozstaniu bo to karkołomne zadanie jest i do plqstra w wiekszosci prowadzi.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

"ElpsyCongroo" - "Rise" CI tutaj słusznie napisał "Życie jest zbyt krótkie, żeby brać je zbyt serio"
Podpowiem Ci tylko jedno, a Ty zrób z tym co chcesz : bądź bardziej spontaniczny i miej myśl. Kobieta to nie akcje na rynku światowym, żeby myśleć czy Ci się kalkuluje rozmowa z nią i co zyskasz a co tracisz. Żyj chwilą i łap dzień : "Carpe Diem!".

Powodzenia Laughing out loud

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Adrianna
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2012-11-19
Punkty pomocy: 56

a nie możesz z nią po prostu porozmawiać i zapytać jak jest? Tak ona zastanawia się co się stało i Ty nie wiesz na czym stoisz. Będziesz myślał o tym cały czas. jeżeli jak twierdzisz jest jakaś normalna to powie Ci prawdę.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

kolego, kobiety po zerwaniach długotrwałych związków są zwyczajnie "dzikie", lub mówiąc po ludzku - pojebane... same nie wiedzą czego chcą i do czego zmierzają... bo niby zdają sobie sprawę że mogą, ale równocześnie granice/obostrzenia wyznaczają - spotykanie? - tak, buzi? - może, ale do buzi i dupci? - to już nie... i tak się kiszą w sosie własnym, aż dekiel im się nie zresetuje... będą brały ale niewiele dawały... słabo tą Twoją sytuację widzę - wkręcasz się, a to najgorszy z możliwych stanów - w końcu prawie jej nie znasz, z już to prawie ten Twój ideał... gierki dużo tu nie dadzą, tutaj czasu potrzeba...

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Minęło trochę czasu wątek jak najbardziej już skiśnięty. Dziewczynę olałem chociaż spotkałem się z nią jeszcze przypadkowo dwa razy z czego ostatnim rozmawialiśmy dość długo.

Wszystko sobie poukładałem już jakiś czasem temu kiedy zakładałem wątek - zresztą widać kilka postów wyżej.

Widzę że się wyleczyła ale jest to pewien typ kobiety na którą już kiedyś trafiłem. Mianowicie jej kontakt z facetem jest od razu stawiany w jej odczuciu na fałsz.

Gen dobrze prawi że są lekko pojebane. Dodatkowo potęguje to fakt że dziewczyna jest bardzo emocjonalna. Myślę że gdyby nie jej były ex o którym kiedyś myślała to miałbym wolną drogę bez żadnego problemu. Ba, mogłem nawet próbować dalej tak jak to radzili inni. Uważała mnie na początku z góry za faceta który chce ją wykorzystać.
Pewnie dlatego że działałem dość konkretnie. Do tego jak wspominałem wyżej dochodziły rady jej przyjaciółek. Ale gdybym się przebił to miałbym pewność że ufa mi całkowicie.

Decyzji jak najbardziej nie żałuję bo dzięki niej po pierwsze:

Od następnego tyg zaczynam nową pracę za granicą o której zawsze marzyłem.
To że nie potrafię przegrywać zmobilizowało mnie do działania w tym kierunku.
Sesja zaliczona z wyróżnieniem. I nowo poznane dziewczyny które poznałem w czasie wymuszonych wyjść na akcje typu DG i po bułki.

Podsumowując same plusy Smile

@Adrianna

Czy uważasz że kobieta która mi nie ufała powiedziała by mi prawdę? Widząc jej emocjonalne stany w tym jeden ekstremalny - łzy w oczach kiedy ją zabrałem w miejsce i powiedziałem coś nie tak. Dla mnie kpina...

W końcu sama nie wiedziała czego chce. W moim odczuciu jeśli chciała upiec w razie potrzeby dwie pieczenie na jednym ogniu to coś jest nie tak. Zamiast tej pieczeni to by mogła moim rożnem pokręcić jakby chciała. A nie wydaje mi się żeby w tym okresie w którym działałem miało do tego dojść.

@Miszczu

Niegdyś tak żyłem i czasem do tego wracam. Właśnie teraz jest ten okres który od lipca zacznę.
Mając na głowie pracę, studia i kilka innych spraw czasem trzeba podejmować decyzje. Utrzymuję swoje zdanie że nie będę inwestować w coś czego jestem niemal pewien że akurat w tym okresie nie przyniesie mi żadnych "owoców"
Ba, moje działanie jeśli byłoby wymuszone, ocierałoby się o pieskowanie. Temu mówię stanowcze nie.

Dzięki za wpisy, niestety odpisałem dopiero teraz.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

I świetnie zrobiłeś, bo niestety, ale to co gen napisał, to praktycznie zazwyczaj się sprawdza.

Sam ostatnio przerabiałem dziewczynę, która była po długi związku i praktycznie wstąpiłem od razu na miejsce jej ex. Niby wszystko ok, ale jak nagle wybuchła, to od razu był koniec tematu.

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

No widzę że jesteś podobny do mnie i sytuacja nieco podobna. W moim jednak przypadku dziewczyna traktowała mnie chyba jako tak zwany plaster, spotykaliśmy się kilka razy, wróciła do jakiegoś typka którego kiedyś odrzuciła (nie wiadomo mi nic o tym czy byli razem) a następnie spóściła mnie do kibla urywając ze mną kontakt i pisząc żebyśmy się rozstali w milczeniu.

Straszne ale prawdziwe, miałem ochotę pojechać pod jej pracę i kazać jej się wytłumaczyć gdy wyjdzie, byłem tego dnia wkurwiony na maxa jak można tak nadziei narobić o odejść.

Odszedłem z klasą życząc jej powidzenia nie pokazując jakoś że bardzo mi smutno z tego powodu.

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

No pannie, z którą się spotykałem około 4 miesiące, nagle odbiło. Zarzuciła mi że jestem z nią tylko dla seksu bla bla bla. Zakończyłem znajomość i tyle, bo nigdy żadna dziewczyna nie zrobiła mi takiej awantury. Miała do mnie takie pretensje, jakbym przynajmniej zdradził ją z jej najlepszą przyjaciółką...

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."