Witam.
Mój znajomy ma problem. Spotkał się parę razy z laską, było wszystko cacy, po czym walnął scenę zazdrości ze sprzeczką włącznie. Koniecznie chce odbudować swój wizerunek w jej oczach, bo mu na niej zależy, ale jak dla mnie jest spalony - ochłodziła relacje. Mimo wszystko co mu można poradzić, bo ja nie mam pomysłu, a i nie traciłbym czasu na "powrót do przeszłości" ? Koniecznie chciał żeby coś wymodzić, więc proszę o jakieś pomysły.
Wizerunek w oczach kobiety jest taki jak jego wyobrażenie o swobie. Niewielu kuma tą czaczę. Może i koles wtopił i chuj z tym, bo to raz sie zdarza... To próbowaniem odbudowy wizerunku właśnie go doszczętnie spierdoli. Lepiej jakby miał na tyle dystansu do siebie i samokontroli, żeby puscic w niepamięć całe zdarzenie.
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
A ja uważam że to o Ciebie chodzi
Nie ma co rozpaczac , nie ta , bedzie następna. Na pewno to jest kolejna nauka zyciowa ktorych dostąpisz jeszcze wiele. Wazne brnac dalej i byc pewnym siebie !
To źle uważasz. Jestem w stałym związku od 5 lat i z flirtowania czerpie radość, ale nie angażuje się w nic. Kumpel jeszcze nie miał okazji tu trafić, ale go kierowałem żeby sobie poczytał. Na pewno tu zawita
To jest dobre
Dobijacie mnie piszac odpowiedzi , znajdz sobie inna , to juz jest spalone ..Gowno prawda z wyrazem szacunku:)
Wszystko da sie naprawic tylko wystarczy wiedziec jak.
Ja kiedys tez dalem sie poniesc emocja i efekty byly masakryczne , ale jakos udalo mi sie i temu zaradzic..
Po pierwsze pewnie wasze relacje sa troche szorstkie a i ona ma Cie w garsci bo zna twoje karty , a sama trzyma asa w rekawie..
Nie probuj ja jakos przekonac ,ze bylo tak i tak , albo nie blagaj jej..
Na poczatek ochlodz troche stosunki ale nie tak zeby ja zlewac , lub unikac ..
Tylko luzna rozmowa na ogol i narazie staraj sie nie gadac z nia bo bedzie jechala tobie jak po kaczce ..
Pokaz ze i ty masz powodzenie ale zeby to nie wygladalo tak ze ty robisz jej lustro , tylko ze to laski Ciebie pragna..
Prezentuj sie z tych lepszych cech , ktore straciles poprzez ta sytuacje .
Pozwol jej obserwoac Ciebie a ty zachowuj sie jak facet a nie cipa..
Potem proponuje male slowka w formie zartow kiedy sytuacja sie przedawni , rozluzni atmosfere , sprawi ze wytworzy sie minimalny komfort miedzy wami .
Ale takie blogie chwile nie trawaj wiecznie wiec zacznij na start od tego.. pozdr i trzymam kciuki.
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Jedyne pomysły jakie mam to:
a)Olać
b)Poczytać i zastosować się do porad z Bloga:,,Podrywanie Koleżanki..."
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Budowanie wizerunku... ja pier**.Niech zrobi coś dla siebie i dla niej co ma wiekszą wartość niz infantylny foch ; )
W tym wypadku najlepszym srodkiem bedzie chyba czas
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Tak jest, najlepszy będzie czas.
Szok. Potrzeba temu znajomemu szoku w oczach kobiety.
Niech zacznie chodzić na siłownię, ładnie się opali, przeczyta trochę tzw. literatury pięknej i poogląda parę
klasyków. Niech robi wszystko to, co spowoduje, że będzie
czuł się wartościowszym w swoich oczach. Wtedy się uda
Myśl jest ziarnem czynu.
Niech "Wynajmie" jakiegoś znajomego którego ona nie zna i zaaranżujcie sytuacje w której ten znajomy będzie ją podrywał a on będzie na to patrzył oczywiście bez cienia zazdrości i całkowitym luzem, może ich nawet sobie przedstawić i odejść:) - odwrócenie sytuacji czy tak jakoś:)
najpierw my otwieramy wódkę, potem wódka otwiera nas
Odbudowa wizerunku jest możliwa. W tym wypadku należy ograniczyć kontakt do absolutnego minimum. I zacząć pracę nad sobą i nad swoimi słabościami. Zacząć pomału stawać się mężczyzną. Czytać dużo mądrych i życiowych książek, poradników, a także uczyć się na doświadczeniach innych. Podreperować swoją inteligencje emocjonalną, zmienić wygląd lub sposób ubierania jeśli jesteśmy grubi,chudzi lub ubieramy się jak przysłowiowe łajzy. I dalej to już wszystko w rękach pana ''CZASU''. Potem można na nowo zainteresować daną kobietę, gdyż jest w szoku,a także pod wrażeniem zmiany.
Takim przykładem moge być ja:). Jakieś kilka miesięcy temu spotykałem się z panną i też spierdoliłem sprawę z nią koncertowo. Jednak troszkę mi się schudło, zmieniłem styl ubierania i na nowo zainteresowałem ją swoją osobą. Jak przypadkiem wpadliśmy na siebie na mieście to było tylko ''WOW jak ty się zmieniłeś...'':) Nie ukrywam bardzo miłe słowa z ust kobiety.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Jest jedna zasada która w moim przypadku zazwyczaj się sprawdza. Zerwać kontakt na miesiąc czy dwa. Po tym czasie będziesz miał drugą szansę.
Złota metoda jebać to co było i mieć wyjebane a sama przyjdzie
Playboy
Chyba dać sobie spokój, nie zadręczać się...
Panowie a jak to jest z wami jak kobieta może odbudować swój wizerunek w waszych oczach?
Jeśli zacznie się starać o mnie wyjdzie z inicjatywa spotkania oraz na spotkaniu będzie miała inicjatywę w rozmowie oraz wykonując ,,ruchy" świadczące o jej zainteresowaniu mną...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
a jesli sie starala bardzo bardzo nawet za bardzo stosowała wszytskie techniki, facet był niezdecydowany sam nie wiedział chyba co chce. Znają się kupe lat nawiązywali znajomość i zrywali kilka razy, ale ona pod wpływem tego co on zrobił miała już dosyć i zakończyła raz na zawsze znajmość trochę po szczeniacku bo zrywając z dnia na dzień kontakt zupełnie bez zadnego wytluaczenia, facet jak to facet teoretycznie nie przejął się tym ma powodzenie więc co tydzień bzyka pewnie inną. Mijają miesiące kobieta przemyślała to i owo i tęskni chciała by no właśnie na co mogłaby liczyć? czy to ma jakiś sens czy można taką sytuacje wyprostować?
Facetem nie jestem,ale zależy co on Ci takiego zrobił. No bo jak zdradził to się nie dziwię,że zerwałaś z dnia na dzień, a jak poszło o jakąś głupotę no to dziecinne zachowanie z Twojej strony.Wszystko też zależy po ile lat mieliście, jaki czas od zerwania minął itd.
Pytanie tylko czy jak po kilka razy już zrywaliście to czy jest sens znowu zaczynać od nowa?
Ty podajesz konkretny przykład z życia czy teoretyzujesz?Bo jeśli teoretyzujesz to możemy tak do śmierci jechać...gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem a jeśli chodzi o konkrety to mów to będziemy gadali o konkretach...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
geniuszu
podaje przykład z życia 
No już już nie zachwycaj się już aż tak bardzo,nie musisz...
Masz odpowiedź w swoim temacie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
nie moge go znalezc czyzby został usunięty?
Owszem...a szkoda bo nie zdarzyłem się wypowiedzieć,choć się szykowałem...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"