Witajcie,
od jakiegos czasu spotykam sie z dziewczyną, która nie dawno zakończyła długi związek ok 6 lat(zaręczeni byli i krótkie wspólne mieszkanie), widac że jej sie podoba zresztą juz od dłuzszego czasu i zreszta zabiega tez on tą znajomość. Zastanawiam sie tylko czy ona nie zechce wrócić do swojego byłego ( ona go zostawiła), czy jednak dojdzie do wniosku że jednak zrobiła błąd że go zostawiła. Jak to rozegrać zeby nawet o tym nie myślała!?
Dodam tylko, że ona była w niego zapatrzona jak w obrazek i widać że zakochana! Facet nie latał za nią to też jej sie nie podobało niby!
na tym etapie ciesz się znajomością, seksem, a rozmyślania zostaw na potem jak sie lepiej poznacie
they hate us cause they ain't us
Tylko nie wiem jak sie zachowuja dziewczyny po rozstaniach, wiem tylko że biegał za nią, ale teraz totalnie urwał kontakt z nią, wiem równiez że ona tam dwa razy napisała do niego co tam słychac, chociaz mówiła że nie bedzie sie do niego odzywać. To mnie zastanawia?
Możliwe że jesteś zabawką na teraz, jeśli pokażesz że jesteś wartościowy to bedzie chciała ciebie proste.
Poza tym, za dużo myślisz o tym. Wyluzuj i ciesz sie tą relacją
Szukasz Winga?. Preferuje dg, lecz ng nie odmawiam
Pisz do mnie!
"Veni, Vidi, Vici."
A z Wasze doświadczenia dziewczyny chca wracac do swoich byłych? Bo nie wiem czy inwestować w ta znajomośc skoro ona ciagle bedzie myslec o nim, a wiem ze brak kontaku z jego strony moze podziałac na nią.
Skoro myśli o nim, to zapewnij jej takie emocje aby przestała o nim myśleć. Kobiety to emocjonalistki pamiętaj!
Szukasz Winga?. Preferuje dg, lecz ng nie odmawiam
Pisz do mnie!
"Veni, Vidi, Vici."
"Jak to rozegrać zeby nawet o tym nie myślała!?"
To jest niemożliwe. Nawet jeśli będziesz dla niej ideałem to w każdej chwili możesz pójść w odstawkę, dlatego traktuj tą znajomość z dużym dystansem.
"Tylko nie wiem jak sie zachowuja dziewczyny po rozstaniach"
Z moich obserwacji zachowują się mniej więcej tak, że takich Szymków jak Ty zwykle jest więcej...
bo to taka forma terapii, żeby nie zajmować się powrotem do byłego
Myslisz że tak szybko kobiety potrafią zapomniec o swoich byłych?
Dzięki, bardzo fajny wpis, widze że masz dużą wiedze na ten temat, może pomożesz mi w rozwiązaniu ostanie problemu, po rozstaniu ona dla niego była ostra testy typy: nie bedziemy juz razem, zapomnij o mnie itp, gdy on pokazał honor i ja olał urywając kontakt to nie spowoduje u niej że jeszcze bardziej o nim bedzie mysleć skoro mozna zauwazyc ze jest jej dobrze ze mną? Bo staram sie zrozumiec ją pierw mu mowi zeby do niej nie pisał ani nie dzwonil a potem ona sama w ciagu paru dni sie do niego odzywa, a on twardo zero odpowiedzi.
Gość dobrze działa i jesli dobrze rozegra to ta laska może spokojnie do niego wrócić wiec wyluzuj i bądz gotowy na to ze tak sie może stać
A czemu dobrze działa?że ja olał i nie odpisuje ani nie oddzwania do niej jak ona sie pyta "co tam słychać"? Zawsze myślałem, że takie zachowanie jak on to może tylko jeszcze bardziej ja oddalic od niego!?
,, Zawsze myślałem, że takie zachowanie jak
on to może tylko jeszcze bardziej ja oddalic od niego!?" i pewnie zawsze miałeś problemy z kobietami.
Czyli sądzisz że to że ja olał nie odzywając sie do niej to dobra droga zeby ona sama chciala wrocić?
szymuś, misiaczku, poczytaj trochę podstaw, co? I może jakies blogi, w tym Bane'a?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A czemu, ze predzej czy pozniej do niego wróci?mimo ze sama go zostawiła, i wszsytkim mówi ze dobrze zrobiła bo by była z nim nieszczesliwa w przyszłości? Sorry ze tak mecze chcialbym to zrozumiec i wiedziec na czym stoje.
Kobiety nigdy nie zrozumiesz
Szukasz Winga?. Preferuje dg, lecz ng nie odmawiam
Pisz do mnie!
"Veni, Vidi, Vici."
Wytłumaczcie mi jedną rzecz jak on ją może odzyskać przez że ją teraz olał, a później się odezwie np z życzeniami urodzinowym, przy jej zdaniu że dobrze zrobiła że go zostawiła taki scenariusz jest możliwy?
To czy wróci zależy od Ciebie...zalezy jak wyglądało ich rozstanie, zalezy kim jest ten facet i kim Ty jesteś. To, że się odzywa do niego, wcale nie świadczy, że wróci.....
Dam Ci do myślenia
Jak byli ze soba była w niego zapatrzona i zakochana, ale tez widziałem ze ja jej bardzo podobam, długo byli ze soba 6 lat to trochę czasu, rozstanie chyba standardowe on prosil o szanse ona twardo ze nie da i ze nie bede ze soba juz razem,że dobrze zrobiła odchodzac od niego itp, po czym zrozumial i odpuscil. Chodzi mi czy jest sens inwestowac w taki zwiazek, widac ze sie stara teraz ze jej zalezy ale nie wiem czy chwilowe?
Zależy jak to poprowadzisz. Trzeba duzo asertywnosci z taka kobieta, naprawde trzeba z jednej strony twardo postepować, a z drugiej mieć wyjebane, że jakies szczekanie za płotem słychać. Ogolnie jest tak, że ja się wziąłem za zajeta laske. 2 lata spedziliśmy razem. Otworzyła mnie na swiat troche bo po moim pierwszym zwiazku wiało chłodem ode mnie. Trzeba sobie dobrze proporcje wyważyć. Teraz niby chce wrocić do byłego. W sumie do byłego męża. Chlop nie daje za wygrana. Maile, smsy, napiedala lepiej niż z kałacha. A ja spokoj i cisza. Czasami odpale petarde i co. Laseczka chops mi do wyrka a pozniej te maslane oczy. Z reszta uwielbiam jak mowi, że idzie "odjebać pańszczyzne" jak były dzwoni do niej zeby sie pozalić jak mu w zyciu ciezko i jak ja kocha. Niby z nia już nie jestem ale widać że zaczyna zalować pewnych decyzji. Z reszta kto by sie przejmowal. Napewno lepsza wyszla z tego zwiazku (naszego). Zycze mu powodzenia z nia w lozku, podczas rozmow i przebywania razem. Ale jak to mowia to już nie bedzie moj problem.
Tutaj sie nauczylem jednego. Masz tyle czasu na milość ile sam chcesz. Spierdolisz to pozniej nie placz ze nie wyszlo. To samo tyczy sie kobiet. Sa obecne w moim zyciu tyle ile chca. Moge byc sam ale samotny nigdy nie bede
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
A powiedzcie mi to że ona sama się starała o mnie ma teraz jakiś wpływ, czy sentyment do byłego jest silniejszy?
Nie chcę zebyscie prorokowali czy czytali z krysztalowej kuli tylko iak to wyglada w praktyce?
Szymuś, bo to jest tak - dopóki dupa jest świeża po rozstaniu, to szanse są większe - ma jeszcze żale i chęć odwetu w głowie - totalny rozpiździaj - nic tylko korzystać - zgapisz moment, to po zawodach... i pobajeruj trochę, bez bredni o związku... ona chce "inności" - pomimo że rżnięciem się skończy...
Analizuje bo taki już jestem, że dużo myślę. Chodzi mi jak wygląda w praktyce wracanie kobiet do swoich byłych? Powiedzcie mi czemu tym że ją kompletnie olał z kontaktem z nią może wpłynąć na to że ona będzie chciała wrócić do niego?
Zawsze masz 50% szans - pójdzie, albo zostanie.
A powiedzcie mi z własnego doświadczenia jak koleś dobrze to rozegra tzn totalna olewka w jego strony bez frajerzenia się i może ją odzyskać tzn czy te 6 lat z nim jednak może wpłynąć, czy po kobieta po takim czasie jednak będzie miała wyjebane?
czy te 6 lat z nim jednak może wpłynąć, czy po kobieta po takim czasie jednak będzie miała wyjebane?
Po pierwsze - to nie forum wróżbitów.
Po drugie - 6 lat to sporo czasu i nie licz, że ona ot tak o tym zapomni.
Po trzecie - choćbyś stawał na czole nie wszystko jest w Twoich rękach. Znacznie więcej jest w jej głowie.
A Ty osobiście wierzysz w te teorie że kobieta zostawia faceta dla innego to ten rzucony jak to dobrze rozegra tzn bez kontaktu totalna olewka jej to ona zaczyna mimo wszystko głupieć i myśleć więcej o nim i przez chce wrócić bo jak to się mówi że zauważyła że gościu za nią biegał na początku, przepraszał, prosił o druga szansę a potem pokazał jaja i odpuścil to działa rzeczywiście tak kobiety?
zabierzcie go stąd!!!!!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mnie trochę na priwie pomęczył. Dałem mu wszystko na tacy. Nawet linki do blogów mu wklejałem, bo nie potrafił w googlach znaleźć. Także to jest jeden z tych przypadków, który raczej nie rokuje dobrze. Szymonek wsiąkł na dobre i główkuje jak tu niunie przy sobie zatrzymać. No ale cóż. Takie życie
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"