Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odbicie shit testu, cisza i porpozycja spotkania.

7 posts / 0 new
Ostatni
marynaz12
Portret użytkownika marynaz12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2012-05-14
Punkty pomocy: 147
Odbicie shit testu, cisza i porpozycja spotkania.

Siema!

Jakiś od jakiegos czasu pisze z dziewczyną, do której chciałbym się zbliżyć, jednak ta gra twardą niedostępną, zimną sukę. Traktuje mnie jak zwykłego kolegę. Chcąc narzucić swoją ramę, nie odzywa się albo zmienia temat.

Ostatnio pisałem sms z nią i odbiłem jej shit test, tak jak kolega PiotreeK poradził:

St:
JA: Bez Twojego zaangazowania, romansu z tego nie bedzie
ONA: No jesli liczysz na romans to sie nie dziw ze nic z tego nie bedzie.
JA: A kto powiedział że się dziwię... ? Jakbyś była konkretną w relacjach to nie udzielałbym Ci lekcji na ten temat.

Od tamtej pory była cisza, az do dzisiaj.
Dostałem propozycję spotkania. Nie chce sie z nią spotykać i stać w miejscu i patrzec na jej gierki niedostepnej.
Zastanawiam się czy ona gra, odpuscic sobie czy isc dalej z nia w temacie?
Prosze o porady.

Spark
Portret użytkownika Spark
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: wystarczający
Miejscowość: TrES-2b

Dołączył: 2009-08-30
Punkty pomocy: 361

Wszedles jej na ambicje mowiac zeby byla bardziej konkretna. Jak dziewczyna wziela to do siebie i zaproponowala spotkanie, to czego jeszcze oczekujesz? No chyba nie tego ze zaprosi Cie na dymanie od razu Wink

"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

No ja myślę, że Ty tu niczego nie odbiłeś, do tego sam strzeliłeś sobie pięknie w kolano w tym pierwszym zdaniu odsłaniając swoje karty. Nie mówię, że jest coś złego w pokazywaniu kobiecie swojego zainteresowania i okazywaniu swych intencji, natomiast dużo skuteczniej robi się to, po prostu działając, podejmując konkretne kroki, a nie pustym gadaniem, a nawet nie gadaniem, tylko pisaniem. Zresztą, z tego, co widzę, to dziewczyna nie tyle wali Ci ST, co zwyczajnie nie jest zainteresowana Tobą, a na pewno nie w takim stopniu, jakim byś tego sobie życzył. Według mnie ona nie zgrywa zimnej suki, żeby nakręcić Ciebie na siebie, a zwyczajnie próbuje dać Ci do zrozumienia, abyś zmienił obiekt zainteresowań i dał sobie z nią spokój. Być może robi to nieudolnie, może nie na tyle wyraźnie i jednoznacznie, ale kobiety nigdy nie były w tym dobre. Zawsze będą tak kombinować, żeby wprost nie powiedzieć co jest grane. Nie wiem dokładnie jak wygląda wasza relacja, ale najprawdopodobniej albo robisz coś mocno nie tak, jak należy, aby wzbudzić w kobiecie swoją atrakcyjność, albo zwyczajnie nie przypadłeś jej do gustu, bez względu na to w jakiej sferze, czy to wizualnej, czy po prostu nie podchodzi jej Twój charakter, usposobienie, sposób bycia etc. Jeżeli prosisz o poradę, to ja bym sobie odpuścił, bo jedyne na co możesz tu liczyć, to na zostanie pieskiem, chłopcem na posiłki, ewentualnie raz na jakiś czas będzie podlewała kwiatek, abyś nie zwiądł, np. w sytuacji jakiegoś wyraźnego deficytu facetów na horyzoncie, połączonego z poczuciem nudy u pani, w wyniku czego staniesz się zwykłym czasoumilaczem. Tak to wg mnie wygląda, nie widzę tu pozytywnych perspektyw na przyszłość, dlatego też uważam, że zwyczajnie szkoda czasu i energii na ciągnięcie na siłę takiej relacji, tym bardziej, skoro już na jej starcie widać, że musiałbyś się poważnie postarać, aby wkupić się w łaski tej pani, a przecież nie o to chodzi w zdrowej relacji z kobietą. Macie być sobie równi, w równym mniej więcej stopniu zabiegać o swoją uwagę etc., a tu nie ma takiej opcji, bo ona widocznie wychodzi z założenia, że jest jakąś mega wyrafinowaną sztuką i pokazując jej swoje zainteresowanie, więc Ty odkrywając tak szybko swoje intencje względem niej, rzeczywiście strzelasz sobie w kolano, a dla niej jest to tylko woda na młyn. Dziewczyna tylko może połechtać swoje ego, dowartościować się i ewentualnie pośmiać z Ciebie w gronie swoich koleżanek, a nic dobrego z tego dla Ciebie nie będzie. Już od samego początku znajomości stawiasz siebie na dużo niższej pozycji, niż ją, co daje jej niesamowite narzędzia do tego, aby wziąć Cię pod buta i mocno zdeptać. Niestety...

"Don't trust the smile, trust the actions"

marynaz12
Portret użytkownika marynaz12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2012-05-14
Punkty pomocy: 147

Dzieki za wyczerpującą odpowiedz. Nie rozumiem, po co się odzywa.
Wiesz, dobrze ze w takich sytuacjach, gdy dają "kosza" to się nie odzywają. To po co to robi?

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Spoko. Wiesz, to nie musi być koniecznie tak, jak mówię, ale tak by mi na to wskazywała chociażby ta krótka wymiana zdań. Po co się odzywają? Ano mniej więcej z takich przyczyn, o których pisałem. Jej niejako wydaje się już, że ma Cię w garści. Może nie być zainteresowana, ale wie, że przynajmniej Ty jesteś, więc będzie z tego korzystać. Czy to z pobudek czysto praktycznych, typu jakaś przysługa, czy też zwyczajnie, żeby się pochwalić przed psiapsiółeczkami, że ma "wzięcie"- one to lubią baaardzo, oj uwierz, sam całkiem niedawno przerabiałem coś podobnego, więc uciąłem kontakt, a później od osób trzecich dowiedziałem się, jak to panna pięknie odwróciła kota ogonem- btw. to też ich specjalność. Dobrze jest wiedzieć, że gdzieś na świecie, a nawet całkiem niedaleko jest jakiś facet, który zrobi dla Ciebie wszystko, bez względu na sytuację, typu np. kosz od innego faceta, złamany paznokieć, wyskakujący syf na twarzy, czy zwyczajnie doskwierająca nuda, ona będzie mogła się odezwać do Ciebie (czyt. podlać kwiatek), a ty prawdopodobnie staniesz na rzęsach, aby jej ten czas doskonale wypełnić, tyle tylko, że to będą takie sporadyczne sytuacje, najprawdopodobniej też tylko wtedy, kiedy ona będzie w potrzebie, nigdy odwrotnie, jeszcze się o tym przekonasz. Te cale podlewanie kwiatka, tudzież odgrzewanie kotleta, to specjalność wielu kobiet, doskonale przemyślana i nastawiona na wymierne korzyści, lecz tylko jednostronne. Także właśnie z takich, a nie innych przyczyn, ja bym się w to nie pakował, bo ja nie lubię być wykorzystywanym. Ja lubię relacje, które dają coś obu stronom.

Żeby nie było, że tak gadam na te kobiety, że one wszystkie takie złe i obłudne, to nie, nie jest to prawdą, bo można spotkać wiele naprawdę wartościowych i reprezentujących coś sobą, tyle tylko, że akurat w ogromnej większości facetów ciągnie do takich femme fatale (tak, jak laski do bad boyów), a dopiero z czasem docenia się te "ogarnięte" kobiety, ale to już trzeba przyjąć chyba odpowiednią ilość kopów w dupę, aby do takich wniosków dojść. Niektórzy nigdy nie dochodzą. Z tym, że rzeczywiście wg mnie trafiłeś tu po prostu na przypadek "księżniczki" zakochanej w sobie i z mocno przerośniętym ego.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Szpadyzor
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 46

Jeśli zaproponowała spotkanie, to się zgódź. Wg. mnie zaintrygowałeś ją, w międzyczasie sobie wszystko przemyślała i idzie na "konkretne relacje"

"Ci co chcą, a nie biorą nie mają nic..." DGE

V313
Portret użytkownika V313
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 0

Odpuść, wkurzyłeś ją bo w za wcześnie użyłeś słowa romans (czyli. seks bez zobowiązań). Za mało wzbudziłeś emocji i zainteresowania na początku.

Nie mów "nie dam rady" bo to mnie wkurza.