Witam serdecznie wszystkich !
Moja sytuacja nie wiem czy klasyczna, bo każda jest inna.
Znamy się od lutego 2015... Wszystko poszło zgodnie w kierunku związku.. lecz pewne moje kłamstewka, potem moje emocje sprawiły, że kobieta został przy kontakcie ze mną facbokowym i telefoniczny . Stwierdziła ,że nie ma chęci na spotkanie...choć nie widząc mnie miesiąc była zazdrosna.. próbowała się nią spotykać , lecz udało to się dopiero w ten weekend... powodem do tego był mój klucz do mojego mieszkania..na spotkaniu oznajmiła mi ,że to nie randka i raczej już parą nie jesteśmy.. i obecnie jest sama...W rozmowie było coś o czystej karcie, ale ona nie może o pewnych faktach zapomnieć..że musiałaby mieć duże chęci do spotkania ze mną i czuć się bardzo pozytywnie ( jak to pewnie u kobiet zakochanie czyli wszystkie te emocje ) Na spotkani też reagował czasem na żarty, mówiła, że czy chciałaby czerpać siłę ze mnie i czy potrafię to sprawić, aby czuła, że żyje.. Myślałem, że nasz kontakt się urwie...ale na drugi dzień zadawała pytania, ale nie o nas tylko takie pomocne, bo ktoś coś do niej pisał na FB obraźliwego.. i z może się spotykamy w przyszłym tygodniu. I że bym pamiętał, że ceni niezależność...
I tak niby od wczoraj piszemy i jej odpisuje po kliku godzinach, i ona to samo..na zasadzie co u ciebie ok u mnie też... to chciałby coś zrobić , aby jej się znów chciało spotykać, śmiać się aby czuła do mnie bardzo pozytywne emocje, bo nikt nie potrzebuje się spotykać od tak sobie i pisać bez sensu..
Proszę o konkretne rady, jak wyjść z tak trudnej sytułącji..bo ona wie co czuję do niej. I wie ,że będzie jej dobrze...ale jak rozbudzić znów te emocje..Jak być dla niej tym facetem przy który znów żyje..
żebym, sytuacji
Przed "który" umieszcza się przecinak, wielokropki, nie zaczynaj zdań od "I". Kiedy już stawiasz ten wielokropek to oznacza on koniec myśli/zdania, kolejne słowo powinno być rozpoczęte wielką literą. Nie bierz tego do siebie, ale cholernie źle się to czyta. Ogromny chaos.
" bo nikt nie potrzebuje się spotykać od tak sobie i pisać bez sensu.."
Nie odpisuj - gdzie problem? Jeśli się z nią spotkasz to dąż do tego, co chcesz osiągnąć. W przypadku kiedy ona nie będzie miała ochoty na to samo proponuję "kopa w dupę i pa pa" jak mawia Pan Wiesio. Forumek jest o podrywie, nie powrotach do byłej - wg regulaminu takie tematy powinny lecieć;)
Spoko, wiem , ze jest chaos i nawet się nie przejmuję tą krytyką...
Mogę nie odpisywać etc .. Nie jest tak bardzo zaangażowany w nią emocjonalnie , ale chcę odwrócić tą sytuację ,aby jej się chciało mnie widywać..a nie jak piesek czekać na kość... może jej zaproponuje wspólny wypad... i tyle.. bo raczej wtedy emocje działają..karmienie się słowami to dal dzieci
Jak mówisz prawdę i nie jesteś zaangażowany emocjonalnie to po co w tym się taplać? Możesz dalej zabiegać o pannę co wielmożnie z tobą wyjdzie, albo dać się odnaleźć takiej, co świata za tobą nie będzie widzieć i będzie miała motylki na samą myśl o spotkaniu.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
"a nie jak piesek czekać na kość... może jej zaproponuje wspólny wypad."
A ta "propozycja" czym ma być jeśli nie pieskowaniem? Panna ma Cię gdzieś a Ty szukasz z nią kontaktu, chcesz powrotu i zdajesz się na jej łaskę
"I wie ,że będzie jej dobrze..." = To są twoje pobożne życzenia. Gdyby wiedziała, że będzie jej dobrze to by nie zgrywała niedostępnej, bo może jakaś jej wymarzonego mężczyznę zgarnąć.
A nawet jeśli masz rację to i tak dajesz się manipulować. Skończy się to tak, że będziesz musiał robić co ci każę inaczej będzie odtrącała twoje uczucia, nie chciała się spotykać i czekała aż znowu będziesz nabijał jej atrakcyjność.
Chcesz ją sprawdzić. Otwórz się na inne, bądź niedostępny i wtedy podejmiesz decyzję czy stawiasz na coś nowego czy jednak ona, bo zaczęła za tobą ganiać, odsłoniła się. Tak ją sprawdzisz, a przy okazji dasz sobie wybór.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Wczoraj poznałem nową pannę, tak przez przypadek i już mamy się spotkać w sobotę .. Do tamtej " mojej " się nie odzywam i widać , że sam też nie inicjuje ...
Obrałeś właściwy kierunek. Teraz w nim już tylko trwaj. Tylko przygotuj się, że może nic nie wyjść, pełen luz, bo jak nowa wędki nie chwyci to możesz popaść w desperację i przypieskować do tamtej.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
ok. dzięki Pytanie jest takie czy mam prosić o zwrot klucza oraz kiedy odbierze swoje rzeczy ? I czekać na rozwinięcie sytuacji ? Bo po ostatni naszym spotkaniu klucz został u niej..
Ja bym wyznaczył kilka terminów, że podskoczysz do niej lub w jakieś miejsce co znacie tylko nieromantyczne, znaczące dla was. Jeśli panna jest nerwowa to smsami, a jak jest w miarę, to porządniej i po męsku pasuję zadzwonić i to powiedzieć. Ty odbierasz klucz, dajesz spakowane jej rzeczy, mówisz trzymaj się i rozdział zamknięty.
Cześć "K.". U ciebie został mój klucz, a u mnie twoje rzeczy. Pasuje coś z tym zrobić. Spotkajmy się w środę o 19 lub w czwartek o 10,albo w piątek o 20 pod twoim domem lub w tym i w tym miejscu. Pozdrawiam.
Dlaczego kilka terminów i kilka miejsc to dobra propozycja, bo nie będzie tak, że faktycznie jej nie pasuję tylko coś kręci. Ty stawiasz sprawę jasno, a nie zastanawiałbyś się czy może faktycznie miała plany czy nie. Ponadto zachowujesz się po męsku, bo ustalasz reguły gry, liderujesz, a nie pytasz jej kiedy jej pasuje.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Tak, umówiłem się wczoraj zgodnie z tym co napisałeś, dałem
terminy czwartek i piątek. Reakcja, że w piątkę jedzie do rodziny...a dziś czyli czwartek - ktoś mnie już ubiegł...
Ok. Ja na to spotykaj się z kim chcesz to przyszłym tygodniu oddam rzeczy.. Ona mi pisze , że mówiła iż nie ma nikogo z kim chciała by się spotykać i mam darować taki tekst..a rzeczy jej mam zachować i klucz sobie dorobię ... a na końcu buźka z przymrużonym okiem .Na końcu, że nie umiem z nią postępować. A do spotkania muszę ją przekonać . Napisałem ,że spoko. Przeszła na tematy zawodowe, bo wszystko zmieniam w życiu zawodowym na lepsze, a inicjatorką była ona i widzi jak to realizuje.
Co jakiś czas wymieniliśmy wiadomości etc.
Dostaje późnym popołudniem , taką treść " że zachowujesz się jakbyśmy byli razem, nie będziemy, nie jesteśmy "
Ok. to ja pytam ponowienie to kiedy się spotykamy i załatwimy wszystko itd. On już się widzieliśmy, a rzeczy nie będą kartą przetargową i zna scenariusz...dopóki mnie nie będzie ignorować to nie przestanę walczyć..
Napisałem jej tak za 2 h , bo byłem zajęty...aby spojrzał co pisała wcześniej przez cały czas..( chodzi o spotkanie i oddanie rzeczy )Postanowiłem ,że tak zrobię i ona na to nie ma wpływu i nie będę się poniżał, bo jestem facetem i biorę to na klatę..ma mnie szanować. I sam podejmujesz decyzję i nie bedę się zmieniał, bo zawsze byłem silny tylko ostatnio się sfarjerzyłem i już nie mam zamiaru i to nie ja mam ją przekonywać do spotkania...i ona ma to czuć sam wewnętrznie i jej w tym nie pomogę...idę dalej do przodu się rozwijać..co sama widzi..praca etc i jak kiedyś to konsekwentnie zrealizuje to może się spotkamy i spojrzy mi w oczy i zobaczy co osiągam bez gadania..Napisałem, aby przemyślała i dała znać.. i cisza..
Mam już inny target choć jeszcze coś czuję starego. Z nowa widzę się w ten weekend. I może być gorąco.. Mam przebłyski, że chcę do starej bo nawet z wadami i humorkami jest ok.
Czy dobrze postąpiłem ? I co myślicie o byłej czego ona odde mnie oczekuje ?
Trzeba było dać trzy różne terminy. Dwa to widzisz, że za mało, ale tak by zlała pewnie. Cwańsza bestia niż myślałem. Dalej chcę z tobą pogrywać. Ja bym napisał jej wprost: jedyny temat jaki nas łączy to te rzeczy, tylko w tej sprawie jak coś się ze mną możesz skontaktować. Pozdrawiam. Choć znając życie to jak zobaczy, że ją zlewasz to nagle bez tych rzeczy nie będzie mogła żyć. Ktoś kiedyś tutaj proponował wysyłkę rzeczy. Zatem jak znasz adres to udaj się na pocztę, dołącz karteczkę: chciałem to załatwić normalnie. To świadczy o tobie. Już nie mam z tobą nic wspólnego. Musisz ją wymazać z życia, bo ona nie wie czego chcę, a zwłaszcza czy chcę ciebie przez co będzie destabilizować ci całe życie. Mocne, ostre cięcie. Jestem aż ciekaw co inni zaproponują, bo cwana sztuka.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Kto ma jeszcze pomysl i rozkmine tej akcji? :
A zależy Ci na tych rzeczach ?
i potem cisza, zero, null czekasz na jej ruch
Możesz napisać że jak nie dojdzie do spotkania w ciągu 7 dni to wywalasz jej rzeczy do kosza
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Jej rzaczy to nic...klucz moj...mam sobie dorobic...a ona co bedzie go miala...
Chyba sobie laleczka jaja robi. Że niby Ci nie odda klucza od Twojego mieszkania, masz sobie dorobić, a ona będzie w każdej chwili mogła wbić? Niezła jest.
Traktuje Cię jak idiotę. Ja bym sprawę postawił jasno, że to jest klucz i nie prosisz tylko domagasz się go z powrotem, bo nie masz zamiaru wymieniać zamków i niech skończy ten teatrzyk, bo masz ważniejsze rzeczy na głowie. No bez jaj.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein