Cześć. 21 lat, ona 17. Z tą panną miałem do czynienia 3 lata temu na 18-nastce u kumpla. Pierwsza zainicjowała kontakt itp. Potem nasze drogi się rozeszły. W tym roku jakoś w kwietniu ( nie pamiętam kto do kogo się odezwał ale świta mi że ona" pisanie na fb, kontakt się rozwijał i nabierał coraz to lepszych barw. Zaczęły się "
<3 " itp. Dziewczyna rozeszła się w listopadzie z byłym z którym była rok (chodzą razem do klasy). Pisałem mature w szkole do której chodzi więc dzień przed matura zapytała czy może się do mnie przytulić, odpowiedziałem że nie musi o to pytać. Tak 3 dni ( na pisemnych) widywałem się z nią w szkole, pierwsza lapala za dłoń, przytulała się, pocałunki. W ten czwartek, weszlismy coś na temat że jest głodna że w sklepie nie ma już jej pączków i powiedziała pół żartem bym jej coś przyniósł, wszystko pół zartem, zapytałem co takiego odpowiedziała że najlepiej "coś słodkiego <3", więc pomyslalem że przejde się pod szkołe, gdy byłem napisałem " że jej słodkość czeka pod szkołą
" nie mogła uwierzyć że przyszedłem i się ucieszyła, poszliśmy na lody, dotyk, pocałunki, łapanie mnie za dłoń. I w ten sam dzień jakoś na wieczór pisaliśmy (jak to każdego wieczora) i mówi że rozmyśla nad kilkoma sprawami już drugą noc, nie chciała powiedzieć co to więc odpuściłem temat. Na następnym dzień z jej pisowni wynikało że ochłodziła się z jej strony relacja ( idzie to wyczuć, zawsze pisała czule )- nie robiłem o to pretensji, też zacząłem pisać mniej uczuciowo. Po południu pojechała na orlik spotkać się ze znajomymi z klasy i pograć w piłkę, na wieczór znów pisaliśmy i nie pamietam dokładnie ale coś napisała że "nie znasz mnie" ale tak między wierszami - co może sugerować że coś się zmieniło bo wcześniej tak nie pisała ale nic jej na to nie odpisałem, olałem to. Kwestia spotkań itp to nigdy się nie spotkalismy po szkole tak żebym pojechał do niej albo coś oczywiście poruszany byl ten temat ale ma ciężką sytuacje w szkole i poprawia oceny by zdać (w grudniu leżała w szpitalu przez 3 miesiace) i musi nadrobić. Pisała mi w piatek że spotkała na ulicy znajomego " Jacusia" z którym sie umówiła na sobote na orlik bo dawno się nie widzieli (nie wiem czy doszło do spotkania) od piątku na wieczór jest cisza z jej strony jak i z mojej, nie wiem co to może oznaczać i co powinienem robić dalej w tej sytuacji? Jak zareagować gdy napiszę i zapyta mnie dlaczego się nie odzywam? Czy powinjenem napisać do niej pierwszy?
Wiem że jestem na przegranej pozycji i zapanowała nad moimi uczuciami - gdyby tak nie było pewnie nie pisałbym tego tematu na forum ale czuje że łączy nas coś większego i chce wiedzieć o co może chodzić? A może robie problem z niczego?
Na pytanie czy mogę sie przytulić mogłeś to jakoś fajnie rozegrać, one lubią teksty typu
No wiesz, jak musisz to się przytul;)
albo ok możesz ale nie na długo;)
z ta słodkością fajne;)
Chciała się spotkać z Jacusiem to się spotkała. wiem chujowe uczucie, też pewnie bym był zły jeżeli zależało by mi na jakieś relacji, oczywiście nigdy by się o tym nie dowiedziała, że to mi się nie spodobało.
Ale wydaje mi się, że za bardzo się przejmujesz tym wszystkim.
Jak do Ciebie napisze i się spyta czemu się nie odzywasz, to możesz powiedzieć, że własnie miałeś do niej pisać i że Cie wyprzedziła.
Lub możesz napisać po kilku godzinach coś w stylu no własnie skończyłem malować rower i jestem już wolny itd..
byle by nie wyczuła że się czymś przejąłeś. Bo wtedy chuja możesz już odrąbać;D
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Mogłem ale nie pomyślałem hehe
To prawda nigdy się o tym nie dowie
chciała to sie spotkała. Sprawdź pw jak możesz 
Bieganie otwiera umysł.
Rozwijaj ta relacje powoli i nie naciskaj, jeśli chcesz żeby ona teraz za tobą zaczęła latać, musi poczuć że cię traci, ogranicz troszkę kontakt i najlepiej jakby cie zobaczyła koło szkoły jak sobie spacerujesz z jakąś ładną koleżanka, bądź bardziej niedostępny dla niej, niech zasłuży na ciebie