Szanowni Panowie,
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
####### ########### ########## ############ ########## ####### ####### ######## ######## ######## #########
Masz mądrego kumpla
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Nie rozumiem tematu. Przecież nic między wami nie zaszło. Nic głupiego nie zrobiłeś.
Sprubój jeszcze raz ale z dystansem. Jesli nie zaiskrzy to podnoś kotwicę i opuszczaj port.
Co masz na myśli pisząc, że "razem się bawicie"? Jak ona w ogóle przez te ostatnie 4 miesiące się do Ciebie odnosi?
Generalnie rzecz biorąc, skoro nie może Ci zejść z głowy, to spróbuj, bo czemu nie.
Ona gada od rzeczy o zaangażowaniu, a ty się grzecznie słuchasz - trzeba było odpowiedzieć "Hola, hola za dużo sobie wyobrażasz" z szelmowskim uśmiechem i działać, a obiekcje zbijać. Jak coś zadziałasz, bo na razie nie zrobiłeś nic, będzie ożna powiedzieć coś więcej.
Strasznie inteligentny kolega
Jak zaczniesz ją zlewać i przestaniesz się z nią bawić na imprezach tylko będziesz obracać inne dziewczynki to krew jej do głowy wróci i znów zacznie się normalnie zachowywać.
Po czym ty będziesz mniej dostępny, a ona będzie gonić marchewkę.
Pozdrawiam!
Dziewczyna jedno myśli, drugie robi.. Wiec nie powinieneś wtedy odpuszczać. Jak Ci zależy to zadzwoń do niej i umów się na piwo czy spacer.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
@filozof
"bawimy się"-czyt. zaprasza mnie na swoje imprezy, spotykamy się u innych znajomych na imprezkach, jak już na takiej imprezie się spotkamy to i zatańczymy. A jak się odnosi? Mam wrażenie że mnie unika, gdy tańczymy i spojrzę jej w oczy to odwraca głowę albo mówi: "nie patrz tak na mnie".
Dziękuję wszystkim za wyrażenie opinii, mniej więcej już wiem jak dalej działać:D
Nie wiem może, za dużo rozkminiam. W czwartek byłem z paczką na imprezie. Nie zwracałem na nią praktycznie żadnej uwagi (kilka razy tylko poleciały jakieś negi w jej kierunku ode mnie), ale ona rozmawiała z moim dobrym kumplem, który to wczoraj powiedział mi czym rozmawiali. Z owym kumplem (niech będzie, że ma on na imię Kuba) ostatnio zerwała laska i jest tym trochę przybity. I właśnie o tym z nią (niech będzie, że ma na imię Asia) rozmawiał. Kuba mówił Asi, że mu smutno, że ciężko mu o tej lasce zapomnieć, a Asia odpowiedziała Kubie, że życie jest trudne i że ona też ma taką osobę. Kuba pociągnął temat i zapytał, czy ta osoba znajduje się w tym pokoju, ona odpowiedziała, że tak i miała przy tym spojrzeć na mnie. Myślicie, że powinienem zacząć działać? Domyślam się, że pewnie frajerze, rozkminiając takie rzeczy ale już tak mam po prostu...
IMHO Nie ma nic tragicznego w rozkminianiu, ale rób to chociaż rozsądnie. Jeśli [Asia] powiedziała, że jej smutno i że ma jakiś problem, to może tak być; ale z tym, że spojrzała się na Ciebie, to już domniemanie i niepotrzebne założenie. Zrobisz sobie sieczkę w głowie. Może trafisz, może nie. Zazwyczaj takie projekcje myślowe są zgubne.
Ale skoro możesz wiedzieć, co ona czuje, to ja bym na Twoim podszedł i porozmawiał, po prostu, normalnie i naturalne, w miarę komfortowych warunkach. W stylu, "hej", "co tam u ciebie", "miałem ostatnio wrażenie, że jest ci trochę smutno". Zobacz jak się rozwinie rozmowa - jeśli zejdzie na Wasz temat, to jesteś w domu, o krok od czystej sytuacji i o krok dalej od domysłów.
Faktycznie mogę trochę to nadinterpretować, ale zrobię tak jak mi radzisz i przy najbliższej możliwej okazji z nią porozmawiam:)
Wiesz co jestem świeży w uwodzeniu, podrywaniu, flirtowaniu i czymkolwiek ale podchodzisz do tego w tępy - niezrozumiały dla mnie sposób, nie rozkminiaj czy "o słyszałem, że się jej podobam, czy to odpowiedni moment?" wg. mnie nie musisz nawet jej się podobać, żeby "zacząć działać" (co przez to rozumiesz?).
Z tym podejściem, które prezentujesz teraz - skończy się w taki sposób, że i tak z nią nie będziesz jeśli to masz na celu... takie jest moje zdanie musisz po prostu działać i nie myśl co powie, jak zareaguje, bo to może być zupełne przeciwieństwo tego o czym myśli i możliwe, że tylko Cię sprawdza czy jesteś twardy w swoich przekonaniach.
Tak mi się wydaje panie kolego, ale sam to powinieneś przemyśleć.
świeżaczek
Dzięki Kacper, masz absolutna rację. Również biorę pod uwagę tę możliwość, o której mówisz, bo pewnie w jakimś tam stopniu powinna się spodziewać(aczkolwiek kumpel i ona mieli już trochę wzięte wtedy:P), że treść tej rozmowy do mnie dotrze i chce sprawdzić jak zareaguję.