Sytuacja ma się ta, że podoba mi się pewna laska ze szkoły od dłuższego czasu ale jakoś nie mogłem się przełamać żeby zagadać no ale stało się i dzisiaj pomyślałem sobie teraz albo nigdy. Zobaczyłem ja gdy szła po korytarzu na przerwie i wołam "halo koleżanko zaczekaj, stoj. Powiem wprost chce Cię poznać" i z bananem na ryju podaje rękę i się przedstawiam. Chwilę pogsdalismy zapytałem co słychać, coś tam o szkole i gdy miałem już odchodzić podałem jej swój tel i mówię wpisz mi tu swój nr - wpisała.
Zastanawiacie sie czego chce takim tematem? Ocencie akcje, co mógłbym zrobić lepiej? Jakieś lepsze teksty może? I najważniejsze, mam ten nr i będę dążył do spotkania ale tak myślę, po co dzwonić skoro widujemysie codziennie i mogę zaproponowac to w szkole???
Skoro masz numer jest dobrze, zadzwoń umów się, jeżeli to Ci wyjdzie to zrobiłeś już jakiś postęp. Chwytaj dzień !
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!