Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Obrażalska dziewczyna - test?

9 posts / 0 new
Ostatni
isrin22
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 0
Obrażalska dziewczyna - test?

Witam

Sytuacja jest taka, że ostatnio nawiązałem kontakt z dziewczyną z mojej grupy na studiach. Znaliśmy się wcześniej jako że jesteśmy w tej samej grupie, ale było to na poziomie takim że pytałem się jej tylko o takie rzeczy typu, co trzeba zrobić na zajęcia itd. Znajomość się rozkręciła podczas Kortowiady. Imprezowaliśmy w sumie przez 4 dni, oczywiście byli też z nami inni znajomi, czy to moi czy jej. Wiadomo jak to na takiej imprezie, nikt z nas trzeźwy nie był. Postanowiłem sobie, że można coś spróbować do niej. Wydawała się inteligentna i z wyglądu też całkiem okej. Próbowałem działać dotykiem, w sumie przez alkohol robiłem to naprawdę spontanicznie, mało myśląc. Tutaj jako przykład mogę dać że szedłem z nią za rękę. Ona się nie opierała, a nawet na drugi dzień sama chciała żebym dał jej rękę. Niestety do pocałunku nie doszło, bo raz kumpel był z nami, a drugi raz akurat jak miałem działać przyjechał jej autobus... Takich spontanicznych akcji było więcej, np masowanie jej stóp, oczywiście w tym przypadku miało to otoczkę żartu.

Kiedy Kortowiada się skończyła, zaczęliśmy ze sobą pisać. Ona do mnie też często dzwoniła, głównie sprawy uczelniane - ale takie które mogliśmy załatwić równie dobrze przez fejsa. Zaś na fb gadaliśmy sporo i o różnych tematach. Wiem, że fb zły, ale akurat był to okres oddawania wszelkich projektów i zawalenie kolokwiów, ciężko było znaleźć czas na spotkanie. Mieliśmy jeszcze zajęcia terenowe, na których rozmawiałem z nią na żywo. No i tak to trwało jakiś czas, aż w końcu jak zadzwoniła do mnie z pewną sprawą żebym jej pomógł, zacząłem mówić co JA bym zrobił na jej miejscu, ale że akurat ona myślała inaczej to zaczęła mi wrzucać że zawsze mówię naprzekór jej, potem znowu coś powiedziałem co się nie zgadzało z jej myśleniem i zarzuciła na koniec że już nie będzie dzwonić, ja odpowiedziałem tylko żartem że będzie mi przykro i będzie miała wyrzuty sumienia. Mówiąc że nie zadzwoni mówiła to wesołym tonem i śmiała się, więc myślałem że to też taki żart. Jak się okazało rzeczywiście nie dzwoniła, napisała dopiero przed egzaminem. Jak sama to ujęła:
- "cześć, przerywam ciszę na chwilkę bo mam sprawę, czy masz może zadania jakieś na egzamin".
Zadania miałem, ale jej nie dałem bo przyszła do mnie tylko w łaskę. I jej to napisałem. Potem coś tam napisała że i tak jest na mnie zła, i jeżeli wyśle jej zadania to może będzie trochę mniej. (bez komentarza). Oczywiście zaśmiałem się i ostatecznie zadań jej nie dałem. Potem trzy dni później mieliśmy zajęcia terenowe i o dziwo zaczęła normalnie ze mną gadać, żartowaliśmy i tak dalej. Aż w końcu palnąłem tekstem polegającym na zmianie jednej literki z jej rodzimej miejscowości "choj... na chuj...". No i znowu ze śmiechem powiedziała żebym się do niej nie odzywał. Coś tam jeszcze powiedziałem a ona tylko powtórzyła że miałem się nie odzywać. Od tego czasu w ogóle nie dzwoni, nie piszemy do siebie. Raz tylko się spytałem co mieli rok temu na egzaminie i tyle. Relacja ogólnie została schłodzona.

No i właśnie tutaj pojawia się moje pytanie, czy to jest jakiś test czy może dziewczyna straciła zainteresowanie. Jak dla mnie te powody obrażania są naprawdę głupie, więc nie wydaje mi się żeby była naprawdę na mnie obrażona. No ale czemu mam się do niej odzywać jeżeli sama powiedziała że mam tego nie robić.
Jest jeszcze kwestia że podbija do mnie laska z roku i to tak widocznie że każdy o tym wie, z tą dziewczyną dużo rozmawiam, wychodzę na spacery lecz na zasadzie koleżeńskiej. Oczywiście nie zaprzecze, że niektórzy mogą myśleć że ja też do niej podbijam. Może coś w tym leży. Myślicie że powinienem się do niej normalnie odezwać, zaproponować jakieś wyjście itd. Sytuacja takiego schłodzenia trwa już z tydzień.

Thunder
Portret użytkownika Thunder
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 190

Weź nie rozkminiaj tyle, nie pisz o dupie marynie, tylko zakomunikuj, że masz wolny wieczór i że idziecie gdzieś i na Boga, jeżeli dalej będzies się do niej dobierać jak pies do jeża i nie spróbujesz (czyt. nie pocałujesz) to idź szukaj pomocy gdzie indziej. Laska ot tak nie daje się prowadzić za rękę, była zainteresowana aleś pizda Laughing out loud

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Nie dawaj się manipulować jej humorami. To taka gierka, ona pokazuje obrażalską i pazurki, po prostu Cie testuje czy pójdziesz na jej gierki. Ja bym ustawił się z nią samotne spotkanie i starał się sprowadzić to na właściwe tory.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

isrin22
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 0

Zaaktualizuje.

Napisałem do niej na fejsie z pytaniem o ocenę z egzaminu (po tygodniu ciszy). Okazało się, że dostałem lepszą od niej, i z tego powodu zaczęła się mnie dopytywać czy ta dziewczyna która do mnie podbija nie pomagała mi i że wie o tym że ona mi dużo pomagała przez ten cały rok. Dodatkowo jakieś dociekiwania, że czemu mnie to interesuje, i czy jestem zadowolony z tego że dostałem lepszą ocenę. Ogólnie mało przyjazna atmosfera rozmowy.

Poszedłem wieczorem do znajomego barmana na piwko i spotkałem ją z koleżanką przypadkową po drodze. One zastanawiały się gdzie iść i co robić i spytały się mnie co robię. Odpowiedziałem że ugadałem się z kumplem, one stwierdziły że idą oglądać mecz, lecz pójdą do innego lokalu bo ja ich nie chcę (to jej słowa). No to odpowiedziałem, że umówiłem się ze znajomym, pożegnałem się i poszedłem.

W barze przyszło jeszcze dwóch kumpli z mojej grupy. Po dwóch godzinach postanowiliśmy że pójdziemy do tych dziewczyn, wcześniej pytając co robią itd. (być może tutaj spieprzyłem, no ale wszyscy byliśmy z jednej grupy i każdy się znał). No i właśnie jak już siedzieliśmy razem w piątkę, to praktycznie cały czas próbowała mnie pocisnąć. Jak na nią, to naprawdę można rzec że była chamska. Oczywiście teksty takie mnie nie ruszają, i wszystko przyjmowałem ze śmiechem i żartobliwie odpowiadając. No i się dowiedziałem, że obraziła się za ten tekst z zamianą słowa w jej wiosce ponieważ uznała że nabijam się że mieszkała w wiosce (chyba wywnioskowała że mam ją za "wieśniarę").

Czy takie zachowanie jest normalne w ogóle, czy to może być jakaś zazdrość w stosunku do tej drugiej dziewczyny. Nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją żeby laska była aż taka niemiła w stosunku do mnie.

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Popieprzona dziewczyna. Mam bekę z niej Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

rzekłbym, ze "piaskownicowy" styl zwrócenia na siebie uwagi. Prostackie zaczepki.
Szkoda, ze od razu tego nie odbiłeś. Np. pogratulować zdania/zaliczenia, odpowiedzieć że z tą nową dziewczyną w czasie spotkań robicie dużo ciekawsze rzeczy, niż nauka, przeprosić za zmianę literki, jesli ją to uraziło i w ogóle olać jej postawę i traktować w 100% jak kumpelę z grupy.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"