Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Obecny związek a przeszłość dziewczyny

14 posts / 0 new
Ostatni
qzw
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-10-01
Punkty pomocy: 5
Obecny związek a przeszłość dziewczyny

Witajcie.

Cztery miesiące temu poznałem przez internet dziewczynę. Zostaliśmy parą po nie całych 3 tygodniach od pierwszego spotkania. Od samego początku kontakt był intensywny, po tym gdy zostaliśmy parą było wspólne wesele, wspólny wyjazd, wyjścia do różnych miejsc, wyjazd na weekend do jej rodziców. Były też wspólne nocowania z sexem. Relacja cały czas się rozwija, po tym gdy zacząłem wspominać o tym, iż tak naprawdę poznaje się druga osobę mieszkając z nią nakręciła się na wspólne mieszkanie. Często wspomina, że chciałaby żebym był obok, że chciałaby się budzić rano obok itp. Tym bardziej, że mieszka sama. Jest zaangażowanie z jej strony, bo to czuć.
Niby sielanka? No właśnie nie koniecznie. W tym wszystkim nie daje mi spokoju jej przeszłość. Rozmawialiśmy o tym ale wcale nie rozwiało to moich obaw...
Zaczynając od początku. W obecnym wynajmowanym mieszkaniu mieszkała ze swoim byłym. Byli ze sobą około rok- półtora. Rozstali się około roku temu na jesień. Z tego co wiem chciał się jej oświadczyć ale ona zerwała. Powodem był jej były wykładowca z uczelni z którym od czasu studiów jak twierdziła wcześniej chodziła na piwo. Spotykali się około 2,5 miesiąca ale nie byli w związku. Nie przeszkadzało jej to jednak uprawiać z nim sex. Sama kiedyś stwierdziła, że pomimo tego iż była z dwoma przed nim, to kochała tylko jego, prawdopodobnie kocha nadal. Nie kontaktuje się z nim i nie ma kontaktu ale widać po niej gdy rozmawiam z nią o tym, że nie jest jej obojętny. Przedstawiłem jej swoje obawy, że boje się jego powrotu. Tym bardziej, że on czasem do niej pisze ale jak ona twierdzi to jest skończone i nie będzie powrotu. Niby między nami układa się nieźle ale cały czas jest ta niepewność. Spotęgowana tym bardziej jej stwierdzeniem, że ona zakochuje się powoli, nie lubi używać wielkich słów i nie użyje ich w moim kontekście.
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czy to ja mam coś z myśleniem, że czuje sie bardzo niekomfortowo z jej przeszloscia. Tym bardziej też seksualną bo po trochu wychodzi, że w łóżku przerobiła już chyba co mogła. Boje się, że jestem tylko tematem zastępczym, kimś na ukojenie ran z którym fajnie się spędza czas. Kimś kto zapełnia jej czas tym bardziej, że sama mówi, że nie lubi się nudzić i ciągle musi się u niej coś dziać. Rozmawiałem z nią o byłym którego zostawiła, stwierdziła, że byli niedopasowani. Na moje stwierdzenie, to po co się angażowała obraziła się lekko. Dla mnie logicznym jest nie angażować się w coś, co nam nie odpowiada. Poza tym mam też obawy, że o ile często powtarza mi, że jej na mnie zależy, cieszy się, że mnie ma to przeciaż tamtemu pewnie też to mówiła.Jakie jest wasze zdanie o tym wszystkim?

Kensei (niezweryfikowany)

"Na moje stwierdzenie, to po co się angażowała obraziła się lekko. Dla mnie logicznym jest nie angażować się w coś, co nam nie odpowiada."

Daruj sobie takie teksty, panie logiczny. Nie każdy rodzi się alfą i omegą jak Ty. Nabierz pokory i wyrozumiałości, bo ludzie uczą się poprzez doświadczanie.

Byłem w podobnej sytuacji, przeszłość budziła strach.

Po podobnym okresie co Ty jesteś w relacji, zamieszkałem z nią. Jesteśmy razem do dziś.

Jedyne co mogę Tobie doradzić to spróbować, zamieszkać, ale w innym wspólnie wybranym lokum. Bądź SPÓJNY. Schowaj strach do kieszeni, bądź najlepszą wersją siebie i najlepszym facetem jakiego spotkała na swojej drodze.

A jak dalej nie będziesz sobie radził z wątpliwościami to pogadaj ze specjalistą, żeby pomógł Tobie takie rzeczy w głowie poukładać i zaakceptować.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2627

Od siebie dodam, ze jesli mowisz dziewczynie ze boisz sie powrotu tego goscia, automatycznie stawiasz siebie na pozycji gorszej. Cokolwiek by sie nie dzialo nie mozesz pokazywac swojej niepewnosci. To wszystko na przyszlosc procentuje. Jesli ona nie porusza takich tematow to ty tez nie poruszaj. Co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr. Jezeli jednak ewidentnie bedzie miedzy nimi kontakt albo pan wykladowca mimo ze jiz ja nie uczy bedzie szukal tego kontaktu musisz sprawe zawsze stawiac jasno I zdecydowanie.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Człowiek z zachodu

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 2523

Musisz albo zaakceptować jej przeszłość albo się ulotnic z tej relacji.

Kiedyś wypytywalem o przeszłość, teraz, aż tak mnie to nie obchodzi. Nie pytam bo mogę usłyszeć coś czego bym nie chciał, proste.

"Tym bardziej też seksualną bo po trochu wychodzi, że w łóżku przerobiła już chyba co mogła"

Co przeżyjesz to twoje, pamiętaj.

qzw
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-10-01
Punkty pomocy: 5

Z tym mieszkaniem o ile wcześniej byłem chętny i skłonny to zrobić, to teraz nabieram do tego dystansu. Owszem, w przyszłości jeśli dalej to będzie trwać to tak. Obecnie trochę się wycofałem. Chce być jej pewny.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 800

Po 4 miesiącach chodzenia nie zamieszkałbym z laską. Chyba lepiej jeszcze poczekać z pół roku.
Przeszłością nie ma co żyć - liczy się tu i teraz.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 1686

Obecna dziewczyna mieszka ze mną od samego początku jak zaczęliśmy kręcić. Wprowadziła się do mnie gdyż nalegałem na to. I przez rok czasu mieszkamy razem i jest znośnie Laughing out loud

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Masz 3 wyjścia

1. Dajesz jej czystą kartkę, którą piszecie sami. Wkręcasz się w nią zapominając o jej przeszłości z wiedzą, że któregoś dnia może ale nie musi ona wrócić.

2. Dajesz czystą kartkę z tymże wewnętrznie ją dystansujesz, by za mocno się nie wkręcić. Żółta lampka ciągle świeci ale trwacie i miło spędzacie czas. Opcja jeśli potrafisz nad sobą panować

3. Ulatniasz się, bo psychicznie tego nie udzwigniesz

benrot
Portret użytkownika benrot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 241

Pierwsza myśl jaka się nasuwa czytając twój post jest taka, że to Ty trochę na siłę tworzysz problem. O co dokładnie chodzi? O to, że panna miała były związek? Ja też miałem, nie jeden. Do dziś sobie czasem odpalę instagrama moich byłych dziewczyn, żeby zobaczyć co się u nich dzieje, do dziś czasem sobie zwalę konia do folderu ze wspólnych wakacji, a jakbyś zapytał mnie jakie były np. D. czy M. to bym powiedział, że to zajebiste dziewczyny i goście, którzy na nich trafią będą jebanymi szczęściarzami, a gdybyś zaczął je przy mnie obrażać to bym Ci zajebał w pysk Laughing out loud ale co nie zmienia faktu, że ja z nimi zerwałem, nie chcę już być z nimi i jest to dla mnie przeszłość, natomiast na myśl o nich przychodzą raczej miłe wspomnienia:) Może Tobie brakuje czegoś takiego, aby ta twoja powiedziała Ci, że poprzedni związek był chujowy a jej były to śmieć, wtedy mógłbyś poczuć się bezpieczniej? Kwestia pisania, skąd wiesz, że piszą ? To jest ważne jak wyglądają rozmowy. Pamiętaj, że byli partnerzy będą pisać, nie wierzę, że żadna była nigdy nie pisała do Ciebie, ani Ty do żadnej byłej nie pisałeś. Jak ziomek napisze raz na kilka miesięcy, żeby sprawdzić czy ona nie zmieniła zdania, a ona nie odpisze mu "spierdalaj", tylko "u mnie wszystko gra" bo nie chce być nie miła i go szanuje, natomiast po 2-3 wiadomościach go spławi lub mu nie odpisze to świat się nie zawali. Natomiast jeśli są to jakieś pogawędki regularne i ona chętnie mu odpisuje to ja bym odjebał action. Powiedziałbym grzecznie, że nie podoba mi się, że rozmawia ze swoim byłym bo to nie jest normalne, żeby dziewczyna będąc w związku utrzymywała znajomości z byłym facetem. Jesteście 3 miesiące ze sobą, myślę, że masz do tego prawo już nawijać taki temat. Po czym albo ona zrozumie sama i pisze mu, że układa sobie życie na nowo i nie chce z nim utrzymywać kontaktu ( nie możesz na niej tego wymuszać! ewentualnie widzę siebie w takiej sytuacji, tłumaczącego jej, że według Ciebie takie zachowanie byłoby fair w stosunku do Ciebie, ale na pewno nie kazałbym jej tego zrobić ) po czym jeśli ona ma jakiś problem, to ja się wkurwiam w sobie i mówię do niej spokojnie, że nie podoba mi się taka sytuacja, że to jest dziwne i muszę sobie przemyśleć sprawę. Daje jej kilka dni (nie odzywam się) po czym w końcu mięknę, oczywiście to ona odzywa się pierwsza (prawdopodobnie z łzami w drzwiach) i mówię, że nie będę piątym kołem u wozu, ona ma niedokończone sprawy, ja masz czyste konto i tego samego wymagam od drugiej strony, nie widzę przyszłości tego związku, jeśli tak to ma wyglądać. Sprawdzone, działa, ale to nie jest jakiś blef, to nie jest jakaś tania sztuczka, to jest kurwa tak, że albo panna zmienia swoje zachowanie albo niech wypierdala i się nie odzywa, ja na prawdę nie widzę przyszłości dla takiego czegoś, jak ja się czuję w ciągu tych dni, kiedy rozgrywa się cały melodramat? Czuję się tragicznie, nosi mnie dzika po szyszkach, ale okazując cierpliwość i opanowanie w takich sytuacjach zyskujesz kontrole w związku. Ja zawsze wychodzę z założenia, że jeśli coś mi nie pasuje to jestem gotów ją stracić jeśli to się nie zmieni.

ALE UWAGA! Nie uważam, że powinieneś podejmować jakiekolwiek kroki jeśli nic się nie stało. O co chodzi z tym profesorkiem bo nie zrozumiałem? Czy ona zdradziła swojego byłego z tym gościem czy o co kaman? Jeśli tak to chujowo i tego bym się obawiał. Jeśli chodzi o temat z tym, że zna wszystko w łóżku to ja bym miał wyjebane. Też nie jesteś najmłodszy a poza tym zobacz sobie ten temat >>> http://podrywaj.org/forum/co_dal... <<< mi to rozjebało totalnie banie, to są problemy życiowe, których na prawdę nie miałbym pojęcia jak przeskoczyć, a Ty szukasz trochę na siłę. Musisz dać jej kredyt zaufania jeśli macie budować związek, tym bardziej, że mówisz, że wszystko jest git Laughing out loud Generalnie musisz zachować trochę balans pomiędzy tym, że jeśli coś Ci nie pasuje w związku to na to się nie godzić i przede wszystkim być czujnym, a pomiędzy wyszukiwaniem problemów na siłę.

Nie wiem czy w ogóle odpowiedziałem na twoje pytanie bo ciężko mi dojrzeć konkretny problem. Generalnie dowiedziałbym się delikatnie jak to było z profesorkiem i jak wygląda jej relacja aktualna z tym byłym gościem. I się zastanowił czy na prawdę jest coś na rzeczy.

PS. Apropo poświęcania się związkom, które uważamy za nieodpowiednie. Poznałem kiedyś pannę, ja byłem młody, ona była jeszcze młodsza, głupia jak skurwysyn i do tego narkomanka. Spotykaliśmy się, ja wiedziałem co z niej za ziółko, dlatego trzymałem na dystans, ale spędziliśmy ze sobą tyle czasu, że wreszcie się zakochałem i zaczęło mi na niej zależeć, co oczywiście skończyło się dla mnie źle. Do czego dążę? Do tego, że nie zawsze rozum idzie w parze z sercem i ona mogła być z nim niedopasowana, ale z nim była. U mnie znajomi się dziwili, wszyscy wiedzieli, że w moim przypadku wtedy znalezienie dziewczyny było tak samo prawdopodobne jak trafienie co najmniej piątki w lotto, ale nikt nie wierzył, że tak nisko upadnę.

qzw
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-10-01
Punkty pomocy: 5

Na obecną chwilę jestem skłonny ku opcji z ulotnieniem się. Ciężko budować coś jeśli nie ma zaufania. Tym bardziej, że jednak ona kilku kolegow i przyjaciela. Jakiś czas temu była na piwie z kolegą. Spiła się tam nieźle i po powrocie do domu przysłała mi sms „ mam Ci powiedziec od kolegi ze jestes szczesciarzem i masz uwazac Wink ” niby nie kontaktują się często ale wiadomo jak to jest, nie zawsze wszystko się wie. Czy uważacie taki sms za normalny?

Z tego co wiem, bo ona nie chce za bardzo o tym mówić to znali sie od czasów studiów pare lat i chodzili ona plus jeszcze jedna koleżanka na piwo i mieli kontakt. Ale nie byli razem. Potem ona w zeszlym roku rzucila byłego dla gościa z uczelni. Spotykali się dwa i pół miesiąca ale nie byli parą. Nie wiem z jakich powodów przestali. Wiem, że go kochała.

Kensei (niezweryfikowany)

Stary, to jest TWÓJ PROBLEM, jeżeli nie potrafisz kogoś obdarzyć zaufaniem, bo się boisz przejechać, nie czyjś.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 800

Jeśli gryzie Cie przeszłość dziewczyny to nie ma co na siłę udawać, że to Cię nie wzrusza.
Nie jest przyjemnością mieć laskę, która rucha się jak laski z piosenek Cypisa.

Teraz przymkniesz oko to przy najbliższej okazji będzie Cię to zżerało od środka.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

hakuzery
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2019-04-23
Punkty pomocy: 20

Podejrzewanie dziewczyny, o chęć zdrady, jak tylko coś wspomni o przeszłości, albo jak tylko się uśmiechnie do innego, to typowa cecha młodości i młodych facetów w pierwszych związkach.
To to wygląda na sprawkę hormonów i z czasem przechodzi.
Masz w profilu wiek 31, a piszesz trochę jakbyś miał max 21 Wink

qzw
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-10-01
Punkty pomocy: 5

Sytuacja wygląda tak, że byliśmy na wspólnym wyjeździe w weekend. Rozmawialiśmy o tym wszystkim, myślę, że z jej strony było to dosyć szczere. Rozmowa oczyściła trochę moje obawy. Po tej rozmowie dam temu szansę. Ale jednocześnie nie będę robił niczego na szybko, chcę żeby rozwijało się to w normalnym tempie. Bardzo dobra była rada z tym mieszkaniem. W weekend po raz kolejny pytała co z mieszkaniem. Powiedziałem jej, że chce aby to rozwijało się normalnym tempem, i na razie spotykamy się, poznajemy. Zamieszkamy razem jak będziemy siebie pewni, ale w innym mieszkaniu które będziemy razem szukać, ogarniać itp. Zrozumiała i przyjęła do wiadomości. Teraz nakręciła sie na to przyszłe mieszkanie i pyta o moje preferencje w tej materii, itp. Co ciekawsze, że wczoraj niespodziewanie i spontanicznie powiedziała mi, że zakochała się we mnie Smile zobaczymy czy to tylko krótkotrwałe czy coś więcej.