Hej. To moje początki na tym forum. Wcześniej troszkę poczytałem, żeby mieć jakiś punkt odniesienia. Mam 24 lata, wyglądu raczej przyzwoitego itp itd
Mniejsza o to. Czytając tutaj kilka wątków już wyłapałem sporo swoich błędów. Po pierwsze za dużo dukania przez internet, gg, facebooki i inne wynalazki. Po drugie ciekawa sprawa z tym płaceniem na spotkaniach. Zawsze chciałem być gentlmanem, don juanem, bohaterem i w życiu nie dałem dziewczynie za nic zapłacić na spotkaniu mimo tego, że czasem wręcz nalegały. Kolejnym moim błędem na pewno było to, że chciałem się wręcz usrać dla dziewczyny, kombinowałem, żeby cały czas gadać, żeby podtrzymywać rozmowę, pokazać jaki to ja jestem zabawny, inteligentny i w ogóle... Często ja przejmowałem inicjatywę, starałem się zapraszać na spotkania, wymyślać fajne miejsca i generalnie zawsze tym spławiałem laski. Dałem sobie też nawciskać do głowy mitów, że potrzeba forsy, auta (kupiłem nawet kozackie BMW, ale to akurat przez osobistą pasję i fascynację tą marką), żeby laski na mnie leciały. I tu przychodzi problem pewności siebie. Jestem z natury wygadany, bezczelny i nie mam oporów do mówienia różnych rzeczy... Ale? Właśnie, za małolata wyrobił mi się głupi nawyk szybkiego pożegnania po spotkaniu/randce, a nie dojeżdżając jeszcze nawet do domu zaczynała się wymiana SMS'ków. Ogólnie mam problem z przejściem do następnej bazy po randce. Chyba za szybko się zniechęcam, ale to właśnie w tym momencie pewność siebie idzie się jebać. Zamiast pokombinować, żeby pożegnanie było ciekawe, żeby może laska chciała zostać chwilkę dłużej ze mną zanim wyjdzie z auta, zanim się pożegna, to ja język w dupę i nara. Finał taki z tego, że zamiast korzystać z uroków młodości, to mam tysiąc KOLEŻANEK.
Heh, trochę namieszałem pewnie bo sporo na raz tego.
Moi drodzy, jakieś rady na dobry początek? 
WYBACZ NIE MAM NIC DLA CIEBIE!

Ładnie wyłapałeś swoje błędy to plus DLA CIEBIE!Już wiesz co poprawić,teraz poczytaj całe PODSTAWY I POĆWICZ...TO TYLE...a co do ,,kolejnej bazy" to może to być wynikiem ZA MAŁEGO attractu i za słabej więzi miedzy TOBĄ I KOBIETA oraz MOŻE to ze pewnie ZA SZYBKO PRZECHODZISZ DALEJ mimo ze NIE MASZ PODSTAW(mowie o relacji)i PRZEZ TO...ale nad tym musisz POPRACOWAĆ...Powodzenia...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dzięki
Mam nadzieję, że z czasem wejdzie mi to w krew. Żałuję zmarnowanego czasu bo szkoda, że nie trafiłem tu sporo wcześniej
Ale spoko, sporo jeszcze przede mną 
Ty mi lepiej wytłumacz jak prostemu bydłu co to jest attract?
Attract to po prostu atrakcyjność...atrakcyjność w oczach kobiety lub kobiet...Attracta nabijesz u laski jak będzie od Ciebie uzależniona i nie będzie mogla przestać o Tobie myslec oraz będzie czuła z Tobą więź...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Kumam. Tu pojawia się następny problem bo często zamiast puścić sprawę swoim torem i odczekać trochę, dać czasu, to panikuję i staram się ten atract na siłę podbijać.
No to masz problemy z emocjami...musisz wyluzować,opanować emocje i mieć wyjebane bo jak będziesz panikował dalej to zostaniesz pieskiem i needy dziewczyn...i się skończy,będziesz stał w miejscu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Spoko, nie takie rzeczy dźwigałem w życiu

Po prostu potrzeba było parę trafnych instrukcji
Póki co testuje sposoby spoglądania, poruszania się, mówienia itp. Zaprzestałem również wypisywać pierdoły na portalach społecznościowych. Myślę, że pierwsze skutki widać od razu. przede wszystkim pewność siebie gdy się wie co robić kumuluje ten efekt. Żadnego przełomu jeszcze nie było, ale widzę, że jestem odbierany inaczej niż do tej pory

Teraz pilnuję tego, żeby pewne rzeczy stały się moimi nawykami i żeby nie popadać w skrajności
Spoko, wiem o tym, ale chodziło mi bardziej o to, że zamiast to robić ze spokojem i opanowaniem ja raczej robiłem wrażenie need-boya czy jak to nazywacie
Kumasz o czym mówię? Robiłem to co trzeba, ale za dużo i w nieodpowiedniej formie.
Czemu tylko na jednej? Nie to, żebym miał zamiar się zabierać za kilka na raz. Po prostu pytam z ciekawości.
Ogólnie target się znalazł, kilka dni budował attract i chyba podziałało bo laska sama znalazła mój numer i dzisiaj napisała mi nagle dobranoc
Kapnąłem się, ale oczywiście udawałem zaskoczonego, zapytałem jak tam samopoczucie, bla bla bla i nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale pierwszy uciąłem rozmowę pisząc dobranoc, idę spać. Generalnie ta dziewczynka pracuje od dwoch tygodni w barze w moim miasteczku i w sumie czesto sie widzimy bo w sumie codziennie z kumplem tam wpadamy na jakas cole. Pewnie po poludniu jutro tez sie z nia bede widzial. Co radzicie? 
Targetów powinieneś mieć parę żeby się nie uzależnić od jednej(ale kręcić na poważnie tylko z jedna żeby być z nią szczery)...nic...DZIAŁAJ!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ćwiczę, ćwiczę, ostatnio miałem mały poślizg i trochę mi ambicje opadły, ale już się wyleczyłem, wyciągnąłem wnioski i jadę dalej