Siema, jestem Rafał.
Hmm... od czego by tu zacząć? Może powiem tak poznałem dawno/niedawno dziewczynę o rok młodszą ode mnie. Ona zdecydowanie nie przechodzi obok mnie obojętnie, czuję to po prostu(nie pisała by do mnie tak i nie dzwoniła). Cóż zapomniałem dodać że poznałem ją przez internet :/. Lecz zauważyłem że mnie lubi i szufladkuje już jako przyjaciela, jak wszedłem raz na jakiś temat nie powiem wam dokładnie bo nie pamiętam, dosłownie odpisała że "teraz nie chce być w związku..." a co w tym wszystkim jest najśmieszniejsze to ona dla mnie jest bardzo miła ale paradoksalnie zlewa mnie strasznie i tak. Najwidoczniej spłoszyło może ją to że pokazywałem jej że zależy mi na niej trochę (wiem zje***em) Zapomniałem też dodać że mieszka w innym mieście... i za tydzień wpada do mnie a ma około 450 km
powiedziała że na parę godzinek wpadnie... Czyli ja już nie rozumiem... Jaki jest jej sens jechać taki kawał drogi tłumaczy to jakimś głupim tekstem że nie ma co robić i nudzi jej się...(po za tym dostałem tez wcześniej zaproszenie do niej) i dość często o tym wspomina że chce przyjechać i w ogóle... Nie rozumiem o co chodzi nie chce próbować nie chce się wiązać itp ale taki kawał będzie jechała specjalnie dla mnie
a i zapomniałem dodać że na początku tak jakby sama też bajerę lepiła... i nie wiem jest miła ale też olewa no i ooo...
Proszę o jakieś rady co wy o tym myślicie i w ogóle ja postaram się uzupełnić post bo to nie jest wszystko...
Dodam i zacytuje ją jeszcze tylko pare razy
NR1. Ja- Dobrze że się uśmiechasz Ona- Dzięki Tobie (potem zmieniłem temat)
NR2. tutaj dziwnie się rozmowa potoczyła weszliśmy na temat małżeństwa dzieci i wgl Ona- Przecież nie musisz mieć już dzieci teraz, tylko za parę lat Ja - Najpierw trzeba znaleść żonę ;P Ona- no w sumie to najważniejsze Ja - gdzie u mnie i w okolicach są same słabe kandydatki Ona - to będziesz musiał daleko szukać i nie chce nic sugerować rozejrzyj się znacznie dalej (tak jakby to zaakcentowała bardziej) Ja- Hmm.. ty? Ona - Brawo
potem coś tam napisała że może i ona ale nie chce się wiązać haha PARANOJA
Dzięki z góry za wszystkie odpowiedzi
21 lat??? A czego ty chcesz? Jeżeli związku - skróć odległość z 450km do 4,5 km, pocałuj ją i dokładnie przeanalizuj artykuły z tej strony...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wiesz, z jednej strony te jej teksty są w jakiś sposób sugestywne, ale z drugiej to tylko (lub aż) słowa laski, która, jak widać, jest niezdecydowana i zmienna. O wiele bardziej skupiałbym się na Twoim miejscu na jej gestach, działaniu, tym co robi w trakcie waszych interakcji, bo słowa często mało znaczą.
Jak dla mnie, to decydującą sprawą, żeby sobie to odpuścić, byłaby kwestia tej odległości, bo nie jarają mnie znajomości/związki po kablu (chyba, że byłaby to mowa o innej wtyczce
) podczas, gdy mogę sobie z powodzeniem spędzać miło czas z osobą, którą mogę dodatkowo dotknąć i mam ją na wyciągnięcie ręki. Zastanów się czy warto, bo serio, to aż 450 km, więc nie wiem jak wyobrażasz sobie rozwijanie tej znajomości, nie mówiąc o pisanie słodkich smsków i fejsbunia. Chyba, że rzeczywiście snujesz jakieś poważne plany w kwestii waszej znajomości, ale nie sądzę, a dodatkowo nie byłoby to nawet wskazane w obecnym stanie tej relacji (chociaż niby o dzieciach coś już tam nawijałeś
).
To, że chce przyjechać do Ciebie, to też bym się za bardzo nie jarał, bo może faktycznie dziewczyna się nudzi, a taki trip po kraju 450 km to fajna przygoda w sumie. No, ale fakt, fajnie, ,ze wyraziła taką ochotę. Oczywiście masz oznaki zainteresowania z jej strony, chociaż równie dobrze można stwierdzić, że po prostu uważa Cię za kumpla. Przy odrobinie starań można sobie coś tu ugrać, natomiast nie wiem czy jest sens, bo ta odległość skutecznie może przeszkodzić.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Właśnie co do odległości ja się przeprowadzam ogólnie i to potem całkiem problemem nie będzie ... I teraz tak właśnie się zastanawiam że może tak powiedzieć jej jak kolega wyżej że jako przyjaciel takie coś odpada zdecydowanie ( ooo właśnie dzwoni do mnie) ...dobra wracając do postu to nie tylko to że ona chce przyjechać mnie tez zapraszała ale to w późniejszym czasie bo mam pare spraw na głowie... Ej ona sie bez kitu mną bawi ... wypowiadam własne zdanie swoją opinie ona do mnie żebym spadał ... a ja powiedziałem że no to ide i pa
haha od razu zmieniła podejście i chodź chodź ... załamka ;O