Siema, minęło trochę czasu a jak udupiony byłem tak jestem nadal, tutaj pierwszy temat:
http://www.podrywaj.org/forum/o_...
Zrozumiałem rzeczy, dobra metafora z tym darmowym demo i kolejnymi płatnymi lvlami, zrozumiałem, że ja odblokowałem wszystkie za pół-darmo.
Minęło trochę czasu wszystko na dystansie, nie pisałem z nią prawie wcale, czasem podchodziłem w szkole pogadać, nie pytałem nic o spotkania z tego co mówiła jej dobra koleżanka (dziewczyna kumpla, z którą mam dobry kontakt) ona i tak ostatnio ciągle siedzi w domu i "myśli", z tego co mówiła mi koleżanka ona nie chce teraz nikogo, chce być sama i takie pierdolenie o Szopenie. Zlał bym tą znajomość, ale pech chciał, że mi się wkręciła i to za bardzo (staram się tego nie okazywać), poza tym małe miasto (poniżej 20tys. mieszkańców, z czego większość to emeryci- miasto ze starą kopalnią) także wyboru dużego nie ma więc ciężko mi "leczyć się tym czym się strułem".
Co polecacie na taką laskę? Mieliście coś takiego kiedyś?
Dodam, że ona jest wiecznie znudzona, kiedy tylko coś pisze, to że u niej nudno i takie bzdety (po raz kolejny małe miasto- brak możliwości, jeżeli się komuś nie chce to w ogóle).
..widzę ze chwyciłes się jak tonacy brzytwy... poprostu wkrecasz sobie tą laskę w myslach, a gdybys mial obok 100 ładnych kobiet nawet bys uwagi na nią nie zwrocił..
co zrobic jak miasto male?
nie ma czegos takiego jak '' male miasto '' poprostu Ty sobie robisz wkrętki i pod zadnym wzgledem nie chcesz dzialać dalej..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Anarky, nie powiem bo nawet kumpel mi mówi, że przeginam, ale to miasto, to na prawdę jebana dziura. A od niej napewno znalazł bym lepszą, ale póki na prawdę ciężko.
PS. wkręciła mi się tak mocno bo już od dawna mi się podobała w chuj (ale była w związku... w poprzednim temacie pisałem) więc to trochę taki dream comes true ;P
Head, poniekąd pewnie tak, chociaż ona się nie nawinęła, sam się postarałem i dostałem co chciałem do czasu. Wcześniej też się spotykałem z jedną, ale to nie było to i sam to skończyłem, to nie działa tak, że czekam aż się coś nawinie. A mam inne zajęcia w tygodniu, tylko na wekeendy bym się z nią spotykał głównie, nie siedzę ciągle na chacie jak to wywnioskowałeś.
Scenariusz niemalże jak z "Mody na sukces".
nie rob nic na siłę i do niczego się nie zmuszaj. Jesli masz się z nią spotykać "dla sztuki" to lepiej zainwestuj ten czas w cos ciekawszego - choćby spotkania z kumplami lub zacznij szukać lepszego modelu. Lepiej zastanowić się czy warto zanim jeszcze masz wybór i w nic się nie wpakowałes.
.
Złamanie mięśnia sercowego?
Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...
Taaaaaa, pech chcial. Przyznaj sie ze wieczorami paciorki klepiesz z tego zakochania.
Co z tego ze male miasto i w domu siedzisz? Masz rower? Za moich czasow a mieszkalem na wsi bralo sie dziewczyne na rame i wiozlo sie ja w krzaki wysiorbac do bialej kosteczki.
A Ty marudzisz ze nie masz pomyslow. Kreatywnosc sie klania mlody.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzizas.. czyli jak dobrze mniemam ona jednak kontaktu szuka lecz nie takiego jaki by Ci odpowiadał? (czyt kontakt srejbukowy i smskowy?)Jeśli Twoja bierność w pisaniu/odpisywaniu na nią nie działa to powiedz jej wprost, że nie odpowiada Ci taka forma kontaktu bo Ty żyjesz realem a nie virtualem. Jeśli to nie pomoże wyjeb tego jebanego fb (teraz wyjdzie czy bardziej Ci zalezy na ryjksiązce czy na pannie;)) i pokaż, że albo real albo w ogole. Powodzenia.
BigBastard,
jeszcze nie zawitała tam na tyle by go złamać
baudelaire,
aż tak to jeszcze nie, żebym paciorki klepał- dlatego tutaj piszę, a nie biegam za nią machając ogonkiem
No stare czasy, nie było mi ich dane poznać teraz wszystko na talerzu i kreatywność zanika.
fofek,
właśnie o to mi chodzi, co jej powiedzieć czy właśnie coś w stylu, że jebie mnie ten kontakt ryjksiążkowy i że szkoda mi czasu na takie zabawy, czy kombinować w inną stronę itp.
Witam
przeczytałem Twój poprzedni artykuł i ponownie ten 

Troche dluga odp. ale rozkrecam się 
Miałem idealnie podobna sytuacje do Twojej z jednym szczegółem ona 17lat ja w tedy 20 i druga sprawa udało mi się ją "zaciągnąć" do zwiazku
Po około 2 miesiącach ta sama spiewka co napisałeś w tym temacie : nie jestem gotowa na związek , za wcześnie , lepiej będzie jak na razie będę sama , a może kiedyś nam się uda. Moja odpowiedź ok , szanuje decyzje , chociaz miałem ochotę zaje*ać głową w scianę. Też byłem w nią zapatrzony ale udawalem że jest wszystko ok . Zauważyłem kilka zmian na przestrzeni miesięcy w jej zachowaniu jakby lekka zazdrość , lub coś w stylu ze jej brakuje mnie , cieszy się na mój widok jednak moja obojętność powoduje u niej przybicie. Ja czytając to forum wzielem sobie do serca zasadę ona zerwała niech ona się teraz stara. Minął 6 miesiąc ja poznałem nową pannę jestem w fazie spotkań ale wyczuwam w powietrzu gierkę push and pull więc nie dam się wrzucić w szufladke pudelka lub przelotnego kolegii
Więc moja rada na to może nie tyle odpuść jeśli faktycznie Ci tak zależy a pokaz ,że mimo tego masz jaja i u Ciebie jest wszystko ok , że to Ty jesteś nagrodą