Witam.
Mam pewien klopot z dziewczyna poznana przez neta. Ogl dziewczyna mieszka w moim miescie ale stad nie jest i na swieta wrocila do siebie. Jestesmy juz po pierwszym spotkaniu, bylo fajnie co prawda na pierwszej randce nie dala ale to nic bo naprawde fajna z niej panna. Jak byla tutaj to caly czas pisalismy itp jak pojechala tam ten kontakt wyglada duzo gorzej, odnosze wrazenie jakby nie chciala ze mna gadac tzn odpisuje raz 1-2h mimo ze widze ze jest na online, wyglada to troche jakby mnie ignorowala. Wiele razy proponowalem jej rozmowe przez tel i zawsze sie zgadza, gdyby nie chciala gadac to by mi chyba wciskala jakis kit typu ze nie ma czasu czy cos i w pewnym momencie zaczelo mnie denerwowac takie odpisywanie i postanowilem ze ja spytam o cos, konkretnie spytalem o to czy widzi nas jako przyjaciol czy chcialaby w przyszlosci czegos wiecej, odpowiedziala ze celuje zeby bylo cos wiecej. Za cholere nie wiem jak mam ta panne rozumiec.
Jest zajęta swoim życiem, a ty zacząłeś panikować i robić jakieś sceny. Po jedynej udanej randce jest dla ciebie nadal bądź co bądź obcą osobą. Czego się spodziewasz? Że oleje dla ciebie rodzinę i przyjaciół, i będzie posłusznie siedzieć przyklejona do telefonu?
Moze i masz racje ze bez powodu zaczalem panikowac, zobacze jak rozwinie sie sytuacja, jesli tu przyjedzie i dalej bedzie sie tak zachowywala to dam sobie spokoj i tyle.
Tak się chamsko przyjebię, ale
"co prawda na pierwszej randce nie dala"
w zestawieniu z
"odpisuje raz 1-2h"
"Wiele razy proponowalem jej rozmowe przez tel i zawsze sie zgadza"
"postanowilem ze ja spytam o cos, konkretnie spytalem o to czy widzi nas jako przyjaciol czy chcialaby w przyszlosci czegos wiecej"
"Za cholere nie wiem jak mam ta panne rozumiec."
brzmi trochę machowsko-naciąganie
Wrzuć na luz i odpowiednio:
- Zajmij się swoim życiem. Chyba nie chcesz powiedzieć, że tylko siedzisz zniecierpliwiony na fb i czekasz na wiadomość od niej...?
- Nie proponuj rozmów przez telefon tylko po prostu dzwoń. Jak chcesz zadzwonić do kumpla, to pytasz go o zgodę?
- NIE ZADAWAJ PYTAŃ "jak Was widzi"
- Nie rozkminiaj nad takimi pierdołami, bo nie dość, że tracisz czas i energię, to niepotrzebnie się nakręcasz.
Raz się z nią spotkałeś i pytasz czy w przyszłości chciałby czegoś więcej?
Stary jestem bardziej przywiązany do kartonu mleka, który stoi miesiąc w lodówce.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.."
odpowiada raz na 1-2h? To Ty do niej cały czas napieprzasz sms-ami?
za momencik ją zabluszczysz, o ile juz tego nie zrobiłeś
Ja pier..., człowieku! Ogarnij się! W cholerę needy jestes.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Musisz to schłodzić Panna doskonale już wie, że lecisz na nią jak szczerbaty na suchary. Poczytaj podstawy, jest wiele tematów o takich sytuacjach, gdy Panna po fajnym spotkaniu sie nie odzywa albo gada "zostańmy przyjaciółmi" "potrzebuje czasu".
Teraz wiesz co robić? Najlepiej nic. Nie odzywaj się przez minimum tydzień, a potem zadzwoń z propozycją spotkania. Okiełznaj emocje, żeby zdobyć kobietę, trzeba być gotowym ją stracić, także wyluzuj, a wogóle juz najlepiej to spotykaj się z kilkoma na raz, wtedy nie bedziesz już taki needy.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."