Witam ponownie,
Wziąłem numer od laski w sklepie HB7. Byłem z kolegą na zakupach i poprosił ją o wybór butów (była to dziewczyna pracująca w sklepie). Siedziałem sobie i widziałem, że się patrzy na mnie plus się uśmiecha. Musiałem wymyślić coś spontanicznego, zauważyłem, że ma w ręku jakieś karty podarunkowe/rabatowe. Konwersacja przebiegała tak:
Ona: Chcesz jedną? To wypełnij dane.
Ja: Dawaj.
Wypełniłem i dalej rozmowa.
Ja: dobrze, tutaj mam się podpisać, chcę tę kartę i od razu numer telefonu do Ciebie.
Ona: Ale ja nie mam smsów, żeby pisać do Ciebie.
Ja: Tylko, że ja nie zamierzam pisać z Tobą smsów.
Ona: To po co Ci mój numer telefonu?
Ja: Po to, żeby się spotkać, bo mi się podobasz i chcę Cię lepiej poznać.
Ona: A gdzie mnie zabierzesz?
Ja: Gdybym Ci powiedział, to nie byłaby niespodzianka, odezwę się za kilka dni.
Ona: Dobra pisz (i dała numer).
Oczywiście gadka przed i gadka po wzięciu numeru.
I teraz pytanie do Was - niestety zbliżały się święta (w końcu takowe teraz mamy), miałem mnóstwo zajęć i nie zadzwoniłem do niej. Numer wziąłem 16 grudnia. Nie pisałem do niej smsów. Jest sens, żeby odzywać się do niej po Nowym Roku? Na sylwestra idę w jedno miejsce, gdzie będzie mnóstwo kobiet (jedna taka, do której też będę podbijał, bo wiem, że powiedziała komuś, że jestem bardzo fajny, a że ona też w moim typie - mała, cały czas uśmiechająca się blondyneczka, tańcząca zumbę) i teraz chcę dowiedzieć się, co myślicie, czy warto dzwonić po takim długim czasie. Miałem skontaktować się z nią po 3-4 dniach, ale miałem inne zajęcia i tak jak pisałem wcześniej, nie udało się.
Dzięki za rady.
.. a co ma mała tancząca zumbe blondyneczka do tej laski która dała Ci numer?
Mozesz się odezwać, akurat moze wyjsc jakas fajna historyjka albo tez nowe doswiadczenie. Wzialeś ją takimi pewnymi siebie tekstami, a tutaj napisales tego posta jak taki koles zielony w te klocki. Dzialaj, co tracisz? nic
Zaprosisz na kawe / spacer / piwo / bilard .. no opcji mnostwo, pogadacie o sylwestrze, swiętach - moim zdaniem moze byc cakliem przyjemnie. Oczywiscie nie mów hop bo sama sie moze z Toba nie umowić
Jeżeli masz pytania - pisz PW
To tylko dygresja, że nie napalam się na tą laskę ze sklepu, bo ogólnie to mam w tej chwili dwie pewne opcje kobiet.
Co do małej wiedzy na ten temat, to ja wiem tyle ile przeczytałem i to jak rozmawiałem w swoim życiu z kobietami, a bardzo fajnie jest posłuchać drugiej strony, bo można dowiedzieć się wielu ciekawych kwestii. Jestem ciekawy, czemu napisałeś, że wystukałem tego posta, jakbym był zielony.
Chodziło mi tylko o to, czy po takim długim okresie czasu, jest sens kontaktu. Bo kiedyś z kimś rozmawiałem na ten temat i jeszcze przeczytałem tutaj na stronie, że 3-4 dni to maks, później nie ma większego sensu na kontakt, bo laska zapomina. Chyba, że jestem w błędzie
kazda kobieta jest inna...
kazda sytuacja jest inna...
..nie bierz az tak do siebie tego co tutaj jest napisane
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A tam, masz rację. Zadzwonię po Nowym Roku do laski i po prostu się z nią umówię. Jestem pewien, że będzie chciała się spotkać.
Niby nie brać do siebie, co tutaj piszą, ale zawsze dobrze jest posłuchać rad innych. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, co potem tylko pomaga
troche dni minelo, ale moim zdaniem jeszcze pamieta. w sumie nic nie tracisz, a mozesz zyskac. dzwonisz, pytasz co u niej slychac i umawiasz spotkanie.
Napisz jej sms i powiedz ze odezwiesz sie w nowym roku i zloz jej jakies zyczenia, napisz tez ze o niej nie zapomniales
Tak zrobię i tak nie wyobrażam sobie niczego, po tej znajomości. Mam wyjebane w tą dziewczynę - mówiąc dosadnie
Napiszę, zawsze to kolejna ciekawostka przyrodnicza.
a ja mysle, ze to nie kwestia braku czasu tylko najzwyczajniej się zesrałeś i nie zadzwoniłeś przed świętami...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Masz mnie
Nie no przestań, przed czym miałem się zesrać? Przed wykonaniem telefonu? A co ja mam 15 lat? Nie zadzwoniłem, bo rzeczywiście nie miałem czasu pracowałem na dwie prace, aż do wigilii, w której jeszcze pomagałem robić wszystko co związane ze świętami.
Kiedy miałem się z nią spotkać? Jak wracałem autobusem o 12 w nocy do domu, czy podczas wykładania towarów na półkę w sklepie? A może wtedy kiedy rano rozmawiałem z klientami? Może na przystanku w drodze do drugiej pracy, nigdy nie praktykowałem, ale co tam. Mogłem zadzwonić i powiedzieć - "dziś przejedziemy się autobusem, kup truskawki, a ja kupię szampana"
po tym pytaniu, ktore zadałeś taki włąśnie wiek przyszedł mi do głowy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
taki zapracowany byles ojejjj
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
no właśnie zastanawia mnie u niektórych pojęcie "nie miałem czasu". Nie wiem jak trzeba być zapracowanym i co trzeba robić żeby nie znaleźć chwili. Jak chce zadzownić do kogoś albo napisać smssa (tak pisze smsy) to na prawdę, choćby skały srały to znajde tą chwile i zrobie to, a na brak zajęć nie narzekam. A jeśli nie chce z kimś rozmawiać albo nie mam na nich ochoty to moge leżeć na łóżku po pracy do góry f... ekhmm, a i tak nie zadzwonie. To powinna być kwestia wyboru przez nas. Rób coś jeśli chcesz to zrobić bo własnie jeśli masz na to ochote to staniesz na głowie żeby to uczynić.
Masz wyjebane? to daj sobie i tej dziewczynie spokój i zajmij się tymi na sylwestra
Chcesz sie z nia spotkać/umówić? zadzwoń teraz albo po prostu dziś.
A wiecie co mnie najbardziej kuje w oczy, że między wierszami jest tu takie chwalenie się
wziąłem numer od dziewczyny ze sklepu ehh ale mam jeszcze dwie pewne opcje na sylwestrze
. Ja bym mógł napisać, że mam wspaniała kobietę dobrze nam się układa jedziemy razem na wyjazd w przyszły weekend. Ej ale chłopaki jak będziemy jechać autobusem to mam usiąść przy oknie czy nie, jak będzie lepiej? 
Chłopie nie wiem czy to specjalnie czy nie ale na siłę szukasz sobie problemu a z tego co piszesz to raczej go nie masz....
Jak chcesz się czymś podzielić to pisz bloga, forum jest od zadawania pytań a nie wymyślania ich na siłę.
Tylko chciałem zapytać się o czas od wzięcia numeru do telefonu do niej. Nic więcej. Mam poważniejszy problem w innym temacie z jedną dziewczyną, a może na siłę stwarzam sobie problemy. Dobra nie ważne. Dzięki za odpowiedzi Panowie.
zamiast pisać tego posta mogles wykonac do niej telefon, mam nadzieje ze kolejny bedzie juz z opowiestkami z tego co Ci powiedziala
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ależ to "męskie" - mam w dupie laske, bo nie zmieściłem się w widełki 1 - 3 dni.
Co to za teksty w stylu: "Może będzie pamiętać" - kurde jak nie pamięta, to się jej przypomnisz , co to za problem?
Po za tym kolego: "Nie mam czasu, ale mam przy boku 2 panny!" - a to nie są przypadkiem Twoje siostry?
Nie kręć człowieku, bo : "Kłamać to my nie nas" , a co do czasu dzwonienia, to tylko taka niepisana kultura/umowa. Swego czasu olałem pewną dziewczynę chyba na 2 miechy (po prostu każdy był w "swoim świecie"), po to ,by ją wyciągnąć na basen w środku zimy - cud, zgodziła się i jeszcze było KC.
Dalej myślisz, że jak nie napiszesz w przeciągu 3 dni to jesteś skreślony?
Powodzenia!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".