Cześć,
Więc tak, jesteśmy młodzi oraz w związku małżeńskim (ogólnie znamy się ok 4 lata). Mieszkamy u moich rodziców na wsi (niestety nie stać nas na własne mieszkanie a w naszej mjsc nie ma mieszkań pod wynajem).
Ona pracuje, ja również. Często się nie widujemy - różne zmiany w pracy.
Niestety nie mamy wspólnych zainteresowań (w sumie razem filmy oglądaliśmy, ale to jak jest czas kiedy razem mamy wolne), a tak ogólnie to spacery, od czasu do czasu na jakiś obiad wyskoczymy, czy tam gdzieś sobie pojedziemy, ale to raz na miesiąc (wiadomo kasa).
Doradźcie mi chłopacy i dziewczyny również
w jaki sposób można na nowo się zainteresować sobą?
Ogólnie ja lubie sport (ona niestety nie może biegać), w sumie można byłoby kupić rower bo nie ma, ale rzadko byśmy jeździli bo praca...
przez robotę jest średnio dobrze.
Chodzi mi o to aby więcej ze sobą czasu spędzać, wspólnie coś robić.
Czekam na wskazówki i porady.
Trzeba mieć pomysł na czerpanie radości z życia, zwykłe sprzątanie może być powodem do odjechanego sexu.
Liczy się chęć, dobra energia tak aby kobieta była w tobie rozkochana.
Dziś jest piękna pogoda w sam raz na sex na łonie pszyrody na pewno coś wymyślisz
I powiem wam wszystkim że jak nie ma długo sexu to i problemy w zwiąsku się zaczynają.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Jest zakochana, może nie tak jak na poczatku ale jest.
Z seksem nie narzekam
Chodzi też o coś systematycznego abyśmy robili razem.
Jestes z panna 4 lata i nie wiesz jeszcze co lubi ?????
Ja nie wiem jakie ma zainteresowania . Jak mowisz ze mozesz kupic jej rower bo nie, ale w zasadzie nie będziecie mieli kiedy wspólnie jeździć to od razu mnie szlag trafia . To postarajcie sie żebyście znaleźli ten czas . Duzo pracuje , ale nawet na to forum znajduje czas , wiec nie mow , ze tak nie macie czasu . Siądź z nią i zaplanujcie razem co możecie robić wspólnie , zeby to było fajne i dla Ciebie i dla niej . Był czas ze spotykałam sie z facetem i graliśmy w karty za pieniądze , bo oboje to lubiliśmy . Wiesz jak taka głupota zbliżała ? Tylko zarówno on jak i ja mieliśmy dusze lekkiego hazardzisty
Z obecnym lubimy wyjazdy za miasto i to nie o to chodzi ze musimy wydać na wyjazd 100 zł zeby uznać ze jest udany . Jedziemy gdzies znajdujemy klimacik i siadamy nad woda czy na łące , wygłupiamy sie , ganiamy, koszyk z truskawkami i do przodu . A to wypożyczymy rowerek wodny , a to kajak . Mimo ze oboje tylko co po 30 tce, a bawimy sie czasem jak dzieci .Innym razem wsiadamy na rower czy idziemy na spacer . A to układamy puzzle , a to gramy w chińczyka . Albo razem gotujemy, oglądamy film czy idziemy na wydarzenia kulturalne . Staram sie mowic o sprawach , ktore nie potrzebują dużego nakładu finansowego.Wydaje mi sie ze to wszystko kwestia dogadania.
Jest romantyczką
WIem, że jak się chce to i się znajdzie czas.
Takie rzeczy już też robiliśmy, to nie jest tak że nic nie robimy.
Dzięki za fatygę.
Jest romantyczką
WIem, że jak się chce to i się znajdzie czas.
Takie rzeczy już też robiliśmy, to nie jest tak że nic nie robimy.
Dzięki za fatygę.
Poszukajcie wspólnego hobby - prosta sprawa.
I przeczytaj sobie tego bloga
http://www.podrywaj.org/blog/kil...
"you must burn before you can shine"