Witajcie! Ta wspaniala stronke sledze juz okolo 2 miesiecy. Wiedzialem ze predzej czy pozniej zaloze tu konto, jednak myslalem ze bedzie to pozniej. Ale jak to bywa, zycie zweryfikowalo moj plan i potrzebuje rady. Jedziemy!
Ostatnio bylem na imprezie kolezanki z klasy. Tam byla jej psiapsiola ktora trafia w moj gust. No i imprezka powoli sie rozkrecala, dostrzegalem od niej coraz silniejsze oznaki zainteresowania. Zaczalem z nia gadac i stosowac push&pull. Wtedy myslalem ze wszystko idzie "zgodnie z planem". Jednak teraz patrzac na to chlodnym okiem, mysle ze faza pull byla za mocna i dalem za malo DHV (oczywiscie bylo kilka historyjek, ale mysle ze za malo).
I teraz czas na pytanie : jak moge naprawic ten blad? Dodam ze prawdopodobnie zobaczymy sie w najblizszy weekend. Z gory dzieki!
Z opisanej historii wynika, że właściwie nie masz czego naprawiać. Jeśli ona dalej chce się z Tobą spotkać, to znaczy, że dobrze Ci poszło i tyle.
Zaczepiście, że wyłapałeś swoje błędy. Po prostu je popraw i będzie git. Bierz też pod uwagę to, że nie każda laska jest mistrzynią chłodnego, logicznego myślenia i kalkulacji - to, że Ty zauważyłeś w swoim zachowaniu coś złego, to nie znaczy, że ona też. Mam tylko nadzieję, że robisz to wszystko z głową, a nie wciskasz na siłę. Potrzebne jest wyczucie.
Dzieki, troche mnie uspokoiles
. No i oczywiscie nie zachowuje sie jak robot - podrywacz
.
To nie kłamstwo. To flirt.
Bledy, ktore popelnil to pikus przy tych, ktore popelni za chwile jak nadal bedzie taki nagrzany. Marzec juz przelecial wiec kocorku upusc cisnienia, schowaj pazury i przestan rozrysowywac plan ataku na bialej kartce papieru. Podryw to nie bojka pod dyskoteka tylko partia szachow (albo posowasz krolowa albo bijesz konia) wiec podpalanie sie jest nie wskazane.
Zlej ja, serio. Na pewno juz zauwazyla, ze jestes zainteresowany i bedzie oczekiwac, ze za nia polecisz. Niech twoja obojetnosc da jej do myslenia a jak sama zrobi pierwszy krok, powoli ja przyciagaj jak z rybka na haczyku. Wiem, ze to plytkie i z pogranicza manipulacji ale w milosci i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Troche masz racje, ale czy Twoim zdaniem nie mozna byc jednoczesnie naturalnym i uzywac roznych sztuczek? To sie chyba nie wyklucza.
DHV - Demonstration of higher value, czyli pokazywanie siebie jako lepszego od wiekszosci facetow. Ale mysle ze wiedziales to od poczatku
To nie kłamstwo. To flirt.
Troche masz racje, ale czy Twoim zdaniem nie mozna byc jednoczesnie naturalnym i uzywac roznych sztuczek? To sie chyba nie wyklucza.
DHV - Demonstration of higher value, czyli pokazywanie siebie jako lepszego od wiekszosci facetow. Ale mysle ze wiedziales to od poczatku
To nie kłamstwo. To flirt.
O już nie pierdol. ;P Powiedz zahukanemu, średnio przystojnemu nastolatkowi znajdującemu się na końcu klasowej hierarchii, rumieniącemu się w trakcie rozmowy z koleżanką, gdzie na myśl o złapaniu jej za rękę jest o krok od palpitacji serca, żeby był 100% naturalny to zostanie mistrzem skórowania do końca życia. Z jednej skrajności w skrajność wpadacie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
no a niby jak ma dokonac tych zmian? Poprzez hipnozę?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
zdefiniuj "wzięcie się do pracy nad sobą"... jak to rozumiesz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a zmiana przekonan w oparciu o co? nagle się obudzi i stwierdzi "ale jednak jestem zajebisty"? A te modele, książka...? Znow ma się w pokoiku zamknąć i podczas malowania jakiegos samolotu zastanawiac nad niesprawiedliwym swiatem? A dlaczego niby ma mbyc nielubiany? Dlaczego ma się czuć nieatrakcyjny? Myslisz ze z czego to wynika?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
niestety jestesmy zwierzetami społecznymi. czy nam sie to podoba, czy nie - zyjemy w społeczenstwie, w ktorym pelnimy pewne role. I o ile nie odpowiada nam rola podnóżka, nieudacznika, bedącego "na marginesie" podejmujemy działania mające na celu zmianę tego stanu. Tylko jednostki bardzo silne, bardzo mocno osadzone w swoim swiecie i wysoce samowystraczalne (totalny wyjebanizm na wszystko) mogą sobie pozwolić na sklejanie modeli w zaciszu domowym. No ewentualnie jednostki patologiczne.
A jedną z rzeczy, ktora moze zmienic ten stan to wykorzystanie wiedzy na temat umiejętnosci poruszania się w tym labirynciku. takie wyposrodkowanie, miedzy "skrajnym byciem sobą", odziedziczonym, wpojonym za mlodu, bedacym wynikiem błędów wychowawczych itd, itp, a komfortem życia tu, gdzie jesteśmy. Bo zakładam, ze takiego komfortu potrzebujemy.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak dla mnie to mogloby byc ciekawe to sklejanie. Tylko wole modelki niz modeli
To nie kłamstwo. To flirt.
Dziewczyny nigdy się nie pokapują heh
Ogólnie to granie niedostępnego jest mocną bronią na dziewczyny. Ona ma się starać i wykazać.
Umówić się ???
Push, pull,DHV potem lustra i chłodniki.
Ty udawaj że zachowujesz się jak Alfa, ona troche poudaje dame. Później troche poudajecie związek.
Za wczasu przygotuj sobie post o trudnych kobietach, wytnij kilka klasycznych żali z najnowszych tematów. Później, przy opisywaniu swoich przemyśleń o zmarnowanym czasie na kobiete, szybciej Ci się będzie pisało.
Następnie, zacznij się rozglądać za karnetem na siłownie. Trzeba będzie pokazać głupiej piździe co straciła.
Zabawa w udawanie...
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Bali rozwalił temat. Gdy trafiłem na tę stronę również sądziłem, że oto magiczne techniki uczynią ze mnie czarodzieja. Chłodniki, P&P, kino... Dzięki nim wszystko miało stać się proste, wręcz banalne. Może i nawet działało przez moment, do momentu aż nie wychodził ze mnie prawdziwy ja, który niczym nie różnił się od tego, który na tę stronę trafił. Teraz gdy pojawia się moment, gdy mam zacząć udawać (bo panna np. zaczyna grać niedostępną) to nie odpowiadam tym samym tylko zaczynam zastanawiać się nad sensem nowej znajomości. W gruncie rzeczy, jeśli coś ma zacząć dobrze żreć od samego początku to będzie żarło. Milion technik, kombinowanie by wyszło, a potem okazuje się, że tylko energia nadaremno wpakowana, bo gierki bynajmniej się nie kończą. Po prostu od samego początku coś nie pasowało, a ja próbowałem z tym walczyć. Zero radości, więcej taktyki i planowania, zysków (oprócz doświadczenia) brak.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Hahaha
. Spokojnie mam swoj rozum, to nie jest tak ze siedze na spotkaniu z poradnikiem "3 kroki w 3 minuty jak miec kazda". A co do zwiazku to nic o nim nie pisalem
. I silka tez nietrafiona, bo z malymi przerwami uczeszczam 2 lata. Ale mimo wszystko dzieki 
To nie kłamstwo. To flirt.
A co to jest DHV? Może się pomyliłeś i miało być DVD, VHS, albo...HIV ;>
Naprawdę Perminator skąd się wzięły te skróty? Ja nowicjusz czytałem kiedyś o kinie i myślałem więcej kina to zabierać laskę do kina? Myślałem gdy to czytałem po chuja
. A tam bzdury kino - przecież to jest bezsensowne zabierać do kina
Tak te skróty wyglądają... Wiesz coś ale nic 
Przecież mój komentarz to czysta ironia. Naprawdę nigdy nie słyszałeś o tych trzech skrótach które wymieniłem?
DVD- Digital Video Disc. Jest to okrągły dysk wyglądający jak płyta CD, z tą różnicą że posiada on większa pojemność do zapisu danych.
VHS- Video Home System. Jest to bardzo charakterystyczna, prostokątna kaseta (nie wierzę że takiej nie widziałeś) którą wkładasz do specjalnego odtwarzacza video, który jest podłączony do telewizora.
HIV- serio o tym nie słyszałeś? Kurwa, trzeba być nie wyobrażalnym tłukiem i pacanem by nie wiedzieć co to jest. Jak Cię to interesuje to sobie sprawdź w internetach. Ja nie będę się zniżał do takiego poziomu by Ci to tłumaczyć.
Ja pierdolę...dzisiejsza młodzież jest totalnie nie rozgarnięta i jedynie co dobrze potrafią to znają obsługę fejsbuka.
Haha o lol. Ja miałem na myśli te skróty kino, DHV i P&P. Kiedyś sam nie wiedziałem co to znaczy. Ale od tego są podstawy.
W sumie to sie laczy, bo najpierw jest DHV, pozniej DVD, a na koniec moze byc HIV
To nie kłamstwo. To flirt.