Witam!
Ostatnio miewam taki problem iż nie mam z kim spędzić wolnego czasu
Co prawda mam znajomych, ale każdy z nich ma swoje życie czasami uda mi się gdzieś z nimi wyjść, ale większość z nich ma dziewczyny u swojego boku i no wiadomo nie jest łatwo coś zaplanować.
Co prawda mam niedługo maturę,ale chciałbym też znaleźć jakiś nowych znajomych do spędzania czasu
Przy okazji pewnie jakieś dupeczki poznam
Tylko jak? Każdy ma swoje grono znajomych i im jest dobrze.
Chodzę na siłownie,mało się uczę chociaż teraz powinnienem po za tym co niedziele grywam mecze z takimi kolegami,ale tylko na boisko.
Chcę coś zmienić i nie wiem od czego zacząć jakieś rady?
Spotkaj się z kimś ze strony, rozmawiaj z przypadkowymi ludźmi, a nawet dodaj się do jakiejś grupy o podobnych zainteresowaniach- ŻEBY MIEĆ SPĘDZAĆ Z KIM CZAS MUSISZ POZNAWAĆ NOWYCH LUDZI!
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Zacznij przyjmować zaproszenia od każdego, kto Ciebie gdziekolwiek zaprosi, wyjdziesz raz, drugi z jakąś ekipą i będziesz miał nowe grono.
A jeśli Ciebie nikt nie zaprasza, to najlepszym sposobem jest jakieś hobby, coś co ludzie wspólnie robią, pójdź np. na turniej piłki/bilarda/siatkówki czy na kurs języka itd itd itd. Tam zagaduj do ludzi w twoim wieku, w miarę interesujących, jak fajnie się gada to zaproponuj wyjście na jakieś piwko albo byle co, np. pójść razem na rower czy na mecz do pubu.
Boże to takie proste jest, bądź bardziej towarzyski, więcej kontaktu z ludźmi i już.
Tak samo jest z laskami, jak Ci się jakaś spodoba to podchodź i rozmawiaj, nie musisz od razu walić patternami czy wyuczonymi tekstami, po prostu pogadaj i zobacz czy coś zdziałasz, bierzesz numer albo nie i next.
Żyjesz raz i być może nigdy już tych osób nie spotkasz, co Ci szkodzi? Ktoś Ci wyjebie w pysk za to że chcesz porozmawiać?
Powodzenia
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Chcesz się dokleić do jakiejś paczki i zbierać profity.
Cwane, i krótkowzroczne.
Dlatego nie masz z kim wychodzić. Bo jesteś sępem
Nie masz akcji, nie tworzysz, jesteś reakcją. Nudną. Czymś wtórnym.
Znajomych się najłatwiej zdobywa w miejscu, w którym coś robisz. Tyle że to niejako efekt uboczny. A robi się takie rzeczy, które Ciebie pochłaniają, i naturalnie się w nie angażujesz.
Chcesz, żeby ktoś Ciebie wziął pod skrzydła i wymyślił Ci zajęcie, a Ty się oczywiście zgodzisz. Bo nie masz pomysłu co robić.
Smutne będziesz miał życie z taką przewlekłą alergią na samodzielne myślenie...
Zoba: matura za rogiem, skołuj sobie kumpla lub koleżankę do wzajemnej nauki i wzajemnego motywowania się. Zajrzyj na matematyka.pisz.pl zobacz jak sprytnie można rozpierdolić zadanka z matmy, poczytaj streszczenia na polski i opracowania, poucz się języka, (są metody, że 200 słówek dziennie wciągnięsz z palcem w dupie).
Tym się teraz zajmij.
I znajdź ludzi którzy też się biorą za siebie. A jak nie znajdziesz, to przekonaj tych, co wątpią, i stwórz własną grupę ha????
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Właśnie i to jest chyba komentarz, który do mnie najbardziej przemawia. Okreśiłeś mnie jako sępa smutne, ale niestety prawdziwe, jednak nie jestem taki świadomie.Lubię spędzać czas ze znajomymi jestem bardzo towarzyski z poczuciem humoru i ogólnie pozytywnie nastawiony, ale sam nic nie angażuję.Może właśnie to jest klucz.Wkurzą mnie fakt,że każdy ma swoich jakby grupę i nie chcę się do takich grup na siłę wpieprzać.Z jednej strony mam tych pojedyńczych znajomych którzy trzymają się w grupach i pewnie byli by skłoni do spotkania jakbym coś zorganizował.
Jakieś rady?
Maturką włąśnie zaraz mam zamiar się zająć
Stworzyć własną grupę? Brzmi świetnie tylko jestem kiepski w wymyślaniu by spędzić fajnie czas.
"Znajomych się najłatwiej zdobywa w miejscu, w którym coś robisz. Tyle że to niejako efekt uboczny. A robi się takie rzeczy, które Ciebie pochłaniają, i naturalnie się w nie angażujesz" - Nie rozumiem przekazu tego zdania.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Gdzie można odkryć te genialne metody na 200 słówek dziennie?
Połączone metody szybkiego uczenia się, utrzymywanie koncentracji, mnemotechnika, kojarzenie słówek z emocjami, wypowiadania ich z krótką scenką, jak w grze aktorskiej.
Fartownie w mojej szkole, w klasie maturalnej było dwugodzinne szkolenie z metod szybkiej nauki.
Zajrzyj też do Briana Tracy - accelerated learning techniques
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Chodzi o to, że chodzisz w pewne miejscu, załóżmy na siłownię po to by ćwiczyć, a nie by poznać 5 osób każdego dnia. A przecież będąc tam kilka razy w tyg siłą rzeczy kogoś poznasz. To właśnie efekt uboczny.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz