Siemano wszystkim. Ostatnio na imprezie poznałem bardzoo ładną dziewczynę, podając się niby za kuzyna jej koleżanki, której nie znałem ale jednak okazała się być miła i mi pomogła, rozmawiamy razem, ona od razu się skapnęła, że nie jestem jej koleżanki żadnym kuzynem i rozmawiamy dalej, zaprosiłem je na loże, było kino, fajnie się rozmawiało, dostałem numer i na koniec dałem jej jeszcze buziaka. Po 2 dniach postanowiłem zadzwonić i porozmawialiśmy trochę i podałem jej 2 terminy kiedy będę wolny i się zgodziła na spotkanie, zamierzam ją zabrać do Galerii, z racji tego, że i tak miałem jechać kupić sobie bluzę. Do week jeszcze trochę czasu jest i nie wiem czy w między czasie, odzywać się do niej czy do week milczeć i nie dawać znaku życia? Chciałem poszukać ciekawych blogów na ten temat ale po prostu nie mam czasu bo muszę jeszcze posprzątać cały dom, więc jeśli ktoś jest na tyle miły i ma czas to niech podeślę, będę wdzięczny. Pozdro 
Cześć ;D .. Co Ci powiem, gratulacje za to ,że zgarnąłeś numer.
Nie odzywaj się do niej, dzień przed spotkaniem zadzwoń i potwierdź spotkanie czyli coś w stylu, dzwonisz : Cześć, too jutro widzimy się tu i tu o godzinie XX.
Tylee
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Co jest dzisiaj? Wtorek. Jak zadzwonisz w czwartek i powiesz, że dzwonisz bo wracasz sam do domu i nie masz do kogo ryja otworzyć to Ci dupy nie urwie, przypomnisz o sobie i tyle. 5 minut gadki i resztę został na weekend.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Na chuj się masz przypominać? Umów się z nią na konkretną godzinę i czekaj na spotkanie - ja bym tak zrobił.
A priorytetem jest robić to co uważasz za słuszne sam.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Odezwanie się nawet będzie wskazane! Wkurzają mnie te rady typu: "Po pierwszym spotkaniu dzwoni się dokładnie po 4 dniach, po drugim spotkaniu robi się przerwę 9 i 1/2 dnia..." To bez sensu, rób to na co masz ochotę. Masz ochotę z nią teraz porozmawiać? Bierz telefon i dzwoń.
ale po co, są umówieni, a przypominanie jej o spotkaniu w 95 procentach przypadków kończy się, wiesz jednak nie mogę, zachorowałam na dziką odmianę rzeżączki
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
też jestem zwolennikiem tego, że jak raz zadzwonisz na 5min to nic wielkiego się nie stanie, oby tylko nie przesadzic z tym kontaktem, w koncu to na spotkaniu masz działać a nie w czasie po miedzy:p
i tez zakladasz tematy
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Może faktycznie zadzwonię przed snem, zapytać się co słychać, pogadać z 10min i się pożegnać.