siemanko!
od 2 miesięcy mieszkam w Poznaniu. poznałem tutaj fajną dziewczynę (dokładnie na... insta
), z tym, że ona mieszka 80 km ode mnie.
spotykamy się co tydzień-dwa, było 5 spotkań (w tym jedno wyjście na miasto zakończone u niej. niestety pen odmówił posłuszeństwa, więc była tylko palcówka).
ogólnie jest dobrze, ona podoba mi się w chuj.
tyle, że wolno się angażuje. myślałem, że po nocnej akcji będziemy razem, ale nie jesteśmy "oficjalnie". chodzimy za rękę, całujemy się, nie krępujemy siebie... ALE NIE JESTEŚMY RAZEM.
dodam, że ona dość dużo pracuje, ma ciekawe życie i nie jest tego typu panną, że uczepi się chłopaka i chce się widzieć codziennie po 5 h.
myślę, że staram się ciut bardziej niż ona, ale ona wysyła snapy, pisze dobranoc, pisze pierwsza itd. z tym, że tak 55-45 z moją przewagą.
moje pytanie:
czy wszystko jest spoko, nic nie zmieniać i z czasem będziemy razem czy panna ma lekką wyjebkę, zastosować chłodnik i "pograć" z nią?
zaproponować spotkanie, dać trochę od siebie czy puścić stery, zająć robotą i co ma być to będzie?
miałem już takie relacje, że brakowało ciut do bycia razem, a jednak nie byliśmy i jakoś to się rozchodziło
od października będzie w Poznaniu, bo wraca na studia. liczę, że wtedy to potoczy się szybciej 
Jeśli relacja zmierza w dobrą stronę - tak wnioskuję po Twoim wpisie - to bym nic nie bawił się chłodnikiem itp.
Pamiętaj, żeby schładzać trzeba konkretnie zagrzać
Skoro seksu jeszcze nie było, a zapewne myślałeś że szybciej Ci się to uda. Według mnie to świadczy o "jakiejś tam" wartości Twojej panny.
Jeśli wszystko jest w porządku to jesteś na dobrej drodze żeby to spierdolić... Czemu? Bo zaczynasz bezsensownie rozkminiać.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Masz sprawić zeby Ona tak rozkminiała i nawet napisała z prośbą o pordę na jakims babskim forum taki o to tekst

Rucha mnie, jest zajebiscie podoba mi się "tyle, że wolno się angażuje. myślałam, że po nocnej akcji będziemy razem, ale nie jesteśmy "oficjalnie". chodzimy za rękę, całujemy się, nie krępujemy siebie... ALE NIE JESTEŚMY RAZEM.
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Masz sprawić zeby Ona tak rozkminiała i nawet napisała z prośbą o pordę na jakims babskim forum taki o to tekst

Rucha mnie, jest zajebiscie podoba mi się "tyle, że wolno się angażuje. myślałam, że po nocnej akcji będziemy razem, ale nie jesteśmy "oficjalnie". chodzimy za rękę, całujemy się, nie krępujemy siebie... ALE NIE JESTEŚMY RAZEM.
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Na razie jest wszystko ok, rób co robiłeś tylko nie nalegaj na związek, musisz ją tak do siebie przyzwyczaić żeby tęsknila
Potrzebujesz zapytać "czy będziesz moją dziewczyną" i usłyszeć "tak"? Skoro już jesteście na takim etapie to dla normalnych dorosłych ludzi jest oczywiste, że to bliska relacja. Niech ona się zastanawia czy jesteście razem, przez takie rozkminianie można ześwirować i nie będziesz mógł się skupić na własnym życiu. Sam to ostatnio czasem przechodzę
nie ma jak czytanie ze zrozumieniem. panienka go nie przetrzymala to on nie podolal. tak bywa- zycie.
panna z insta= wielu adoratorow. dyskusyjnym jest stosowanie chlodnikow wobec kobiet pewnych swojej atrakcyjnosci i posiadajacej kolejke oribterow.
Czyli jak ma insta to jest nie wiadomo kim? Teraz wiekszosc moich znajomych go ma, nawet paskudne laski..
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
inst, to nie flickr. na insta najczesciej wypinają, rozkladają, i są wszytskie modelkami
czy brzydka czy ladna dla ciebie to nie ma znaczenia. a im wiecej followsow tym wieksze uderzenie sodowki pod czaszką.
a nie jest tak, że w chuj zjebałem, że nie chciał stanąć?
obróciłem to w żart, blabla, ale wiadomo, że żałuję tego w chuj
właśnie łapię się na tym, że za bardzo się zajarałem, a ona sprawia wrażenie, że pogadamy - spoko, nie pogadamy - też fajnie. czasami nie gadamy 1 dzień, czasami wysyła kilka snapów i sama pisze...
takie nie wiadomo co. czy fajnie, czy zaraz jebnie. ale mam tak od początku, więc w sumie rozwija się w dobrą stronę.
jeszcze jedno:
6 spotkań to dużo czy mało? być dalej na etapie podrywu itd, bo to mało czy mogę z nią gadać o związku itp? wg mnie mógłbym, ale ostatnie dni są średnie, nie ma klimatu
czekam więc na spotkanie, może w przyszłym tygodniu wyjdzie i wtedy zobaczę jak jest. jeśli w przyszłym nie będzie miała czasu blabla to znaczy, że lekka chujoza
odnosnie sprawnosci? dlaczego sie biczujesz? robotem Jesteś? im bardziej bedziesz na to zly i zastanawial sie co ona mysli to tym bardziej w choojowy stan wejdziesz. stalo sie i tyle.
obrociles w zart- ok. jezeli to ogarnieta laska to nawet tego nie odnotuje w pamieci.
no to zajmij sie czyms; sport, ksiazka, wyjdz na impreze etc.
nie bylismy pijani, byl malutki szmer w glowie, jak po 2 piwach
wiec wiedziala co robi itd
starala sie cos z nim zrobic, ale nie czulem nic, kompletnie, zero
a podoba mi sie w chuj, bylem po silowni, malo spalem poprzednia noc, bylo pozno... to normalne. co smieszniejsze z poprzednia dziewczyna mialem tak samo. za pierwszym nie stawal, a za drugim normalnie i bylismy razem 4 lata
byl moment ze mi stanal, ale ona zaczela cos gadac, droczyc sie i opadl
wkurzylem sie, ale zazartowalem ze zmarnowala ostatnia szanse dzisiaj. ogolnie bylo fajnie, rano tez zrobila mi sniadanie, bylem u niej o 14 a wstalismy o 10
a miala duzo roboty i mogla mnie splawic
nie jestem zly, to sie zdarza
poza tym to seks z kims nowym to dla mnie stres. niby czuje sie normalnie, ale w glebi duszy czuje stres i nie panuje nad tym, trudno mi wtedy wyluzowac i cieszyc sie tym
stary, po co sie tlumaczysz? ROBOTEM NIE JESTES.
dodaj do diety orzechy, nasiona slonecznika, dyni czy co tam ma selen z nasion no i ryby... i zmien myslenie.
Nie pałuj się i żadnych gadek o związkach, ona ma chcieć związku a nie ty. Jak grzebałeś jej w piździe to nie jest źle, przekroczyłeś sferę intymności, teraz będzie tylko dobrze. A na wesele mogła iść z kuzynem, bratem kimkolwiek. Nie jesteście razem, nie powinno ciebie to obchodzić co ona robi.
kto chodzi na wesela z bratem, kuzynem?
Są takie.
chyba z Masarni.
postaram się zająć czymś pożytecznym, a odezwę się do niej po weekendzie, bo teraz pojechała na wesele. źle wyszło w rozmowie, bo nie zapytałem czy sama, czy z kimś. jeśli z kimś to trochę się wkurwię, bo jednak spotyka się ze mną i od początku gadaliśmy o tym, że nie chcemy głupich znajomości tylko jak się spotykać z kimś to raczej na poważnie
będzie pretekst do napisania, zapytam jak było itp
Po co gadka o tych głupich znajomościach, wychodzi, że masz parcie na nią. Korzystaj z chwili, co ma być to będzie
Łykaj cynk, będzie stał jak maczuga
za nie zapytanie punkt.
z drugiej strony na wesela nie chodzi sie samemu (chyba ze wiesz ze jakas panna co miales na oku idzie... ;p )
a jak są poprawiny to jest i nocleg
zatem lepiej wyjdz i poznawaj inne aby nie zostac z reką w nocniku 
Ta bo każda się puszcza po weselu.
ech, nie slyszalem aby na weselu gosci rozdzielano na nocleg kobiety z dziecmi na lewo męzczyzni na prawo. pary sypiają razem jedno lozko lub pokoj
nie slyszalem o weselu na ktorym by serwowano Picolo tylko alkohol. alkohol, impreza, fun, emocje i noc szalona. kobieta nie musi sie puszczac wystarczy ze ma ochote na sex.
Wydymales kiedys jakas laske na weselu?
wesele to wieksza impreza. nie ide tam dla picia. jezeli nie na weselu to niedlugo po nim
laski lubia romantyczne klimaty zabierasz kieliszki, wino i ciacho i idziesz w plener lub wczesniej na pokoje. dlatego na weselach lepiej mniej pic ;p
odświeżam
napisałem do niej wczoraj czy chce się spotkać w środę. napisała, że w środę są urodziny jej mamy, więc możemy w czwartek. mam czas, więc odpisałem, że ok
pisaliśmy chwilę dzisiaj i zapytałem czy pasuje jej o 18
a ona, że "przeprasza, ale nie ma głowy do spotkania ze mną, bo coś jej się posypało i musi się tym zająć. spotkamy się w przyszłym tyg"
co o tym myślicie? jej chłodniejsze podejście + odwołanie to znak, że ma dość, zjebało się i olać czy może rzeczywiście ma coś na głowie i jest w miarę ok?
domyślam się, że powiecie, że zjebałem, bo przełożyła na czwartek, a ja się zgodziłem, a nie powinienem
no podoba mi się, ale jej zachowanie coraz mniej i chcę przestać z nią gadać. poczekać aż sama się odezwie, zastosować lekki chłodnik, odrzucić propozycję spotkania itp