Witam wszystkich. Juz sam nie wiem co mam sądzić o tej sytuacji.Mam koleżanke 9/10. Ona wie że może mieć praktycznie każdego. Ja również nie mogę narzekać na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej,o czym ona dobrze wie.Sprawa wygląda tak że jeździmy praktycznie co tydzien na te same imprezy.Sytuacja się tyczy tego że ona cały czas się ze mną droczy, wysyła do mnie podteksty.Pisze że musimy się spotkać żebym z nią pojechał gdzieś (ona kieruje) itd.Ale najmocniejszą zagrywką było wciśniecie mi pijanemu kartki na którym napisała "Kocham Rafała"-tak to moje imię"
.Na drugi dzień oczywiscie się do niej odezwałem z pytaniem co miała na myśli.Jednak jako bardzo sprytna dziewczyna wyparła się wszystkiego.Co więcej opowiada mi o jakichś facetach co by pewnie we mnie wzbudzić zazdrość.Ja coby obniżyć trochę jej samoocenę jako jedyny może z całego towarzystwa w którym się obraca neguję ją do granic przyzwoitości.Co o tym sądzicie,na co wskazuje takie zachowanie???
A ile masz lat, że zadajesz takie pytania? Pytanie zignoruję i powiem ci tak:
Albo ją bierzesz, albo się znudzi i ktoś inny ją weźmie.
I tu kolego właśnie nie jest tak łatwo
Ona nikogo nie chce,z nikim się nie całuje itd.Ona się po prostu bawi.
A więc zacznij coś z nią działać, jak się nie uda, to przy kolejnej próbie zwrócenia na siebie uwagi, jak ta z tą karteczką, powiedz zdecydowanie, że ma tak nie robić, bo tobie to nie odpowiada. Nie tłumacz się, tylko wprost. Wtedy albo zmięknie i jest twoja, albo da ci spokój.
I ma wyjść na rokapryszonego bachora, któremu nie dano pobawić się zabawką, więc strzela poważnymi tekstami, że nie życzy sobie takich karteczek?
Co robić? Bo pierwsze nie licz na nic(miej wyjebane). Po drugi dużo dystansu i humoru, ale z jajem - baw się jak ona, tylko lepszymi zabawkami. Będzie Cie kusić? Baw się nią. Aż zobaczysz, że jej NAPRAWDĘ zależy. Wtedy działaj normalnie.
Poco grasz w jej gierki
Nie ukrywam ,podoba mi się .Nigdy takiej Panny nie znałem ,no ale jesli nie da się jej "urobić" to odpuszczam temat,bo szkoda czasu.
"Na drugi dzień oczywiscie się do niej odezwałem z pytaniem co miała na myśli."
Ona też wie, że Ciebie może mieć kiedy tylko zechce, tym zachowaniem ją w tym utwierdziłeś
Zamiast się tym podjarać było jej powiedzieć "wiesz co Grażyna, ja siebie też kocham" czy cokolwiek innego, z żartem, żeby pokazać, że nie robi ona na Tobie wielkiego wrażenia.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Dobra widzę że tu będą lecieć same hejty na moją osobę.Forum przestudiowałem,wiedzę z niego z powodzeniem stosowałem na dziewczynach z wyjątkiem tej.Chyba poprostu przy niej zgłupiałem. Temat do zamknięcia .
Oj Rafi... (BTW, co to za nick? Jak imię psa. Dajże spokój z takim zdrobnieniem).
Sprawa jest banalnie prosta.
Ignoruj ją. Ale grzecznie. Przywitaj się, powiedz cześć etc... Odpowiadaj tylko, gdy o coś spyta, ale NIC poza tym. Nie inicjuj kontaktu, nie przysiadaj się do niej, nie zagaduj, nie zaczynaj rozmowy, nie gap się na nią, nie proś do tańca. Traktuj jak koleżankę, która Ci się nie podoba, nie interesuje Cię, ot - po prostu jest na tej samej imprezie i tyle.
Negowaniem, odpowiadaniem na zaczepki dajesz jej JASNO i WYRAŹNIE do zrozumienia, że ona Cię bardzo kręci. I tym jeszcze bardziej podwyższasz jej samoocenę. To oczywiste.
Olej ją. Nie zwracaj uwagi (ale też nie strzelaj focha itd...). Wyobraź sobie np. że to Twoja ciotka (albo jakaś sąsiadka, nauczycielka, siostra, jakakolwiek kobieta, która nie jest w kręgu Twojego zainteresowania). Bądź grzeczny, miły i tyle.
Kartkę powinieneś zignorować (udać, że jej nie było). Wtedy panna miałaby zagwozdkę: o co mu chodzi? A tak, wyłożyłeś się na tacy, dzwonisz jak pierwsza lepsza mamałeja. Po co?
Miałeś poczekać na jej telefon. (reakcję)
Ostygnij, i poczekaj na efekty.
Panna sama zacznie o Ciebie zabiegać.
Powodzenia