Cześć.

Spotkała mnie mała niezręczność z mojej strony.
Na szkoleniu w pracy podczas przedstawiania się dodałem małe zdanie, przez które biedne kobitki się fochnęły.
Mianowicie: "[...] i mam wrażenie, że jestem najmłodszy z was wszystkich". W tym momencie wyraziłem to jak się poczułem.
Laski 3-4 lata starsze ode mnie. Nie jakieś 50-tki.
Jedna z nich: "po czym poznajesz". Ja sobie pomyślałem : "cooo? O co jej chodzi? Czuje się najmłodszy i tyle".
Po kilku dniach jeszcze jedna z nich: "poczułam się jakbym w twarz dostała".
Uff. Chyba najechałem na babskie ambicje. Ale pierwsza myśl była taka, że nieźle wtopiłem, wyszło jak brak mi ogłady i obycia. Po jakimś czasie zacząłem się śmiać, jak można żyć będąc tak wyczulonym na siebie.
Moje pytanie: warto się pilnować w takich chwilach?
Moje 2 pytanie: jak zareagować w takiej sytuacji?
Pozdro.

Haha dowaliłeś. One są przeczulone na punkcie swojego wieku.
1) Pytanie, warto, bo to faux pas.
2)Wiesz co, wyglądasz na kogoś z jajem. Widzę to jak to walnąłeś, grobowa mina i robisz takie kaboom - żartowałem, i idziesz z ramiona mówiąc przytulmy się wszyscy w kółeczku na dobry początek współpracy dziewczyny
EDIT: Nie daję tego linka z powodów politycznych, ale, żeby popatrzyli użytkownicy jak się wychodzi z takich sytuacji.
https://www.youtube.com/watch?v=...
Jarosław Wałęsa: 10:12 zaczyna się przedstawienie, popełnił gafę(10:32), dziennikarka go zapytała i skapcył się, że się wygłupił(10:36). Co robi? Obraca w żart. "Smieje się na luzaku, dzieciaku".(10:38) i płynne przejście dalej.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Ojojoj, kolego jak czujesz ze jesteś młodszy od kobiety to nie zaczynaj tematu wieku póki ona o tym nie wspomni. Niewiadomo czy nie trafisz akurat na taką która ma na tym punkcie jakiś kompleks dlatego lepiej nie zaczynać. A co do obecnej sytuacji to nie próbuj do tego wracać w rozmowach z tymi laskami, daj się poznać, jeśli polubilyby cię gdybyś nie popełnił tej wpadki to i tak cię polubia. To nie była wpadka dużego kalibru i powinna być szybko zapomniana, także się nie przejmuj.
Drętwe jakieś te laski.


Ja bym zaraz spytała, czy ci pampersa zmienić, albo pety skonfiskować?
Może stare panny, to i przeczulone
Dzięki panowie.
Elba, nie no skąd. Same mówiły ile mają. Ja mam 23, one 26 i 27.
Dla mnie to gówniarskie jest się fochać o takie sprawy.
Tak poczułem się jak gnojek młodszego stopnia. Bo one po studiach, ja przed.
Przyjmuje jednak do wiadomości, że laski to piekielnie zakompleksione i zapatrzone w siebie stwory. I będę się 'pilnował'
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Ja jak miałem szkolenie wstępne w swojej pierwszej pracy to każdy jak opowiadał o swoim doświadczeniu to ja z racji tego, iż wcześniej było znikome powiedziałem, że jak większość z nich zaczynała prace to ja bawiłem się grabkami w piaskownicy
Nikt nie był zły. Ba nawet to się spodobało - że niby słodziutkie. Taaaa.
Jedna była troszke urażona ale to jej problem, nie mój. Potem miałem lekkie docinki ale nie przeszkadzało mi to - lepiej być młodszym.
Ale to zależy w jakim kontekście sie mówi. Wiek jest bez znaczenia.
1. Zależy jakie kontekstu użyjesz.
2. Nie reagować. Było minęło. Nie myli sie tylko ten kto nic nie robi.
"kto sypia z ciotką?"
Nie śpisz, gdy masz okres? Ja bym umarła. Tyle dni bez snu.

(taki sobie babski żarcik hłe, hłe...
)
Miłego popołudnia.
cóż za frywolność
:P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"