Witam Was.
Jak się ma sytuacja? Już opowiadam.
Od jakiegoś czasu (4 tygodnie?) spotykam się z kobietą. Pomimo swojego wieku (19 lat), wydaje się bardzo dojrzała, ma swoje pasje, jest cholernie niezależna i całkiem atrakcyjna. Pojawił się mały problem w postaci jej byłego, który ją zdradził i zerwali ze sobą jakiś miesiąc temu, ale mniejsza o to.
Nie będę przedstawiał historii jak ją poznałem i jak układała się nasza relacja, bo z tego wywiązałem się jak na faceta przystało. Pokazałem pożądane cechy i na pewno ją zainteresowałem, przede wszystkim byłem sobą.
Wczoraj była w kiepskim humorze i dała mi delikatnie do zrozumienia, że chce się spotkać. Pomyślałem, że spontanicznie zabiorę ją na bilard.
To było nasze 4 spotkanie. Wieczór minął nam świetnie, było dużo humoru, kina, tematów "damsko-męskich". Trochę też narzekała mi jeszcze na jej byłego, że wciąż się do niej odzywa i miesza jej w głowie, ale ja nie ciągnąłem tego tematu.
Przyszedł czas, gdy musiałem odwieźć ją w końcu do domu. Podszedłem z nią pod jej mieszkanie, podziękowała mi za miły wieczór i przytuliła (trochę to trwało
). W końcu zrobiłem to na co miałem ochotę. Chwyciłem ją za podbródek i delikatnie pocałowałem, po czym ten pocałunek przerwała tłumacząc, że nie powinniśmy. Odpowiedziałem jej na to, że po prostu zrobiłem to, bo miałem na to ochotę. Przytulaliśmy się jeszcze chwile, chwyciłem ją za rękę i życzyłem dobrej nocy z uśmiechem na twarzy, a ona mnie przeprosiła (za ten pocałunek) i życzyła tego samego.
W sumie to nie robię sobie nic z tego i nie mam potrzeby póki co odzywania się do niej (ona od wczoraj też się nie odzywa), czy tłumaczenia tego. Ale tak zacząłem się zastanawiać jaka mogła być tego przyczyna. Hmm..wydaje mi się, że po tej zdradzie przez jej byłego ma większy dystans do facetów i jest trochę nie ufna.
Albo czegoś zabrakło? Hmm, mi się tak nie wydaje.

"Nie będę przedstawiał historii jak się poznaliśmy i jak się układała nasza relacja, bo z tego wywiązałem się jak na faceta przystało."
Po 4 tyg spotykania się dopiero ją pocałowałeś? No faktycznie żeś się wywiązał.
"po czym ten pocałunek przerwała tłumacząc, że nie powinniśmy. "
Trzeba było ją zapytać dlaczego nie powinniście.
"a ona mnie przeprosiła (za ten pocałunek) i życzyła tego samego."
I właśnie w tym momencie powinieneś ją długo i namiętnie pocałować, a nie zrobiłeś tego. Dziewczyna zaczęła żałować, że się odsunęła i to był dobry moment na pocałunek.
Nie zastanawiaj się czemu się odsunęła, bo i tak nic nie wymyślisz.
Nie rozkminiaj, tylko całuj.
Na jej reakcję odpowiedziałem, że po prostu zrobiłem to, bo miałem na to ochotę.
Wiesz co, jest trochę wstydliwa i "grzeczna", nie ciągnęła za bardzo tematów seksualnych. Po prostu wyczułem ją i wiedziałem, że z kc nie mam co się spieszyć.
Może nie ciągnęła tych tematów bo zwyczajnie w świecie nie jesteś w jej typie, a ciąga nie tylko tematy z kimś innym?
Z KC zawsze trzeba się śpieszyć, jak nie chcesz zostać jej przyjacielem.
Wiesz, że 100% facetów których ona poznaje myśli tak samo, że jest wstydliwa i na pewno sie nie pocałuje?
Wyróżnij się jakoś wśród nich.
Poznałem już parę takich "grzecznych" i na grzeczne to one tylko wyglądały. Nie myśl za dziewczynę, tylko rób swoje.
Nie tłumacz się nigdy. Tłumaczy się człowiek nie pewny tego co robi. Ty masz być pewny i przekonany o właściwości podejmowanych decyzji i zachowań.
@Pure-O Akurat to nie było trafne. Wiem, że z KC trzeba się spieszyć, ale tak jak mówiłem, uznałem, że odpowiednia pora to była właśnie ta na 4 spotkaniu, wtedy miałem na prawdę na to ochotę.
@pass7 Co do tego pożegnania to muszę przyznać Ci racje, mogłem tak zrobić. Ale z drugiej strony, nadal może tego żałować.
Na pewno nie wpadłem w ramę przyjaciela, bo się tak nie zachowywałem. Kino pokazywało moje intencje.
Jezu, jak niektórzy naiwni są. A skąd wiesz jak ona Cie klasyfikuje? Może właśnie jako przyjaciela, bo nie wzbudzasz w niej emocji, które wzbudzają szufladkowani przez nią 'przyszli partnerzy'. To, że zrobiłeś wszystko co tu napisane, nie znaczy, że dla niej nie jesteś przyjacielem i tak Cię właśnie traktuje.
Stwierdzam to po jej reakcjach jak się do mnie uśmiecha, patrzy w oczy, czy szuka tego kontaktu fizycznego, ale też mogę się mylić.
Poczekam na kontakt z jej strony i tyle. Przy następnym spotkaniu będę dążył do tego pocałunku szybciej.
Widzę, że Pan Pure-0 ciężko zindoktrynowany.
Pewnie się przestraszyła, a teraz żałuje. Nie przejmuj się pierdołami.
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
gandis myślę że brakuje ci po prostu pewności siebie, więcej wiary w swoje poczynania chopie !
Jeśli sama wychodzi z tematem spotkania, miło spędzacie czas, nie wykręca się, przytula i czujesz że dobrze sie przy tobie czuje to gdzie tu problem ?
Spotykajcie sie dalej i olej jakieś zasady, typu ja nie dzwonię bo wyjdę na mięczaka itp. rób jak TY uważasz
Jedyne na co bym zwrócił uwagę to na jej wewn. rozpiździej po ex, wiadomo że na tym polu będzie do tego wracać, twoja w tym głowa aby jak najrzadziej, więc jeśli tu będzie problem to uważaj żeby nie zostać plastrem (poczytaj blogi)
Powodzenia i nie bój sie zaryzykować, jak nie teraz to kiedy amigo
they hate us cause they ain't us
jak sie odezwiesz to spalisz, jak ona sie odezwie badz chlodny , jak bedzie sie chciala spotkac to sie spotkaj i znowu caluj, jak znowu sie odsunie to od nowa i tyle.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Po co mam być chłodny? Nie ruszyło mnie to w ogóle, więc zachowuje się najnormalniej w świecie.
Zawsze się odzywała, a teraz milczy. Hmm, rozważam właśnie żeby się do niej odezwać, bo dlaczego miałbym niby spalić tym sposobem?