Cześć,
spotykałem się jakiś czas z dziewczyną. Dobrze nam się rozmawiało, starałem się nawiązywać kontakt fizyczny od pierwszych spotkań(jakiś dotyk dłoni ramienia itp.). Dowiedziałem się, że od długiego czasu jest signielką. Ułożona dziewczyna, że tak to ujmę.
Chwile po poznaniu miałem zabieg, przez co miałem rozwalone usta około miesiąca. Oczywiście przez ten miesiąc spotykaliśmy się ale bez żadnych konkretów. Kupiłem jej książkę na urodziny bo akurat miała w tym czasie. I chyba przegapiłem moment w którym, powinienem ukierunkować tą znajomość na właściwy tor. Nie całowaliśmy się.
Po tym jak już mi pozdejmowali szwy, byłem u niej, piliśmy wino oglądaliśmy film, zacząłem ją przytulać i dawać buziaki w polik, czoło. Nie wyczułem od niej, że chce brnąć dalej, więc na tym się skończyło. Proponowała mi wypad na majówkę, ale niestety pracowałem i nie mogłem z nią jechać i jej znajomymi. Byłem z nią na weselu, ale też ta znajomość nie posunęła się dalej. Nie chciałem robić jakiś akcji tam po prostu.
Był już to okres zaliczeniowy i od wesela nie miała się czasu ze mną spotkać, bo miała sporo zaliczeń. Pisała mi, że sama nie wie kiedy itp.
Zapytałem jej wprost czy chce dalej sie ze mną spotykać nie na relacji koleżeńskiej, bo mi zależy na czymś więcej niż kumplowanie sie z nią.
Odpowiedziała mi, że po ostatnim związku ( który był ponad rok temu) nie umie do nikogo nic poczuć. Że chciałaby się ze mną spotykać ale na stopie koleżeńskiej i to nie tak, że sie jej nie podobam, tylko ona ma blokadę od dłuższego czasu. ( kobiecie gadanie zapewne
)
Odpisałem, że rozumiem i że mnie relacje koleżeńskie nie bawią ( w skrócie bo trochę rozmawialiśmy o tym, ale byłem uprzejmy).
Wiem, że mocno spierdoliłem sprawę. Mimo że na początku pamiętałem, żeby nie dawać więcej niż się otrzymuje, to szybko o tym zapomniałem i stałem się tym który pierwszy pisał, proponował spotkania i oczywiście powiedział, że chce czegoś więcej.
Nie gadam już z nią z 3 tygodnie. Nasz jedyny kontakt przez ten czas ograniczył się do snapchata( chociaż sam nie wiem czy dobrze robię, że jej też coś wysyłam) i do jakiegoś jej komentarza na insta.
Odpuścić, bo jest już to całkowicie stracone? Czy jak się sama odezwie być miłym i uprzejmym ale chłodnym? Za jakiś czas ma imieniny, napisać smsa z życzeniami?
Wszelka krytyka mile widziana. Człowiek uczy się na błędach. Chociaż, myślę że przybywa mi wiedzy teorytycznej, a w praktyce nie umiem zastosować tego wszystkiego co wiem.
Mam nadzieję, że nie opisałem tego zbyt chaotycznie.
Pozdrawiam
Zapewnij sobie dostatek znajomości ,a nie będziesz odczuwać straty . Poznawaj inne
Smsa odpuść To tylko imieniny . A z opisaną dziewoją ODPUŚĆ przecież napisała ,że nic nie poczuła . Nie dałeś jej żadnego zastrzyku emocji .
"nie umie do nikogo nic poczuć" pierdolenie, nie wierz we wszystko co ci kobieta mówi.
Moim zdaniem przeciągales to zbyt długo.
Druga sprawa- o chuj chodzi z wyznawaniem takich rzeczy przez internet? "Odpisałem"
Powiedziałeś (a raczej napisałeś) wprost, że zależy ci na związku, a co na stronie możesz wyczytać? To kobiecie ma zależeć na związku, ty dąż do seksu..
Przez internet to ty jej nie odzyskasz
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
Przegrałeś , po co zaczęłaś wypytawac o relacje między wami ? Trzeba było działać. Rada odpuść , wyzdrowiej , daj jej czas -odezwie się i wtedy uderz , ale to już będzie tylko znajomość oparta na łóżku . Powodzenia
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
"ale to już będzie tylko znajomość oparta na łóżku"
TYLKO?! O.o
stary, dlaczego kupiles jej ksiazkę? byles jej cos winien? mam zdanie podobne do tego co piszą powyzej - splaliles temat. mysle ze ma ciebie za milego kumpla, ktorego lubi i ...tyle.
kumpel= podbijacz damskiego ego, meska psiapsiola, czasoumilacz, maly flirt na podtrzymanie jego zainteresowania ale sklepik z cukierkami nie dla niego.
"byłem u niej, piliśmy wino oglądaliśmy film"
Standardowy Plan Na Seks #1 - "Film&Wino"
"Nie wyczułem od niej, że chce brnąć dalej, więc na tym się skończyło."
Ależ Ty nie masz "wyczuwać, że chce brnać dalej". Zakładasz, że chce i wyczuwasz, kiedy masz przestać (przeważnie Ci powie). Tutaj nic takiego nie było, po prostu spanikowałeś i przestałeś eskalować, a sytuacja była idealna.
"Proponowała mi wypad na majówkę"
Z mieszkaniem w jednym pokoju...? Brzmi jak zachęta...
"Byłem z nią na weselu, ale też ta znajomość nie posunęła się dalej. Nie chciałem robić jakiś akcji tam po prostu."
Czyli znowu spanikowałeś.
"od wesela nie miała się czasu ze mną spotkać"
No bo ile biedna dziewczyna może czekać na seks?
"Zapytałem jej wprost czy chce dalej sie ze mną spotykać nie na relacji koleżeńskiej, bo mi zależy na czymś więcej niż kumplowanie sie z nią."
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, no nie, nie i jeszcze raz nie. Najpierw seks, a potem (ewentualnie) związek. Nigdy nie zaczynaj rozmów o Waszej relacji zanim nie wylądujecie w łóżku (a i potem też nie, niech ona to zrobi).
Strzeliłeś sobie w oba kolana ze śrutówki.
"Odpowiedziała mi, że po ostatnim związku ( który był ponad rok temu) nie umie do nikogo nic poczuć. Że chciałaby się ze mną spotykać ale na stopie koleżeńskiej i to nie tak, że sie jej nie podobam, tylko ona ma blokadę od dłuższego czasu."
Dała Ci ostatnią szansę pod tytułem "możemy się spotykać i się bzykać, ale na nic poważnego nie licz", ale...
"Odpisałem, że rozumiem i że mnie relacje koleżeńskie nie bawią "
...znowu spanikowałeś.
"Odpuścić, bo jest już to całkowicie stracone?"
Tak.
"Tutaj nic takiego nie było, po prostu spanikowałeś i przestałeś eskalować, a sytuacja była idealna."
Sytuacja była idealna? Jak mnie irytują takie pewniackie wnioski i rady zza biurka. Normalnie jakbyśmy mieli monitoring z wydarzenia...
"No bo ile biedna dziewczyna może czekać na seks?"
A skąd ta naiwna pewność, że ta dziewczyna w ogóle chce seksu?
Przemo, już ustaliliśmy, że z trzema tysiącami podejść i wynikającymi z nich zaledwie 10 randkami i absolutnym brakiem seksu nie powinieneś się wypowiadać na tematy damsko-męskie. Ty byś nie poznał zainteresowanej kobiety nawet gdyby się przed Tobą rozebrała i powiedziała "weź mnie".
Ps. Trollowanie na czacie idzie Ci lepiej.
Wyłożyłeś karty na stół i tym przerąbałeś. Na takich rozmowach nikt mi znany stąd jeszcze dobrze nie wyszedł.
Dzięki za odpowiedzi
"Zapytałem jej wprost czy chce dalej sie ze mną spotykać nie na relacji koleżeńskiej, bo mi zależy na czymś więcej niż kumplowanie sie z nią."
Patrząc na kodeks PUA strasznie amatorska wtopa z tym postawieniem sprawy. Ale z drugiej strony facet zapytał o to, o co chciał. Zrobił to spójnie ze swoim JA. Miał jaja i nie patyczkował się, czy to będzie dobry ruch czy nie. Nie kalkulował, zaryzykował. I za to brawo!
Proszę cię.. walić jakieś kodeksy ale nie ma chyba 12lat, by pytać dziewczynę czy chce z nim chodzić za rękę..
W dodatku przez internet
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
Tytuł "Niezdecydowana i niekonkretna dziewczyna"
czyli po prostu 'dziewczyna'
One z natury są niezdecydowane i niekonkretne