Tytuł ma mówić coś o tym o czym piszesz. Wymyśl coś oryginalnego. Niech to nie będzie setny wpis zatytułowany " pomocy" lub " jak postąpić "
Portal uwodzicieli nie jest kącikiem złamanych serc. Wpisy dotyczące odzyskiwania byłych, żalów związanych z rozstaniem będą usuwane.
Staraj się zwracać uwagę na ortografię i na to żeby wypowiedz była czytelna.
Postaraj się dobrać najodpowiedniejszą kategorię dla wpisu.
Weź zimną kąpiel i zadaj sobie jeszcze raz to pytanie...
Olać ją totalnie, wymazać z pamięci, usunąć nr i zerwać wszelaki kontakt? Tak nagle?
Za bardzo jestem wkręcony w nią już :/
Poza tym to było w piątek, mamy poniedziałek i nic się nie zmienia, tzn zaczynam już myśleć, jak spróbować ponownie
Ty w nią, ale ona w ciebie totalnie nie, będziesz robił sobie tylko krzywdę bawiąc się tymi klockami. Olej w chuj tak komisyjnie, jak się da. Ja bym tak zrobił.
Jak bys byl w nia wkrecony majac nadzianą na swojego kutasa to bym Ci sie nie dziwil.
Daj sobie na wstrzymanie, bo sraczki z powiklaniami dostaniesz.
Trzeba bylo odpuscic od razu jak zaczela krecic nosem.
Wiesz co musisz zrobic teraz? OLAĆ
Nie no dużo błędów, takich na maksimum podstawowych - laska lekko pierdolnięta (albo i nie lekko), na 95% miała Cię w dupie przez duże D, a po spotkaniu utwierdziła się w przekonaniu na 99%. Co do błędów tak na szybko (oprócz tego: PRZECZYTAJ PODSTAWY i KLASYKI):
- nie byłeś konkretny (podajesz godzinę, termin, miejsce i przychodzisz, a nie jakieś zabawy, w chuj wie gdzie, ale odezwę się godzinę przed - przecież ona mogła leżeć pod kocem, z ciepłą herbatą, oglądać serial a Ty godzinę przed przypominasz jej jednak, że ma wyjść - mi też by się nie chciało, jakbyś nie był Megan Fox)
- wjebałeś się w bezsensowne dyskusje - dyskutować to Ty możesz jak jesteś w związku, a to i tak większość kobiet odwróci kota ogonem w dyskusji i wygra ją, więc lepiej zastosować czasem te gierki o których tu piszą, bądź faktycznie stać się wartościowym gościem, który nikogo o spotkanie prosił nie będzie: wiadomo, czasem u kobiety nie to tak, a tak to nie, ale jednak pewne rzeczy wyczuć można.
- dyskusje przez smsy niestety nie mają sensu z prostej przyczyny, nie ma w nich za wiele emocji, ciężko wyczuć rozmówcę i tak naprawdę stawiają Cię w negatywnej sytuacji, więc jeśli laska miała Twój obraz powiedzmy na 50% nie/50% tak (a to w chuj dużo negatywnie), to takimi dysputami smsowymi sprawiasz, że będzie na nie w znacznej większości, a Ty wyjdziesz na dzieciaka(zresztą nie tylko Ty, ona też tak się zachowuje, tylko że w swojej opinii na pewno po jej zachowaniu widać, że czuję nad Tobą przewagę) - a ona jest młoda i dzieci pewnie jeszcze nie chce.
- Nie wiem na chuj za nią latałeś z tym odprowadzeniem:
- Odprowadzić Cię?
- Nie, wolę posłuchać muzyki.
- to będę śpiewał Ci do ucha.
Jak powie, że nie to niech spierdala na drzewo, bo taką arogancją i bezczelnością to ona może sobie do matki odpowiadać. Fajnie, że jest szczera, ale niech idzie płakać pod ten koc przy serialach, że jakiś koleś jej nie chciał, a widać, że ona go chce i narazie nie masz co się jebać.
PS Laska pewnie się odezwie jak zamilkniesz, chyba, że w Twojej osobie nie będzie szukała pocieszenia. Ja bym ją sobie narazie darował i skupił się na podstawach, ale zrobisz co zechcesz:)
Zrobię tak, zaczną się uśmieszki, zacznie pisać, zagadywać i wtedy mi rura zmięknie, o co w tym kurwa chodzi? Co ona ma w bani i co sobie myśli?
Daję jeszcze kilka dni i pierwsza do mnie się odezwie, co więcej jeszcze pewnie zaproponuje spotkanie czy coś
Nie ogarniam dziewczyny, ona chyba próbuje zapomnieć o tym swoim nieudanym przy mojej pomocy, a ja się nakręcam...
Dokładnie, na razie muszę ją sobie darować, tylko ile odczekać, w ogóle nic się nie odzywać tylko cześć? Już mam w głowię ostateczne podejście, wyciagnę wnioski i spróbuję już nic nie zjebać i byc konkretny, tylko czy się opłaca?
Nie byłbym chyba sobą gdybym nie spróbował, żal.
,,Otóż, w środę umówiłem się z pewną dziewczyną, która mi się podoba na spotkanie. Wstępnie nie podałem żadnych konkretnych informacji, oprócz godziny - około 19. Obiecałem, że odezwę się w dniu spotkania (czyli w piątek).''
Po pierwsze zawsze umawiaj się konkretnie a po drugie nic nigdy nowo poznanej pannie nie obiecuj.
,,No i jak obiecałem, tak też zrobiłem, napisałem w piątek smska, około godziny 18, że za 30 min będę gotowy, z zapytaniem jak wygląda sytuacja u niej.
Odpisała, że ogląda serial i gdy on się skończy to da znać, gdzie i o której się spotkamy. Czekam, czekam i otrzymuję sms, że jednak nie wie czy chce jej się iść. Wdałem się w głupią dyskusję, w dodatku sms, czy sobie żartuje itd. Odpisała, że nie. Wkurzyłem się i zacząłem dzwonić, dwa razy nie odebrała, napisałem sms z zapytaniem - co za sceny odwala i czy nie może nawet odebrać telefonu?
Odpisała, że akurat nie mogła, bo była w drugim pokoju i zapytała, czy chce się jeszcze spotkać? Zgodziłem się.''
To moim zdaniem jest wynik tylko i wyłącznie tego że nie umówiłeś się konkretnie co za tym idzie sam sobie zrobiłeś krzywdę. Nie pisz nigdy do dziewczyny jak wygląda sytuacja ze spotkaniem i nie dzwoń do niej po kilka razy wystarczy raz.
,,Samo spotkanie, było jedną wielką katastrofą, nie chciała, żebym ja odprowadził, stwierdziła, że woli wracać autobusem i posłuchać sobie muzyki, że mieszka daleko i nie chce jej się iść z buta. Oczywiście kolejny raz dałem ciała, drążąc i niemal prosząc ją, żeby tylko ją odprowadzić, a i tak nic z tego nie wynikło. Idąc na przystanek (no z 20min na niego szliśmy), pomyślałem, że przecież mogę ją odwieźć autem, bo przechodziliśmy niedaleko mnie - nic z tego, woli autobusem i tyle.''
Robisz z siebie pieska i jej zainteresowanie tobą gwałtownie spada.
Ty sam musisz sobie odpowiedzieć czy ta znajomość ma jakiś sens jak dla mnie po tym co napisałeś nie ma wcale sensu. Spotykaj się z innymi dziewczynami poznawaj nowe i ucz się na własnych błędach.
A jeśli chciałbym spróbować jeszcze raz wszystkiego od nowa, to po jakim mniej więcej czasie?!
Kolego robisz największy początkujących.
To nie była twoja pierwsza taka porażka a dziewczyna którą spotkałeś to nie była jedyna którą spotkasz, wbij sobie to do łba.
Każdy z początku tak się zastanawiał, martwił i wydziwiał jak pizda - musisz do tego jeszcze dojść.
To ty masz dawać kobiecie szanse żeby cię poznawać ona albo ją wykorzystuje i prowadzi ciekawsze życie albo ma wyjebane i żyje jak żyła. Ty wtedy podchodzisz na drugi dzień do innej laski i umawiasz się z całkiem inną dziewczyną na całkiem inne spotkanie.
Kobiety są podobne do siebie i zdaj sobie z tego sprawę że ta nie była nie wiadomo jak zajebista - to raz.
Sprawa druga ważniejsza. Jeśli zamierzasz czekać i odezwać się jeszcze raz do niej z nadzieją że coś z tego będzie to cię uprzedzę bo jestem jasnowidzem - gówno z tego będzie.
Możesz ją wpisać na listę rezerwowych ale masz w tym czasie działać. Rozwijać siebie. Idź na siłownie, hobby, sport, zadbaj o siebie.
Wtedy gdy dojdzie do spotkania z byłym target ona zauważy że jesteś pewniejszy siebie.
Ba i może ważniejsze - to ty zauważysz że ona nie jest ciebie warta.
Tyle
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Tu juz nic z tego nie bedzie , naprawde... poczytaj troszke , zmien sie.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
O stary. Ja wczoraj też zjebałem randkę ale to jest po prostu mistrzostwo
Rady dla Ciebie :
- zapomniej o niej i myśl najgorzej jak się da (aby nie widzieć w niej takiego ideału już)
- weź się przede wszystkim za siebie. Nie wiem idź na siłownię poczuj się jak facet, pracuj nad pewnością siebie i musisz stać się dominującym w relacjach z laskami.
- poznawaj inne kobiety i na randkach bądź już prawdziwym facetem który nie będzie się bał powiedzieć wprost lasce że wkurwia Cię to co ona robi przykładowo.
Nie przejmuj się tą sytuacją bo nic to nie da. Nie analizuj i nie męcz się, już poszło trudno.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Ok, dzięki Pany
To powiedzcie jeszcze, gdy ona się odezwie, bo jestem przekonany, że się odezwie to jak reagować? Być zimny, może w ogóle olać, nie odpisywać? I tak już spalony jestem, to co mi szkodzi?
Jak dla mnie po takim czymś dziewczyna byłaby całkowicie spalona, nie proś się jej o pierdoloną uwagę i miej ją w dupie, szanse to można komuś dać jak coś zepsuje i chce to naprawić. Dobrze Ci radze - zapomnij o niej - po prostu się Tobą bawi i wykorzystuje Cię. Skończ to póki jeszcze zostały Ci w tej znajomości resztki godności, dookoła jest mnóstwo innych, wolnych i jeszcze fajniejszych dziewczyn, do których możesz podejść i je poznać. Zerwij całkowicie kontakt, jak na nią trafisz przypadkiem to ogranicz się tylko do chłodnego "cześć" i niech się buja. Zero smsków, gg, ani innych zasranych facebooków. Jak znowu zacznie Ci dawać jakieś sygnały zainteresowania to stanowczo, ale ze spokojem zapytaj się o co jej kurwa chodzi i niech da Ci spokój, bo nie zamierzasz marnować na nią swojego czasu. Niektóre dziewczyny to po prostu suki i najczęściej właśnie te ładne, nie przejmuj się nią. Inwestuj w siebie, rozwijaj się i poznawaj nowe dziewczyny!
Ona jeszcze się odezwie, jeszcze będzie mnie przepraszała i tłumaczyła, że głupio wyszło, a ja głupi nie mogę się dać i wreszcie ją olać, to mój cel.
jeszcze - do końca tego tygodnia zapewne nawet
I pomyśleć, że mamy po 19 lat
A wiecie co, już miałem ją zapraszać właśnie na moją studniówkę i teraz to sam nie wiem
W sumie ta cała akcja, te spotkanie i to co się wydarzyło to moja wina, sam tego doprowadziłem - moimi błędami i tym, że byłem zwykłą cipą. OTWORZYŁEM OCZY, JEJ JUŻ NIE CHCĘ ZNAĆ, JEST GIT
I właśnie ta strona jest po to żeby sobie zdać sprawę z pewnych rzeczy. Teraz wiesz co robiłeś źle, możesz nad sobą pracować i działać dalej. I nie rozpamiętuj tej akcji zbytnio, traktuj to po prostu jako kolejne pozytywne doświadczenie w Twoim życiu, lekcje która otworzyła Ci oczy i dała coś nowego. Nie ma negatywów
Kiedyś trafisz na fajną dupe, wejdziesz w związek to popatrzysz na to i powiesz tak, to było mi potrzebne, bez tego nie byłbym tu gdzie teraz jestem. Powodzenia!
Postawmy sprawę jasno, babka Cię olewa na maksa i jeszcze bardziej się chyba nie da. Traktuję Cię w taki sposób, że pewnie nikt nie chciał by być na Twoim miejscu, ale byli na bank choć raz a jak nie to będą. Ja na szczęście wyciągnąłem pewne wnioski a więc słuchaj. Pierwszą rzeczą jaką musisz zrobic to pomyśleć poważnie nad sobą a nie nad tym co się z wami dzieje a po drugie ją olać i czekać do następnego kontaktu, przyjdzie czas na spotkanie i wtedy się wykażesz. Laska widzi, że jesteś nią zainteresowany i wie, że może Cię mieć, zmień to. Jeżeli mówi Ci że nie chce jej się iść to napisz okej, tyle było już na ten temat blogów.. Traktuj ją jak laskę, której widoki nie znosisz ale mimo tego musisz się z nią spotykać, ale pamiętaj aby nie przesadzić, inaczej mówiąc trzymaj dystans i nie bądź frajerem. Wiele razy straciłem głowę dla panny jak Ty teraz i zdaję sobie sprawę, że to co to teraz napisałem jest w chuj trudne, ale stanie się proste gdy uświadomisz sobie, że właśnie takim zachowaniem możesz ją zdobyć. Jak nie to trudno, przynajmniej próbowałeś swoich sił, wiedz, że takim zachowaniem jakie masz w sobie teraz nie uda Ci się to na pewno.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
OK OK
Tytuł ma mówić coś o tym o czym piszesz. Wymyśl coś oryginalnego. Niech to nie będzie setny wpis zatytułowany " pomocy" lub " jak postąpić "
Portal uwodzicieli nie jest kącikiem złamanych serc. Wpisy dotyczące odzyskiwania byłych, żalów związanych z rozstaniem będą usuwane.
Staraj się zwracać uwagę na ortografię i na to żeby wypowiedz była czytelna.
Postaraj się dobrać najodpowiedniejszą kategorię dla wpisu.
Masz zrytą banie i to jest w stu procentach prawda, ale masz tak bo sam tego chciałeś kolego
Przestań o niej myśleć i zaprzątać sobie tym głowę, nie uderzaj do niej i czekaj aż się odezwie, a odezwie się na bank. Swoim zachowaniem w stosunku do niej pokazałeś jej, że Ci zależy. Gdy nie będziesz się do niej odzywaj teraz jej mózg automatycznie podpowie jej, że coś jest nie tak i odezwie się sama bo one lubią jak się za nimi biega, ale nie lubią jak się traci zainteresowane. A jeżeli jesteś aż tak podjarany, że nie wiesz co ze sobą zrobić a nie masz perspektyw to chociaż sobie obejrzyj serial np taki jak Californication. Jesteś z księciem z bajki, którego większość lasek chce, ale tylko tych, którzy znają też swoją wartość, jeżeli chcesz być jej księciem z bajki to nie osiągniesz tego jeżeli będziesz nim teraz. Wbij sobie do głowy to, że Ty masz być jej nagrodą a nie ona twoją. Good luck ! 
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Grzesiu podaj jakieś GG czy coś
Chcę pogadać na privie
Jest dokładnie tak jak napisałeś. Może to wynikać z tego, że brak Ci pewności siebie i wiary we własne JA i jak już któraś dziewczyna okazała Ci jakieś "zainteresowanie" to chwytasz się jej jak tonący brzytwy. Powiem Ci coś. Ja kiedyś trafiłem na dziewczynę która mi powiedziała że LUBIŁA się bawić innymi kolesiami, robić im nadzieje, później nimi manipulować. Takie są NIEKTÓRE dziewczyny, przyzwyczaj się
Ale to Twoja wina, nie ich, Ty masz znać swoją wartość i nie dawać się wciągać w takie gierki. Z tej relacji już nic nie będzie, więc zdepcz tego robala.
Przeczytaj podstawy ze zrozumieniem. Nie raz i nie dwa, ale wracaj do nich co jakiś czas. Zerwij z nią kontakt, CAŁKOWICIE! To jest najlepszy sposób. I zajmij się sobą. Nie jesteś jedynym, który został olany przez dziewczynę, więc nie płacz tylko weź się w garść i bądź mężczyzną!
edit: Head napisał prawie to samo
OK! Usuwam wszystkie jej nr i wszystko! Wracam do sportu!
Tak jak panowie piszą wyżej, będzie najlepszym rozwiązaniem. A jeżeli już w stu procentach chcesz ją mieć i zobaczyć co z tego będzie to przeczytaj wpis "Jak odzyskać dziewczynę, jak wrócić do byłej". Mimo tego, że ona nigdy twoja nie była to i tak powinieneś zastosować się do rad, które są tam przedstawione.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
JEBAĆ JĄ
!
Dzięki wszystkim za pomoc, koniec tematu
Nawet nie próbuj (odzyskać tak jak Grzesznik pisał), z tej ramy już nie wyjdziesz, na pewno nie z tą wiedzą i obecnym ja.
OK, JEBAĆ
OK, JEBAĆ
To odpisywać jeśli napisze czy nie?
Mieć wyjebane na jej zdanie o mnie już do końca?