Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nieudane randki

5 posts / 0 new
Ostatni
Maniekleserro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 2
Nieudane randki

Cześć, całkiem nieźle wychodzi mi już podbijanie do kobiet i wyciąganie ich na randki. Ale tutaj kolejny problem: moje randki nie wychodzą zbyt dobrze. Są grzeczne, "normalne", mówię trochę o sobie (choć nasycam moją opowieść sporą dawką emocji), pozwalam jej powiedzieć o sobie... I tyle. Po 40 minutach laska zerka na zegarek, po spotkaniu kontakt jakoś się urywa. Są natomiast goście, którzy na takich grzecznych randkach w kawiarni radzą sobie znacznie lepiej. Podejrzewam, że problem jest jeden: nie wytwarzam odpowiedniego poziomu emocji.

Co robić?
Znacie tytuły jakichś dobrych poradników na ten temat?
Gdzie znaleźć opisy jakiegoś fajnego programu rozwiązania tego problemu?

Szukałem podobnych wątków na forum, ale wpisując słowa klucze ("randka", "emocje" itd.), znajduję sporo wpisów, ale niekoniecznie na ten sam temat. To studia bez dna. Dlatego postanowiłem napisać nowy wątek. Jeżeli pojawi się tutaj link do tego samego problemu, to oczywiście usunę wpis. Dzięki!

xoxo12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 210

Jak dla mnie po prostu jesteś za mało ekspresywny. Gdyby nic Cię nie powstrzymywało, to patrzyłbyś na usta dziewczyny i myślał o tym, co chcesz z nią robić... Ona wtedy to wyczuje. Nie da się w kimś wzbudzić czegoś, czego samemu się nie czuje. Jeśli chcesz opowiadać o czymś w emocjonujący sposób, to albo musisz umieć świetnie kłamać, albo faktycznie się tym 'emocjonować'. Też kiedyś chodziłem z dziewczynami na takie randki, ale wyglądały one bardziej jak spotkania z kumplami. Albo gorzej, bo kumplami nawet więcej dotyku było D: W każdym razie polecam trochę więcej jaj, zawsze możesz po prostu powiedzieć, że seksownie wygląda w tej sukience.. Skoro więcej się nie odzywają, to oczekują od Ciebie czegoś więcej.

Maniekleserro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 2

"Też kiedyś chodziłem z dziewczynami na takie randki, ale wyglądały one bardziej jak spotkania z kumplami".

No coś w tym jest Laughing out loud Chyba się rozumiemy. Uściśliłbyś jeszcze, co rozumiesz przez sformułowanie "bardziej ekspresywny"?

I jeszcze jedno: "Nie da się w kimś wzbudzić czegoś, czego samemu się nie czuje". Podczas ostatnich trzech randek rzeczywiście same laski średnio mi się spodobały, w trakcie rozmowy ich atrakcyjność spadała w moich oczach. Być może to też powód? Choć spotkałem się też z laską bardzo atrakcyjną, podobała mi się również podczas rozmowy, ale i tak nie wzbudziłem zainteresowania.

xoxo12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 210

No tak, moim zdaniem spotykanie się z dziewczyną, która średnio Ci się podoba jest trochę strzałem w kolano. Jeśli nie jest interesująca to taka randka może być męczarnią. Bardziej ekspresywny, czyli daj dziewczynie do zrozumienia, że jesteś facetem i Ci się podoba. Bez wstydu. Skoro zanudzasz dziewczyny, to nie czują się przy Tobie tak, jak chcą się czuć przy facecie. Brzmi jak jakiś banał, ale tak jest. Kiedyś czytałem, że aby 'poderwać' kobietę trzeba sprawić, żeby czuła się tak, jak w danym momencie chce się czuć. Oczywiście nie jest to jedyny czynnik, ale wyobraź sobie, że kiedy dziewczyna chce usłyszeć coś ciekawego (jest znudzona), Ty opowiadasz emocjonującą historię. Po 3 minutach opowiadania, nagle w Twojej opowieści występuje coś, co wywołuje u niej jakieś negatywne myśli, wspomnienia, uwadza w jej kompleksy, cokolwiek. Powienieneś to wyłapać i w tym momencie sprawić, że poczuje się bezpieczna/doceniona czy cokolwiek akurat chce. Uwierz mi, jeśli przestaniesz siedzieć w swojej głowie i skupisz się na dziewczynie w 100% to odczytanie z niej tego, co by chciała nie jest trudnym zadaniem. Nie mówię, że otwiera to drogę do serca każdej kobiety, ale od kiedy tak robię moje efekty są jakiś milion razy lepsze. Na początku trudno to rozgryźć, szczególnie jeśli nie było się super socjalną osobą to ma się z tym problem, ale praktyka czyni mistrza:D

Maniekleserro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 2

Wiesz, dzięki serdeczne, bo to wiele wyjaśnia Laughing out loud Gdybyśmy się znali, to już stawiałbym piwo Laughing out loud Kluczem jest więc mniejsza asekuracja, a włączenie bardziej seksualnego kontekstu - tak to widzę. Zanim zacząłem uczyć się podrywu (czyli do niedawna), byłem z dziewczyną: pamiętam naszą pierwszą randkę, podobała mi się tak bardzo, że trudno było ukryć moje zainteresowanie, byłem totalnie nakręcony i dałem się ponieść (jedynie uważałem, żeby nie robić z siebie napaleńca), i pomimo że nie znałem absolutnie żadnych technik czy sposobów podrywu, od razu siadło (tzn. udało się rozkręcić relację). Wspominam o tym dlatego, że to poniekąd potwierdza to, o czym piszemy Smile