Hejo! Od razu przejdę do rzeczy żeby nie smęcić. Jakiś czas temu poznałem laskę [19 l] . W sumie dość komiczna sytuacja - wychodzę na imprezie na szluga, ona siedziała z koleżankami i coś śpiewała pod nosem - więc wzrok w jej stronę stanowczy lekko zawadiacki uśmiech i odszedłem. Po tym wydarzeniu minął ponad miesiąc zanim do mnie napisała ale napisała sama bo nie mogła ogarnąć co to spojrzenie oznaczało:)W każdym razie laska nie jest jakąś top szpadyl ale zwykłą zwyczajną dziewczynę z fajnymi aspiracjami na życie itd. Ogólnie z charakteru świetna dziewczyna chociaż ma swoje "widzi mi się" W każdym razie zaczęliśmy dość sporo rozmawiać, spotkaliśmy się na 2 imprezach - na jednej nawet celowo mnie ściągnęła na parkiet (gram w klubie od kilku ładnych lat, więc to żadna nowość dla mnie bo lasek jest tyle że aż nie wiadomo za którą się zabrać). Rozmawialiśmy podczas tańca i później na zewnątrz ale laska mega uciekała wzrokiem od mojego spojrzenia jakby go się bała lub jakbym ją peszył. W każdym razie dość sporo rozmawialiśmy, później te rozmowy starałem się trochę ograniczyć bo ile można gadać na tym pieprzonym fb ;)Pierwsze ustawione spotkanie - standard, wydarzenie losowe i nie da rady (2 godziny przed spotkaniem) Podałem alternatywny termin iiiii.... Doszło do spotkania ale, no właśnie tu było już dziwnie. Zachowywała się jakbym totalnie jej nie interesował, była zimna, nie swoja, rozglądała się na boki itd. nie była taka jak podczas rozmów czy nawet na imprezach. Spotkanie przerwał telefon. Miała jechać po babcie gdzieś tam (coś mi się wydaje że to było ustawione i zadzwoniła koleżanka nie matka, aczkolwiek przeprosiła za całą sytuacje) Oczywiście po spotkaniu napisała z przeprosinami i wstępną jakąś tam rozmową. Stwierdziłem że chyba nic z tego więc temat olałem. Nastała cisza - plus akurat taki że grałem piątek i sobotę imprezy więc nie miałem czasu na zaprzątanie sobie głowy głupotami.
Po 3 dniach odezwała się znowu tak luźno pogadać, mówię no ok pogadać mogę bo niby fajna dziewczyna. Rozmowa wszystko ok ale za każdym razem kiedy wspominałem coś o jakimś wyjściu - momentalnie gasiła temat. W rozmowach raz jest mną zainteresowana a za chwilę albo dzień później totalnie nie. Dlatego ponownie ograniczyłem rozmowy ale sam nie wiem czy dalej to kontynuować i zdobyć target czy odpuścić bo to panna z tych których nie da się wyrwać [ponoć takie nie istnieją] Wiem tylko że wcześniej spotykała się z jakimiś 2 typami (nie miała chłopaka jako tako) i tamci ją zrobili w chuja o czym oznajmiła chyba na 2 czy 3 rozmowie - i oczywiscie standard nie chce związków. Wyczuwam u niej jakiś dziwny strach czy lęk przed facetami - ale to może wpływ najlepszych na świecie koleżanek? Teraz poleciała na wakacje do Turcji - teoretycznie kazała mi płakać w poduszkę z tęsknoty
(Dobry Joke nie ma co) pożegnaliśmy się wczoraj - no i mówię tydzień ma to sobie dziewczę przemyśli parę spraw - masz Ci los rano napisała do mnie że doleciała i żebym się nie martwił. Chwilę pogadaliśmy - i tak na prawdę na koniec rozmowy dodałem że jak złapie internet jeszcze to niech się odezwie. No i standardowo miłego wypoczynku - i co? Panna odpisała że nie napisze z podłą emotą ;p
Niby nic takiego ale nie wiem czy mam to odbierać jako kolejne próby droczenia, shit test a może próba sprowokowania mnie do tego żebym napisał pierwszy? Co myślicie? Olać tą pannę bo ewidentnie się bawi i mota, czy spróbować ją zdobyć? (tylko jak bo zdecydowanie brakuje mi na nią patentów) Jak ogarnąć jej suko tarczę? Bo chyba to jest największy problem. Żeby nie było, nie chcę być koleżanką z fiutkiem
Koleżanek mam aż nadto a niektórych nawet bliskich 
Ładna pogoda z tym że już za dużo tego słońca. A Ty nie widzisz że dziewczyna jeszcze nie dorosła do poważnych i normalnych relacji? Zachowuje się jak dziewczynka i albo jej to wyjaśnisz i powiesz czego oczekujesz i ona to pojmie albo będziecie się tak dalej bawić
pozdrawiam
Takim zachowanie to Ona chce sobie z Ciebie zrobić szczeniaczka. Mówisz, że ma fajny charakter. Może i ma, ale po trzech spotkaniach tego nie ocenisz. Nie analizuje tego co Ona pisze i mówi, bo się zaraz wkręcisz i jeszcze nie daj boże zakochasz. Skoro Ona zachowuje się jak się zachowuje, a Ciebie to kręci i chciałbyś coś tam z nią, to wykaż więcej spokoju i opanowania, traktuj tą znajomość bardziej na looozie. Aha, mniej gadania, a więcej działania. pozdr
" jak złapie internet jeszcze to niech się odezwie. " - zrób coś dla mnie i dla siebie i nie pisz nigdy więcej tak do dziewczyn.. w ten sposób ustawiles sie w kolejce oczekujacych po nagrodę.
Co do ogółu tematu, przesrana babka, moze odwaliles coś po czym ona nie chce slyszec o spotkaniach, ten telefon to był 150% koleżanka niestety..
To z panną jest coś nie tak ale i Twoje lekkie pieskowanie też pozostawia wiele do poprawy.
Wyjdz sobie na dwor z kolegami, albo lepiej z kolezankami, porób coś co lubisz i nawet o tej babce nie myśl, 0 kontaktu póki sama zainicjuje. Ogarnij podstawy, tak dla profilaktyki ok?? I ponownie uderzasz. Tym razem z pie*dolnięciem.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
O ile mieszkacie blisko siebie to jak napisze do Ciebie, to napisz, że jeżeli chce pogadać to możecie się spotkać, i napisz, że nudzi Cie taka gadka na fb. Bo na razie to wygląda jakby bała się z Tobą spotkać. A jeżeli chodzi o spotkanie to nie podpalaj się i nie wykazuj dużego zainteresowanie, ale uważaj żebyś nie zrobił sobie z niej koleżanki.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Panowie z pieskowania to może tylko ten ostatni tekst niech da znać jak jak będzie miała neta
nie podpalam się ale laska faktycznie się podoba. Ona ogólnie boi się facetów i czegoś poważnego tak jak pisałem wam wcześniej
nie odwalilem niczego, nie było też żadnych krzywych akcji
czyli radzicie na razie dystans albo powiedzieć jej na co liczę? :> koleżanki nie mam zamiaru z niej robic:) to mnie kompletnie nie interesuje
póki co na razie się nie odzywam bo przecież to ona miała napisać 
Patrz jak postępuje odwołała spotkanie, grzecznie uciekła ze spotkania, uciekający wzrok na spotkaniu. Nie podobasz jej się nawet jak byś zrobił wszystko dobrze.
To jest proste:)
No spoko - brałem to pod uwagę
Tylko jest jeszcze kwestia jej zawadiackich spojrzeń, wołania na parkiecie, pisania wiadomości, telefonów itd? Nie uważasz że to trochę dziwne?
Przynajmniej ja bym nie rozmawiał z kimś jeśli nie byłbym totalnie tym kimś zainteresowany
Więc trochę tak jakby na dwoje babka wróżyła - bo kolegi raczej ona nie szuka (orientowałem się i wygląda to trochę tak jakby miała ich nadmiar) więc moim zdaniem to raczej kwestia jej lęku niż podobania - bo coś tam cały czas działa
Póki co chill`uje i odpuszczam na jakiś czas. Zobaczymy czy ona zepnie poślady i wygnie się trochę bardziej czy rzeczywiście to tylko zwykła znajomość
Btw. Jeśli bym się jej nie podobał to nie umówiłaby się ze mną i nie ściągała na parkiet - no chyba że się mylę 
Szkoda czasu na zastanawianie się bo powodów może ona mieć tysiąc.
Pomyśl jak by było odwrotnie to czy zachowywał byś się jak ona?
Kobiety czasem lubią poflirtować dla sportu...:)LICZĄ SIĘ CZYNY kolego
Nie no jasne
Nie ta to następna, bo przecież wszystkie to mają
po prostu to dla mnie ciekawy przypadek
Z kobietami dotychczas nie miałem żadnego problemu - a tutaj niestety mam zagwozdkę
Jasne że lubią - znam kilka ewidentnych przykładów ale jak napisałem wyżej, ten jest zdumiewająco inny
Trudno, czas ucieka a w koło tyle pięknych kobiet że jednak temat odpuszczam
Jak będzie jakaś kontynuacja to dam znać w temacie 
@DoktorStyle "zrób coś dla mnie i dla siebie i nie pisz nigdy więcej tak do dziewczyn.. w ten sposób ustawiles sie w kolejce oczekujacych po nagrodę."
Przesadzasz. Za dużo teori ze strony:)
Na ewentualnych spotkaniach próbuj cos ugrać. myślę ze w obecnej sytuacji możesz jej raz zaporponowac jakiś wypad, jesli odmówi to nie trać juz na nia czasu.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
@Raz, z tym chwile poczekam
Panna w Turcji więc nic nie zdziałam póki co
Ew. mam nawet całkiem niezły kontakt z jej przyjaciółką która w sobotę będzie na mojej imprezie (sama się zapowiedziała) więc perfidnie mogę wykorzystać jej stan upojenia alkoholowego [lubi sobie podpić] i wyciągnąć jakiekolwiek info
Mam pieprzone uczucie że posiada informacje na ten temat
Co o tym myślicie? 
Możesz tylko zapytac co u niej. Jeśli wypije 1-2 piwa to będzie pamiętała o co pytałes i bądź pewien, że jej powtórzy. A jak ją upijesz to nic konkretnego sie nie dowiesz.
Czekaj aż wróci do polski.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
No to jasne bo lewa półkula nie pracuje - za to jej przyjaciółka usilnie stara mi się pierdolić jakieś głupoty o związkach
Szok - tyle w tym iluzji. Mam wrażenie że coś podświadomie mi chce przekazać... dlatego ten pomysł 
Dostarcz jej dużo pozytywnych emocji, w odpowiedni sposób zaprezentuj swoja pewnośc siebie i niezależność (tylko nie szpanuj samochodem)
Ogólnie przeczytaj te blogi:
Umiejętnie przefiltruj wiedze, co jest potrzebne a co nie, co jest zgodne z Twoim charakterem a co do Ciebie nie pasuje.
W razie pytan uderzaj na PW
http://www.podrywaj.org/podryw_s...
http://www.podrywaj.org/blog/co_...
http://www.podrywaj.org/rozmowat...
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Mam trochę inne wartości aniżeli samochód
Nie skupiam się na materialnych aspektach na spotkaniach - wychodzę z założenia że to tylko szkodzi
Nie potrzebuję dowartościowania 
Lecę poczytać
Jak coś będę się odzywał 