Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Niespodzianka...

33 posts / 0 new
Ostatni
Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0
Niespodzianka...

Witam wszystkich forumowiczów Smile

Mam mały problem ze swoją dziewczyną z którą jesteśmy już około 1.5 roku razem. Studiujemy w jednym mieście, lecz ze sobą nie mieszkamy. Oboje mamy po 20 lat tak na marginesie.

Opiszę sytuację która mi się dzisiaj przytrafiła i trochę mnie zdenerwowała a konkretnie zachowanie mojej laski.

Poniedziałkowe po południe spędzałem na siłowni. W drodze do domu zadzwoniła do mnie moja dziewczyna. Zwykła luźna rozmowa o pierdołach podczas której okazało się, że moja luba ma dzisiaj gorszy dzień, źle się czuje i wgl. Dodam jeszcze,że miała zaplanowane na wieczór wyjście ze swoją grupą na piwo o co oczywiście nie miałem żadnych pretensji jednak przez telefon powiedziała mi,że nie ma ochoty tam dzisiaj iść i zostaje u siebie. Ja jako że nie miałem konkretnych planów na wieczór postanowiłem,że zrobię jej niespodziankę i ją odwiedzę. Kupiłem po drodze małą róże, coś słodkiego i wino na wieczór(zakładałem, że będę u Niej nocował). Kiedy wszedłem do Niej do pokoju z całym asortymentem zauważyłem zaskoczenie jednak nie wywołało to na Niej jakiegoś wielkiego wrażenia.Podczas rozmowy dowiedziałem się, że za godzinę jednak wychodzi z grupą na to piwo więc mnie przeprasza ale nie będzie mogła ze mną spędzić dużo czasu...Spędziliśmy ten czas rozmawiając o głupotach dodatkowo w międzyczasie przyszła jej współlokatorka więc na nic więcej nie mogliśmy sobie pozwolić.

Tutaj chciałbym wam zadać pytanie: Czy takie zachowanie jest normalne? Wiem, że nie powiedziałem jej, że mam zamiar przyjechać jednak skoro już się pojawiłem to chyba mimo wszystko powinna zostać jeśli wcześniej mówiła mi, że nigdzie nie idzie.
Bardzo was proszę o opinię na ten temat bo nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy to Ona zjebała...

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Na dwoje babka wróżyła (jeśli o nią chodzi). Może faktycznie źle się czuła, ale ktoś ją namówił (z grona przyjaciół), żeby wyszła i może się rozerwie i poczuje lepiej. A może dobrze się czuła, ale obawiała się, że będziesz ją chciał odwiedzić i na wszelki wypadek powiedziała, że się źle czuje.

Ty ją znasz lepiej.

Co do Ciebie.
Nie wiem, jak to wygląda, ale ja osobiście nie przepadam za takimi niespodziankami.
I nie dlatego, że mam coś do ukrycia, chodzi raczej o przygotowanie do wyjścia, do wizyty kogoś etc...
A teraz Twój przypadek.
Nieważne, czy panna mówiła prawdę czy kłamała, przekaz był jasny (dla Ciebie) - "nie przychodź". Jeśli nie zaproponowałeś, że przyjdziesz, a ona o to nie poprosiła, a raczej odwrotnie: powiedziała, że spędzi wieczór sama w domu, to po co tam szedłeś?
Wyszło głupio - ona jak kłamczucha, Ty jak natręt.

Ogólnie bez sensu.
Gdybym była na jej miejscu i zmieniła zdanie (że jednak idę na piwo), dałabym Ci znać, że będę tu i tu, i jeśli chcesz, zapraszam, żebyś dołączył. Na pewno poinformowałabym partnera o tym. Wówczas nie doszłoby do tak niefajnej sytuacji, krępującej obie strony.

Cfaniak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Półkula południowa

Dołączył: 2014-05-08
Punkty pomocy: 849

Często się widujecie? Jak codziennie to mogła tak zareagować, coś nowego, a nie cały czas Twoja morda. Chociaż moja intuicja mi podpowiada, że panna powoli rozgląda się z nowym bolcem.
A jakieś inne niepokojące zachowania? Chociaż zakochani kolesie często po prostu budzą się z ręką w nocniku, gdy ich panna ma rękę na obcym pytongu

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Oczywiście trudno nie przyznać Ci racji jednak zazwyczaj kiedy któreś z nas miało gorszy dzień to zazwyczaj staraliśmy się spędzać ten czas razem i oboje uważaliśmy to za lepsze rozwiązanie niż siedzenie samemu, dlatego zdecydowałem się do Niej pojechać bez wcześniejszego uprzedzenia.

Rozumiem, że najlepiej będzie jeśli po prostu to przełknę i następnym razem nie dopuszczę do tego typu sytuacji ? Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Jeszcze jedno: jej zachowanie wskazuje na brak szacunku do Ciebie. Skoro przyszedłeś, nie musiała tryskać radością, ale wypadałoby Cię chociaż zaprosić na to piwo. Powiedziałabym: to spędzimy ten wieczór razem.
Ogólnie panna potraktowała Cię jak petenta: wyznaczyła godzinę, bo później wychodzi. Gdybyś był kolegą, który niezapowiedziany wpadł odpisać notatki z zajęć - wtedy ok, bo ciężko zmieniać swoje plany.
Ale Ty jesteś jej chłopakiem.
IMO - bardzo z buta Cię potraktowała.
Pytanie: dlaczego?
Może jesteś zbyt nachalny, natrętny, pieskujesz i laska musi uciekać się do kłamstw, żeby spędzić wieczór bez Ciebie?
A może faktycznie, powoli się próbuje wymiksować ze związku.
Na pewno zakochana, zaangażowana dziewczyna tak się nie zachowuje.

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Widujemy się średnio 3-4 razy w tygodniu przy czym weekendy przeważnie spędzamy razem.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

No to masz odpowiedź: 3-4 w tygodniu plus weekend - czyli 3 dni = cały tydzień razem.
Panna ma Cię za dużo. Dużo za dużo.
I dlatego Cię okłamała.
Chciała spędzić dzień bez Ciebie.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Myślę, że to całkiem inna sytuacja Wink
Mówiłam o tym konkretnym przypadku, tej konkretnej dziewczyny.

Skoro Autor nie mieszka z dziewczyną, widocznie jest jakiś powód.

Inaczej, gdy się decydujesz na mieszkanie z kimś (świadomie i zdając sobie sprawę z konsekwencji - i to po obu stronach), a inaczej gdy dziewczynie nie przeszkadzało jedno spotkanie w tygodniu (a na to wychodzi).

Ja też nie mam dużo za dużo (mimo, że całymi dniami jesteśmy razem - mąż ma biuro w domu), dla innych osób praca i życie "mąż i żona" razem 24h na dobę byłaby nie do zniesienia.
Kwestia indywidualna.

IMO - Autor wyraźnie potrzebuje częstego kontaktu, a panna przeciwnie (gdy wpadł z niespodzianką, laska go zbyła - powiedziała, że wychodzi sama - bez niego).

Mają inne upodobania: on lubi częsty kontakt, ona rzadki.
A to nigdy się nie sprawdza na dłuższą metę.
Poza tym nie odnosisz wrażenia, że ona ma Autora w głębokim poważaniu? Skoro tak zareagowała?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ja za dawnych czasów miałem mniej więcej 5-6/7 (bo wypadała praca nocna) i nie było dużo za dużo. Jak padła propozycja 2-3/7 to po 2 tygodniach zostałą szybko zweryfikowana Wink
Także sprawa baaaardzo indywidualna

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

No przecież napisał, że są razem 1,5 roku. Do końca tamtego roku spotykali się raz w tygodniu, i na wniosek Autora - (który nie był zadowolony z takiej częstotliwości, skoro wnioskował o zmianę) - zmienili ją na 3-4 w tygodniu. Autor napisał, że spotykali się raz w tygodniu, bo ponoć panna nie potrafiła dobrze organizować czasu na naukę. Teraz (od stycznia) spotykają się 3-4 razy w tygodniu i jak widać (po przytoczonej sytuacji) - pannie chyba niekoniecznie to odpowiada Wink

Pytanie: jak byś się poczuł, gdybyś niezapowiedziany wbił na chatę (z winem, bombonierą i bukietem róż) dziewczynie (która kilka godzin wcześniej do Ciebie zadzwoniła i uprzedziła, że się źle czuje, że zostanie w domu etc...) i dowiedział się, że sorry, ale ona za godzinę wychodzi ze znajomymi pić alkohol, bo jej przeszło (złe samopoczucie) i masz godzinkę, a potem zmykaj, bo ona wychodzi.
Wink

To jest fajna relacja? To jest fajna reakcja?

Serio?

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Miałem na myśli, że łącznie widzimy się 3-4 razy w tygodniu Smile

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Sam dobrze wiesz, jak to wygląda: kto inicjuje spotkania, jak przebiegają etc...
Wg mnie słabo to wypadło (z jej strony).
Spróbuj sobie wyobrazić odwrotną sytuację i jej reakcję na takie zachowanie z Twojej strony. Jeśli znacząco by się różniła (panna by się obraziła/zrobiła awanturę etc...) - znaczy, że traktuje Cię z buta (bo sobie pozwalasz).
Może to Ci coś rozjaśni.
Na pewno nie jest to właściwa reakcja (z jej strony). Gdyby była właściwa, nie pisałabyś o tym.

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Te częstsze spotkania są wynikiem rozmowy którą przeprowadziliśmy na początku roku z tego względu, że przez pewien okres nasze spotkania ograniczały się do jednego dnia w tygodniu co dla mnie mimo wszystko było zbyt rzadkie a powodem tych rzadkich spotkań było to, że moja dziewczyna nie potrafiła zorganizować sobie czasu na wszystkie obowiązki w tym przede wszystkim naukę.

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Dokładnie mam takie same odczucia, jednak wolałem się upewnić czy faktycznie to Ona zachowała się nie fair czy to ze mną jest coś nie tak...Smile

W obecnej sytuacji mniemam, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozmowa z Nią na ten temat ?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

na kilka dni wyluzuj

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Damis, pisałeś, że spotykaliście się raz w tygodniu i z Twojej inicjatywy zwiększyliście liczbę spotkań do 3-4 (bo Tobie jedno spotkanie w tygodniu - było za mało). IMO - pannie bardziej odpowiadała tamta częstotliwość i teraz powoli próbuje zmniejszyć liczbę spotkań.

Nie wiem, czy jest jakiś sens rozmawiać, skoro Twojej dziewczynie wystarczyło jedno spotkanie na tydzień, co jasno wskazuje, że nie zależy jej jakoś bardzo na Twoim towarzystwie. Ręczę: gdy kobiecie zależy, zrobi wszystko, żeby jak najwięcej czasu spędzać z ukochanym.
A ona najwyraźniej Cię zlała. Zadzwoniła pierwsza, żeby Ci powiedzieć, że źle się czuje (czyli: nie ma ochoty na spotkanie). Uprzedziła (między wierszami), żebyś do niej nie przychodził.

Naprawdę nie czujesz tego, że ona Cię olewa?
Sam sobie odpowiedz, dlaczego?

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Co masz na myśli pisząc "wyluzuj" ? Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

zostaw temat

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Macie rację. Muszę to wszystko sobie dokładnie przemyśleć i zdecydować co dalej z tym zrobić:)

Dziękuję bardzo za pomoc, ponieważ pozwoliła mi na to wszystko inaczej spojrzeć Smile

woreknazwloki
Portret użytkownika woreknazwloki
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2015-03-02
Punkty pomocy: 52

Daj jej trochę zatęsknić za Tobą. Jeśli zatęskni (a jest możliwość ,że nie) to wtedy Ty będziesz miał "przewagę" i jeśli wszystko dobrze rozegrasz, to cały związek może wrócić na właściwe tory, bo zdecydowanie teraz na właściwych nie są.

Ogólnie, jak to można ustalić zasadę, że widzę się z laską 3-4 razy w tygodniu? Śmieszne to trochę. Jak mam ochotę, chęci i czas to się z nią spotykam, jak nie, to trudno. Ale to też trzeba mieć swoje życie, żeby coś takiego było.

Czyli co, widzicie się we wtorki, czwartki, piątki i soboty, a poniedziałki, środy i niedziele sobie odpuszczacie?Wink

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Co do tych spotkań to wygląda to tak, że nie mamy z góry ustalonych dni jednak ze względu na podział zajęć który sporo się od siebie różni niektóre dni pozostają stałe...Ta częstotliwość spotkań też jest ruchoma jednak przez ostatnie 3 miesiące widywaliśmy się przynajmniej 3 razy w tygodniu. Oboje jesteśmy na pierwszym roku studiów i ta wcześniejsza liczba spotkań w tygodniu wynikała głownie z tego, że moja dziewczyna przestraszyła się tymi studiami bo jak dobrze wiadomo początki są zawsze trudne....

woreknazwloki
Portret użytkownika woreknazwloki
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2015-03-02
Punkty pomocy: 52

niektóre dni pozostają stałe.. skoro widzicie się przynajmniej 3 razy w tygodniu, a niektóre dni pozostają stałe to...no sam sobie odpowiedz;-)
Gdzie spontaniczność? Gdzie czas na szaleństwa?

Miewam, że wasze spotkania nie tylko są z góry w ustalonych terminach, ale większość z nich wygląda tak samo. Siedzicie, oglądacie film, rozmawiacie, mizianki i może seks. Prawda?

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Właśnie nie do końca tak jest ponieważ są dni kiedy spędzamy je po prostu w mieszkaniu ale staramy się gdzieś wspólnie wychodzić np: czasami idziemy razem na siłownię, jakieś kręgle, wyjścia ze znajomymi czy choćby wyjazdy na weekend co jakiś czas Smile

woreknazwloki
Portret użytkownika woreknazwloki
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2015-03-02
Punkty pomocy: 52

To ewidentnie problem leży w niej. Wiesz, duża część dziewczyn dostaje "świra", jak idzie na studia. Nagle chce im się skosztować studenckiego życia, z niejednego pieca zjeść chleb. Może właśnie tak jest w Twoim przypadku i dziewczyna pomału się wycofuje, jednak boi się Ciebie stracić tak na zawsze.

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Szczerze mówiąc sam nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć na chwilę obecną. Będę starał się obserwować jej zachowania w najbliższym czasie i może to da mi klarowniejszy obraz sytuacji Smile Właśnie zauważyłem, że odkąd oswoiła się z sytuacją na uczelni w jej życie minimalnie zaczyna ulegać zmianie tak jak właśnie napisałeś na "studenckie życie"...

woreknazwloki
Portret użytkownika woreknazwloki
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2015-03-02
Punkty pomocy: 52

Nie dajesz jej odpowiednich emocji, to szuka rozrywki, gdzie indziej. Odpuść sobie na jakiś czas, zobacz, jak zacznie reagować.

Ale mówiąc szczerze to nie widzę przyszłości dla tego związku.

Damis
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2011-08-02
Punkty pomocy: 0

Zobaczę jak w najbliższym czasie wszystko się będzie rozwijać...

Jednak dziękuję jeszcze raz wszystkim za pomoc, wasze opinie są dla mnie bardzo cenne i wyciągnę z nich stosowne wnioski Smile

woreknazwloki
Portret użytkownika woreknazwloki
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2015-03-02
Punkty pomocy: 52

Powodzenia życzę;-) I pamiętaj, jak nie ta, to następna:-)

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Próbujecie jej bronić. Wszystko zwalacie na niego, tak wojnę w Iraku też wywołał...
Facet spontanicznie z winem i kwiatami wpada do SWOJEJ kobiety, jak miała się nudzić w domu.
Liczyłeś na seks a skończyłeś z siusiakiem w ręku Jej strata.
Daj jej zatęsknić i się zrewanżować. Pamiętaj lepiej jeden fajnie spędzony dzień razem jak 3 przed Tv oglądając filmy.
Na pewno jest z deka strzelona workiem po mące jak wymyśla takie głupstwa by zostać sama w domu i odpocząć. Najprostsze sposoby są najlepsze wystarczy napisać: Zostaję dzisiaj w domu, muszę zregenerować siły ze szklanką szkockiej w ręku. Sprawdzone i działa.
Lepiej przyjrzał bym się jak była ubrana, może piwko z kolegami miało być drinkiem z Markiem?
Była niezdecydowana stąd te zmiany decyzji a jak już się zgodziła to Ty przyjechałeś i nie mogła odwołać...

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.