Cześć, szukałem podobnego tematu ale nie znalazłem wystarczającej odpowiedzi. Przedstawię Wam cała sytuację.
Jakiś czas temu na urodzinach koleżanki poznałem dziewczynę, nazwę ją panią K. Ciężko się z nią rozmawiało, była bardzo małomówna i prawdopodobnie też nieśmiała. Numer wyrwałem, dała od razu. Kilka dni później chciałem się z nią umówić, ale się wymigała tym, że nie ma czasu i nie wie kiedy będzie mieć. Więc spróbowałem kilka dni później umówić się z nią na weekend, ale znowu odmówiła, twierdząc że nie ma czasu. Więc pojechałem do znajomych do Krakowa na weekend (ja i K. mamy taką samą odległość do Krakowa i tam chciałem się z nią umówic, mieszkamy oboje na wioskach). Koleżanka z którą mam dobry kontakt, która nas właściwie poznała ze sobą powiedziała mi, że K. też będzie w Krakowie bo przyjeżdża na jakąś imprezę. Kilka dni później odezwała się do mnie na FB. Trochę byłem wkurzony więc jej napisałem, że nie szukam koleżanki z którą będę mógł sobie pogadać na FB oraz że jeśli chce pogadać to mogła się odezwać jak była w Krakowie (wiedziała, że ja też wtedy byłem). Zaczęła mnie przepraszać i gadać, że ten pobyt w Krakowie to był na spontana i nie chciała się tak ze mną spotykać. Następnie zaczęła mi tłumaczyć, że jest nieufna, nieśmiała i ciężko jest jej się do kogoś przekonać i chciałaby się najpierw zaprzyjaźnić (przez FB). Więc jej napisałem, że nie da się kogoś poznać przez FB a tym bardziej znaleźć do kogoś zaufanie. Wyjaśniłem jej wtedy, że w takim razie z mojej strony to wszystko a ona że nie chce kończyć znajomości i że potrzebuje czasu. Czasami do mnie napisze w stylu "co słychać" a ja głupi odpisuje. I pytanie moje brzmi: dać sobie spokój bo dziewczyna ma mnie gdzieś i pisze do mnie z nudów czy faktycznie jest nieśmiała?
Czasami do mnie napisze w stylu "co słychać" a ja głupi odpisuje -> Spróbuj się ponownie umówić, jeżeli nie pyknie-> NEXT
Imho, laska jest nieśmiała, albo jakaś niezrównoważona. Dlaczego? Bo normalna, znająca swoją wartość osoba bo tekście "Trochę byłem wkurzony więc jej napisałem, że nie szukam koleżanki z którą będę mógł sobie pogadać na FB oraz że jeśli chce pogadać to mogła się odezwać jak była w Krakowie (wiedziała, że ja też wtedy byłem)" kopnęła by Cię w dupę.
Nie znasz nawet laski, widziałeś się z nią raz a już obrzucasz ją wyrzutami jak w starym małżeństwie. Spróbuj ją jeszcze raz zaprosić, jak nie wyjdzie to trudno, widać nie pykło na 1 spotkaniu. Przez neta/sms/ trudno zdobyć zainteresowanie.
Jeszke13 ma rację. Obrzucając ją wyrzutami mimo, że jej nie znasz a chcesz ją poznać, strzelasz sobie w stopę. Teraz rzuciłeś sobie kłodę pod nogi bo wyjdziesz na niezdecydowanego, który najpierw chce kończyć a za moment znów zaproponujesz spotkanie. Niepotrzebnie sobie utrudniasz i psujesz swój obraz w jej oczach. Po prostu się przekonaj zamiast za bardzo to rozkminiać.
Sam mam podobną sytuację z nieśmiałą dziewczyną. Po spotkaniu sama zaczęła inicjować kontakt. Sądziłem, że nic z tego nie będzie ale jak mi się przyznała ma problem przed otworzenia się. Teraz jest coraz lepiej a sytuacja zmierza po torach związkowych.
Moja ex też mi mówiła, że na początku obawiała się kontaktu. Wolałą pisać niż rozmawiać przez telefon bo panicznie się bała, że coś popsuje, powie nie tak i mnie spłoszy.
Znam parę, dziewczyna 21 lat, strasznie nieśmiała na początku, spotkanie z tego co wiem też takie, że nic na nich się wielkiego nie działo. Ale Pan P - tak go nazwijmy, był cierpliwy. Okazało się, że ona faktycznie była nieśmiała, nie miała wcześniej faceta. Zależało jej ale nieśmiałość ją blokowała. Dziewczyna na prawdę porządna, niebawem ślub. Kobiety z wiosek wydają mi się dobrze ułożone do stałych relacji.
Na spotkaniu z nią, kiedy ją poznałeś sam przecież odniosłeś wrażęnie nieśmiałości z jej strony. Z nią po prostu sprawy mogą iść na przód wolniej, choć wiele od Ciebie zależy.
Dałem Ci przykłady z życia, które pokazują, że czasem warto być cierpliwym. W najgorszym wypadku będziesz mieć pewność, że to jednak nie ta.
Może i dziewczyny z wiosek są "porządne" ale jak pojadą na studia najlepiej do miasta oddalonego o sporą odległość od domu to budzi się w nich ciemna strona mocy
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Jeśli znajdzie się facet, który im w tym pomorze.
Do tanga trzeba dwojga
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.