Cześć Panowie
Postaram się opisać sytuację możliwie krótko, przedstawiając najistotniejsze fakty.
Otóż nie wyszło mi z pewną kobietą (19l) i ciekawy jestem ile błędów wychwycicie w moim działaniu.
Poznałem pewną panne w necie (przypadek, no ale co mi szkodziło to pociągnąć), początkowo gadka się ciągnęła godzinami i bardzo dobrze się rozmawiało. Wiem ze panuje przekonanie aby nie uzywac gg, ale jakos nie spinam sie z tego powodu. Warto dodac ze dzieli nas 100km. Doszło do spotkania, niby wszystko ok, ale bylo widac ze laska sie spina :)No i właśnie wszystko zaczęło się walić po pierwszym spotkaniu. Zaczęła mi wyjeżdzać z byłym, ze nie moze zapomniec, ze nie wie czego chce, ilez to ona nie ma kolegow, ktorzy ja zapraszaja. Umowilem sie na drugie spotkanie, ale ona zaczela cos panikowac ze by chciala gdzies isc wiec odwolalem spotkanie(Zjebalem i to ostro
)3 planowane spotkanie odmowila pare godzin przed i od tego czasu olałem to i sie nie odzywałem. Wczoraj sie dowiedzialem ze komus narobila nadziei i tego bardzo zaluje
No i w ostatecznosci dala mi do zrozumienia ze nie mam na co u niej liczyc bo ona wie czego chce a nikt tego nie ma(czyli rowniez ja)Pytalem czego nikt nie ma - to mi wymienla pelno cech jakie ma miec facet, wiec skwitowalem ja tym ze sobie wypraszam aby zaliczano mnie do tego grona znajac mnie zaledwie 2tygodnie :)to mi powiedziala ze nei chodzi o mnie^^ jako ze sytuacje uwazam za skonczona polecilem jej aby uspokoila swoj pierdolnik w glowie^^.
Widze ze zjebalem mase testow np. ten z odwolaniem spotkania 
Wstrzymam sie z dalszym opisem bo szkoda strony. Aha i wdałem sie w gadke o jej byłym o ile sie nie myle 
Pojechalem ostro, ale po prsotu chcialem robic to co intuicja podpowiada;p
Nie martw się. Sukces to suma wszystkich porażek. Najważniejsze, że wiesz, co zrobiłeś źle i żebyś już tak nie robił.
Napisales ze nic Ci nie zaszkodzilo rozmawianie przez neta. otoz wiesz dlaczego sie nie uwodzi przez neta a juz na pewno gadajac dziennie po pare godzin? Poniewaz taka dzierlatka zaczyna sobie Ciebie wyobrazac, tworzy w swojej chorej glowie obraz Ciebie ( niekoniecznie prawdziwy ) i gdy przychodzi pierwsze spotkanie czar albo pryska albo sie poteguje. To jest jak gra w totka, natomiast internet jest narzedziem komunikacji i nie mam nic przeciwko jak ludzie spotykaja sie przez neta ale bez zbednego pierdolenia jaki jestem , jaka jestes, co lubisz itd. krotko, zwiezle i na temat. Co do porazek, stary olej to, porazka najlepiej smakuje jak sie uczysz czegos i wynosisz dzieki niej. Zanim nauczylem sie wstawac musialem upasc...
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
A która wie czego chce? Może jedna na 250. Jedziecie po lasce, a chuja. Choć nie wyjaśnił nam kolega szczegółów spotkania ja stawiam że zjebał ze wszystkim od głosu po kino. Się ktoś już umawia na spotkanie to niech będzie to w pozytywnej atmosferze i popracować troche trzeba na komfort. A nie tak byle jak na chuj mać bo mooże coś wyjdzie... Już na wstępie czyms musiał zawalić że zaczęła gadać o byłym, poźniej o kolegach itp. Ja tu widze zero emocji.
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
Kobiet się nie słucha, tym bardziej 20stek.
they hate us cause they ain't us
Szczegoly spotkania...a co tu wyjasniac. Poszedlem z nia na spacer. Dalem jej przywodctwo gdyz bylem na neutralnym terenie i tak o to spacerowalem przez 2 godziny w mrozie
potem wziela kolezanke i kolege i mnie do MC donalda. Ja wiem ze zjebalem w 100%
no ale bez przesadsy zeby po takims czyms rezygnowac :)Nie ogarniam. Biore sie za inna.