Witam. Od razu uprzedzam, że ja lubię wszystko opisać krok po kroku, więc zanim usiądziesz do tematu zrób sobie herbatę.
Zacznijmy od tego, że przez faworyzowanie mojej siostry starszej o 4 lata przez moją mamę i nieobecność taty z powodu pracy 5 dni w tyg odcisnęło na mnie piętno, w wyniku którego mimo tego że uwielbiam flirtować z dziewczynami i wiem jak to robić w moim mniemaniu nigdy nie dopuściłem do siebie na tyle blisko, żeby mi zaczęło na nich zależeć. Z reguły mi się nudziły po tygodniu, a że nie jestem typem faceta "skoro mogę, to zaliczę"to odcinałem się od nich
Co robię aktualnie ? w tygodniu praca w weekend jeszcze sobie dorabiam. Akurat w tym roku pisałem matury więc mam długie Wakacje.
Zaczynamy do rzeczy.
W drugiej klasie LO zagadałem do dziewczyny która czasem jeździła ze mną autobusem do szkoły, podszedłem w szkole, umówiliśmy się ale jakoś nie była mną zainteresowany. Wręcz przeciwnie, ponieważ moje poczucie humoru jest dość specyficzne. 8/10 dziewczyn je uwielbia, 1 /10 toleruje a 1/10 to po prostu wkurwia. Ona zaliczała się do tej trzeciej kategorii.
Mimo tego ze 3/4 razy w tygdoniu jeździliśmy ze sobą razem do szkoły spędzając ze sobą godzinę. Skoro ją wkurwiało moje zachowanie, to przyjąłem postawę bierną. Ona coś gadała a ja słuchałem..Minął rok.
3 klasa Liceum, Jej druga. Poznałem ją z moim kumplem, na którego leci 90 % lasek za sam wygląd. W sumie, to nakręciłem ją na niego jaki to nie jest wyrzeźbiony i zajebisty. Ale on już bajerował inną dziewczynę w tym czasie, ale coś się chrzaniło więc jak spotkał się z nią to przy okazji zrobił jej malinkę (zabawne, bo dla mnie było oczywiste w tym wypadku że się całowali, a tego nie robili). Ale na tym się skończyło, bo wtedy zaczął się oficjalnie jego związek z tamtą, którą bajerował. Trwa do dziś.
I od Stycznia Tego roku (2016) coś się zmieniło. A w sumie nie coś, tylko ktoś bo ona. W styczniu jak wszyscy wiecie jest studniówka, a że moja klasa jest równie pospawana jak ja zorganizowałem występ taneczeny chłopaków (było nas 9 ) który przygotowywaliśmy przez miesiąc i ogólnie zrobiliśmy rozpierdol. Dyrektorka, wicedyrektorka same leciały mi podawać ręce, przy czym mówiłem, że jeszcze pomogło mi 2 kumli.
Napisałem do niej (Magdy) , że będę jechał autem a to na drugim końcu miasta więc mogę ją zgarnąć po drodze, a ona że super, po czym napisała w dzień studniówki na którą ma u mnie być. No to napisałem i tak była (wtedy jeszcze średnio się lubiliśmy).
Studniówka, ona wyszła po naszym występie a my się bawiliśmy.
Mijają 2 miesiące trochę się do siebie zbliżamy. I potrzebowałem 1 osobę do pracy i nikt nie mógł, a że akurat z nią pisałem to zapytałem i się zgodziła przyjść do mnie na 1 dzień (rodzinna firma ).
Pomijam fakt, że robiliśmy wszystko wspólnie, co chwilę jakiś telefon od pracownika / od ojca itp, ogólnie to non stop coś było a ja to ogarniałem. Wtedy mogłem jej zaimponować tym występem i pracą)
Pod koniec dnia obejrzeliśmy pierwszy odcinek serialu "Suits" oczywiście nawiązując że 1 aktorka jest podobna do niej, tylko mniej wredna
( Ogólnie jej nie wolno mówić komplementów, bo ma cholernie wysoko ego i zadania mi nie ułatwiają frajerzy, którzy zamiast podejść i poderwać mówią jej wprost że jest piękna/cudowna itp. Osobiście wolę mówić dziewczynom że mi się podobają etc. TO ZUPEŁNIE INACZEJ BRZMI. Podoba to się mi i nikomu innemu. Jak natomiast usłyszy "Jesteś piękna" to od razu w jej mentalności jest piękna dla każdego... Ehh, adepci.)
I tego dnia już trochę się do mnie zbliżała, jak siadałem na fotelu przed komputerem to siadała na mnie, ocierała się....No cholera, Tego nie robi się kolegom.
Lecimy dalej > Zmęczony ? To dopiero połowa.
Wpadła do mnie parę razy na serial, ale na łóżku nie chciała się kłaść "bo stamtą nie widzi" Ja pierdole, serio myślała że to łyknę ? Ale cóż, fotele, to fotele 
No i w końcu umówiliśmy się na spacer, poszliśmy na domek na drzewie i... Pierwszy raz chciałem pocałować dziewczynę I mi się nie dała. Odwróciła delikatnie głowę i powiedziała nie. Z reguły udawało się na pierwszym spotkaniu. Zeszliśmy, ale musiałem ją odprowadzić bo było już ciemno, więc 45 minut spaceru, nie wspominała o tym a na końcu tylko zapytała czy nie jestem na nią zły. Ja na to, że nie bo w sumie nie mam za co. (Mimo tego, że się nie udało ja to czułem, że to nie ten moment i że to się nie uda, ale świat należy do odważnych.
Lecimy dalej 
Napisałem do niej jak z filmem na który się umawialiśmy, a ona że nie wie. A że już trzeci raz się o niego upominałem to napisałem, "To jak się dowiesz, to napisz, ja spadam spać, siemano" Czekałem 2 dni i zapytała jak z tym filmem. No ja na to że właśnie z siłowni wróciłem, a ona że wie, bo widziała na snapchacie i że miała nadzieję że wracając ją zgarnę. Mhm....Ja na to że muszę wziąć prysznic i że mogę być za 30 minut - ok. No i jeszcze pyta co oglądamy, ja na to że teraz czas na jej inicjatywę. No to pisze American Pie. Ja odpisuję "No ok" a ona. Coś ci się nie podoba ? a ja na to że nie, przecież napisałem "ok" a ona że możemy horror jak chcę. No to Madzia wybierz jakiś tylko podeślij tytuł żebym wiedział że nie oglądamy jakiegoś shitu. No to ty już wybierz - ok.
Oglądamy film na łóżku już, są poduszki.Zaczynam stosować kino. Ręce, plecy, deliktanie wtulona. Na mojej klatce leżała poduszka a na niej jej głowa więc była objęta moją ręką. Ale nic więcej się nie działo.
25 maja przyszła do mnie w urodziny i zrobiłem jej masaż (pierwszy, bez olejku wtedy bo jestem kretynem I zapytałem czy chce. Przecież one same nie wiedzą czeog chcą, ale powiedziała że nie więc uszanowałem - Błąd)
Z godzinę ją masowałem. Zdjęła bluzkę, no ja na to że stanik też by wypdało więc go zdjęła. Nadal, to tylko masaż i nic się dalej nie wydarzyło.
Zaczęła przychodzić na filmy tak raz na tydzień, naznaczony 2, naznaczony 3. Coraz bardziej się zbliżałem. A to wsunąłem rękę za stringi od tyłu, a to z szyi schodziłęm deliktanie na dekolt. Brzuch też był mi dostępny.
Po maturach jeszcze warto dodać, zrobiłem imprezę pożegnalną, to było przed masażem, bo chyba 21 maja. Ona przyszła pierwsza i weszła do mnie do pokoju i znowu zaczęła na mnie siadać na krześle, oceirać się ( no kurwa, nie chciała się całować a tu nagle odwala takie coś, minfuck. Kładzie się na łóżku i mówi, że mogę jej zrobić masaż. Usiadłem i po 15 sekundach usłyszałem dzwonek do drzwi. Kumpel na impreze przyszedł. Dlatego przełożone na 25 maja. Jeszcze pamiętam jak mówię "Kładź się - ale ja tylko żartowałam z tym masażem - Ale ja nie
.
Zbliżamy się do teraźniejszości. Mecz Polska niemcy. Zrobiłem jej znowu masaż, tym razem deliktanie z olejkiem ale Masaż tylko z nazwy. Jak na pierwszym nie życzyła sobie żebym dotykał jej dłoni teraz już mkogłęm. cała szyja moja, głowa. Do tego jeszcze leżąc na brzuchu ugięła kolana a jej stopy były w moją stronę. Jak dotykałem palców u dłoni to stawiała delikatny opór, tak żeby potrzymać moją rękę. Znowu chciałem dyskretnie pocałować, nie dała się. No trudno. Idziemy do innego pokoju na mecz ( niezły z niej kibic ) i lecimy oglądać naznaczonego 2 chyba wtedy. No i coraz bliżej i jakoś tak wyszło, że leżałem jej na klatce, w sumie to na piersiach, ona mi czochrała włosy a ja powoli zacząłem ją całować po szyi. Zaczęła mówić, po jakimś czasie śmiejąc się, że będzie mieć malinki a ja "Nie no co ty, nie będziesz" Nie całowaliśmy się. Ale od razu 2 dni później umówiliśmy się na następny wieczór.
Znowu ta sama bajka, włączam pierwszy film, przytula się powoli, dalej drugi mam szyję i po 30 minutach rozpalania szyi zbliżam się do ust a ona, że nie. (ale już takie "Nie" jakby sama nie wierzyła. A ja na to że no tak, powiedziałem ci że jesteś łatwa ( A kurwa nie jest, tylko dla mojego kumpla na którego leciała byłaby łatwa,No i jeszcze rok wcześniej dla innego, ale to nieważne), więc teraz będziesz udawać sztucznie niedostępną. No ona, że to nie o to chodzi, na co ja :"Okej. Skoro nie chcesz żebym cię pocałował w usta to już dzisiaj tego nie spróbuję, Ale i tak to zrobię ;)" Zacząłem schodzić na piersi, odkryłem stanik, zacząłem ją po nim całować i po 5 minutach zaczęliśmy MY się całować. Tak do...mhm...6 rano ? Warto zaznaczyć że była u mnie od 21, a całowaliśmy się od 1 . Zdjęła koszulkę sama, a ja na to, czy się pogniewa jak jej zdejmę też stanik. Dodałem, że jedno słowo i tego nie zrobię. Ale ona, że nie więc... 
Odwiozłem ją do domu.Potem umówiliśmy się że pójdziemy razem na jej zakończenie roku szkolnego. Wychodząc z auta szła moja była, rok od niej młodsza a ja takie " o kurwa" a ona no co, a ja że nic. ODwraca się, widzi ją i tak perfidnie zwalnia do tempa żółwia ." Potem ja do firmy pojechałem ona do domu i pisząc napisała coś w stylu "ale przecież my nie jesteśmy razem " na co ja że no jasne że nie bla bla bla.
Napisała, że musimy pogadać, a ja na to że ok. OD 18 byliśmy razem do 1. Po godzinie rozmowy pytam ją na ławce o czym chciała rozmawiać a ona, że wie że zrywam kontakt z każdą laską z którą coś było i że ona ogólnie nie chce żebym ją znienawidził, bo ona nie jest pewna. A ja na to, że zobaczymy jak to będzie, żeby o tym nie myślała. Zobaczymy jak to się potoczy. Zapytała, czy bym zerwał z nią relacje gdyby ona chciała kiedyś wrócić do starych relacji a ja że nie myślałem nad tym, ale prawdopodobnie tak. Potem poszliśmy do lasu i tam powiedziałem że siadamy. Całowaliśmy się z godzine po czym powiedziałem, że lecimy i idę ją odprowadzić ale że na każdym zakręcie się całujemy. No cóż, wstępnie nie ale potem siła perswazji zadziałała. Na skrzyżowaniu znowu się całowaliśmy godzinę, tyłek, cycki do dyspozycji. Jak jechały jakieś auto to się oddalaliśmy a jak nie było to dalej. Zaczęła się bawić w całowaniu z uciekaniem ustami i wtedy ja ją goniłem. Za trzecim razem jak nie goniłem jej ustami to sama nimi wracała więc znowu coś do przodu. W lesie powiedziała, że teraz to już drugi raz się całujemy i że to już co innego. I jeszcze pytała o moje dziewczyny od września i pyta ( na początku o moją była sarę, na którym spotkaniu się z nią całowałem, a ja że no na pierwszym.) A ona (a z julią, a ja na to, że w sumie też na pierwszym ) I dorzuciłem że w sumie była pierwszą która nie chciała się całować na pierwszym spotkaniu i sprawiła mi dotychczas najwięcej trudu.
Bardzo przepraszam za długość, już kończę.
Zaprosiłem do siebie przyjaciela z warzszawy (ja jestem z okolic łodzi) Magdę ( naszą bohaterkę) zuzię dla mojego Przyjaciela, 2 kumpli w czym 1 to ten który zrobił jej malinkę. Ale już gadali parę razy i mają normalny kontakt.
No i pojechałem odebrać magdę, ponieważ ona jechała z miasta i mówię że zadam głupie pytanie, czy zostaje na noc, a ona, że no nie. Po czym jak zapytała zuzi i się dowiedziała że zuzia zostaje to była....zdziwiona i zaintrygownaa
.
1 kumpel pojechał do domu, jesteśmy na kanapie. Magda - Ja - Mój kumpel co jej zrobił malinkę - Zuzia - mój przyjaciel. W drugiej przerwie kumpel mówi że spada do domu, magda się pyta czy ją odwiezie a on, żeby została a ja na to, że ja cię później odwiozę. No i zostało nas 4, poszedłem po kołdrę dla nas. No i zacząłem pod kołrą ją dotykać po szyi, na chwilę zszedłem na piersi ale od razu wróciłe. Na co ona podiwnęła stanik i wzięła moją rękę na jje 1 cycka, a drugą którą była objęta pociągnęła żebym macał drugiego.... Cały czas powolutku do przodu.
zuzia spała przyjaciel oglądał film a ja ją rozgrzewałem co jakiś czas się całowaliśmy.
No i idziemy do mnie, oczywiście się całujemy, użyłem olejku do masażu a ona na mnie usiadła i przejechała swoją nagą górę ciąła po mojej ( bo mieliśmy spodnie I powiem wam, że to coś niesamowitego
). Zasnęliśmy ok 5 , wstałem o 7 zacząłem ją całować, więc obudziłem w fajny sposób, siedzieliśmy do 12 potem je odiwiozłemprzyjaciela pod auutostradę i odwiozłęm dziewczyny, ,w czym najpier zuzie a potem magdę wracając.
Poszliśmy do klubu, ja mój kumpel co jej zrobił malinkę ze swoją dziewczyną, drugi z dziewczyną z którą ma podobnie jak ja "nie jest pewna, ale to dlatego że 2 lata temu zostawił ją dla innej". Tam nasza ekipa z gim. Wszystko fajnie, ciągle ktoś podchodził i mówił, żebym przedstawił im swoją dziewczynę, nie negowałem, ona też nie tylko przedstawiałem ich sobie. Poszliśmy na kanapy ekipą ale inni odeszli, my się zajmujemy sobą. Po czym podchodzi kumple i mówi, że jeden z naszych wywalił jednemu typowi bo się przystawiał do tej dziewczyny z którą kręci, po czym zbieramy ekipe i się dowiaduję że mój drugi kumpel wyjebał innemu za to że przystawiał się do jego laski. No a my nie jesteśmy żadną patologią czy coś
. No i ja ogarniam kumpla, i nagle wychodzi 6 że chcą mu najebać a ja przy z 1 ziomkiem, że nie ma takiej opcji, dogadaliśmy się z nimi. Ogólnie we 2 zatrzymaliśmy 6 .
Odwożę do domu, przepraszam (oczywiście specjalnie ) że sorki że miało być fajnie i nie wyszło, a ona że nie ma o co itp. fajnie )
Ostatni akapit.
Była u mnie 2 dni temu. Miała być żeby omówić rzeczy których się dowiedzieliśmy o tej dziewczynie mojego kumpla który zrobił magdzie malinke, bo tam gadali że ona się lizała z innymi na jakiejś imprezie. No miała być na godzinę, idziemy do mojego pokoju, całujemy się 30 minut. A ona że ona nie jest pewna, i że mi za bardzo zależy. Zapomniałem wspomniej że zaczęła pracę w klubie gdzie pracuje jej przyjaciel "Misio" na szatni a wracając on ją odwozi więc wszytko ok, ale chciała wracać ze słynnej piotrkowskiej nocnymi o 4 w nocy a ja na to, że nie chcę żeby wracała bo może jej się coś stać, więc obiecała że nie wróci. No i jak zwykle sms jak będzie w domu. Napisała o 4:12 że jest a ja 4:29 że ok. Ona pyta czy serio tyle nie spałem, ja na to że budziłem się co chwilę, ona że mówiła żebym się nie martwił bo nie ma o co a ja na to, że nia mam na to wpływu.
No i jest u mnie, gada mi że mi za bardzo zależy, ona nie jest pewna.... No dobra, gada gada i się zaczęliśmy całować, ze 3 godziny tutaj już na niej leżałem i inicjowałem ruchy posuwania, no dziewczyna się zgrała, nie wierzę że nie czuła mojego penisa, oddychała.... potem siedziała na mnie i to samo (niestety w domu była babcia i siostra z koleżanką a ona jest dziewcą, ja w sumie mimo tego że mogłem kilka razy zaliczyć jakoś mi się do tego nie spieszyło więc też tego jeszcze nie robiłem. Leży potem obok mnie ja zjeżdżam po nodze, wracając zahaczam o ktok, jedną ręką szczypałem ją po sutku bo to uwielbia bo mi to powiedziała i cały jej organizm dosłownie przy tym odpływa a drugą ręką zjeżdzałem do kolana a potem do środka i do góry. Raz na 5 razy mówiła, że ręka wyżej, ale bez przekonania tak jakby ( żeby nie było, że jestem szmatą ) a to wsadzałęm rękę pod majtki od przodu i doszedłem do świeżo ogolonych włosów łonowych (dalej nie wchodziłem bo nie chciałem, i jak na początku deliktanie zabierała moją rękę, to potem pozwalała. No i dalej się całujemy, coraz bardziej masowałem ją przez spodnie po pochwie ale dalej nie pchałem tego do przodu, z nią trzeba ostrożnie. Ogólnie do tego całowania się z posuwaniem jeszcze to lizała się już niesamowicie, mega namiętnie, jak nigdy wcześniej.
I odwożę ją autem, pytam czemu ma taką nijaką minę a ona, że nie jest pewna. NO JA PIERDOLE
. Czy ktoś mi może powiedzieć o co chodzi ?
Jesteśmy umówieni na czwartek/ środę - ma dać mi znać. Mam zamiar zorganizować jej cały dzień pełen ciekawych pomysłów, które ją zbajerują ale to już moja broszka. Zakończyć masażem tyłka z olejkiem i planuję pod koniec dnia dobrać się do jej majtek (nie mówię tu jeszcze o sexie, ale palce mogą zadziałać )
Jak Laska, która sama bierze twoje ręce żeby macały jej cycki, stymuluje seks na łózku, pozwala się dotykać po pochwie przez spodnie może mówić, że nie jest pewna.
Proszę o wypowiedzenia się osób, które mają wiedzę na ten temat i mogą faktycznie doradzić.
Przepraszam za ew. literówkę, poprawiłem co mogłem.
Gratulację wytrwałości w czytaniu. 
Esej.
"A ona że ona nie jest pewna, i że mi za bardzo zależy"
"mogłem kilka razy zaliczyć jakoś mi się do tego nie spieszyło więc też tego jeszcze nie robiłem".
Gdybys myl bardziej zadecydowany wygladalo by to zupelnie inaczej, zobacz na swojego kolege ktoremu zrobila malinke, porownaj jego zaangazowanie a Twoje.
Zabierasz sie jak pies do jeza wiec sie nie dziw z laska sie tak zachowuje. To ze dala Ci pomacac cycka czy wsadzic reke w majtki, nic nie oznacza, pogrywa sobie z Toba jak z jakims leszczykiem. Wg. mnie chuja juz tutaj ugrasz z takim podejsciem, zaczal bym sie rozgladac za inna panna, zmiane nastawienia wtedy cos ewentualnie moze cos zaczniesz ugrywac
to nie ona nie jest pewna, tylko Ty nie jesteś.
No dotrwałem do końca tego eseju, ale już w połowie wiedziałem o co chodzi. Piszesz jak wielki cwaniak, ale nim nie jesteś. Piszesz, że nie chcesz bzykać, ale tak na prawdę się tego boisz, bo jeszcze tego nie robiłeś. To jest jakiś powód, boisz się pierwszego razu, stresujesz się itp. Ale taki ja czy taki ktoś inny już dawno by ruchał tą laskę na twoim miejscu, ona tego chce, ona tego pragnie. Sorry gregory, ale rozgrywasz to jak totalna pizdeczka. Jaki facet chciałby się całować godzinami z laską....... To NUDNEEEEEEEE. Ona totalnie chce żebyś ją przeleciał, ale ty sobie robisz wymówki żeby tego nie zrobić i podświadomie wszystko pierdolisz. Wali ci takie podręcznikowe shit testy, że gdybyś poświęcił godzinkę na poczytanie artykułów o przełamywaniu ostatniego oporu przed seksem to już byście dawno całą kamasutrę przelecieli. Skup się na tym i nie wierz w jej pieprzenie, że ona nie chce seksu. Jej zachowanie pokazuje, że bardzo go chce tylko musisz się przebić przez jej tarczę.
Kurwa mać, całować się z laską kilka godzin żeby dotknąć jej cycka... Jesteś chłopcze wytrwały
Wlasnie na taka osobe jak ty czekalem. Koknretnie i na temat. Czyl teraz jak przyjdzie do domu to konkretnie bez pierdolenia ?
Nie, to nie jest tak ze sie tego boje. Tylko nie moglbym uprawiac z laska do ktorej nic nie czuje, nie pociagaja mnie.
A ten moj kolega ktoremu zrobila maline przelecial laske pol roku po zwiazku. Nadal ktos twierdzi ze mam sie nim wzorowac
?
Poprawka, konkretnie Z pierdoleniem
Tylko jeden problem. Temu mojemu kumplowi jako jedyny odradzałem poprzedni toksyczny związek i do dziś jest mi wdzięczny że jako jedyny to zrobiłem. I wbrew pozorom po tym co napisałem mam bardzo silny charakter i nie lubię uległych dziewczyn, dlatego ta mi się podoba. Jak któryś z moich kumpli ma problem, przychodzi do mnie. Jak ja mam, przychodzę tutaj bo u nich rady nie zaczerpnę ;p
Przychylam się do zdania moderatora, ale w środę / czwartek wszystko się wyjaśni. Dzięki za pomoc
On jej zrobil malinke bo go o to poprosia.
Poprosiła go o malinkę. Sama kładzie ci twoje łapy na swoje nagie cycki. Ty nie lubisz uległych dziewczyn. Nie możesz jej bzyknąć. Zakładasz o niej temat na forum.
To się nie trzyma kupy.
Ok, czaje.
Przy nastepnym spotkaniu bedzie spontan
Gościu jak dla mnie nie masz silnego charakteru tylko próbujesz mieć jaja. I to czuć z kilometra. Albo działasz, albo nie. Mając tak ugraną sytuację przechodzisz do czynu albo dajesz sobie spokój i szukasz dalej. Skarpety wytłumaczył o co chodzi. No i bez obrazy, ale wpis trochę śmierdzi stulejarstwem, a facet z twardym charakterem nie ma takich rozkmin.
__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.
To może w końcu sex ?? Bo cholera będzie niepewna całe życie!
YOLO.
3/4 uzytkownikow tego forum ponizej 20 roku zycia pewnie marzy by laska ich na "film" zaprosila, a ty sie calujesz pol nocy... Jezyk cie potem nie napierdala? Albo ja przelec albo daj jej nr tel tym 3/4 o ktorych wspomnialem na poczatku, bo zaraz laska przyjdzie sie rozgrzac do ciebie zeby dokonczyc za rogiem. Swoja droga tez wytrwala:)
Edit.
Teraz dopiero przeczytalem twoj watek z przed dwoch lat. Tak z ciekawosci. Jak dalej wygladala relacja z przyjaciolka? Bo wydaje mi sie, ze chyba korzystasz z tej strony w niewlasciwy sposob
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Autor tematu miał tyle okazji do dopięcia tematu. Brak doświadczenia czasami przesłania wyraźne sygnały.
Ja jednak myślę że celowo odpuszcza w krytycznych momentach, zbudował iluzję cwaniaka/bohatera, tym czasem boi się że ich pierwszy raz okaże się nie pasujący do otoczki stworzonej przez autora. Może się boi porażki. Zresztą z jego opisu samego siebie wynika sztuczna pewność siebie, dla uważnych raczej problem niepewności autora w relacjach damsko-męskich.
Być może kiedyś mu nie wyszło, i złe myśli hamują przed rozwojem sytuacji.
Takie luźne przemyślenia, wcale tak być nie musi.
Pozdrawiam