witam! Na początku muszę przeprosić, że piszę tutaj będąc dziewczyną ale na stronie bywam regularnie od dawna i dochodzę do wniosku, że tylko Wy możecie mi pomóc.
Napiszę kilka słów o sobie bo wydaje mi się to dość istotne. Mam 20 lat, jestem studentką i jestem dziewicą (mój przyjaciel smieje się, że to jak jednorożec)
.
Mój problem wygląda tak: od kilku miesięcy spotykam się z chłopakiem, poznanym w klubie. Strasznie pociąga mnie fizycznie, w rozmowie tez radzi sobie całkiem nieźle. Chcę się z nim przespać. Powiedziałam mu o tym. Ogólnie każde spotkanie jest ok. Miło się rozmawia, macanko, pozwalam mu na prawdę na dużo (biorąc pod uwagę jak wstydliwą osobą jestem). Ale po każdym spotkaniu on milczy. Nie odzywa się do następnego spotkania. Spotykamy się dwa razy w tygodniu. Czasem mniej. Za każdym razem dochodzi do macanka i na tym się kończy. Chciałabym żeby on odzywał się do mnie po spotkaniach bo taki całkowity chłodnik nie jest ok. chciałabym też żeby nasze spotkania nie były tylko "fizyczne". Myślicie, że jest to jeszcze możliwe? Czy teraz to ja wpadłam w rame i już zawsze będę dla niego dziewczyną do macanka? Jak Wam się wydaje? Jak to wygląda z Waszej perspektywy? Co mogę zrobić? Mogę cos zrobić żeby wydostać się z ramy?
A i jeszcze jedno pytanie
. Myślicie, że meżczyzna może poczuć coś do kobiety dzięki temu, że jest z nią blisko cieleśnie? (Nie wiem jak to nazwać
).
ok, dziękuje bardzo!
Od razu dodam kolejne pytanie. Jeśli dziewczyna proponuje spotkania równie często jak chłopak, to już się narzuca? Ja nigdy nie respektowałam zasady: dziewczyna nie może pierwsza... To źle? Jak to wygląda z Waszej perspektywy?
Zaproponuj łyżwy, potem spacerek, kawę/czekoladę gorącą - tzn same łyżwy zaproponuj a potem naturalnym tokiem gdzieś aż chce się coś wypić. Rozmawiajcie dużo na różne tematy, pasjach itp.
Zobaczysz czy dobrze mu się z Tobą rozmawia, poznaj go lepiej.
Zgadzam się z przedmówcą. Coś w tym jest, gdy coś przychodzi łatwo to szybko nam się to nudzi. Daj mu pole do popisu, niech też się postara i czasami wychodzi z inicjatywą.
Czyli teraz powinnam zaczekać, aż zaproponuje spotkanie, a kiedy to zrobi zaproponować miejsce w którym jest czas raczej na dobrą zabawę niż na dotyk? Dobrze rozumiem?
w którym jest czas na ROZMOWĘ...
ciekawe, dlaczego nie ma potrzeby konwersacji z Tobą... Nie zastanawia Cię to?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
he he he.... sam jestem zielony na tym forum, ale wybacz, muszę Cię sprowadzić trochę na ziemię...
ale najpierw spytam o kilka rzeczy.
-czy jesteś atrakcyjna fizycznie?, nie odpowiadaj - "chyba, nie wiem, przecietna" czy coś w tym stylu. opisz się troszkę.
jak wygląda wasza relacja DOKŁADNIE? nie chcę być złym apostołem, ale piszesz tak , że nie wiadomo, jakie sygnały daje Ci ten gość, a tylko z tego może wyniknąć, czy chce cię tylko "puknąć", czy jet prawdziwym facetem, i , też, chce cię "puknąć", ale zależy mu też na tobie.
sorki, jeżeli jestem zbyt bezpośredni.
mam 172 cm wzrostu, 60 kg, piersi i tyłek też mam
mam bardzo jasą karnacje, niebieskie oczy i takie chyba kasztanowe włosy. Nigdy nie byłam mega pięknością ale też nigdy nie narzekałam na brak zainteresowania. Tak myślę.
Nasza relacja, spotykamy się zazwyczaj u mnie, oglądamy film, jemy coś, dużo się śmiejemy, dużo całujemy. Poznałam jego kumpli, w sumie nie wiem czy to istotne. Czasami rzuca coś w stylu "moja siostra to Cię polubi". Czasem powie do mnie kochanie. Ale kiedy próbuję rozpocząć poważną rozmowe szybko zmienia temat. Kiedyś rzucił tekstem, że on sie nie zakochuje i teraz czas na zabawę. Spotykamy się od 4 miesięcy, początkowo rzadko, raz na dwa tygodnie. Teraz średnio dwa razy w tygodniu. Nie wiem co mam więcej powiedzieć:)
Dla mnie piłka jest prosta jeśli odbyliście kilka spotkań i praktycznie wszystkie były z Twojej inicjatywy, to chłopak ma wy****ne.
ok. już wiem sporo. ale...
cnota, to nie worek złota, jak mówił mój dziadek. jesteś dziewicą, i nie wiem, jakie masz podejście do pierwszego razu - tu też mogłabyś coś napisać. obiecuję ci coś odpowiedzieć, bo juz mam pewne przemyślenia...
Jak dla mnie, to troszke za łatwo mu poszło i stąd cały kłopot
Porób mu trochę P&P, zrób coś aby poczuł się zazdrosny, pokaż mu, że masz swoje wymagania, np: "Lubię romantycznych chłopaków. Wiesz, takich którzy potrafią mnie czymś zainteresować". Kobiety są w tym dobre i napewno potrafisz, tylko nie myśl o tym wszystkim, nie myśl o nim. Spraw, żeby on myślał o Tobie. W tym cały szkopuł
Powodzenia.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
A myślałem że kobiety mają wrodzone zagrywki typu P&P bądź walenie shit testów a jednak w tym przypadku okazuje się inaczej
moze to shemale
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
wiesz co , tak samo jak sa zjebane kobiety sa zjebani faceci, sam mam kilku kolegow, ktorzy spotykaja sie z ladnymi dziewczynami, a mimo to nie chca pojsc z nimi do lozka - a wiesz dlaczego ? bo boja sie ze nawala, ze sie nie sprawdza.. a wtedy ich "image" runie w gruzach.
Sprobuj sie z nim po prostu spotykac i zoaczyc jak to wydzie, a rozkimny typu - a moze powinnam to , czy tamto, a moze on powinien to ... odloz na bok
jak sie za bardzo starasz to ci nie wyjdzie.
powodzenia
))
btw. mysle ze on jest praiczkiem , ktory udaje pewnego siebie. bo ja sobie nie wyobrazam takiej sytuacji...
Może powiem to brutalnie.. ale wg mnie chłopak zrobił z Ciebie zabaweczkę. Jeśli się nie odzywa, to zapewne nie traktuje Cię poważnie. To tylko moje zdanie, reszta członków portalu może się nie zgadzać, ale tak to widzę.
Impossibilium nulla obligatio est
zgadzam się z Nav. i powiem ci jedno - sytuacja jest skomplikowana, bo jesteś dziewicą - każdej innej wiedziałbym, co doradzić:) i teraz słuchaj uważnie. sex to nie arka przymierza z "poszukiwaczy zaginionej arki" . pociąga cię ten gość , i czujesz, że będzie ci z nim świetnie - ok! przeleć go! ale, kurwa, nie rób z niego księcia na białym rumaku, on tylko zerwie ci pajęczynkę, otworzy drzwi , do poznawania samej siebie , ktoś to musi zrobić, a w twojej sytuacji jest najważniejsze, żeby zacząć uczyć się czerpać jak NAJWIĘKSZĄ przyjemność z sexu. z tego co piszesz... wychodzi, że gość nie jest zainteresowany związkiem, czy cos w tym stylu. pewnie ma jakieś doświadczenie i jesteś po prostu kolejną dziewczyną, którą poznał. przelec go, zapomnij o nim jak najszybciej, jeżeli nie będzie ci odpowiadał i spełniał twoich wyobrażeń, nie pisz postów typu "co teraz " itd. jak już usiądziesz na nim, albo pod nim się polożysz, będziesz wiedziała, co lubisz i czego potrzebujesz, i zaczniesz tego szukać, i o to właśnie chodzi. mam nadzieję, że pomagam choć trochę, chociaż opieram się tylko na swoich przemyśleniach z czasu, jak byłem prawiczkiem. jak chcesz pogadać to wal na gg - 12317588.
Po prostu mu daj, zrobisz to z facetem który przynajmniej podoba się tobie fizycznie. Więc nawet jak odejdzie będziesz miała świadomość że twój pierwszy to było ciacho. I przestańcie marzyć o idealnym pierwszym razie, taki filmowy naprawdę rzadko się zdarza. Liczy się późniejsze życie seksualne.
Jak by faceci się tak przejmowali z kim i gdzie i czy ten pierwszy raz był cudowny.
Ja to po pijaku, na stojaka, z niezbyt urodziwą koleżanką
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Z jednym się zgodzę, facet któremu dały pierwszy raz, facet zapamiętany na zawszę.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Hmm, chłopak się boi, że zadanie go przerośnie lub za łatwo mu poszło i stracił pociąg seksualny do ciebie albo on nie ma potrzeby spania z kobietą z przyczyn zdrowotno/psychicznych. Zauważyłaś czy on się w ogóle podnieca, czy ma wzwód?
Ja myślę, że go pociągam. Z tym, że bardziej chodzi mi o to, ze ja chciałabym zbudować z nim "normalny" związek, a nie taki oparty na samej fizyczności. Bo z tym na prawdę nie ma problemu
.
Taaaak, ja zrozumiałem co innego:
czw., 2012-12-06 14:35
"Chcę się z nim przespać. Powiedziałam mu o tym."
sob., 2012-12-08 20:30
"chciałabym zbudować z nim "normalny" związek, a nie taki oparty na samej fizyczności"
Z tego co napisałaś w czw wynikało jednoznacznie, chcesz sexu z nim.
Achaaa, czyli to w tym pytaniu było ukryte sedno, chyba tak specjalnie na samym końcu postu, dla nie poznaki
"A i jeszcze jedno pytanie Wink. Myślicie, że meżczyzna może poczuć coś do kobiety dzięki temu, że jest z nią blisko cieleśnie? (Nie wiem jak to nazwać Smile)."
Tak może, jak również z powodu, że dobrze gotujesz. Chcesz normalnego związku, bądź sobą, nie kalkuluj kto pierwszy i częściej kogo zaprasza, to jak w gimnazjum. Gdy tylko wyczujesz, że on leci za bardzo w kulki olej, sama też nie pogrywaj za ostro. Resztę informacji na temat stworzenia normalnego, zdrowego związku znajdziesz na tej stronie bez problemu, tylko filtruj dobrze informacje. Osobiście polecam blogi MrSnoofiego.